Dodaj do ulubionych

operacja przed nami...

23.01.13, 22:28
Jestem zrospaczona, przez 4 lata Ola miała już dobre ciśnienie i nie brała kropli, aż tu nagle znowu szok. Dzisiaj wróciłyśmy ze szpitala, po wczorajszym badaniu w znieczuleniu ogólnym- gdyż żaden pomiar nie wyszedł ze względu na oczopląs- okazało się że przy dwóch rodzajach kropli ciśnienie jest katastrofalne OL 36, OP 20,6. We wtorek ma mieć trabekuloktomię z mitromycyną. Może Wasze dziecko miało taki "zabieg" napiszcie proszę jak to wygląda i co dalej.
Obserwuj wątek
    • izi66 Re: operacja przed nami... 23.01.13, 22:57
      Cześć,
      moja Patrycja (w maju kończy 3 latka)ma jaskrę wrodzoną, miała ciśnienie 40 i 50 po urodzeniu, dlatego była operowana w 1 i 2 miesiącu życia i miała viscotrabekulektomię, to taki zabieg, gdzie udrażnia się przetokę przez którą ciecz wodnista może wydostawać się z przedniej komory oka. Zabiegi te udały się wtedy, ale jest do tej pory na kroplach obniżających ciśnienie. W listopadzie byliśmy u prof. Prosta na kontroli, ciśnienie było w porządku, ale w dokładniejszych badaniach wyszło,że prawa gałka jest większa od lewej co mógł spowodować wzrost ciśnienia. Kiedy, nie wiemy,bo w przypadku Patrycji ciśnienie kontrolujemy co 2 miesiące. Prof. przepisał silniejsze krople Travatan zamiast Betamannu 0,1% i stosujemy je 2 miesiące. W styczniu Patrycja dwa razy powiedziała,że boli ją prawe oczko i pojechaliśmy do Łodzi zmierzyć ciśnienie i w lewym oku jest dobre, a w prawym lekarka stwierdziła ok 22-24 i dała do tego oczka jeszcze jedne krople Betamann 0,3%, bo mówi,że u małych dzieci są skuteczniejsze niż Travatan, ale powiedziała,że też może być potrzebna kolejna operacja...:(, bo u małych dzieci często nie kończy się na jednym takim zabiegu tylko trzeba go powtarzać. Teraz w pon. jedziemy po 1,5 tyg. zakrapiania tych nowych kropli na pomiar-zobaczymy czy ciśnienie spadło. 9 lutego mamy operację u prof. Prosta, ale plastykę źrenicy prawego oka i nie wiem czy prof. podjąłby się też drugiej operacji od razu czy sam musiałby jeszcze zmierzyć ciśnienie? Czekam do poniedziałku i jeśli ciśnienie nie spadnie to będę do niego dzwonić i pytać...
      A jakie miałyście krople na obniżenie? Czy Ola jakoś sygnalizowała jego wzrost?Czy wyszło to w przypadkowych badaniach? Gdzie operujecie???
      • asiak2007 Re: operacja przed nami... 24.01.13, 21:42
        Ola brała dopiero po tych 4 latach -od 15 grudnia 2012r Betoptic S , bo ciśnienie skoczyło ale to w sumie ja caly czas trzymam rękę na pulsie i Ola ma częste badania ciśnienia, a jak już zauważyłam że oczko jest coraz bardziej zadrażnine i na mój palec twarde bo cały czas je macam to poprosiłam dr o konkretniejsze badania, ale one i tak nie były miarodajne bo przeszkadza oczopląs, i od tego 15 do następnej wizyty 15 stycznia nic się nie zmieniło w twardości po kroplach, dr dołożyła Trusopt i dała skierowanie do szpitala na dalszą diagnostykę. 18go byliśmy już na badaniach ale ze względu na oczopląs okazało się że będzie narkoza. No i przy dwóch lekach w narkozie wynik był 36, fakt ma grube rogowki ale to i tak dużo za dużo. Operujemy we Wrocławiu na Borowskiej, będzie operowala dr Turno. Mieliśmy już doczynienia z tą dr. Ona zdiagnozowała u Oli wtorna jaskrę w wieku 8mcy, to było tez po mojej interwencji bo Ola miała światłowstręt i bardzo łzawiła. Mam dobre doświadczenia z Panią dr, a poza tym jest że tak powiem z polecenia więc zdamy się na Nią i wszystko w rękach Boskich- musi być dobrze- sama się już pocieszam. A teraz do czasu operacji dostała Diuramid 3x 1/2tabl i Combigan 2x, wygląda że jakby ciut miększe to oczko jest, ale zobaczymy
    • sic1982 Re: operacja przed nami... 24.01.13, 08:47
      Moja mała jest po trabekulektomi oka Prawego ciśnienie spowodowane było przez zaćme u nas krople nie zbiły ciśnienia wykonano jej trabekulektomie z wycięciem rąbka tęczówki gdzie ucieka płyn. Po zabiegu ciśnienie natychmiast spadło - jednak za kilka dni znowu się zwiększyło. Dopiero po usunięciu zaćmy cisnienie się uspokoiło.

      Ostatnio byłyśmy we wrześniu na badaniu w znieczuleniu i okazało sie, że oko lewe ma zbyt wysokie ciśnienie już chcieli jej włączyć krople - jednak ktoś mądrzejszy chyba nasza Pani doktor zleciłą zmierzyć grubość rogówki (badanie nazywa sie chyba Pachymetria) i okazało się, ze w tym oku jest grubsza i zniekształa wynik ciśnienia. Na szczęście w chwili obecnej mamy ciśnienie w normie oko po trabekulektomi jest większe bo tam mielismy cisnienie ok 50 - ale teraz już nie jest to tak bardzo widocze. Tym okiem prawym widzi lepiej niż tym bez trabekulektomi.
      Mam nadzieję, ze wam cisnienie spodanie i nie bedzie trzeba mieć operacji.
      • asiak2007 Re: operacja za nami... 02.02.13, 20:45
        no i po... oczywiście jakby to było gdyby obyło się bez komplikacji??? ma hipotomię i co za tym idzie krwiaka i odłączenie naczyniówki, podobno można to odwrócić, zobaczymy, macie doświadczenia....? jestem załamana bo nie widzi na to oko i ustawiło się w totalnym zezie, to podobno też minie, bo bierze 5x dziennie atropinę no i ten krwiak i za niskie ciśnienie to powodują, jak to człowiek doświadczony przez los-widzę już najczarniejszy scenariusz, no i do tego długo nie nacieszyliśmy się soczewkami, bo raczej musimy je oddać gdyż pani dr raczej wyklucza możliwość noszenia ich w przyszłości
        • onunka Re: operacja za nami... 04.02.13, 18:33
          Joasiu nawet nie wiem o czym napisałaś(i chyba wolałabym żeby tak zostało:) ) jednak mocno trzymam kciuki za Oleńke i mam nadzieje,że wkońcu przestanie sie Wam tak wszystko komplikować.Nie martw sie,skoro lekarze twierdzą że wszystkie te "gratisy po-zabiegowe" miną to tego sie trzymaj! Pozdrowienia dla Ciebie i Małej!Napisz jak z tym oczkiem jak sie wszystko unormuje.

          mama Kamila
        • malgosie Re: operacja za nami... 04.02.13, 21:20
          Witaj,
          Z tego co wiem gwałtowne obniżenie ciśnienia występuje dość często po operacjach przeciwjaskrowych i raczej powinno się unormować. Nasza Ada po każdej operacji miała wylewy w ciele szklistym, które z czasem się wchłonęły. Zeza po operacji też przeszliśmy. Nie wiem jedynie co wiąże się z odłączeniem naczyniówki. Żeby zwiększyć szansę na wchłonięcie krwiaka podawaj małej duże dawki witaminy C i rutynę, które przyśpieszają wchłanianie. My podawaliśmy małej przez kilka tygodni. Bądź dobrej myśli. Czy lekarze wyjaśnili Ci dlaczego oczko nie widzi? U nas było to w zasadzie oczywiste, że z powodu wylewu.
          • asiak2007 Re: operacja za nami... 07.02.13, 20:08
            o widzisz dziękuję za radę z wit C nawet o tym nie pomyślałam, tylko zastanawiam się czy Oli można podawać jakieś większe dawki bo ma piasek w nerkach....Teraz ma żółte to oczko, podobno krwiak się wchłania, na wczorajszej kontroli dr-ki nie zauważyły pogorszenia co jest dla mnie plusem samym w sobie, zmniejszyły krople z 5 do 4 razy. Małgosiu- nie widzi z powodu tego krwiaka i atropiny w dużych ilościach, bo i antybiotyk i atropinę miała 5x a teraz 4x, w środę kolejna wizyta kontrolna. Odłączenie naczyniówki jest podobno odwracalne...pożyjemy, zobaczymy
            • malgosie Re: operacja za nami... 07.02.13, 23:36
              Nie wiem czy są jakieś przeciwskazania do podawania witamyny C przy problemach z nerkami. Wiem jedynie, że nie można jej przedawkować bo w nadmiarze jest wydalana.
              Jeżeli krwiak się wchłania to już dobra wiadomość. Trzymam kciuki za Olę. Mam nadzieję, że w przeciagu kilku tygodni wszystko się unormuje a po krwiaku nie będzie śladu.
              • asiak2007 Re: operacja za nami... 13.02.13, 22:47
                po dzisiejszej wizycie mogę powiedzieć że odłączenie naczyniówki jest faktycznie odwracalne, bo jest lepiej, Ola widzi też już lepiej i nie ma tego masakrycznego zeza co zaraz po operacji, krwiak się wchłania- oko jest bardzo żółte, ma baaaardzo dużo kropli sterydowych i maść, żeby ta przetoka nie zarosła, ale ogólnie znosi to bardzo dobrze. Następna kontrol za 2 tygodnie.
                No i ja już się trochę uspokoiłam, mam nadzieję że będzie dobrze.....
                • mia80 Re: operacja za nami... 14.02.13, 08:23
                  Obie jesteście bardzo dzielne. Trzymam za was kciuki! Musi być dobrze!
                • asiak2007 Re: operacja za nami... 14.04.13, 18:37
                  Trochę czasu minęło i nic nie pisałam, żeby nie było różowo to po podleczeniu pooperacyjnym zrobiło się owrzodzenie na rogówce w tym oku, pożegnaliśmy soczewki, odtrącili nam 200zł więc chyba warto było spróbować, ale i tak na razie przez najbliższe pół roku czeka nas leczenie 4x dziennie 4 rodzaje leków- to jest koszmar....ale kropię, podaję maść i mam nadzieję że będzie dobrze. Cieszę się też że Ola nie jest typem płaczka i dość dzielnie znosi wszystkie te zabiegi. Nastepna wizyta w szpitalu 24 kwietnia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka