Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc, rak płuc!!!

13.07.10, 16:16
U mojej Mamusi zdiagnozowano dzisiaj raka płuc, nie wiem co o tym wszystkim
myslec, bo byly robione badania kontrolne i w oglle i nie wiem jak to jest
mozliwe, ze nie zostalo to wykryte wczesniej, tym bardziej, ze Mama w tym roku
miala już 2 przeswietlenia pluc i wszyscy mowili, ze wszystko jest ok. Jestem
zalamana... Proszę o odpowiedz czy ktoś mial podobny przypadek i czy jest
bardzo zle... W tomografii wyszlo, ze w nadbrzuszu po stronie lewej, w linii
pachowej środkowej, widoczny guz o wym. 57x43x36 mm, nie związany z przewodem
pokarmowym ani narządami miąższowymi - meta do otrzewnej?
Wątroba powiększona długości 195mm, usiana licznymi ogniskami meta o średnicy
do 60 mm. Powiększone obydwa nadnercza: prawe o wym. 47x32mm, lewe o wym.
25x18mm. W płacie górnym płuca prawego, prześródpiersiowo, w przyleganiu do
VCS, tchawicy i łuku aorty, widoczny guz o wym. 50x42x52mm, prawdopodobnie
ognisko pierwotne. Obustronnie w płucach liczne ogniska meta o średnicy do 12mm.
Powiększony węzeł chłonny w śródpiersiu przy aorcie wstępującej, długości 39mm.

CZY KTOŚ ZNA DOBRYCH LEKARZY Z BYDGOSZCZY?? BARDZO PROSZĘ O NR TELEFONÓW!!!
Obserwuj wątek
    • anna.wasil Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 13.07.10, 22:46
      Bardzo Ci współczuje nie jest dobrze.Z tego co napisałaś meta-czyli przerzuty są
      na większości organów.Co powiedzieli lekarze,co proponują?Chemie czy leczenie
      paliatywne ?
      • k111 Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 14.07.10, 14:40
        niestety u mojego znajomego też na prześwietleniach płuc nic nie
        było a okazało się że ma już przerzuty do mózgu i dopiero wtedy
        zaczeli szukać gdzie jest guz pierwotny, weszło dopiero na
        tomografie.
        Trzymam kciuki może chociaż chemioterapię paliatywną można podać co?
        Mój tato już 2 lata ma chemioterapię paliatywną.
      • abetina Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 14.07.10, 15:18
        Witaj. Jest mi szczerze przykro, że ta okrutna i podstępna choroba zaatakowała
        Twoją mamę. Pewnie czytałaś na necie o raku płuc, że jest jednym z najgorzej
        rokujących.
        Wydaje mi się, że rozumiem co przeżywasz obecnie, bo ja podobnie czułam się w
        październiku zeszłego roku, gdy mojej mamie postawiono diagnozę -
        drobnokomórkowy rak płuc z przerzutami do nadnerczy.
        Nie wiedziałam co, jak, gdzie.... Może Ci moje doświadczenie chociaż w części
        będzie dla Was pomocne:
        Zarejestruj mamę do poradni chemioterapii /bo jest jeszcze chirurgia i
        radioterapia, ale według mojej wiedzy, Twoja mama z pomocy tych specjalistów
        raczej nie skorzysta/. Nie wiem jak to się odbywa w Bydgoszczy, bo każde Centrum
        Onkologiczne funkcjonuje troszkę inaczej, ale w moim mieście poradnia
        chemioterapii czynna jest tylko 2 razy w tygodniu a na wizytę trzeba umawiać się
        z 2 tygodniowym wyprzedzeniem. Takie 2 tygodnie to jak lata oczekiwania! W
        konsekwencji i tak chodziłam z mamą prywatnie. Zanim tam trafiłam szukałam jak
        opętana dobrego specjalisty, trafiłam do torakochorurga, co w ogóle mijało się z
        celem, bo nie było szans na wycięcie guza (u Twojej mamy też tak będzie m.in. ze
        względu na przerzuty do innych narządów). Dlatego sądzę,że powinnaś zacząć od
        chemioterapeuty.
        Nie jest powiedziane, że mama będzie miała podawaną chemię, ale tam chyba należy
        zacząć. I pytać o wszystko lekarza!
        Dużo informacji zdobyłam na tym forum, czytając m.in. zarchiwizowane wątki.
        Polecam, bo wielokrotnie to dodawało mi sił.
        W razie wątpliwości, pytaj na forum. Są tutaj życzliwe osoby z różnym
        doświadczeniem (bo każda choroba przebiega inaczej) i z pewnością podzielą się
        swoją wiedzą, by pomóc.
        Pisz, jak mama, jak się czuje.
        Pozdrawiam i ściskam.
        • gosia-ab90 Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 15.07.10, 21:09
          Dziekuje bardzo za odpowiedzi, szukam ciagle roznych informacji, zeby jak
          najlepiej pokierowac tym wszystkim. Wierze, że Mama ma bardzo silny organizm, od
          20 lat nie chorowala nawet na katar... dziś przyjeli ja na oddzial chorurgii
          klatki piersiowej i nowotworow, jutro brachioskopia, w poniedzialek biopsja
          wątroby. Dziwne było to, ze na skierowaniu do szpitala bylo napisane, ze rak w
          plucu jest nieokreslony lub nieznany. Wierze, że da sie cos z tym zrobic, bo
          musi sie udać!
          • issia3107 Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 15.07.10, 22:13
            Zycze wam duzo sily w walce z ta paskudna choroba.
            • majagor Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 22.07.10, 15:01
              Jeśli nadal poszukujesz chemioterapeuty to gorąco polecam dr Tujakowskiego. Jest on ordynatorem chemioterapii w CO Bydgoszcz - przyjmuje tam także w przychodni, ale kolejki...
              Lepiej chyba byłoby wybrać się na konsultację do prywatnego gabinetu - ul. Gdańska 5, rejestrować można się telefonicznie: 052 322 02 09 - mam nadzieję, iż numer ten jest nadal aktualny.

              Życzę dużo sił i powodzenia!
              • majagor Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 22.07.10, 15:15
                Jeśli o wątrobę chodzi...
                Polecam chirurga transplantologa: dr Słupskiego - podejmuje się najtrudniejszych operacji, jest specjalistą od wątroby. Cudowny człowiek. Pracuje w szpitalu im. A. Jurasza na oddziale transplantologii - zresztą cały ten oddział jest pełen świetnych specjalistów. Moja mama była operowana przez dr Słupskiego już dwa razy, tylko i wyłącznie dzięki tym operacjom nadal żyje.
                Warto się wybrać także do szpitala wojskowego na konsultację do prof. Leksowskiego [chyba dobrze pamiętam nazwisko] w sprawie termoablacji. O ile zmiany na wątrobie nie są duże i nie ma ich zbyt wiele pewnie można by wykonać ten zabieg.

                Mogę podać na maila numery telefonów do sekretarek obu lekarzy.
    • sp9tcu Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 28.07.10, 21:41
      Co tam u mamy
      • gosia-ab90 Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 21.09.10, 20:03
        moja najkochansza Mama niestety zmarla 30 lipca... swiat mi sie zawalil... do konca wierzylam w cud... a teraz nie potrafie nawet z tym wszystkim zyc... nawet nie wiem co mam zrobic ze swoim zyciem, jak mam wrocic na studia, skoro nie jestem w stanie do tej pory normalnie funkcjonowac...
        • ala1979 Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 21.09.10, 21:39
          Wspólczuje Ci:(((
          Mojej mamy nie ma już prawie pół roku a ja dalej nie moge sie pozbierac.
          Trzymaj się.
          • mama.rozy Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 22.09.10, 12:58
            nigdy nie jest łatwo przyjąc stratę kochanej osoby,tym bardziej,jeśli się cały czas miało nadzieję na wyleczenie...
            moze to nie będzie zbyt mądre,ale ból musi byc,żeby potem mógł zniknąc.strata boli.przez jakiś czas nie będzie dobrze,bo będzie 1 listopada,potem święta...wiem,bo sama przeżywałam stratę kogoś bliskiego,a potem miałam w hospicjum wiele kontaktów z rodzinami osieroconymi...
            jeśli myślisz,że przydałaby Ci się jakaś fachowa pomoc,poszukaj najbliższego hospicjum,skontaktuj się tam z psychologiem.
            i pisz tutaj,nie jesteś sama...
        • anna.wasil Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 22.09.10, 17:19
          Bardzo mi przykro.Współczuję Ci z całego serca.Mój świat runął 17.04 kiedy odszedł Tatuś.Musiałam sie pozbierać dla córki dla mamy.Jest bardzo ciężko,ale musisz dać radę.Mamunia na pewno nie chciałaby abyś zawaliła swoje sprawy.Zrób to dla Niej.Pamiętaj Nasi bliscy dalej są Nami.
    • izapela3010 Re: Proszę o pomoc, rak płuc!!! 22.09.10, 20:11
      Gosiu bardzo Ci współczuję. Trudno uwierzyć, ze ta choroba tak szybko pokonala Twoją mamę. Musisz teraz pomysleć o sobie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka