renata8881 Re: wątek madziorek 20.01.14, 05:50 Pisze tutaj bo to twoj watek i ciagle czeka niezaczety. Weszlas w ten czas kiedy juz dotkliwie odczuwa sie brak tej drugiej osoby, jego dotyku, jego usmiechu czy krzywo powieszonego recznika w lazience. Nie wiem czy bardziej boli patrzec jak ukochany maz umiera czy odczuwac,ze go juz nie ma. Bede wiedziala jak tam dojde. Jestes kochana jak ta udreczona dusza co upuszcza pary to tu to tam. Mysle,ze przyszla pora zebys przelala tu twoja, wasza historie. Rozumiem,ze to dzialo sie tak szybko dla ciebie,ze nawet nie mialas czasu uswiadomic sobie co tak na prawde sie dzieje. Mysle,ze jak napiszesz o tym to przejdziesz od nowa kolejne etapy tego co sie stalo i choc troche ci ulzy. Smialo kochana my tu wszyscy wiemy co to rak i ze zyc trzeba z ta swiadomoscia,ze ta bestia przewraca nasze zycie do gory nogami. Wymadrzam sie tutaj moze ale ja juz prawie taka stara baba (za rok 50) i moze mi ujdzie plazem :) Odpowiedz Link