brombag 24.11.09, 14:21 Jak w temacie :) To zadanie przyniosl ze szkoly moj synek... W co i jak mam go przebrac? Pomozcie matki Polki... :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szczur.w.sosie Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 14:41 Szczerze mówiąc, nie rozumiem. Przebrać się można za Hindusa, Araba, można założyć strój afrykański... Ale jak można się przebrać za Polaka? Nie wiem, może chodzi o jakiś strój regionalny - góralski czy łowicki, ale to nie jest przebranie za Polaka. Cóż może dres, białe buty, reklamówka lub plecak, dokleić wąs...;) (To był żart:);)) Odpowiedz Link
brombag Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 14:45 Ja tez nie rozumiem, ale polecenie bylo " to dress up as to represent your country" i z braku posiadania chwilowo w szafie kompletnego stroju goralsko-lowicko-krakowskiego mam pustke w glowie :) Odpowiedz Link
edytataraszkiewicz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 14:51 brombag napisała: > Ja tez nie rozumiem, ale polecenie bylo " to dress up as to represent your > country" i z braku posiadania chwilowo w szafie kompletnego stroju > goralsko-lowicko-krakowskiego mam pustke w glowie :) Za Krakowiaka. Odpowiedz Link
pyza_uk Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 14:53 Doklej mu wasy i zaloz biale adidasy i plecak - to tak a'propo watku nizej :) A powaznie - moze po prostu biala koszula i czerwone protki - chociaz barwy narodowe beda oddane, ew. jakis stroj polskiej reprezentacji pilki noznej (nie znam sie, wiec nie bede nazw wymieniac)? Nic poza tym mi nie przychodzi do glowy oprocz wymienionych przez ciebie gorali itp. Odpowiedz Link
jaleo Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 15:00 pyza_uk napisała: > Doklej mu wasy i zaloz biale adidasy i plecak - to tak a'propo watku nizej :) Oj, bo znowu zylka komus peknie na blogach :-)) Odpowiedz Link
nsc23 Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 17:55 szczur.w.sosie napisała: > Szczerze mówiąc, nie rozumiem. Przebrać się można za Hindusa, Araba, > można założyć strój afrykański... Ale jak można się przebrać za > Polaka? Dokladnie tak samo jak za Araba, Hindusa czy w stroj afrykanski - przeciez wszystkie te nacje chodza zazwyczaj ubrane po 'europejsku' i stereotypowy 'Arab, Hindus czy stroj afrykanski' to taki sam skansen/ewenement jak u nas stroj lowicki czy kierpce i ciupaga. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 16:28 Nsc23, no chyba jednak tutaj stroje tych nacji/religii sa bardziej codziennym zjawiskiem niz polskie stroje ludowe w Polsce. Przejedz sie kiedys do np. Southall (zachodni Londyn). Tam, rzadko kto jest ubrany po europejsku. Poza tym w calym miescie mozna bez problemu spotkac czlowieka w "nieeuropejskim" stroju (afrykanskie, azjatyckie) Odpowiedz Link
nsc23 Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 16:40 Pojedz do Zakopanego i masz to samo ;) Pewnie, ze sa regiony, gdzie to jest powszechne, ale masz tez cala mase ludzi, ktora nie chodzi w ten sposob ubrana. Mieszkam w Mile End, gdzie zdecydowana wiekszosc stanowia mniejszosci etniczne i widze, jak sie ludzie ubieraja :) Zreszta porownujesz dwie nieporownywalne rzeczy - stroje azjatyckie czy afrykanskie v stroje polskie - czyli caly kontynent v jeden kraj. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 17:18 Nie znam dokladnych nazw i regionow odpowiednich do strojow, wiec napisalam ogolnikowo. Ale z kazdego kontynetu i kraju masz iles tam strojow i one sa noszone tez tutaj na codzien. Muzulmanie maja kilka rodzajow, Sikhowie maja swoje, Arabi tez potrafa w swoich chodzic. Tej roznorodnosci jest masa w Anglii, a w szczegolnosci w Londynie. Moja uwaga odnosila sie Twojej, gdzie twierdzisz, ze : "Dokladnie tak samo jak za Araba, Hindusa czy w stroj afrykanski - przeciez wszystkie te nacje chodza zazwyczaj ubrane po 'europejsku' i stereotypowy 'Arab, Hindus czy stroj afrykanski' to taki sam skansen" W PL owszem pare regionow ma swoje stroje, ale jest to zdecydowana mniejszosc. a Arabii, Indiach i krajach afrykanskich nadal nosi sie stroje narodowe, a te jak to nazywasz zeuropeizowane sa z kolei mniejszoscia, co sie przenosi tez na tutejszy grunt, gdzie bardzo czesto te grupy wciaz ubieraja sie po "swojemu". Wiec obruszanie sie, ze to stereotyp jest jednak dziwne. Odpowiedz Link
nsc23 Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 17:30 > a Arabii, Indiach i krajach afrykanskich nadal nosi sie stroje narodowe, a te > jak to nazywasz zeuropeizowane sa z kolei mniejszoscia, co sie przenosi tez na > tutejszy grunt, gdzie bardzo czesto te grupy wciaz ubieraja sie po "swojemu". > Wiec obruszanie sie, ze to stereotyp jest jednak dziwne. Bardzo ciezko mi sie odniesc do tego fragmentu bez konkretnych przykladow. 'Arabie' (Saudyjska?) i Indie zostawie w spokoju, ale jezeli chodzi o Afryke, to jest to jak najbardziej stereotyp - przynajmniej w tych rejonach o ktorych ja wiem, i ktore znam - ale jak mowilam, ciezko sie mowi bez konkretow, bo o ktorej czesci Afryki Ty mowisz? O Maroko czy o RPA? O jakiejs wiosce BogWieGdzie czy o np. Lagos czy innej Kinszasie? (H)induski i (H)indusi, ktorych ja znam, ubieraja sie calkiem po europejsku - sari i inne elementy stroju narodowego wyciagaja z szafy na swieta - no chyba, ze mowa o turbanach i hijabach, ale to sa akurat wymogi religijne i nie stanowia calosci stroju ludowego - ciezko chyba powiedziec, ze muzulmanka w jeansach i t-shircie z hijabem na glowie jest ubrana w tradycyjny stroj arabski/pakistanski/indyjski? Muzulmanie maja kilka rodzajow, Sikhowie maja swoje, Arabi tez > potrafa w swoich chodzic. Tej roznorodnosci jest masa w Anglii, a w > szczegolnosci w Londynie. 1. Arabowie. 2. Oczywiscie, ze roznorodnosci jest masa. Nie zgadzam sie jednak ze stwierdzeniem, ze w 'Arabii', Indiach czy Afryce wiekszosc ludzi pomyka na co dzien w strojach ludowych. Szczegolnie jezeli mowisz o Afryce jako calosci, a nie o konkretnym panstwie. > Wiec obruszanie sie, ze to stereotyp jest jednak dziwne. Nie obruszam sie, ze to stereotyp. Po prostu uwazam, ze to nieprawda. Wydaje mi sie, ze mam prawo do takich obserwacji i pogladow. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 17:53 Napisalam, ze nie znam nazw. Ty piszesz, ze znasz jakis Hindusow/Pakistanczykow/, ktorzy ubieraja sie w stroje narodowe od swieta, ja mieszkam obok dzielnicy, gdzie nosi sie to codziennie. Stad moj wniosek, ze to nie skansen a normalna, nadal bardzo aktywna czesc ich kultury. Co do Afryki i krajow arabskich, to opieram sie na roznych relacjach ( osobiscie nie bylam i nie bede, bo mnie te tereny nie ciagna) znajomych, zdjecia, rowniez telewizja i tam tez widac, ze popularne sa stroje narodowe. Poza tym widuje tutaj Murzynki z turbanami, w strojach w tych samych kolorach co ow turban, z takich jakby wielkich placht materialu - mi sie kojarza najczesciej z filmami o wojnie secesyjnej ;) Ja odpisalam w reakcji na okreslenie "skansenem" bardzo zywych tradycji. Z powodu kompletnego braku sil witalnych do tematu wracac juz nie bede - uprzedzam, bo wiem, ze lubisz dlugie polemiki. Odpowiedz Link
nsc23 Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 18:02 Poza tym widuje > tutaj Murzynki z turbanami, w strojach w tych samych kolorach co ow turban, z > takich jakby wielkich placht materialu To mowisz zapewne o Nigeryjkach i okolicach. Stamtad sie te stroje wywodza, z tego co wiem, noszone sa rowniez w Ugandzie, Zambii i paru innych miejscach. > Ty piszesz, ze znasz jakis Hindusow/Pakistanczykow/, ktorzy ubieraja sie w > stroje narodowe od swieta, ja mieszkam obok dzielnicy, gdzie nosi sie to > codziennie. Stad moj wniosek, ze to nie skansen a normalna, nadal bardzo aktywn > a > czesc ich kultury. Widzisz, ale to wszystko zalezy, o jakim pokoleniu mowisz, czy sa to ludzie, ktorzy tu przyjechali prosto ze swojego kraju, czy sie tu urodzili, etc. > Ja odpisalam w reakcji na okreslenie "skansenem" bardzo zywych tradycji. Z > powodu kompletnego braku sil witalnych do tematu wracac juz nie bede - > uprzedzam, bo wiem, ze lubisz dlugie polemiki. Nie tyle lubie dlugie polemiki, co lubie dokonczyc zaczety temat. Ale skoro wolisz zaczac i nie dokonczyc, to zmuszac Cie przeciez nie bede. Przypomne tylko, ze cala dyskusja zaczela sie od tego cytatu: Szczerze mówiąc, nie rozumiem. Przebrać się można za Hindusa, Araba, można założyć strój afrykański... Ale jak można się przebrać za Polaka? Nie wiem, może chodzi o jakiś strój regionalny - góralski czy łowicki, ale to nie jest przebranie za Polaka. Ktory ja odebralam jak stwierdzenie, ze w naszym kraju nie ma strojow narodowych, a gdzie indziej sa. Moim zdaniem, w Polsce stroje narodowe czy regionalne funkcjonuja dokladnie tak samo jak gdzie indziej i tyle. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 18:50 > Nie tyle lubie dlugie polemiki, co lubie dokonczyc zaczety temat. Ale skoro > wolisz zaczac i nie dokonczyc, to zmuszac Cie przeciez nie bede. Ja skonczylam, napisalam co mysle, Ty drazysz i wymuszasz na innych tlumaczenia - miedlenie tematu bez sensu, bo i problem do dyskusji wyszukany na sile. Dla mnie jest roznica miedzy polskim strojem ludowym uzywanym od swieta przez male ilosci ludzi, a strojami narodow/kultur wymienionych wyzej uzywanymi na codzien przez wielu ich przedstawicieli jako stroje codzienne. Z reszta sama przyznajesz, ze nosza, ale zaraz probujesz wyciagnac kontrargument pokolenia i kiedy przyjechali ( nietrafny z reszta). Takie zabawy w kota i myszke - szkoda na to czasu. A ja juz zdecydowanie odpuszczam, bo to bez sensu. Odpowiedz Link
edytataraszkiewicz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 19:24 kingaolsz napisała > > Ja skonczylam, napisalam co mysle, Ty drazysz i wymuszasz na innych tlumaczenia > - miedlenie tematu bez sensu, bo i problem do dyskusji wyszukany na sile. > > Dla mnie jest roznica miedzy polskim strojem ludowym uzywanym od swieta przez > male ilosci ludzi, a strojami narodow/kultur wymienionych wyzej uzywanymi na > codzien przez wielu ich przedstawicieli jako stroje codzienne. > > Z reszta sama przyznajesz, ze nosza, ale zaraz probujesz wyciagnac kontrargumen > t > pokolenia i kiedy przyjechali ( nietrafny z reszta). Takie zabawy w kota i > myszke - szkoda na to czasu. > > A ja juz zdecydowanie odpuszczam, bo to bez sensu. No to odpusc,bo latasz po watkach i macisz ile sie da i kazdemu. A to Ci sie przebierancy nie podobaja,lub dzieci w pstrokatych tandetnych ciuchach. Nie wiem dlaczego przechodzisz frustracje i wszystko Cie irytuje,wiec tak jak sama piszesz odpusc sobie,tym bardziej,ze TEN watek byl taki przyjemny:) Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 19:57 No ulzyj sobie jeszcze. A co ciekawe, ani o przebierancach ani o tandetnych ciuchach nic nie pisalam. W ogole zaskakujesz mnie - wszystko mnie denerwuje? Mace? WOW, ale psychoanalityk/detektyw z Ciebie, wyczytujacy wiecej ze slowa pisanego niz autor mial na mysli. BRAVO Odpowiedz Link
nsc23 Re: Przebrac sie.... za Polaka? 26.11.09, 00:07 Na nikim nic nie wymuszam - jezeli nie jestes zainteresowana dyskusja w temacie, to nie musisz nic pisac. Moim zdaniem temat jest ciekawy. Jezeli dla Ciebie dyskusje ze mna to miedlenie tematu bez sensu, to nie rozumiem czemu w ogole sie tu dopisalas. 'Dla mnie jest roznica miedzy polskim strojem ludowym uzywanym od swieta przez male ilosci ludzi, a strojami narodow/kultur wymienionych wyzej uzywanymi na codzien przez wielu ich przedstawicieli jako stroje codzienne.' Jak mowilam - porownujesz rzeczy nieporownywalne. Jezeli chcesz porownac stosunek danej kultury do stroju, to musialabys sprecyzowac co porownujesz - a Ty rzucasz porownaniami kraj v kontynent - porownujesz uzytkowanie stroju narodowego wlasnej kultury do calego worka kultur, o ktorych jak widac niewiele wiesz i nawet nie za bardzo wiesz o ktorej kulturze mowisz. 'Z reszta sama przyznajesz, ze nosza, ale zaraz probujesz wyciagnac kontrargument pokolenia i kiedy przyjechali ( nietrafny z reszta).' Owszem, nosza, nie mowilam ze nie. Ale jak juz wspomnialam - ciezko mowic o popularnosci stroju narodowego, jezeli sie nie wie, o ktorej kulturze sie mowi. Dla mnie to, co Ty prezentujesz to jest jedno wielkie uogolnienie - wrzucanie calej Afryki do jednego worka, jakby to byl jeden kraj. Nie wiem za bardzo na jakiej podstawie wyciagasz swoje wnioski, skoro nawet nie wiesz, czy wszystkie te kobiety, o ktorych wspominasz sa z jednego kraju, skad sa, ile z czarnych kobiet, ktore widzisz na ulicy rowniez pochodza z tej kultury, ale po prostu nosza sie 'po europejsku'. No i sorry, ale nie uwazam, zeby argument pokolenia byl nietrafny - jezeli ktos jest 2 lub 3 pokoleniem imigrantow, to istnieja duze szanse, ze nosi jeansy i t-shirt a nie tradycyjne ciuchy narodowe. O tym kiedy przyjechali nie wspomnialam. Dla mnie rowniez koniec dyskusji, bo na takim poziomie uogolnienia nie da sie za bardzo rozmawiac. Odpowiedz Link
nsc23 Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 18:07 Jeszcze dodam - moze uzycie slowa skansen bylo niefortunne, ale wynika z tego, ze ja nie nosze takich strojow na co dzien i one mi kojarza sie troche z przebieraniem sie wlasnie, a nie zwyklym ubieraniem. Jednakowoz na pewno w Polsce (jak i w innych krajach) istnieja calkiem spore grupy ludzi, dla ktorych te stroje to czesc codziennosci i zywa kultura - i ok, nie wysmiewam tego, nie dyskredytuje. Natomiast nie uwazam, zeby byla jakas wieksza roznica w statusie tych strojow u nas czy u Arabow/Azjatow/Afrykanczykow. Odpowiedz Link
pyza_uk Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 17:22 'Pojedz do Zakopanego i masz to samo ;)' Hindusow w strojach ichniejszych, tudziez innych Zulusow?? No chyba normalne, ze u siebie, szczegolnie od swieta, wystepuja w swoich strojach regionalnych. Ale jak taki goral do Ladka wpadnie w odwiedziny to juz niekoniecznie w kierpcach goralskich? Chyba o to Kindze chodzilo, ze w Londynie (zapewne w innych miejscach rowniez) mieszka tysiace ludzi, ktozy poprzez ubior wlasnie podtrzymuja swoja kulture. Co nie wyklucza twojego spostrzezenia, ze drugie tyle zdazylo sie 'zeuropalizowac', czy jak to sie pisze ;) Odpowiedz Link
dag_dag Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 18:28 U nas było tak, na biało-czerwono, flagę zrobiliśmy z gumowych kartek i patyka po balonie: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/76ad2a452d5fb325.html Odpowiedz Link
samotna.uk Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 21:00 rewelacyjnie dag_dag!! Prawdziwa mala polka:) Odpowiedz Link
jaleo Re: Przebrac sie.... za Polaka? 24.11.09, 21:13 Super :-) I jaka sliczna dziewczynka! Odpowiedz Link
dag_dag Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 15:42 Ojejku, dziękuję w imieniu córki. Szybko "strój" wykombinowaliśmy, z dnia na dzień. Ja ot tak zdjęcie wrzuciłam, żeby jakąś chociaż marną inspiracją było, a tu tyle miłych słów. Ślicznie dziękuję :) Odpowiedz Link
edytataraszkiewicz Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 15:49 dag_dag napisała: > Ojejku, dziękuję w imieniu córki. Szybko "strój" wykombinowaliśmy, z dnia na > dzień. Ja ot tak zdjęcie wrzuciłam, żeby jakąś chociaż marną inspiracją było, a > tu tyle miłych słów. Ślicznie dziękuję :) Wiesz co innego powiedziec,ze mozna ubrac,a co innego pokazac,jak to slicznie i ze smakiem mozna polaczyc:) Jeszcze jak dziecko cudne:) No ,ale taka ladna dziewczynka to i w sukience z worka wygladalaby uroczo;) Odpowiedz Link
dag_dag Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 16:07 Hi, tak jej we wszystkim ładnie. Na dowód: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f1f5c854dfcc8f54.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/82bbd990461b7f8a.html Właściwego sprawie uroku dodały jej dziury w buzi po mlecznych zębach ;) Odpowiedz Link
jaleo Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 17:48 Wow cudo, wcielila sie role idealnie :-) Rzeczywiscie zeby w sam raz do stroju :-) Odpowiedz Link
sophie2202 Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 18:15 Śliczna dziewczynka w kazdym stroju :) Odpowiedz Link
mama5plus Re: Przebrac sie.... za Polaka? 25.11.09, 20:09 yyyyy... jak dla mnie to oznacza tyle co stroj narodowy, ludowy z jakiegos wiekszego reprezentatywnego regionu np. Na bialo-czerwono to raczej przebranie za flage :) W kazdym razie kiedy jeszcze w studenckich czasach czyli pol zycia temu niemal ;) uczestniczylam w takim mdzynar. festiwalu kultur to oczywistym bylo ze stroje narodowe. W przyp. polskiej grupy bylo to kilka par w strojach z roznych regionow. Swoja droga bylismy chyba najbardziej obfotografowana grupa bo np Brazylijczycy owszem, bardzo barwni ale stroje raczej znajome a te polskie i piekne i nowosc :) Jedynie chyba Anglicy (tworzacy odrebny zespol) mieli problem bo ani walijskie ani szkockie nie wchodzily w rachube a Morris takie srednie wiec wystapili w slomianych kapeluszach i pasiastych marynarkach- taki wyskok z Mary Poppins ;) M nad tym ubolewa bardzo ze nie ma( jako narod) takiego konkretu folklorystycznego. No chyba ze Cockney i Pearly Kings and Queens ;) Ja bym tam stawiala na jakis folklor ktory mamy piekny i bogaty jako kraj. Tylko moze problem z dostepem do tegoz ale mysle za zawsze mozna jakos skomponowac Odpowiedz Link