25.09.04, 19:08
Skoro mamy tu fachowców od sąsiedzkiego alfabetu, to jak się czyta b w "Bieslan"?
Jako b, czy jako w?
Widziałam drogowskaz w TV i napis "Bieslan", a w szkole mnie uczyli, że b to w... Wszyscy wymawiają
zaś, sami wiecie...
Obserwuj wątek
    • kuala_lumpur Re: Bukwy 25.09.04, 19:25
      Беслан = Biesłan
      • empeka Re: Bukwy 25.09.04, 19:27
        Miersi ;-)
        Czyli źle widzialam, to było ?...
    • zakrencik Re: Bukwy 25.09.04, 20:39
      empeka napisała:

      > a w szkole mnie uczyli, że b to w.

      Ze wszystkimi językami tak jest. To takie niedociągnięcia nieumiejących języka.
      Przykładowo w hiszpańskim mamy wyraz 'el cielo' (niebo). I jak to przeczytać?
      Poprawnie jest 'el thielo' ('th' jak w angielskim), a ludzie czytają 'el
      sielo'. Albo ochienta (80) poprawnie czytamy 'ocienta', a
      niechlujnie 'oczenta'. Można by tu mnożyc i mnożyć...
      • stefan4 Re: Bukwy 26.09.04, 00:52
        zakrencik:
        > Przykładowo w hiszpańskim mamy wyraz 'el cielo' (niebo). I jak to przeczytać?
        > Poprawnie jest 'el thielo' ('th' jak w angielskim), a ludzie czytają 'el
        > sielo'.

        Bo ludzie czasami mieszkają nie w Hiszpanii tylko w Ameryce Łacińskiej i mają
        inny pogląd na temat prawidłowej wymowy ,,el cielo''.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • zakrencik Re: Bukwy 26.09.04, 11:44
          stefan4 napisał:

          > Bo ludzie czasami mieszkają nie w Hiszpanii tylko w Ameryce Łacińskiej i mają
          > inny pogląd na temat prawidłowej wymowy ,,el cielo''.

          Ale bez przesady! Może i z 'el cielo' tak jest, ale z 'ochenta'? To już typowy
          BŁĄD!
          • stefan4 Re: Bukwy 26.09.04, 12:12
            zakrencik:
            > Ale bez przesady! Może i z 'el cielo' tak jest, ale z 'ochenta'? To już typowy
            > BŁĄD!

            Cytuję z objaśnień do słownika hiszpańskiego wydanego w USA:
            > ch
            • zakrencik Re: Bukwy 26.09.04, 12:31
              stefan4 napisał:

              > Zakrenciku, uczą Was dialektu kastylijskiego i chwała im za to. Ale wiedz, że
              > większość świata hiszpańskiego naśmiewa się z tego dialektu tak samo jak
              > Amerykanie z oksfordzkiej afektacji albo Polacy z co smakowitszych
              warszawizmów

              Ale i tak 'ocienta' fajnie brzmi i to 'ć' ogólnie fajne:P Posłuchaj sobie TVE i
              tam mówią tak, jak mnie uczą.
              • stefan4 Re: Bukwy 26.09.04, 18:20
                zakrencik
                > Posłuchaj sobie TVE i tam mówią tak, jak mnie uczą.

                Czy masz na myśli jakiś program telewizorny? Jeśli tak, to rada nie dla mnie,
                bo nie dysponuję sprzetem. Może masz dla mnie jakąś propozycję radiową?

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • zakrencik Re: Bukwy 26.09.04, 19:36
                  stefan4 napisał:

                  > Czy masz na myśli jakiś program telewizorny? Jeśli tak, to rada nie dla mnie,
                  > bo nie dysponuję sprzetem. Może masz dla mnie jakąś propozycję radiową?

                  TVE to kanał telewizji hiszpańskiej. Radia możesz sobie posłuchać np. na
                  winampie.
                  • stefan4 Re: Bukwy 26.09.04, 20:33
                    zakrencik:
                    > Radia możesz sobie posłuchać np. na winampie.

                    Słabo się znam na produktach MajtoKrostowych, ale czy ,,winamp'' to nie jest
                    program do grania plików dźwiękowych działający wyłącznie pod niektórymi
                    Majtokrostowymi systemami operacyjnymi? Czyli on sam nic hiszpańskiego nie
                    prowadzi, prawda? Gdybym się Ciebie pytał, gdzie mógłbym kupić chleb, to
                    wolałbym otrzymać adres piekarni niż coś w rodzaju ,,możesz sobie po niego
                    pojechać np. Skodą Fabią''.

                    Ja oczywiście nie będę używał winampa do słuchania radia, bo on działa na Twoim
                    komputerze a nie na moim, więc ja użyję innego narzędzia. Ale adres ciągle
                    przyjąłbym z wdzięcznością, ponieważ zachodzi dodatnie prawdopodobieństwo P, że
                    język hiszpański mi się w niedługiej przyszłości przyda. Nie jest to jeszcze
                    pewne, więc na razie nie przeszukuję internetu w systematyczny sposób. Jednak
                    tak na szybko znalazłem BBC Radio po hiszpańsku:
                    news.bbc.co.uk/hi/spanish/news/ . Tam jest kilka programów do słuchania
                    do wyboru i na przykład jak kliknąłem na ,,Noticias'', to dostałem kwadrans
                    muzyki. Chyba mam więc błąd w słowniku, bo on twierdzi, że ,,Noticias'' to
                    wiadomości.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • zakrencik Re: Bukwy 26.09.04, 20:38
                      Winamp to nic strasznego:P Ma opcje słychania radyja i już:)
            • empeka Varsaviana 26.09.04, 18:33
              stefan4 napisał:

              > Ale wiedz, że
              > większość świata hiszpańskiego naśmiewa się z tego dialektu tak samo jak
              > Amerykanie z oksfordzkiej afektacji albo Polacy z co smakowitszych warszawizmów

              Stefanie, odnoszę się z wielgim szaconkiem do Twej wiedzy, ale co masz na myśli z tymi
              waszawizmami? Się zaniepokoiłam...

              Marta
              • stefan4 Re: Varsaviana 26.09.04, 19:42
                empeka:
                > Stefanie, odnoszę się z wielgim szaconkiem do Twej wiedzy

                ...i niesłusznie...

                empeka:
                > ale co masz na myśli z tymi waszawizmami? Się zaniepokoiłam...

                Czym się zaniepokoiłaś? Stwierdzeniem, że różne regionalizmy językowe są
                rozpoznawane w kraju? Czy hipotezą, że Warszawa też ma swój regionalny zakątek
                w polszczyźnie? Chyba każde większe miasto ma a przecież Warszawa jest wielka
                jak, nie przymierzając, polski deficyt budżetowy.

                Jako niewątpliwie warszawska jest rozpoznawana ,,gadka z Targówka'' z pomylonymi
                zmiękczeniami i opuszczonymi nosówkami: ,,rękie'', ,,nogie'' ale ,,rękamy'',
                ,,nogamy''.

                ,,Po suficie chodzo muchi,
                obserwuje muchi ruchi.
                Duchi bioro go na dechi
                wypruwajo mu bebechi.''

                Wpadnięcie w ten sposób mówienia (chociaż oczywiście nie tak głęboko, bo to jest
                już przesadna antywarszawska karykatura) obserwuje się czasem u spikerów
                radiowych w chwilach stresu, chociaż są oni przecież świadomi błędu bo język z
                grubsza polski jest ich zawodem. Co do nosówek, to warszawiacy stoją na
                przeciwnym biegunie od obserwowanych gdzie indziej tendencji zamiany nosowości w
                spółgloskę: ,,nie chcem ale muszem''; pewnie dlatego ta wypowiedź śmieszy ich
                bardziej niż resztę Polski.

                Jednak przyznaję, że warszawiaków rozpoznaje się raczej po sposobie formułowania
                wypowiedzi niż po wymowie i to rozpoznawanie obarczone jest dużą możliwością
                błędu. Istnieją stołeczne aparaty głosowe, z których na pierwszy rzut ucha
                słychać stolyce, oraz inne, co do których nie ma pewności.

                Polacy na ogół zdają sobie sprawę, kiedy używają regionalizmów. A to dlatego,
                że łatwo zauważają zdziwienie, jakie pewne ich wyrażanse budzą w innych
                miejscach Polski. W tej sprawie warszawiacy są wyjątkiem, bo ich regionalizmy
                nikogo nie dziwią. Wynika to z centralizacji kraju: warszawskie specjały
                językowe mają do swojej dyspozycji telewizję, radio, prasę, ministerstwo oświaty
                i radę języka polskiego. Wobec tego jeśli nawet jakaś stołeczna nawijka komuś
                tam w Polsce się nie podoba, to jednak spotkał się z nią wielokrotnie.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • empeka Re: Varsaviana 26.09.04, 22:06
                  stefan4 napisał:
                  > Czym się zaniepokoiłaś? Stwierdzeniem, że różne regionalizmy językowe są
                  > rozpoznawane w kraju? Czy hipotezą, że Warszawa też ma swój regionalny zakątek
                  > w polszczyźnie?

                  No to wycofuję się z zaniepokojenia. Tylko napisałeś coś o akcencie oxfordzkim i wymowie
                  kastylijskiej, że śmieszą tu czy tam. Wymowa z Targówka nie jest wzorcową formą polszczyzny w edycji
                  warszwskiej i dlatego porównanie mnie zaskoczyło.
                  Ale upierać się nie będę, co mi tam... W-wa to dość paskudne miejsce, choć moje :-)
              • ja22ek Re: Varsaviana 27.09.04, 08:53
                empeka napisała:

                >Stefanie, odnoszę się z wielgim szaconkiem do Twej wiedzy, ale co masz na myśli
                >z tymi warszawizmami? Się zaniepokoiłam...

                Nie wiem, czy Stefan w ferworze dyskusji zauważył, jaka pięknie na warszawską
                stylizowana jest Twoja wypowiedź :D Brakuje tylko zmiękczania sz, cz.

                A propos, Doroszewski z upodobaniem stosował termin "wiech" do gwar
                środowiskowych, i to nie tylko warszawskiej.

                J22

                PS. Mam nieodparte wrażenie, że przecinek przed ,i' w powyższym zdaniu jest jak
                najbardziej na miejscu. Ale nie wiem dlaczego. Zakrenciku, pomocy!
                • zakrencik Re: Varsaviana 27.09.04, 17:51
                  ja22ek napisał:

                  > A propos, Doroszewski z upodobaniem stosował termin "wiech" do gwar
                  > środowiskowych, i to nie tylko warszawskiej.

                  > PS. Mam nieodparte wrażenie, że przecinek przed ,i' w powyższym zdaniu jest
                  jak najbardziej na miejscu. Ale nie wiem dlaczego. Zakrenciku, pomocy!


                  Jak trwoga to do Boga, taaaaa?:P Hmm... Wytężywszy me młode komórki dochodzę do
                  wniosku, że może i powinien być. Dlaczego? Gdyż zdawa mi się, że to wbrew
                  łącznikowym iluminacjom nie jest zdanie współrzędnie złożone łączne:) Chociaż
                  polemizowałabym jeszcze...
                  • stefan4 Re: Varsaviana 27.09.04, 18:16
                    ja22ek:
                    > Doroszewski z upodobaniem stosował termin "wiech" do gwar środowiskowych, i to
                    > nie tylko warszawskiej.
                    >
                    > PS. Mam nieodparte wrażenie, że przecinek przed ,i' w powyższym zdaniu jest
                    > jak najbardziej na miejscu.

                    W większości sytuacji, gdzie nie jesteśmy pewni, czy dane miejsce zasługuje na
                    przecinek czy tylko na odstęp, nikt nie zaprotestuje, jeśli postawimy kropkę.
                    To taki parandoks.

                    zakrencik:
                    > zdawa mi się, że to wbrew łącznikowym iluminacjom nie jest zdanie współrzędnie
                    > złożone łączne:)

                    Nie bardzo wiem, co to znaczy, ale ta druga część, za ja22kowym przecinakiem, w
                    ogóle nie jest zdaniem.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • zakrencik Re: Varsaviana 27.09.04, 18:47
                      stefan4 napisał:

                      > ja22ek:
                      > > Doroszewski z upodobaniem stosował termin "wiech" do gwar środowiskowych,
                      > i to
                      > > nie tylko warszawskiej.
                      > >
                      > > PS. Mam nieodparte wrażenie, że przecinek przed ,i' w powyższym zdaniu je
                      > st
                      > > jak najbardziej na miejscu.
                      >
                      > W większości sytuacji, gdzie nie jesteśmy pewni, czy dane miejsce zasługuje na
                      > przecinek czy tylko na odstęp, nikt nie zaprotestuje, jeśli postawimy kropkę.
                      > To taki parandoks.
                      >
                      > zakrencik:
                      > > zdawa mi się, że to wbrew łącznikowym iluminacjom nie jest zdanie współrz
                      > ędnie
                      > > złożone łączne:)
                      >
                      > Nie bardzo wiem, co to znaczy, ale ta druga część, za ja22kowym przecinakiem,
                      w
                      > ogóle nie jest zdaniem.

                      To jest trochę skomplikowana sprawa... Czasem mamy tak, że w zdaniunie ma
                      orzeczenia, a jednak nim jest, bo orzeczenie jest jakoby ukryte pod innym
                      wyrazem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka