mmagda2007
13.08.08, 00:20
Witam Was cieplo...to bedzie troche dlugi watek za co z gory bardzo
przepraszam.Moja mamusia 3 tygodnie temu pojechala do szpitala z
bolem brzucha, ktorego dostala podczas kaszlu.(jak dotad nie miewala
zadnych wiekszych boli brzucha czy podbrzusza, jednak znacznie
schudla i stracila apetyt). Lekarze zrobili serie badan, poniewaz
mama dosc dlugo nie odwiedzala lekarzy zadnej specjalizacji. Wyniki
badan zalamaly mnie calkowicie.Zmiany nowotworowe na plucach i mocno
zaatakowana watroba. Glowne ognisko prawdopodobnie stanowila
tarczyca (a dokladnie nadczynnosc tarczycy z wolem guzowatym z
ktorym mama zyla praktycznie od dziecka). Przed trafieniem do
szpitala wole zaczelo znikac tak jak i dwa z widocznych guzkow
tarczycy. Ze wzgledu na tak rozpowszechnione zmiany nowotworowe
lekarze nie dawali zadnych szans i postawili na mamie
tzw.przyslowiowy krzyzk. Codziennie zadawali jej pytanie czy odczuwa
jakiekolwiek bole, ale mame zupelnie nic nie boli i nie zazywa tez
zadnych tabletek przeciwbolowych - to wzbudzalo lekkie zdziwienie
lekarzy o czym poinformowali mojego tate. W dniu dzisiejszym mama
miala wrocic do domu poniewaz "tu juz nic nie mozna zrobic".
Pozostalo jej max. 6 miesiecy zycia - tak brzmiala pierwotna wersja
p.doktor. Dzisiaj zadzwonilam do domu z zapytaniem czy mama juz jest
z tata i siostra. Okazalo sie ze nie. Poniewaz dzisiaj przyszly
wyniki biobsji tarczycy (rak brodawkowy)lekarze zdecydowali sie na
zoperowanie tarczycy u mamusi. Pani doktor poinformowala tate ze byc
moze taka operacja i calkowite usuniecie tarczycy moze znacznie
przedluzyc mamie zycie. I ze w wyniku "wariujajcej tarczycy" ktora
lekarze w chwili obecnej lecza farmakologicznie aby uspokoic ja
przed zabiegiem operacyjnym, pierwotne wyniki badan watroby czy pluc
mogly nie zupelnie pokrywac sie z prawda.W zwiazku z tym po operacji
tarczycy lekarze chca ponownie przeprowadzic badania dotyczace
przerzutow nowotworowych na pluca i watrobe oraz inne narzady.Sama
juz nie wiem co o tym myslec. Czy fakt ze skoro lekarze zdecydowali
sie na operacje tarczycy u mamusi to jest jednak cien szansy i warto
zywic nadzieje...ktorej ostatnio jakby mi zabraklo kiedy
dowiedzialam sie ze juz nic nie mozna zrobic? Czy faktycznie bardzo
zly stan gruczolu tarczycowego moze miec taki zly wplyw na wyniki
badan tak odleglych narzadow jak watroba czy pluca? Dlaczego mimo
pierwotnych wynikow o 70% zajecia pluc przez zmiany nowotworowe i
30% funkcjonujacej watroby mamusia nie odczuwala zadnych boli (co
bardzo mnie cieszy oczywiscie). Modle sie codziennie i prosze Boga o
cud. Jest mi ciezko bo mieszkam poza granicami a u mamusi bede
dopiero za tydzien, krotko przed jej operacja, wiec informacje mam
tylko telefoniczne a nie bezposrednio od lekarza prowadzacego.Jest
mi bardzo ciezko.