Dodaj do ulubionych

Do Jędrucha - prośba o pomoc

21.09.06, 11:51
Mama jest rok po paliatywnej radioterapii raka szyjki macicy i 2 miesiące po
paliatywnej brachyterapii.
Ostatnio miałyśmy kryzys,trochę minął ale mam wątpliwości ponieważ byłyśmy
odsyłane od jednego lekarza do drugiego i nic konkretnego się nie
dowiedziałam.
Wszystko zaczęło się od gorączki 39 stopni,pojawił się rumień i obrzęk na
wzgórku łonowym (wcześniej też się pojawiał ale nie tak nasilony)nudności,
wymioty, dreszcze i poty w nocy.Przepisano Biseptol, leki na żołądek.Na
onkologii stwierdzono że przyczyną jest zaparcie.Początkowo mocz był normalny
tylko oddawany częściej.W tej chwili nie ma już nudności, wymiotów, rumień
przygasł ale mama oddaje mało moczu i ma on ciemne zabarwienie.
Czy to odczyn popromienny? i czy takie objawy mogą występować?
Zrobiłyśmy jeszcze usg.Lekarka stwierdziła że jest duży obrzęk zapalny skóry
w miejscu naświetlanym przez który trudno się "przebić" aby uchwycić pęcherz
który jest ponoć zwłókniały.
Czy to wszystko to skutki radioterapii? Jeżeli tak to kto powinien to
leczyć?
Obserwuj wątek
    • liina Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 21.09.06, 13:37
      Nie jestem Jędruchem, ale moze zanim Jedruch ci poradzi cos, to pozwolisz, ze
      napisze co mi do glowy przychodzi.
      Mocz brazowy moze byc wynikiem krwawienia w układzie moczowym.Robilyscie badanie
      ogolne moczu? Wyszly czerwone krwinki? Goraczka tak wysoka mogla byc od
      zapalenia nerek, podobnie jak nudnosci i poty.
      • krepona Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 21.09.06, 13:54
        Czesto brazowy mocz to podwyższona bilirubina, pod tym katem tez lepiej zbadac...
        • ulaw2 Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 21.09.06, 14:04
          Badanie moczu robiłyśmy, lekarz stwierdził że jest w porządku.Ale wtedy mocz
          był normalny tzn.słomkowy.A może to efekt picia herbatki przeczyszczającej z
          senesem i hibiscusem?
          No a może wreszcie to skutki popromienne?
          • krepona Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 21.09.06, 14:11
            to zróbcie jeszcze badanie krwi pod kątem bilirubiny. Generalnie lepiej jest wiedzieć więcej niż mniej. Moze jeszcze coś wyjdzie przy okazji.
            • blackhorse-bh Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 21.09.06, 16:14
              Moja mama miała to samo. Silna choroba popromienna po chemio i radioterapii.
              Potem tak samo brachyterapia. Mnóstwo powikłań, bólu. Zakończyło się przetoką.
              Nie należy tego lekceważyć. Popytaj o tomografię, czy USG żeby wykluczyć tego
              typu zmiany.
              • ulaw2 Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 22.09.06, 07:00
                Czy Twoja mama miała też nowotwór szyjki macicy?
                Jak leczyli tą przetokę? Mama ma mieć robione usg dopochwowe na onkologii w
                październiku.
                • liina Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 22.09.06, 07:39
                  Przetoki raczej nie lecza, jest to juz pozne powiklanie w raku, raczej z tym
                  sie zrobic nie da. Tak bylo tez u mojej mamy.Jesli przetoka sie zrobi z tytulu
                  spraw nierakowych, to mozna operowac, a przy raku rzadko istnieje taka
                  mozliwosc niestety. Wiem to z doswiadzcenia
                  wlasnego.


                • blackhorse-bh Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 22.09.06, 13:34
                  To był CA szyjki w bardzo zaawansowanym stadium. Przetoka się zrobiła w wyniku
                  choroby popromiennej. Nie robili plastyki ale to samo zaczyna się goić. Jest
                  lepiej.
          • liina Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 22.09.06, 11:57
            Ula, skoro wtedy był mocz słomkowy, to było ok, ale teraz jest zmieniony i
            widac to gołym okiem, wiec zrobcie jeszcze raz, teraz to badnie moczu.
            • ulaw2 Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 22.09.06, 12:46
              Liina z moczem jest już w porządku, mama pobrała trochę furaginu i jest ok.
              A tak wogóle to zastanawiam się czy te problemy z moczem też nie były związane
              z zaparciem bo jak wypróżniła się wreszcie (po lactulosum) to i mocz puścił.
              • liina Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 22.09.06, 17:14
                Z moczem moze nie byc ok.Jesli mama nberze furagine i po niej lepiej, to
                znaczy, ze jest zaplenie. Jesli furagine przestanie brac, to moze wrocic jesli
                sa jakies ciezkie bakterie.Furagina je nieco przybije, a potem powroci to.
                O ile mnie pamiec nie myli, to pisalas wczesniej, ze mama juz miala przebije z
                tym pecherzem i zapaleniem pecherza, ze pobrala furagine i troche bylo lepiej,
                ale widac moze wracac. Zanim podal ktos furagin, pownien zrobic natychmiast
                badanie moczu ogole i dopiero potem zadecydowac co dalej, a nie dawac furagine
                na slepo.
                To, ze mocz przybral teraz barwe potencjalnie dobra, nie oznacza, ze jest ok.
                Moga byc krwinki i leukocyty, ktorych golym okiem nie zobaczysz, a ktore
                jednoznacznie beda wskazywac np. na zapalenie drog moczowych. Mocz robi sie
                brazowy jak jest juz duze krwawenie, a jak male, to go golym okiem nie widac.

                Piszesz , ze problemy z moczem moga byc zwiazane z zaparciem. Jakis guz moze
                uciskac na moczowody lub na pecherz, co moze tez powodwac zastoj moczu i tam sie
                mnoza wtedy bakterie.W najgorszym przypadku zakazenie moze byc na skutek
                przetoki, w ktorej tresc jelitowa dostaje sie do drog moczowych. Tego moze byc
                nie widac tez golym okiem na poczatku.U mojej mamy tez widac nie bylo, tylko
                ciagle powracamy zapalenia cewki moczowej i pecherza niejasnego pochodzenia.
                Dawanie od tak furaginy , bez badania, chyba nie jest najlepszym wyjsciem. Mojej
                mamie tez dawano furagine na slepo na ta cewke, bez badan.
                Nawet jak bierze furagine, to mozna zrobic badanie ogolne i zobaczyc czy nie ma
                czerwonych krwinek, nie wiem kiedy robilyscie ostatni raz ogolne badanie moczu.
                Może Jedruch jeszcze cos innego ci doradzi.Ja bym badanie ogolne zrobila nawet
                jesli golym okiem mocz wydaje sie byc jasny.
                • ulaw2 Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 23.09.06, 10:48
                  Liina robiłyśmy badanie moczu.
                  Krwinki czerwone:3-8 i lekarz stwierdził, że w normie.
                  • liina Re: Do Jędrucha - prośba o pomoc 23.09.06, 15:01
                    A jak białko? i leukocyty?
                    Krwinek czerwonych nie powinno byc w ogole generalnie.

