Dodaj do ulubionych

znowu siusiak:(

28.08.10, 10:35
czesc dziewczyny,znowu temat stulejki
Mam problem z dwuroczniakiem, nie mial stulejki wczesniej a teraz skorka robi sie coraz wezsza(tak jakby zarastala), jest mi duzo trudniej naciagnac ja. Spotkalyscie sie z czyms takim, zeby na poczatku bylo ok. a potem robilo sie coraz gorzej...
Slyszalam o masci ktora jakby zmiekcza naskorek i wtedy latwiej ja naciagac. Moze wiecie jak sie nazywa, czy jest tylko z przepisu lekarza,czy jest cos takiego w UK? Bede wdzieczna za kazda sugestie, dzieki.
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: znowu siusiak:( 28.08.10, 10:57

      > Mam problem z dwuroczniakiem, nie mial stulejki wczesniej a teraz skorka robi s
      > ie coraz wezsza(tak jakby zarastala), jest mi duzo trudniej naciagnac ja.

      No i taki moze byc wlasnie rezultat naciagania, ze robia sie delikatne ,
      niewidoczne dla nas ranki, po czym zabliznienia i stad takie zawezenie. Skad w
      ogole pomysl jakiegokolwiek naciagania?

      Jesli to jak skorka wyglada nie przeszkadza mu w sikaniu, nie robia sie
      infekcje, nikt nie bedzie z tym nic robil,bo to sama fizjologa i dziecko ma iles
      lat czasu na to aby natura swoje zdzialala.
    • natalinka.londyn Re: znowu siusiak:( 28.08.10, 11:41
      moja sugestia żebyś tam nie grzebała bo tylko zaszkodzisz swojemu dziecku.
      • black-cod Re: znowu siusiak:( 28.08.10, 12:59
        dziewczyny absolutnie nie zrozumialyscie o co mi chodzi,nie naciagam mu tej skorki dzien w dzien, przez polskiego pediatre dostalam zalecenie zeby od czasu do czasu naciagnac w wodzie i umyc dobrze, maly ma czesto koncowke bardzo czerwona jakby mial infekcje.Tak robilam i wszystko bylo ok. Ostatnio jednak zauwazylam ze chcac naciagnac do wymycia,niestety nie schodzi tak latwo.Zadnych pekniec nie mial,tylko ta skorka na koncu zawsze byla bardzo zwezona i czerwona.
        • mama5plus Re: znowu siusiak:( 28.08.10, 13:27
          black-cod napisała:

          > dziewczyny absolutnie nie zrozumialyscie o co mi chodzi

          dziewczyny zrozumialy.
          Wystarczy raz probowac majstrowac zeby sie porobily mikro ranki ( tych z
          pewnoscia nie zauwazysz) a nastepnie zabliznienia. A pozniej juz bledne
          kolo.
          Zaczerwienienie koncowki powstaje w wyniku podraznienia moczem od
          zewnatrz. Zwlaszcza u pieluchowych dzieci jeszcze ale i odpieluszonych
          jesli po oddaniu moczu cos skapnie na bielizne albo niedokladnie wytarte i
          zostanie na skorze.
          Wystarczy mycie woda na zewnatrz, bez zadnego wywracania `na lewa
          strone`.
          2latek juz z pewnoscia sam bedzie w stanie sobie umyc a ciekawosc swiata i
          natura zrobia reszte.
          Niestety statystycznie glowna i prawie 100% przyczyna stulejki to takie
          praktyki i zalecenia. I, jak mowie, wystarczy raz. Nawet lekarz
          sprawdzajac mogl do tego doprowadzic. I widac nie bedzie ani nawet oznak
          bezposrednich.
        • gypsi Re: znowu siusiak:( 28.08.10, 14:24
          Glupie zalecenie bylo - nie naciagaj nic i nie majstruj za wiele, bo tylko
          pogorszysz sprawe.
      • black-cod Re: znowu siusiak:( 28.08.10, 12:59
        dziewczyny absolutnie nie zrozumialyscie o co mi chodzi,nie naciagam mu tej skorki dzien w dzien, przez polskiego pediatre dostalam zalecenie zeby od czasu do czasu naciagnac w wodzie i umyc dobrze, maly ma czesto koncowke bardzo czerwona jakby mial infekcje.Tak robilam i wszystko bylo ok. Ostatnio jednak zauwazylam ze chcac naciagnac do wymycia,niestety nie schodzi tak latwo.Zadnych pekniec nie mial,tylko ta skorka na koncu zawsze byla bardzo zwezona i czerwona.
        • basiak36 Re: znowu siusiak:( 28.08.10, 20:00
          przez polskiego pediatre dostalam zalecenie zeby od czasu do
          > czasu naciagnac w wodzie i umyc dobrze, maly ma czesto koncowke bardzo czerwon
          > a jakby mial infekcje

