Dodaj do ulubionych

O pielegnacji chlopca

08.07.10, 13:49
Jako mama dziewczynki do tej pory nie mam doswiadczenie w pielegnacji
chlopca. Chodzi mi o sciaganie napletka. Podczas kapieli probowalam i
ja i maz dosc delikatnie bo synek taki malenki. I jakos nam nie
wychodzi. Zapomnialam zapytac HV. Odwiedzi nas i poprosze o
instrukcje, ale to dopiero w przyszlym tygodniu. Bede wdzieczna za
rady jak sie do tego zabrac.
Obserwuj wątek
    • murasaki33 Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 13:53
      Nic nie rob. Tu inaczej niz w PL, bez ingerencji.
    • basiak36 Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 14:04
      Nie wolno niczego ruszac. W tym wieku wszystko tam jest i ma byc sklejone. Przez
      proby odciagania mozna niestety problemow narobic.
      • aniaimax Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 14:19
        nic sie nie odciaga, bo mozna zaszkodzic.
        polecam do obejrzenia wyklad:
        www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23230057
        • bryanowa-1 Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 14:41
          ja tez polecam ten wykład do ,którego aniaimax wkleiła link.
          • wiwi1 Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 16:49
            Ja tez slyszalam do lekarzy tutaj i rowniez w Polsce, ze nie wolno
            nic robic, bo mozna krzywde zrobic. Moja kolezanka scagala synkowi
            to skora popekala i zaczal krwawic a to ponoc prowadzi do stulejki
            bliznowatej czy jakos tak (poprawcie mnie nie znam sie)i moze byc
            duzym problemem.
            Pozdrawiam:)
            • benignusia do doświadczonych mam chłopców... 08.07.10, 17:17

              a co jeśli nieumiem sciagnąć napletka mojego 2 i pół rocznego
              chłopczyka??no i rocznego....
              stresuje sie tym bo naprawde nigdy ani mnie ani mężowi sie to
              nieudało,ma jeszcze czas??
              • kingaolsz Re: do doświadczonych mam chłopców... 08.07.10, 18:16
                Benignusia - mam 7-latka z przyklejona skorka i 4,5-latka ze stulejka. Chirurg
                dzieciecy twierdzi, ze wszystko jest OK (dopoki nie ma z tego powodu infekcji) i
                nic nie robic. Jedynie co to pilnuje, zeby sami sobie w kapieli dobrze wymyli
                wszystko i probowali sciagnac ( sami sobie krzywdy nie zrobia).
                • benignusia Re: do doświadczonych mam chłopców... 08.07.10, 20:53

                  uff dzieki!!
                  widzicie w PL mówiono mi że trzeba sciągac napletek i koniec,tutaj
                  pytałam hv i mówiła ze jest ok narazie.
                  mam dwóch synów,i coś nie jestem obyta i pewna w tym temacie bo
                  czytam rózne zdania na ten temat,ale że wiele rzeczy rozsądniej sie
                  traktuje tutaj niż w PL -pocieszyłyście mnie,nie tylko ja mam takie
                  dylematy....
                • basiak36 Re: do doświadczonych mam chłopców... 08.07.10, 21:15
                  Jedynie co to pilnuje, zeby sami sobie w kapieli dobrze wymyli
                  > wszystko i probowali sciagnac ( sami sobie krzywdy nie zrobia).

                  I w ten sposob moga sobie krzywde zrobic. Moj pare razy za mocno pociagnal, a
                  wczesniej mial problemy bo robil mu sie balonik przy sikaniu. Byly masci
                  sterydowe, i ciagle wracalo do tego samego. Ma teraz 7.5 lat, wszystko totalnie
                  sklejone, nie schodzi nic, specjalista powiedzial ze niestety sa tam blizny i
                  przez nie taka sytuacja. Byc moze nawet przez to kiedy dostawal masci sterydowe
                  przy balonikowaniu i delikatnie odciagal? nie wiem. Robil to super delikatnie.
                  Teraz niestety chyba czeka go zabieg.
                  Wiec naprawde nie pojmuje po co cokolwiek ruszac jesli nic sie nie dzieje...
                  • aniaimax Re: do doświadczonych mam chłopców... 08.07.10, 21:58
                    Mojemu zaczal calkowicie schodzic jak mial 5 lat z kawalkiem. nigdy nie mial zadnych infekcji, ani problemow, a mimo to lekarka w Pl uparcie dawala skierowania do chirurga. A ja uparcie mowilam, ze NIE ma takiej potrzeby.
                    Moj bratanek (tez bez jakichkolwiek infekcji) mial chirurgicznie odklejany w wieku 2,4 i 6 lat i za kazdym razem z powrotem mu sie przyklejal. O stresie dziecka i strachu przed sikaniem nawet nie wspomne. I po co jak nic sie nie dzialo?? wiecej to przynioslo szkody niz pozytku.
                  • kingaolsz Re: do doświadczonych mam chłopców... 09.07.10, 21:17
                    Basiak, tak doradzil lekarz, oczywiscie nie odciagaja sobie na sile, tylko tak,
                    zeby umyc poprostu.
                    • basiak36 Re: do doświadczonych mam chłopców... 09.07.10, 23:17
                      kingaolsz napisała:

                      > Basiak, tak doradzil lekarz, oczywiscie nie odciagaja sobie na sile, tylko tak,
                      > zeby umyc poprostu.

                      Moj syn na dzien dzisiejszy nie jest w stanie nawet odrobine odciagnac. Wszystko
                      sklejone na amen. O umyciu tam w srodku nie ma mowy. Kiedys delikatnie odciagal
                      i troche bylo widac a potem porobily sie te blizny i teraz jest nieciekawie.
                      • benignusia Re: do doświadczonych mam chłopców... 10.07.10, 10:21

                        mój syn ma 2 i pół roku,i szczerze mówiąc umyje sobie brzuch ale z
                        siusiakiem niewie co zrobić :) więc chyba tak moze być.o roczniaku
                        nawet niemówie,niewie co to siusiak :D
                        • kingaolsz Re: do doświadczonych mam chłopców... 10.07.10, 11:32
                          Moi moga tylko odrobinke odciagnac, choc u mlodszego chirurg wprawnie duzo
                          wiecej odslonil ( ale mial sposob swoj, mlody nie pisnal - chirurg tutejszy).
                          Takze, nie myja pod skorka. Tylko przez pewien czas starszemu chyba sie kawalek
                          odkleil, bo sie zbierala tam mastka, mial guloje, w kapieli oczyscilismy i juz
                          sie nie powtorzylo, ale wlasnie teraz przypominam im, zeby myli sobie ( na ile
                          umieja i moga).
    • paola_k2 Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 18:12
      Dzieki dziewczyny za rozjasnienie sytuacji. Jako, ze nie mialam do tej
      pory do czynienia z malym chlopcem to i ta kwestia byla mi dosc
      odlegla. Teraz wiem, zeby niczego nie ruszac i jestem spokojna. Bo
      nasluchalam sie od tesciowej, ze trzeba sciagac bo potem grozi
      stulejka i tam brud sie zbiera i w ogole. Ale skoro piszecie, zeby nic
      nie robic to z radoscia sie zastosuje.
    • jaleo Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 18:15
      Nie rob z tym nic, ani teraz, ani pozniej. Nie ma takiej potrzeby.
    • szymama Re: O pielegnacji chlopca 08.07.10, 18:42
      nigdy w zyciu nie sciagalam napletka mojemu 8,5 letniemu synowi i
      nigdy nie mial zadnego problemu. Sam sie myje, ja ani maz nie
      ingerujemy.
    • boo-boo Zgłupiałaś? 08.07.10, 20:58
      Po coś ten napletek jest w tym wieku przyklejony i zostaje tak do pewnego czasu-
      niemowlak to nie dorosły i jemu niczego się nie odciąga. Kto ci takich głupot do
      głowy nakładł dziewczyno?
      Kręgosłup tez mu na siłę będziesz prostować,żeby miał jak dorosły?
      Mąż niech sobie poodciąga jak ma taki fajny ubaw, a dzieciaka niech zostawi w
      spokoju.
      Jak czytam takie posty od nadgorliwych matek to mnie szlag trafia.
      • kawoszek Re: Zgłupiałaś? 09.07.10, 00:55
        Ani tu w UK anie pediatra w PL nie kazala nic ruszac.Fakt kiedy lata temu jakas
        taka opinia panowala w Pl ale to mam nadzieje przeszlosc.Mam w rodzinie pediatre
        z kilkunastoletnim doswiadczeniem i zabrania ruszac.W UK to samo, jelsi bedzie
        ok ,nie bedzie stanow zapalnych nie bedziemy nic robic.Doadam ze mlody mial od
        niemowlaka taka mala dziureczke na koncu ze si ezstanawialismy jak siuski sie
        wydostana.Bylismy na konsultacjach u chirurga.Teraz po ponad 2 latach samo sie
        poprawia.SAMO!!!!!maly co najwyzej sobie siusiaka czasmi pooglada ale za maly
        jest zeby cos majstrowac i dobrze.
        • cherrie jak myc ptaszka w takim razie? 09.07.10, 17:15
          no to jeszcze ja przy okazji...bo tez niezbyt wtajemniczona bylam, tzn.
          w szpitalu jeszcze powiedzieli zeby nie ruszac i nie ruszalam i tyle.
          teraz sie przestraszylam, ze infekcja wdac sie moze. No wiec, jak
          myjecie te ptaszki? Moj maly ma 3 miesiace i narazie wacikami z woda
          myje, tylko tak z zewnatrz. Czy to wystarczy? czy moze trzeba jakims
          mydelkiem od czasu do czasu?
          I zupelnie nic nie ruszac czy odciagac tak minimalnie tylko do mycia?
    • fifka01 Re: O pielegnacji chlopca 09.07.10, 18:03
      No paczpani.
      A mnie jak w 20 tygodniu na usg Młoda rozwaliła nogi i pokazała
      szparkę wszem i wobec, a ja zla byłam, bo wtedy chciałam chłopca (O
      ja glupia! Jak mogłam woleć chłopca od mojej Aneczki? :), to mnie
      kolażanki pocieszały; nie martw się, dziewczynkę się łatwiej
      pielęgnuje, nie trzeba napletka odciągać. :)

      A wiecie, że w Stanach znaczna większość chłopców zostaje w
      niemowlęctnie obrzezanych "ze względów higienicznych" i jest
      spokój? Nawet był taki wątek w Sex & the City, że któraś babeczka
      trafiła na partnera z napletkiem i pozostałe pytały, jak to jest :)

      Jeszcze dla porządku się upewnię: dziewczynkom też się warg dużych
      nie odchyla i w mniejszych nie grzebie? Tylko tak z wierzchu
      wacikiem, tyle ile samo się minimalnie rozchyli pod "ciężarem"
      wacika, tak?
      • boo-boo Re: O pielegnacji chlopca 10.07.10, 00:58
        "A wiecie, że w Stanach znaczna większość chłopców zostaje w niemowlęctnie
        obrzezanych "ze względów higienicznych" i jest spokój? "

        Kiedyś tak było- teraz się już od tej "mody" odchodzi. I chwała bogu- niech
        każdy o swoim ptaszku decyduje sam. Jak chłopak podrośnie to sobie może robić co
        chce.

        Ironia losu- w UK obrzezać dziecko można bez problemu- przyciąć psu uszy lub
        ogon jest zakazane bo to wbrew prawom zwierząt no i oczywiście nie
        humanitarne-mimo,że w znieczuleniu zabieg.
        • benignusia Re: O pielegnacji chlopca 10.07.10, 10:24

          wiesz co,to tak samo jak z aborcją,dozwolona do 24 tygodnia
          ciąży.ponad połowa ciąży.dla mnie chore.czasem wczesniaki w tym
          wieku starają sie uratować,czasem na prośbe mamy wywołują poród by
          dziecko umarło.
          to tak apropos ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka