boo-boo
21.06.10, 22:48
Pojechałam dzisiaj do konsulatu w Londynie paszport sobie wymienić. To co się
tam dzieje to jest koorwa jakieś jedno wielkie nieporozumienie.
Na szczęście mieszkam w Londynie współczuję ludziom co muszą się tam tłuc
kilka godzin w jedną stronę i na miejscu okazuje się,że ktoś im nie udzielił
odpowiednich informacji i odchodzą z "kwitkiem".
W sklepie mięsnym za komuny ludzie byli lepiej obsługiwani.