10.12.08, 16:17
prosze pomozcie poprawnie podzielic na sylaby wyrazy: listek i sosna, bardzo
prosze o podstawowe zasady dzielenia wyrazow na sylaby. dziękuje.
Obserwuj wątek
    • migni Re: sylaby! 10.12.08, 16:52
      Jakkolwiek rygorystycznie by oceniać - obie wersje są jednakowo
      poprawne: li-stek i lis-tek, so-sna i sos-na.

      > prosze o podstawowe zasady dzielenia wyrazow na sylaby
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629555

      A w przypadku Twoich wyrazów - w szczególności:
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629558
    • plazzek Re: sylaby! 23.12.08, 10:32
      Tak na marginesie... Zagadnienie wydaje się mało znaczące, ale w
      historii języka zdarzały się momenty, kiedy podział na sylaby miał
      fundamentalne znaczenie dla jego rozwoju. W szczególności chodzi tu
      o określenie, czy dana sylaba jest otwarta (zakończona samogłoską),
      czy zamknięta.

      W łacinie przykładowo samogłoska w sylabie otwartej była z reguły
      długa. Interesujące, że na podział miała tu wpływ dźwięczność
      spółgłoski. Połączenie muta cum liquida (bezdźwięczna + l/r) zawsze
      w całości należało do kolejnej sylaby (su-pra), inne połączenia były
      rozbijane pomiędzy sylaby (sub-ra).

      W języku prasłowiańskim był okres, kiedy nie mogły istnieć sylaby
      zamknięte, a więc odrzucano spółgłoski z końca sylaby. Spowodowało
      to dramatyczne zmiany w postaci oraz odmianie wyrazów. Zawdzięczamy
      temu m.in. samogłoski nosowe. Być może mówilibyśmy spen, a nie sen
      (od sPać), albo topnąć zamiast tonąć.
      • randybvain Re: sylaby! 23.12.08, 13:30
        > W języku prasłowiańskim był okres, kiedy nie mogły istnieć sylaby
        > zamknięte, a więc odrzucano spółgłoski z końca sylaby. Spowodowało
        > to dramatyczne zmiany w postaci oraz odmianie wyrazów.

        Teoria nieprawdziwa. Zachowane spółgłoski na końcu sylaby: bor-da.
        mel-ko i tak dalej. Przedrostki ьz oraz vъz.

        Być może mówilibyśmy spen, a nie sen
        > (od sPać), albo topnąć zamiast tonąć.

        Jeśli już to: sepn (<sъpnъ).

        Dodatkowo są poszlaki, że w szóstym wieku nie było jeszcze redukcji
        wygłosowego -s (zapis Κελαγαστης). W rzeczywistości teoria prawa
        otwartej sylaby jest palcem na wodzie pisana, bez uwzględnienia
        wszystkich faktów. Wygląda bowiem na to, że w pewnym okresie r, l i
        może m i n nie były uważane za spółgłoski, ale za SYLABY, więc taki
        wyraz jak borda miał trzy sylaby (cztery mory): bo-rə-dā (w zasadzie
        bă-rə-dā). Można to zjawisko datować na okres, kiedy Słowianie
        mieszkali blisko Bałtów, gdyż tam wciąż dyftong zakończony r lub l
        ma dwie mory i każda z nich może być akcentowana. Dopiero później r
        i l stały się spółgłoskami, ale wydaje mi się, że był to proces
        bardziej złożony, inny dla poszczególnych dialektów, ogólnie znany
        jako przestawka płynnych, jednak możliwe, że był to rozwój tego ə: w
        kaszubskim bă-rə-dā > bār-dā z zachowaniem czterech mor; w staro-
        cerkiewno-słowiańskim bă-rə-dā > bə-ră-dā > brā-dā z zachowaniem
        czterech mor; w rosyjskim bă-rə-dā > bă-ră-dā > bo-ro-dā z
        zachowaniem czterech mor; w polskim bă-rə-dā > bă-ră-dā > bъ-ră-dā z
        zachowaniem czterech mor, później broda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka