Dodaj do ulubionych

Przerzuty do watroby :(

04.02.11, 17:21
Nie tak dawno opisywalam historie mojej mamy a potem radosc ze CHYBA sie udalo pokonac raka,niestety radosc trwala jedynie 3 miesiace...

Dla przypomnienia wklejam to co juz pisalam...

Mama ma 62 lata.
Trafila do szpitala po dluuugiej tulaczce od jednego lekarza do drugiego.
Raz miala wrazenie ze boli ja jajnik,raz ze nerka innym razem ze cos z
pecherzem. Nie chudla,nie miala zlych wynikow krwi.
W koncu chirurg do ktorego trafila skierowal ja na tomografie.
Okazalo sie ze ma cytuje "rozlany wyrostek" ale ze miala tez zaplanowana
kolonoskopie,ktora wykonala to okazalo sie ze to "chyba" nie wyrostek.

Zostala operowana.
Na rozpoznaniu wpisano guz katnicy. Operowana okolica :jelito grube,otrzewna
scienna.

Wycinek pobrano do badania histopatologicznego.
Oto wynik:

Adenocarcinoma partim mucinosum G3

Na wyniku widnieje tez odnosnie wezlow chlonnych:

dla 1 wezla chlonnego : adenocarcinoma metastaticum

dla 7 wezlow chlonnych : adenocarcinoma metastaticum infiltratio telae adiposae.

To bylo a teraz jest....
Wynik TK z 02.01.2011

Watroba powiekszona 16 cm,w jej obrebie liczne ogniska patologicznego wzmocnienia wielkosci od 2 do 5 cm,przemawiajace za zmianami o charakterze meta.
We wnece watroby widoczne sa kuliste struktury wielkosci do 23 mm,tworzace pakiet w plaszczyznie poprzecznej wielkosci 50#51 mm,ciagnacy sie na odcinku dl 83 mm,odpowiadajacy pakietowi wezlowchlonnych.
Okoloaortalnie na wysokosci odejscia naczyn nerkowych widoczne sa wezly chlonne wielkosci do 2 cm.
W tkance tluszczowej uwidoczniono guzkowe zageszczenia,niehomogenne,wielkosci do 16 mm,najpewniej o przerzutowym charakterze.
W tkankach podskornych okolicy brzucha widoczne sa guzkowe zageszczenia wielkosci do 17 mm.

Podsomowanie :

Zmiany przerzutowe w watrobie oraz powiekszone wezly chlonne okoloaortalnie oraz we wnece watroby.
Pojawily sie zmiany guzkowe w tkance tluszczowej miedzyjelitowej.
calosc obrazu przemawia za progresja.

Mama dostala zoltaczki mechanicznej,goraczkuje,szczegolnie wieczorem do 38 st.
Nie ma apetytu. Poza tym narazie daje rade fizycznie ale psychicznie jest zalamana,a ja z nia...

Zastanawiam sie ile czasu nam zostalo?

Jak choroba bedzie dalej postepowac?

Zaproponowano jej radioterapie od 14 lutego,ale szczegolow jeszcze nie znamy,tylko czy to cos da? Mama juz w to nie wierzy,szczerze mowiac ja tez nie...

czuje sie zle,zagubiona i wsciekla jestem ze to wszystko ie tak mialo byc.
Boje sie.
Obserwuj wątek
    • 1_zly_pies Re: Przerzuty do watroby :( 04.02.11, 20:58
      czarodziejko nie jest dobrze. moja mama po wystąpieniu żółtaczki mechanicznej miała wykonywany zabieg udrażniania przewodów żółciowych, Zabieg się udał, żółtaczka zaczęła schodzić. Niestety jest to jeden z objawów regresji i rozsiania choroby. 1,5 miesiąca po żółtaczce moja mama zmarła. Oczywiście u Was może byśinaczej ale różowo nie jest. Trzynaj się, pozdrawiam
      • czarodziejka000 Re: Przerzuty do watroby :( 05.02.11, 09:06
        Tylko czy ta zoltaczka to zatkane przewody zolciowe? Napisalam mechaniczna,bo nic innego nie przychodzi mi do glowy,ale nigdzie nie znalazlam w wyniku informacji ze przewody sa niedrozne.Lekarze nic nie wspominali o udraznianiu... A jesli to nie sa niedrozne przewody,to moze to byc efekt samego guza w watrobie? Wtedy zoltaczka zostanie juz do konca?
        • 1_zly_pies Re: Przerzuty do watroby :( 05.02.11, 20:37
          żółtaczka u Twojej mamy to na pewno efekt rozrastającego się guza. W wątrobie też są drogi żółciowe i pewnie zaczęły być modelowane guzem. Co dalej można zrobić nie wiem, nie jestem lekarzem. Popytaj o badanie ercp, wiem , że też jest możliwość wstawienia takiej rurki, która wychodzi na zewnątrz poprzez powłokę brzuszną i tą rurką jest odprowadzana żółć. Są tez takie wypadki, że już dróg żółciowych nie można odbarczyć. Popytaj lekarza prowadzącego mamę, na pewno Ci odpowie. A wysoki poziom bilirubiny jest niestety w dłuższym okresie zabójczy dla organizmu.
          • kosia88 Re: Przerzuty do watroby :( 05.02.11, 21:17
            Czarodziejko tak bardzo chciałabym powiedzieć Ci że będzie ok.... trzeba mieć jednak nadzieję.... Mój tato miał podobnie jak Twoja mamusia - guza jelita grubego Myśleliśmy że został wykryty w porę ponieważ nie stwierdzono żadnych przerzutów - ani odległych ani w węzłach Było ok do roku.... dostał żółtaczki i okazało się że ma przerzuty do wątroby a szczegółowiej do wnęki wątroby Próbowano odbarczyć drogi żółciowe trzykrotnie - za trzecim razem udało się .... ale wątroba już nie podjęła pracy.....Od postawienia diagnozy żył 6 tygodni - miał 65 lat
            Czarodziejko - może sytuacja Twojej mamy jest inna i taką mam nadzieję dlatego walcz, dopytuj się, niech lekarze dają choć cień szansy Jeśli nie - musisz przygotowana być na to że mamusia będzie z dnia na dzień coraz słabsza Będziesz musiała poprosić o pomoc hospicjum domowe jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś Cieszcie się każdym dniem No i dużo siły Ci życzę Daj znać jak z mamą Pozdrawiam
    • tomaszbanas Re: Przerzuty do watroby :( 12.02.11, 14:20
      Witam, trzymaj się i spędzaj jak najwięcej czasu z mamą. U mojej teściowej stwierdzono liczne ogniska meta na wątrobie, lekarka przepisała 6 chemii, które ona przyjęła..... przerzuty stwierdzono 05.01.2010 roku..........w dniu 05.07.2010 roku był jej pogrzeb.
      Ostatnimi objawami była senność lekarze nazywali to śpiączką wątrobową.......dzięki Bogu nie miala mocnych bóli
      Trzymaj się
      • czarodziejka000 Re: Przerzuty do watroby :( 17.02.11, 04:37
        Wrocilam po paru dnich pobytu od mamy...
        Mama mimo kiepskiego samopoczucia i nijakich wynikow ciagle ma nadzieje ze leczenia choc troche pomoze,ja zreszta tez,ze moze uda sie udroznic przewody zolciowe wewnatrzwatrobowe.
        Wczoraj rozpoczela radioterapie paliatywna w sumie ma miec 10 razy naswietlania. Przed kazdym razem dostanie kroplowke (jak ona to mowi: "na wzmocnienie" ;) i lek p/wymiotny dozylnie) Zauwazylam ze podbudowala sie psychicznie :)

        Martwi mnie ze jestem od niej tak daleko.
        Raz wydaje mi sie ze czas leci wolno,a raz ze za szybko....
        Teraz mi sie dluzy,bo 27 lutego mamy chrzciny i zaraz po nich wyjezdzam z dziecmi do mamy na dluzej. Juz bym chciala zeby byl 28....
        • czarodziejka000 :# 15.03.11, 21:36
          Mama zmarla 7 marca.
          Dziekuje za to forum,bo dzieki temu wiedzialam czego sie spodziewac.
          Pozdrawiam i zycze sily.
          • mama.rozy Re: :# 15.03.11, 21:50
            +
            trzymaj się dzielnie
            jakby co,to pisz
            • koziorozec1979 Re: :# 19.03.11, 01:12
              Serdecznie współczuję
              zaglądaj tu czasem-kontakt z tymi,którzy rozumieją co czujesz pomaga
              • slodkaminka Re: :# 19.03.11, 09:28
                czarodziejko, bardzo Ci współczuję. Trzymaj się dzielnie mimo tego.
                • kosia88 Re: :# 20.03.11, 20:31
                  Współczuję bardzo....[*] Trzymaj się dzielnie
                  • czarodziejka000 Re: :# 26.03.11, 14:34
                    Dziekuje wszystkim za cieple slowa.
                    • eri22 Re: :# 28.03.11, 15:21
                      wspólczuje.
                      ja to przezyłam w grudniu, 7.12 zmarł tata..rak żołądka; potem niby świetnie, od października pogorszenie, bardzo gwałtowne.
                      Żółtaczka ładnie cofnęła sie po zabiegu założenia drenu; potem dren wypadł i juz nie wróciła..
                      nie zdążyła..

                      trzymaj sie...
                      • slodkaminka Re: :# 15.04.11, 20:58
                        eri-Ciebie też przytulam [tuli]
                        • monia2506 przerzyty do wątroby 16.04.11, 20:43
                          Współczuje wam bardzo i stram sie po waszzych postach nawet nie dopuszczać myśli o śmierci mojego taty który ma raka prostaty z licznymi przerzutami do wątroby:(
                          Wiecznie mamy problem co może jeść zeby nie obciążac wątroby i żeby nie sprawiała tacie bólu.Chemioterapie ma narazie odstawioną i najgorsze jest to że nie ma jak leczyc raka z tymi cholernymi przerzutami:(
                          • elsy Re: przerzyty do wątroby 18.04.11, 01:11
                            monia gdzieś czytałam że na wątrobę z przerzutami,która gorzej działa pomaga podawanie 18 g dziennie granulatu Hepa Merz w saszetkach w szklance wody
                            spytajcie o to lekarza,bo pewnie jest na receptę
                            mój Tatuś brał też ostropest plamisty,do tego na prawdę ścisła lekkostrawna dieta

                            pozdrawiam ciepło
                            • monia2506 elsy 18.04.11, 10:35
                              Dzieki za informacje , tacie własnie ostatnio lekarka przepisałał ten Hepa Merz i dzieki za pocieszenie że ten lek działa w przypadku przerzutów.
                              A moze zansz jakies stronki albo wiesz co tato moze jesć zeby wątroba nie dawała o sobie znać.
                              • elsy Re: elsy 19.04.11, 16:42
                                oj z dietą było ciężko,Tatuś wprawdzie był przyzwyczajony,bo od lat był na ścisłej diecie wątrobowej, ale był też wielkim smakoszem i ciągłe odmawianie sobie było dość trudne, jak coś pachnie,jak się na coś ma ochote,ale czego się nie robi dla zdrowia
                                z tego co najważniejsze to:
                                jeść często i małe porcje
                                potrawy wzdymające zakazane ( typu kapusta,groch,kalafior,por,fasola,kukurydza, grube kasze,grube makarony
                                potrawy dobrze gryźć,by były jak najlepiej rozdrobnione a przez to jak najlżej strawne
                                pieczywo tylko pszenne i najlepiej czerstwe
                                nie wolno jeść tłustych ani smażonych potraw, tylko gotowane i nie na ostro!
                                z tłuszczów wolno tylko surowe masło i to w małych ilościach
                                nie wolno żółtka jaj, samo białko
                                zakazane surowe warzywa i owoce, tylko banan i jabłko najlepiej tarte jeśli surowe, najzdrowsze pieczone,żadne owoce małopestkowe, surowe jadł tylko brzoskwinie ewentualnie
                                ogórki małosolne bez skóry o dziwo mógł i b.lubiał
                                mięso gotowane,chude,tylko drobiowe,chude ryby(np.dorsz) też gotowane
                                wszystko musi być świeże
                                zakazany alkohol,mocna herbata, kawa i papierosy
                                niech sobie próbuje jeśli ma ochotę na coś, przecież nie można mu odmówić wszystkiego, bo się załamie całkiem, spełnianie zachcianek ma duże znaczenie w terapii
                                jak masz pytania to pisz śmiało
                                pozdrawiam Cię ciepło
                                elsy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka