Dodaj do ulubionych

Może i mi pomożecie......

28.01.07, 18:34
Witajcie.Jestem tu poraz pierwszy bo szukam jakiejkolwiek informacjii....otóż
moja teściowa od dłuższego czasu zle sie czuje.dokucza jej jelito.3 lata temu
miała operacje ginekologiczną,z powodu mięśniaków.zostały usuniete wraz z
jajnikami.wtedy okazało sie że jest tez cos z jelitami,które lakarze
naruszyli poczas operacji,poniewaz były jakos poprzyrastane(dokładnie nie
umiem tego opisać).no i od tego momentu zaczęły się kłopoty z tym
jelitem.jakis czas był spokój.od pół roku znowu sie odezwało.co jakis czas
miała robione badania na jelito,wszelkie usg i było w miarę.ostanie badania
to tomografia,która niec nie wykazała lecz dolegliwości nadal były.pojawił
sie tez płyn w jamie brzusznej niewiadomo skąd.teściowa bardzo schudła
ponieważ nie mogła jeść.29 grudnia miała robione badania usg i inne i było w
miarę.1 stycznia pojechała do sanatorium i niestety tam bardzo zle sie
czuła.bolał ja brzuch,brak apetytu,brzuch wzdęty i podejrzanie duży.wróciła w
tamtym tyg. i pojechała na jakieś specjalistyczne badanie usg.tam wykazało że
jest jakis guz na watrobie,który jak twierdził lekarz nie jest przyczyną tych
dolegliwości.wykazało tez płyn w jamie brzusznej,oraz-nie wiem dokładnie jak
to opisać tak jakby bąbelki w brzuchu,stane zapalny-tak ona mi
tłumaczyła.radilog stwierdził że trzeba otworzyć brzuch i wtedy zobaczyc co
jest.trafiła w środe do szpitala.i okazało sie ze miała tez zap.oskrzeli i
przez to nie mogła miec zabiegu.i tu się zaczyna....mamy znajomego lek.,który
mamę odwiedzał.wiec lekarka która prowadzi teściową powiedziała żeby
porozmawiał z moim teściem.jednoznaczna diagnoza nie jest postanowiona ale z
tego co oni mówia i sugeruja to jest tak tylko teraz nie wiadomo czego,bo
wyszedł też bardzo zły wynik krwi takjakby białaczka.zasugerowli żeby umówic
sie na wizyte z onkologiem i połozyc ja na oddział i jak najszybciej wykonać
chemię.kocahne dziewczyny licze na wasza pomoc.moze wy spotkałyscie sie z
podobnymi objawami i ktoś wię jaka moze byc diagnoza i moze polecic dobrego
lekarza onkologa-jesteśmy z woj.lubuskiego.moze byc równiez
poznań.rozmawiałam dzis z kimś kto leżał na onkologii w z.górze i szczerze
nie poleca tego szpitala.będe wdzięczna za jakiekolwiek informacje.
Obserwuj wątek
    • liina Re: Może i mi pomożecie...... 28.01.07, 20:26
      Nie chce Cie martwic, ale moim zdaniem, to może być zle. To co pisze, pisze na
      podstawie obserwacji mojej mamy.
      Masz wynik badania histopatologicznego z pierwszej operacji, kiedy to wycięto
      teściowej ta macice z jajnikami?
      Piszesz o jakis zrostach przy tej operacji. Owszem, zrosty moga powstac po
      operacji, ale raczej nie przed nia i zrosty takiego typu jak opisujesz, moga zle
      wrozyc.
      Płyn w jamie brzusznej, to wodobrzusze, ktore jest charakterystyczne mi. dla
      raka jajnika.Od tego zaczeła sie cała historia mojej mamy, ale nikt nie wpadł na
      pomysl, aby pobrac ten plyn do badania histopatologicznego i sprawdzić co w nim
      pływa.Możliwe, ze to juz by dało wtedy odpowiedz. Plyn u mojej mamy byl najpierw
      w ilościach śladowych, potem juz brzuch rosół jak w ciąży.
      Radiolog ma jak najbardziej racje, ze należy pacjentkę otworzyć i zobaczyć co
      jest w środku.Nic innego nie da wam konkretnej odpowiedzi co sie dzieje.Zadne
      USG ani nawet czasem tomograf.Moja mama zmarła w marcu, a w lutym na USG poza
      dużą ilością wody wszystko było ok. Nie chce was załamywać, tylko chce WAS
      zmobilizować do działania i nie ma co się uspokajać tym,, ze na USG nikt nic nie
      widzi, bo to jest dosyc powszechne , ze na USG nikt nic nie widzi.A brzuch
      jednak rośnie, więć wodobrzusze coraz większe.

      Krew słaba, a dokładnie? Białaczka?Trochę watpie. A moze hemoglobina bardzo niska?
      Chemia? Bez badania histopatologicznego ? To jakis absurd.
      Zapalenie oskrzeli? A może woda w opłucnej? Przy dużym wodobrzuszu, woda zaczyna
      podchodzić do opłucnej.

      Kajda, napisz tak:
      Wyniki badan krwi, jesli je masz.
      Czy teściowej robiono marker CA 125? Jeśli nie, to go zróbcie natychmiast
      prywatnie.Nie jest to wyrocznia, ale może na coś wskazać. CA 125 to marker na
      raka jajnika, min.Norma: do 35, czasem do 40.

      Jak duże jest to wodobrzusze? W jakim tempie się ono powiększa? Czy teściowej
      jest duszno?
      Jeśli masz wyniki badania histopatologicznego z tej poprzedniej operacji, to tez
      je napisz.
      Czemu teściowa nie mogła jeść? Jakie były przy tym objawy? Może to niedrożność
      jelit?

      Opisz wszystko dokładnie.







      • kajda26 Re: Może i mi pomożecie...... 28.01.07, 21:19
        liina-dzięki za odpowiedż.niebardzo jestem zorientowana z wynikami dlatego ze
        dotychczas na tyle sie nimi nie interesowałam zeby zapamietac wynik.na dzień
        dzisiejszy tyle wiem-brak apetytu-powód boli tak jakby jelito,nudności,woda w
        jamie brzusznej-narazie sladowe ilośći ale wydaje mi sie ze ten brzuch stale
        rosnie-zreszta teściowa schudła 12 kilo a brzuch został.duszności owszem ma i
        nie pomagaja jej nawet plastry na menopauze.w poniedziałek ma miec jeszcze
        konsultacje ginekologiczna oraz prawdopodobnie pobrany płyn do badania.myśle bo
        nie widziałam wyniku krwi że to raczej hemoglobina raczej niska choć sa tez
        jakies bakterie.z ta chemia to tez wiem że to absurd-wpierw musi byc
        diagnoza.teściowa cos mówiła ze pojawiła sie woda w opłucnej ale jest
        lepiej.czy to mozliwe?co to za badanie marker CA125?raczej nie miała tego
        badania.napisz skad jestes.jutro po wizytach lekarzy ma przyjsc do niej znajomy
        anestozjolog i prawdopodobnie bedziemy załatwiac jej miejsce w poznaniu,w celu
        postawienia diagnozy bo u nas nie ma lekarzy onkologów.najblizej w z.górze ale
        nikt nie poleca tego szpitala,bardzo dziekuje za informacje i współczuje z
        powodu mamy.
        • liina Re: Może i mi pomożecie...... 28.01.07, 21:42
          Wiesz co? Oczywiscie pisanie na forum, ze Twojej tesciowej dolega to i tamto i
          jest chora na to i na to nie jest najlepszym pomyslem, ale mam konkretne
          skojarzenia, jesli chodzi o objawy , ktore opisujesz.

          Marker CA 125 jest to marker swoisty dla raka jajnika, choc moze tez byc
          podwyższony przy zapaleniach w miednicy, jednak jeśli jest rak i marker jest
          czuły, to wzrasta on dosyć systematycznie. PO tym zawsze poznawałyśmy u mojej
          mamy czy to "ten" znak.Marker wzrasta duzo wcześniej zanim jeszcze wodobrzusze
          jest na USG wylapywalne, ale nie u wszystkich kobiet.

          Objawy , ktore opisujesz, to typowe objawy wodobrzusza, woda w opłucnej zle
          wróży.Teściowej ulzy jeśli ta wode spuszcza. Nie jest to zabieg skomplikowany, a
          tymczasowo bardzo jej pomoże przy oddychaniu.
          Mogą tez spuscic wode z brzucha, ale na pewno nie będa kłuc w ciemno, bo nikt
          nie wie co jest w środku, mogliby jelito przekłuć przez przypadek.
          Zwroc uwage, czy teściowa ma jeszcze gorączkę.

          Nie będe Ci więcej tutaj juz nic pisac, bo Cie nie chce dołować. Jeśli to miałby
          byc rak jajnika, to wodobrzusze w raku jajnika jest odwracalne generalnie, ale
          tylko do pewnego momentu, wiem to po mojej mamie. Jeśli woda podeszła juz do
          opłucnej, to nie jest za dobrze.Hemoglobina niska także nie wróży dobrze, choc
          może być kilka przyczyn tego, więc może nie ma co się martwić na zapas.

          Jeśli chodzi o nudności, to mogą być spowodowane niedrożnością.
          Nie może być bakterii w krwi, bo wtedy tesciowa byłaby chora na sepsę, więć może
          w moczu są bakterie? Robili badanie ogólne moczu?

          Musicie działac bardzo szybko.

    • kingaxx11 Re: Może i mi pomożecie...... 29.01.07, 12:54
      Jeśli chodi o badanie usg to nie dowierzam takim badaniom, ja mam raka jelita i
      miałam usg całego brzucha kilka dni przed operacją i nic nie wykazało, ja też
      miałam wodobrzusze i wodę w opucnej ale ja miałam założony dren i mi tą wode
      usunęli, wiem że miałam robiony też rentgen brzucha i chyba tam wyszło że mam
      guz 4 cm. Ale jeśli chodzi o chemię, to pewnie będzie konieczna tylko że przed
      każdą chemią lekarze sprawdzają morfologię jeśli nie jest dobra chemii nie mogą
      podać, najpierw muszą podać leki poprawiające morfologię albo przetoczyć krew.
      Poszukajcie specjalistycznego szpitala onkologicznego, może w Poznaniu?
      • liina Re: Może i mi pomożecie...... 29.01.07, 15:51
        Problem moze byc w tym, ze ta morfologia jest tak zła z tytułu szerzącego sie
        juz nowotworu, ale nie ma co gdybyac.Moze jest inna przyczyna i nawet nie do
        konca wiadomo czy to o ta morfologie chodzi.
        • kajda26 Re: Może i mi pomożecie...... 29.01.07, 21:24
          Witam ponownie.Dzis został pobrany wycinek oraz płyn z jamy brzusznej do
          badania.Mój mąż był osobiście to zawieżć do Poznania.Jutro ma byc wynik i wtedy
          będziemy wiedzieli co jest.ale jak otworzyli to podobno bardzo żle....nic,tylko
          czekamy do jutra i zaczynamy działać....jesli będę potrzebowała jakis
          informacji zwróce sie do was kochane dziewczyny i moze pomożecie.a może macie
          jakis dobrych,godnych polecenia specjalistów w Poznaniu?pozdrawiam
          • liina Re: Może i mi pomożecie...... 30.01.07, 16:44
            I jak? Jaki wynik?
            • kajda26 Re: Może i mi pomożecie...... 30.01.07, 21:43
              :-( niestety rak złośliwy,choć do końca nie wiadomo z czego sie wziął.najwiecej
              komórek rakowych jest w tym płynie co znajduje się w jamie brzusznej a te
              powoduja to ze te komórki rozprzestrzeniaja sie po cały bruchu i
              narządach.jutro jedziemy na spotkanie do poznania z profesoorem i tylko sie
              modlic zeby tesciową zakwalifikowali do leczenia.ciągle jeszcze wszyscy mamy
              nadzieje....ona musi życ-miesiąc temu urodziła jej sie kolejna wnuczka....będe
              sie o to modlić.trzymajcie kciuki.pa
              • liina Re: Może i mi pomożecie...... 30.01.07, 22:39
                Jak nie jest wiadomo skad sie wzial? Napisz rozpoznanie.Jesli to rak, to mysle,
                ze te 2 czy 3 lata temu, kiedy to teściowa miała pierwsza operacje, ktos błędnie
                odczytał wyniki wycinków pobranych do badania histopatologicznego. Mysle, ze juz
                wtedy powinni dac pewnie chemie i zastosować leczenie onkologiczne. Czy jest
                możliwe, ze teściowa sie nie przyznała do tego wam i sie nie poddała leczeniu ?
                Masz wszystkie dokumenty z tamtej operacji i pobytu w szpitalu? Pobierali
                wycinki? Mysle, ze na pewno pobrać je musieli.Co napisali w rozpoznaniu
                histopatologicznym po tej operacji? Ktos mogl zle wycinki zbadać i napisać zle
                rozpoznanie, na podstawie którego nie zastosowano leczenia albo jest jakas inna
                przyczyna gdzies po drodze, ale z tego co teściowa opisuje ta pierwsza operacje,
                to to z opisu tez wygladalo podejrzanie juz.
                Zabierz ze soba tez wszystkie dokumenty do tego profesora z tej pierwszej
                operacji, wszystko co na ten temat masz, żeby mial lepsze ogólne pojęcie o sytuacji.

                • kajda26 Re: Może i mi pomożecie...... 02.02.07, 21:16
                  Witam ponownie.też snuliśmy taką hipotezę że wynik pierwszego badania histo
                  został błęnie odczytany.tego juz teraz nikt nie wie.Jest to jak najbardziej rak
                  jajników.Marker wyszedł wysoki-110.W środe wieziemy ją do Poznania,do kliniki-
                  na oddział ginekologiczno-onkologiczny do doktora Roszaka.Jeśli zakwalifikuje
                  się do leczenia chemia i będzie to ta sama chemia co koło naszego miasta to
                  przeniesiemy ja tam,gdzie bliżej żeby z nia być.jeszcze sie odezwę.pozdrawiam
                  • liina Re: Może i mi pomożecie...... 03.02.07, 09:18
                    Marker 110 to nie jest za wysoki marker. Ten marker potrafi byc kilka tysięcy,
                    ale to nie jest pocieszenie, bo to zalezy od osoby. Mozna byc juz prawie martwym
                    przy markerze wynoszącym 10, a zyc jeszcze przy tysiącu, wiec to nie jest
                    wskaźnik jako taki. Jako taki moze byc po operacji i w czasie chemii kiedy
                    obserwuje sie roznice miedzy poszczególnymi badaniami.
                    Jak nikt nie wie jaki był wynik badania histopatologicznego? W szpitalu, w
                    którym leżała, na pewno jest jej karta.W tym szpitalu na wasze żądanie powinni
                    chyba wam udostepnic karte z wszystkimi wynikami badan.Idźcie tam i to sprawdźcie.



    • pawelfurman Re: Może i mi pomożecie...... 03.02.07, 23:37
      witam. Spotkałem się z takimi objawami i odrazu mówie, że może być źle.. musicie
      działać szybko i zdecydowanie. USG i tomografia nie zawsze wykazują co jest na
      jelicie lub w jelicie. potrzebna jest jeszcze kolonoskopia. jestem przy was.
      trzymajcie się ciepło pa
      • liina Re: Może i mi pomożecie...... 04.02.07, 10:43
        Kolonoskopia przy tak dużym wodobrzuszu i prawdopodobnie mocnym rozsiewie i
        wielu guzach w środku, chyba nie jest najlepszym pomysłem.Jeżeli jest zle
        bardzo, to nie ma sensu najmniejszego męczyć pacjenta kolonoskopią. A to na ile
        jest zle ocenią jak otworzą jamę brzuszną i zobaczą na własne oczy co jest w
        środku.To da dużo lepszy obraz całości i przede wszystkim szybko, bo nie ma czasu.
        • pawelfurman1 Re: Może i mi pomożecie...... 04.02.07, 13:12
          no tak , poprostu nie znam dokładnego stanu tej kobiety. Najprostrzą matodą jest
          operacyjna obserwacja. Jeżeli tam w środku byłoby źle to warto udrożnić nerki bo
          później może być kłopot z nimi. Pozdrawiam Paweł
          • kajda26 Re: Może i mi pomożecie...... 07.02.07, 21:08
            Witam...dzis tesciowa trafiła do Poznania na onkologie-ginekologię....niestety
            nie ma jeszcze jednoznacznej odpowiedzi co dalej....co będa robić...jutro
            powinno byc znać-odezwe sie kochani..pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka