snow22
25.07.07, 21:24
U mojego taty rozpoznano zaawansowanego raka prostaty. Czekamy na wyniki
biopsji. Myślę, że są przerzuty do kości, ponieważ wskazują na to objawy
(ból) i wysokie PSA (prawie 1000).
Dlaczego tak się stało?
- na początku lutego tato był na oddziale urologii w Tarnowskich Górach,
trafił tam z podejrzeniem kamienia w nerce. Okazało się, że kamienia nie ma.
Zrobiono różne badania. Stwierdzono przerost stercza, zapisano tabletki.
Jednak NIE OZNACZONO PSA!!!!!!!!!!!! Co uważam (i inni lekarze też) za
ZANIECHANIE!!!
- w kwietniu zaczął odczuwać pierwsze bóle w okolicy nerek, lekarz stwierdził
zapalenie korzonków...
- na początku maja tato ma zabieg: usunięcie kamieni w woreczku żółciowym i
przepuchliny pępkowej. Traci na wadze, ale po takich zabiegach to częste,
więc nikt nie podejrzewa, że stoi za tym to wstrętne raczysko.
- na początku lipca nasilają się bóle kości, ojciec postanawia pójść do
znanego w okolicy emerytowanego chirurga, który zawsze cieszył się bardzo
dobrą opinią. Zleca on ojcu badanie PSA.
- 19 lipca odbieramy wynik PSA 781. :((((((
- 23 lipca tato trafia na urologię do Kędzierzyna Koźla (bardzo serdeczni
lekarze i pielęgniarki), robią biopsję, podają pierwszą dawkę Zoladexu,
zlecają leki przeciwbólowe i takie na raka z przerzutami, robią usg jamy
brzusznej - na szczęście narządy wewnętrzne są czyste.
I tyle... Ciągle się zastanawiam dlaczego w Tarnowkich Górach nie oznaczyli
tego PSA???? Wtedy nie było pewnie przerzutów do kości!!! Mam ochotę ich tam
powystrzelać jak kaczki!!!
Zastanawiam się ile nam jeszcze czasu zostało?? Przeczytałam dziś w
specjalistycznym artykule:
"Pod pojęciem zaawansowany rak stercza rozumiemy takie stadium kliniczne
choroby, w którym stwierdza się przerzuty odległe, a więc przerzuty poza obrę-
bem miednicy: do ponadregionalnych węzłów chłonnych (Mla), kości (Mlb), czy
innych narządów oraz tkanek.
Bez względu na zaawansowanie miejscowe nowotworu (T) wyleczenie do- stępnymi
obecnie metodami oraz lekami nie jest możliwe. Leczenie radykalne,
prostatektomia radykalna, radioterapia, jest nieuzasadnione. Brak jest
dowodów, aby mogło ono przedłużyć przeżycie, może natomiast spowodować
powikłania i pogorszenie jakości życia niewspółmiernie do spodziewanych
korzyści. Opinia na ten temat jest całkowicie zgodna i pogląd ten
potwierdzają nawet ci, którzy są zwolennikami postępowania radykalnego w
przypadku raka stercza miejscowo zaawansowanego, nawet z przerzutami do
regionalnych węzłów chłonnych (T 3- 4, NI, MO). (5,13)
Działania terapeutyczne, których podstawowym składnikiem jest manipulacja
hormonalna, mają przede wszystkim na celu opóźnienie progresji nowotworu oraz
łagodzenie jej skutków. Są to głównie: walka z bólem, przeciwdziałanie
zastojowi moczu w górnych drogach moczowych i zaleganiu w pęcherzu, zapo-
bieganie złamaniom patologicznym. I mimo, że leczenie o tak sprecyzowanym
celu jest oczywiście leczeniem paliatywnym, to nie brak ostatnio sygnałów, że
leczenie hormonalne może przedłużać przeżycie. Z drugiej strony, efekty jakie
może przynieść, dalece różnią się od leczenia paliatywnego nowotworów innych
narządów."
Tato jest dobrej myśli, ale On tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego co
Go spotkało. Całe życie był zdrowy, nie chorował. Dlaczego to nas
spotyka??????????????????????????
M.