          No i o wlasnie takim naciaganiu jest mowa. Moje dziecko jest wlasnie po zabiegu
          bo mialo stulejke poglebiajaca sie wlasnie przez te drobne, niezauwazalne blizny.
          Tych pekniec nie zauwazysz.
          Tego sie po prostu nie rusza. Chyba ze dziecko ma problem z sikaniem.
    • zoszkaz Re: znowu siusiak:( 30.08.10, 00:56
      Roznie to bywa, ja sie trzymalam zalecenia "nie ruszac" wiec nic nie
      robilam. Kiedy maly mial 2 latka zaczely sie problemy nie sikal cala
      dobe skarzyl sie na bol. Sikanie zalatwilismy w koncu w cieplej
      kapieli, dostalismy masc od GP (sterydowa). Uzywalam tej masci
      bardzo ostroznie i w kapieli delikatnie odciagalam skorke a potem
      patyczkiem sterylnym namoczonym w przegotowanej wodzie czyscilam po
      troszku to co sie ukrywalo po skorka a bylo tego pelno. Mastka
      zbierala sie w malenkich kieszonkach i czasem byly to jakby zolte
      zbite grudki. Doprowadzilismy siusiaka do porzadku. Teraz maly ma 5
      lat skorka juz prawie calkiem schodzi ale synek sam myje siusiaka
      odciaga sobie skorke w kazdej kapieli i jest ok. Drugi synek w
      drodze i teraz juz mam plan dzialania. Pewnie ze nic na sile ale
      czyscic trzeba moim zdaniem...
      • kama.rym Re: znowu siusiak:( 30.08.10, 09:27
        my tez nie ruszalismy, a stulejka jest. mamy masc od lekarza
        Betnovate C, podobno w 90% pomaga. jesli nie pomoze czeka nas zabieg
        na stulejke. synek ma 3 lata.
        • basiak36 Re: znowu siusiak:( 30.08.10, 10:30
          jesli nie pomoze czeka nas zabieg
          > na stulejke. synek ma 3 lata.

          W tym wieku zabiegu sie nie rozwaza, bo zwezenie jest normalne. Dziala sie
          miejscowo jesli dziecko ma np problem z sikaniem.
          • kama.rym Re: znowu siusiak:( 30.08.10, 15:02
            zabieg wyznaczyl chirurg dzieciecy, do ktorego mam zaufanie. zajmuje
            sie stulejkami od lat, ma ogromna wiedze i doswiadczenie.
            sugerujesz, ze sie myli, skoro twierdzi, ze zabieg jest konieczny
            juz teraz?
            • basiak36 Re: znowu siusiak:( 30.08.10, 16:55
              > sugerujesz, ze sie myli, skoro twierdzi, ze zabieg jest konieczny
              > juz teraz?

              Nic nie sugeruje, tylko wiem ze stulejki sa czesto diagnozowane na wyrost,
              szczegolnie u malych dzieci. Konsultowalas z innym lekarzem? Tutaj w UK?
              Ja konsultowalam tutaj w UK z dwoma, dla pewnosci, zanim dziecko mialo zabieg.
              Ten zabieg to powazna sprawa i naprawde musza byc silne wskazania.
              Moje dziecko nie moglo isc normalnie do toalety, mial ciagle infekcje, robily
              sie ranki, a i tak czekalismy bo w wielu przypadkach z czasem wszystko samo sie
              rozwiazuje. Nadal dochodzi do siebie po zabiegu.
              • kama.rym Re: znowu siusiak:( 30.08.10, 17:27
                nie konsultowalam z innym chirurgiem, gdyz nasz obecny ma bardzo
                dobra renome, wieloletnie doswiadczenie w leczeniu stulejek i tak
                jak napisalam mu ufam.
                z tego co mowil nasz chirurg, zabieg nazwany przez niego plastycznym
                poszerzeniem ujscia napletka, jest robiony w znieczuleniu miejscowym
                i dziecko "dochodzi do siebie" od razu. nie wiem dlaczego u twojego
                synka trwalo to dlugo. czy mozesz opisac jak taki zabieg wyglada w
                UK.my juz jedna noga w Pl dlatego zabieg planuje tam, a nie tu w UK
                • basiak36 Re: znowu siusiak:( 30.08.10, 21:24
                  > z tego co mowil nasz chirurg, zabieg nazwany przez niego plastycznym
                  > poszerzeniem ujscia napletka, jest robiony w znieczuleniu miejscowym
                  > i dziecko "dochodzi do siebie" od razu. nie wiem dlaczego u twojego
                  > synka trwalo to dlugo. czy mozesz opisac jak taki zabieg wyglada w
                  > UK.my juz jedna noga w Pl

                  A jakie komplikacje ma Twoj synek ze chca mu robic ten zabieg?

                  Nam tego nam nie proponowano, bo wedlug lekarzy po nim jest ryzyko ze trzeba
                  bedzie powtarzac zabieg bo problem powroci...
                  Dlatego z moim synkiem kiedy byl maly, nic nie robilismy, bo byly szanse ze sie
                  wszystko samo ulozy. Byly caly czas szanse 50/50 ze wszystko samo sie 'poluzuje'.
                  Niestety z czasem problem sie poglebial, maly sobie pare razy za mocno cos
                  naciagnal w wannie, i dodatkowo porobily sie blizny, a to wlasnie jest niestety
                  wskazaniem do zabiegu.
                  Koniec koncow, teraz w wieku 8 lat musial miec zrobiony zabieg usuniecia czesci
                  skorki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka