drops27 10.12.08, 16:17 prosze pomozcie poprawnie podzielic na sylaby wyrazy: listek i sosna, bardzo prosze o podstawowe zasady dzielenia wyrazow na sylaby. dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
migni Re: sylaby! 10.12.08, 16:52 Jakkolwiek rygorystycznie by oceniać - obie wersje są jednakowo poprawne: li-stek i lis-tek, so-sna i sos-na. > prosze o podstawowe zasady dzielenia wyrazow na sylaby so.pwn.pl/zasady.php?id=629555 A w przypadku Twoich wyrazów - w szczególności: so.pwn.pl/zasady.php?id=629558 Odpowiedz Link Zgłoś
plazzek Re: sylaby! 23.12.08, 10:32 Tak na marginesie... Zagadnienie wydaje się mało znaczące, ale w historii języka zdarzały się momenty, kiedy podział na sylaby miał fundamentalne znaczenie dla jego rozwoju. W szczególności chodzi tu o określenie, czy dana sylaba jest otwarta (zakończona samogłoską), czy zamknięta. W łacinie przykładowo samogłoska w sylabie otwartej była z reguły długa. Interesujące, że na podział miała tu wpływ dźwięczność spółgłoski. Połączenie muta cum liquida (bezdźwięczna + l/r) zawsze w całości należało do kolejnej sylaby (su-pra), inne połączenia były rozbijane pomiędzy sylaby (sub-ra). W języku prasłowiańskim był okres, kiedy nie mogły istnieć sylaby zamknięte, a więc odrzucano spółgłoski z końca sylaby. Spowodowało to dramatyczne zmiany w postaci oraz odmianie wyrazów. Zawdzięczamy temu m.in. samogłoski nosowe. Być może mówilibyśmy spen, a nie sen (od sPać), albo topnąć zamiast tonąć. Odpowiedz Link Zgłoś
randybvain Re: sylaby! 23.12.08, 13:30 > W języku prasłowiańskim był okres, kiedy nie mogły istnieć sylaby > zamknięte, a więc odrzucano spółgłoski z końca sylaby. Spowodowało > to dramatyczne zmiany w postaci oraz odmianie wyrazów. Teoria nieprawdziwa. Zachowane spółgłoski na końcu sylaby: bor-da. mel-ko i tak dalej. Przedrostki ьz oraz vъz. Być może mówilibyśmy spen, a nie sen > (od sPać), albo topnąć zamiast tonąć. Jeśli już to: sepn (<sъpnъ). Dodatkowo są poszlaki, że w szóstym wieku nie było jeszcze redukcji wygłosowego -s (zapis Κελαγαστης). W rzeczywistości teoria prawa otwartej sylaby jest palcem na wodzie pisana, bez uwzględnienia wszystkich faktów. Wygląda bowiem na to, że w pewnym okresie r, l i może m i n nie były uważane za spółgłoski, ale za SYLABY, więc taki wyraz jak borda miał trzy sylaby (cztery mory): bo-rə-dā (w zasadzie bă-rə-dā). Można to zjawisko datować na okres, kiedy Słowianie mieszkali blisko Bałtów, gdyż tam wciąż dyftong zakończony r lub l ma dwie mory i każda z nich może być akcentowana. Dopiero później r i l stały się spółgłoskami, ale wydaje mi się, że był to proces bardziej złożony, inny dla poszczególnych dialektów, ogólnie znany jako przestawka płynnych, jednak możliwe, że był to rozwój tego ə: w kaszubskim bă-rə-dā > bār-dā z zachowaniem czterech mor; w staro- cerkiewno-słowiańskim bă-rə-dā > bə-ră-dā > brā-dā z zachowaniem czterech mor; w rosyjskim bă-rə-dā > bă-ră-dā > bo-ro-dā z zachowaniem czterech mor; w polskim bă-rə-dā > bă-ră-dā > bъ-ră-dā z zachowaniem czterech mor, później broda. Odpowiedz Link Zgłoś