Dodaj do ulubionych

Wątpliwości i pytania

09.08.06, 10:22
Słuchajcie tyle sie mówi o prawidłowo pobieranej cytologii. Wczoraj miałam
jak co roku robioną i stąd moje pytanie i wątpliwości: zapytałam sie mojej
pani ginekolog, do której chodze już kilka lat i miałam zawsze zaufanie,
jakimi metodami pobiera i wyjaśniła mi że już dwoma, wg Papanicolau o tego
Bethesda czy jam mi tam i taki dostane opis, ok, myślę super. Ale przyjrzałam
sie czym pobiera i urządzenie to wyglądało jak wyrośnięty patyczek do uszu,
tyle że sam patyczek koloru czarnego. W@iem że wcześniej pisal;iście o
jakichś szczoteczkach ale już nie miałam śmiałości jej o to zapytać co to
jest. Jakim urządzeniem prawidłowo pobiera się cytologię??
Iza
Obserwuj wątek
          • rima Re: Wątpliwości i pytania 09.08.06, 11:02
            oj drioga balbinko, na szczoteczke to nie wyglądalo ale na patyczek do uszu,
            ale mam zamiar zreczywiscie zpaytac sie przy odbiorze wyniku czym pobieraja...
            tylko co jak uslysze ze patyczkiem:)) glupio mi tak raptem po tylu latach
            zwracac uwage ginekolozce:)) czy wynik pobierany czym ijnym bniz taka
            szczoteczka jest neimiarodajny??
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Wątpliwości i pytania 09.08.06, 13:19
              Moja mam miała pobieraną cytologię patyczkiem no i wiadomo jak, mimo
              teoretycznie dobrych wyników, się to skończyło.
              Szczoteczka pobiera materiał z tarczy i kanału szyjki. Patyczka nie da sie
              wepchnąć do kanału, a tam może na przyład się dziać coś złego :-(.
              Jeśli Twoja lekarz pobiera patyczkiem możesz udać niedoinformowana i powiedzieć
              że słyszałaś gdzieś o pobieraniu szczoteczką i spytać co Pani Doktor sądzi na
              ten temat :-).
              Jeśli jest w porządku zacznie pobierać szczoteczką, jeśli oszczędza na swoich
              pacjentkach i będzie próbować bagatelizować sprawę to.... no to decyzja należy
              do Ciebie :-)
              • liina Re: Wątpliwości i pytania 09.08.06, 20:27
                Tez sie nad tym zastanawialm, bo wedlug mnie to co ja widzialam nieraz u
                ginekologa wygladalo wlasnie jak patyczek z watka na koncu. Fakt, ze wynik jest
                w obu skalach, ale czy ten wynik moze byc dobry jesli pobrano material ze zlego
                miejsca?
                Akurat mialam przejscia przez ta cytologie w przychodni, bo nie chcieli mi
                zrobic na kase chorych, mimo, ze jestem ubezpieczona, gdyz kobietom w moim wieku
                wedlug NFZ przysluguje darmowa cytologia raz na 3 lata ( jesli nie ma zadnych
                problemow ginekologicznych), a ja mam nadżerke, ale pani doktor uwaza, ze ta
                nadzerka nie jest tez wskazaniem do tego aby robic cytologie czesciej, bo ona "
                widzi golym okiem czy nadzerka jest grozna czy nie jest grozna".
                Lekka paranoja, wiec robie cytologie prywatnie co roku w koncu dla samej sibie.
                Zeby bylo ciekawiej, to na kase chorych nigdzie nadzerek nie usuwaja, tylko moga
                smarowac plynem takim do zluszczania, ale to raczej nic nie daje.
                O wymrozeniu na kase chorych moge zapomniec,bo wedlug mojej pani ginekolog na
                kase chorych takiego zabiegu nie robia, czy to prawda?
                Laser to w ogole nie ma prawa mi sie snic, a wypalac nie mam w ogole zamiaru i
                sie kaleczyc i tak chodze co roku na ta cytologie prywatnie najczesciej.
                Zwróce teraz tez uwage na ta szczoteczke.
                Pozdrawiam.
                • tolka3 Re: Wątpliwości i pytania 10.08.06, 08:37
                  Ja też zawsze patyczkiem miałam pobieraną cytologię. Teraz mam zamiar zrobić ją
                  gdzieś, gdzie będę miała pewność, że jest zrobiona dobrze. Co do nadżerki, ja
                  miałam wypalaną... Ale mam się dobrze i okaleczona się nie czuję ;) Młodziutka
                  wtedy byłam, o innych metodach nie słyszałam, choć faktem jest, że rozumu też
                  za wiele nie miałąm chyba, bo ślepo ufałam mojemu lekarzowi. W każdym razie
                  nadżerka była i już więcej się nie pojawiła.
              • rima Re: Wątpliwości i pytania 10.08.06, 09:43
                wiesz balbinko, ja sie przyjrzalam jak ona material na szkielko przenosila i
                robila dwa jakies koleczka, nno niewazner moze to kwadraciki byly... :)) ale
                pytalam jej sie skad bierze czy te dwa koleczka to dlatego ze dwoma metodami
                opis bede miala i ona mi wtedy powiedziala ze nie, ze dlatego iz pobiera z
                dwoch miejsc wlasnie z szyjki i tarczy.
                a patyczek byla dlugi jakies 25 cm.
                Iza

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka