truskawkowe_studio
20.11.09, 18:59
nie wiem czy ktos z Was zna sie na prawie? nie mozmy dojsc do
porozumienia z nasza byla landlady. zada od nas kosztow napraw ktore
naszym zdaniem sa znacznie zawyzone. najgorsze jest to ze nie
jestesmy pod Tenancy Deposit Scheme. gdzy podpisywalismy umowe
dalismy depozyt ktory byl przechowywany przez niezalezna firme ale
po 6miesiacach wlasciciele domu zrezygnowali z uslug agencji i
oddali nam depozyt.mieszkalismy tam kolejne 6miesiecy. chcialam
podpisac nowa umowe po oddaniu depozytu ale wlasciciele stwierdzili
ze nie trzeba bo stara jest wazna. no jak jest wazna jak w umowie
pisze ze depozyt bedzie w TDS.
dopiero we wtorek mamy wizyte w CAB. jsli ktos sie zna to powiedzcie
na xzym stoje bo wklasciciele groza nam sadem, czego sie w sumie
nie boje bo mysle ze racja jest po naszej stronie i mysle z bysmy
wygrali sprawe.