siamlady
02.06.06, 16:10
Od wczoraj siedze na tym forum i czytanie bardzo pomaga. Bardzo dziekuje
Balbinie.
Mam 39 lat, żyje zdrowo, aktywnie, trenuję,
Przedczoraj siedziałam ze znajomymi i się smiałam przy winku, a już wczoaj
mój świat legł w gruzach.
Miałam drugie badanie USG piersi, w której wyraznie wyczuwałam duże bolesne
zgrubienie ( 1. badanie 3 miesiące temu nic nie wykazało, lekarz kazała
mi "spkojnie spać")po drugim lekarka była przerażona i wysłano mnie od razu
na biopsję. Od razu zaleciła wyciecie.
Lekarz który wykonywał biopsję( cienkoigłowa)od razu bardzo spokojnie i
konkretnie powiedział mi, że wygląda to kiepsko. Guz ma 20 x 13 mm. Wypytał
się o rodzine, o plany.
Mój mąz pracuje w USA. Bardzo za soba tęsknimy. Jestem w Wwie sama, z 15
letnia córką. Planowałam wyjazd do męża w sierpniu. Teraz czeka mnie jak
najszybsza operacja. Lekarz odradza mi wyjazd i bardzo drogie leczenie w USA.
ja od roku nie pracuję.
Jezeli mój mąz tu przyjedzie, stracimy zródlo zarobków. Jego firma w Polsce
splajtowała 2 lata temu, wspolnik zostawił ją z długami, za które odpowiada
mój mąz. W USA mój mąz postawił dopiero co nowa firme na nogi która zaczyna
zarabiać i niezle się rozkręca.
Mam problem. Nie mam rodziców, moja mama zmarła 10 lat temu na raka, bardzo
przezywałam jej smierc i cierpienie. Chcę oszczędzić tego mojej rodzinie!....