                    A czy mama nie jadła moze buraków? Buraki moga powodowac czerwone zabarwienie moczu.
    • ulaw2 Re: chyba zwariuję 27.09.06, 11:37
      W sobotę wylądowałyśmy na izbie przyjęć z powodu podwyższonego
      ciśnienia,obrzęków nóg i ogólnie kiepskiego samopoczucia.Oczywiście
      poinformowałam lekarza że jest choroba nowotworowa.Lekarz- bardzo miły i
      życzliwy ,owszem zbadał mamę ale nie pozostawił mi złudzeń.Usłyszałam:musi się
      pani przygotować, że będziecie coraz częściej na izbie przyjęć no a jak są już
      plastry przeciwbólowe to nie ma wogóle o czym mówić.Zaproponował aby przyjechać
      w poniedziałek to zrobi usg bo to prawdopodobnie nerki.Mama dostała
      furosemid,po którym barzo często sikała przez dwa dni,obrzęki zeszły i
      ciśnienie unormowało się.
      W poniedziałek pojechałyśmy na usg.Pan doktor stwierdził duży zastój w nerce
      lewej i ogólnie mnie nie pocieszył.Ale nie dałam za wygraną,z wynikami i usg
      poszłam do nefrologa.Ten z kolei kazał zrobić kreatyninę i mocznik aby
      sprawdzić czynnośc nerek, ponieważ blokada odpływu moczu z tej nerki mogła być
      spowodowana tym obrzękiem popromiennym w miednicy ze strony pęcherza,
      moczowodu,jelit.Zaznaczył że jeśli wyniki będą złe to natychmiast do urologa.
      Dzisiaj mamy już wyniki:
      kreatynina 0,86
      mocznik 27,01
      Niby wyniki wspaniałe, takich mama jeszcze nigdy nie miała ale ja dalej nie
      wiem co z tym wszystkim robić.Czy mam rozumieć że ten zastój się cofnął?Czy
      przy wodonerczu mogą być takie wyniki?Robiłyśmy je w prywatnym laboratorium.
      Mama czuje się w tej chwili dobrze,apetyt wrócił,odzyskała siły.Z moczem jest
      różnie raz więcej raz mniej ale oddaje.Bierze też furaginę.Tak mi przyszło do
      głowy że to może jednak był ten odczyn popromienny?
      Jakie badania jeszcze zrobić?Na powtórne usg mamy przyjść
      • ulaw2 Re: chyba zwariuję 27.09.06, 11:43
        z pośpiechu nie dokończyłam, oczywiście na kontrolne usg mamy przyjśc za 3
        tygodnie.Na 16 października mamy usg na onkologii.
      • liina Re: chyba zwariuję 27.09.06, 20:46
        Lepiej idz z mama zrobic ten mocznik i kreatynine do panstowej przychodni,
        tylko, ze zaplac przy pobraniu krwi. Zobacz co ci napisza w panstwowej. Mam zle
        doswiadczenia z prywatnych przychodni. Mnie ropa sie lala z nosa, a katar mi
        mozg przyslanial, a w prywatnej przychodni mi pisali, ze posiewy z nosa sa
        jałowe.Dopiero jak poszlam do labolatorium przy szpitalu i zaplacilam w
        szpitalnym labolatorium, to sie okazalo, ze paciorkowce.
        Nie wiem, mozliwe, ze druga nerka przejmuje funkcje tej niewydolnej , bo jesli
        ma wodonercze i zastoj moczu, to nerka raczej jest niewydolna.
        Ja mysle, ze Twoja mama ma zapalenie nerek jednak, a furagina je nieco przybija,
        a zaplenie to powstaje ze wzgl. na zastój moczu, gdzie sie mnoza bakterie.
        Stad Twoja mama raz czuje sie lepiej raz gorzej, czasem dostaje goraczki , raz
        siusia więcej raz mniej, raz obrzek , wczesniej jakis ciemny mocz itd.
        Ja mysle, ze moze warto by bylo zrobic posiew z moczu, ale to na 3 tygodnie by
        musiala odstawic furagine i dopiero z takiego moczu zrobic posiew, a mysle, ze
        to raczej malo mozliwe przy takim stanie jednak.
        Moze warto by bylo zrobic nefrostomie? Wtedy ta nerka by byla odciazona , a
        brak zastoju moczu nie powodowalby mnozenia sie baketrii.Mowil cos lekarz na ten
        temat?
        Acha, furosemidu nie wolno jesc za dlugo!
        • ulaw2 Re: chyba zwariuję 28.09.06, 07:11
          Liina to laboratorium ma umowę z przychodnią a my zrobiłyśmy prywatnie bo nie
          miałyśmy skierowania.
          Konsultowałam się z nefrologiem i to on kazał zrobić kreatyninę i mocznik i
          powiedział że jeśli wyniki będą złe to natychmiast do urologa bo trzeba mocz
          odprowadzić w inny sposób.Jeśli parametry funkcji nerek będą dobre odczekać
          jakieś 3 tygodnie i zrobić powtórne usg.
          Problem w tym czy można tak chodzić z tym zastojem 3 tygodnie, a może w tym
          czasie powinna pobrać jakiś antybiotyk?
          Powiedział też, że nie wiadomo też jaka jest przyczyna tego zastoju, albo
          naciek nowotworowy na moczowód albo obrzęk czy zwłóknienie po radioterapii.
          Furosemid dostała tylko raz w zastrzyku na izbie przyjęć.
          • winner2006 Re: chyba zwariuję 29.09.06, 23:40
            Ja tylko tak na boczku w kwestii formalnej:
            Do Jedrucha to lepiej teraz pisać na priva. Pisał kiedyś, że na forum rzadko
            już zaglada (praca nie pozwala), ale na pocztę nadal raczej regularnie. Ja też
            kontaktowałam sie z nim tą drogą.
          • liina Re: chyba zwariuję 30.09.06, 18:49
            Moze chodzic z zastojem 3 tygodnie, moja mama dlugo chodzila z zastojem, ale
            jesli jest on za duzy i trwa zbyt dlugo, to niszczy bezpowrotnie nerke.
            Najprawdopodbniej jest to zwłoknienie, tak bylo u mojej mamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka