Dodaj do ulubionych

rozsiany rak płuc

27.03.12, 13:59
Cztery lata temu walczyłam z rakiem żołądka u męża, porady i wiadomości uzyskane bardzo mi pomogły. Ku pokrzepieniu innych 4 lata od całkowitej resekcji i nic złego się nie dzieje. Chciałabym jeszcze raz prosić o pomoc tym razem okazało się że moja mama 81 lat cierpi na rozsianego rak płuc, 40 lat temu była operowana z powodu raka szyjki macicy przeszła radioterapię, myślałam że po tylu latach trzeba zapomnieć o chorobie, niestety. Czy może ktoś przybliżyć mi temat , wszystkie wątki dotyczące choroby które są na forum przeczytałam, ale tak naprawdę dotyczą osób dużo młodszych, nie chcę aby mama odeszła w szpitalu i nie bardzo wiem jak się zabrać za organizację opieki w domu.
Będę wdzięczna za pomoc.

Obserwuj wątek
    • mamadacja Re: rozsiany rak płuc 27.03.12, 19:47
      Nie wiem w jakim stanie jest Twoja mama, jakie są rokowania i przeżywalność w tym raku. Moja mama (62) odeszła od nas w październiku zeszłego roku, do końca była w domu. Zapisz mamę do hospicjum domowego jeśli są takie w twojej okolicy. Ważny jest dobry lekarz i pielęgniarka, którzy was będą regularnie doglądać i będą dostępni w razie "w". Oni dobiorą leki przeciwbólowe, przeciwwymiotne. Wypożycz do domu koncentrator tlenu, w moim hospicjum nie mieli akurat wolnych - wypożyczyłam przez net, prywatnie - koszt. koło 100 zł/mc. Kupiłam materac przeciwodleżynowy ( też można wypożyczać), balkonik i wózek też wypożyczyłam. Dla nas naprawdę ciężkie były ostatnie 3-4 dni, wcześniej mama głównie spała i słabła, ale to pewnie kwestia indywidualna. Nas wykończył rak jelita grubego z przerzutami głównie do wątroby. Możesz prywatnie wynająć pielęgniarkę, nie wiem jakie są stawki, my nie zdążyliśmy. Porozmawiaj z lekarzami z hospicjum jak wygląda postęp choroby w waszym przypadku i czego można się spodziewać, czasem lepiej zapisać do hospicjum stacjonarnego. Powodzenia i nie poddawaj się, w razie pytań postaram się podpowiedzieć.
      • mdmaria Re: rozsiany rak płuc 27.03.12, 20:08
        Bardzo dziękuję za podpowiedzi, teraz wiem jak się za to wszystko zabrać. Wiem że trudno wracać do tego co było więc tym bardziej jestem wdzięczna za wskazanie drogi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka