Dodaj do ulubionych

go back home.

11.08.13, 17:05
jestem w Anglii dużo lat, mieszkam, pracuję, mamy tu z mężem dom, tu urodził się nasz syn... I wszystko jest ok. Tylko czasami czytam artykuły tego typu, a właściwie nie chodzi o artykuł tylko komentarze pod. I dobi mi się niedobrze, bo dlaczego tak, nic złego nie zrobiłam, a czyta się jak wylewają wiadra pomyj. Polacy to i Polacy tamto. W sensie powoduje we mnie dyskomfort czytanie tego, jakieś niemiłe uczucie że nie jestem u siebie, nigdy nie będę.
Jak reagujecie czytając takie komentarze? Spływa po Was jak po tłustych gęsiach, czy robi się nieswojo?
Pytam żeby samej ułożyć sobie, nie potrafię tak zupełnie zlać takich tekstów, za każdym razem rozmyślam, zastanawiam się. W ogóle mam naturę rozdzielania włosa na czworo ;)

uk.news.yahoo.com/labour-attacks-tesco-over-foreign-staff-095533753.html#3C3sHV5
Obserwuj wątek
    • kalpa Re: go back home. 11.08.13, 17:28
      Też mi smutno jak takie coś czytam lub słyszę...
      Ale z drugiej strony też ich trochę rozumiem, bo jak czasem widzę jak zachowują się Polacy, czytam o ich przekrętach to mało ciepło o nich myślę.
      Niestety jeszcze długo nie będziemy się to czuli całkiem jak u siebie, bo jednak stosunkowo niedawno włączyliśmy się do społeczeństwa brytyjskiego.

      Taniec i wiatr to moje żywioły!
    • sfornarina Re: go back home. 11.08.13, 17:32
      Nam się już ulało. Za niecałe dwa lata przeprowadzamy się do Stanów, a potem zobaczymy - wrócimy do UK lub gdzieś na kontynent, jeśli tu sytuacja się nie zmieni.

      Ja wiem, że mnie te pomyje średnio dotyczą, bo i po angielsku dobrze mówię, i znajomych mam Anglików, i w ogóle zaklimatyzowana jestem. I wiem, że sporej części naszej rodzimej emigracji się po prostu te pomyje należą. Ale mimo to nie potrafię odpuścić i jest mi nieswojo:/
      • bisiek10 Re: go back home. 11.08.13, 18:31
        Ja juz nawet nie czytam takich wypocin bo nie chce sobie cisnienia podnosic.
        • robak.rawback Re: go back home. 11.08.13, 18:34
          hmm Labour? to znaczy powinni nie tesco winic ale samych siebie, no?
    • izabelski Re: go back home. 11.08.13, 21:01
      ale to sa spolki plc i ich odpowiedzialnoscia jest takie podejmowanie decyzji, eby miec jak najlepsy profit
      dopoki prawo na to pozwala - takie kruczki beda skrupulatnie wykorzystywane

      zobaczcie ile wpisow jest na forum forum.gazeta.pl/forum/f,36953,TESCO_w_Anglii.html

      lacznie z forum.gazeta.pl/forum/w,36953,145918781,145918781,dagenham_kto_sie_wybiera_.html

      wiec Tesco klamie mowiac, ze nie sciaga tam Polakow
      • steph13 Re: go back home. 11.08.13, 21:20
        Oczywiscie, ze Tesco klamie w zywe oczy. Zrozumialym jest, ze Tesco to business a nie organizacja charytatywna wiec pracuja dla zysku. Tymniemniej, zarabiaja na tutejszej ludnosci, tutaj placa albo unikaja placenia podatkow I powinni zatrudniac tutejszych pracownikow, za przyzwoita living wage a nie sciagac wyrobnikow, ktorym placa grosze. Ale dopoki tkwimy w EU to zapewne nic sie nie da ztym zrobic. Next tak samo zly, ale nie cierpie ich sklepow I nie bywam,
        • a74-7 Re: go back home. 11.08.13, 22:21
          tesco Asda, lidl ,primak i kilka innych rabia Anglie werbujac za granica .
          Milliband obudzil sie ,hehehe.on wszystko zrobi "za glosy "
        • izabelski Re: go back home. 11.08.13, 22:24
          pewnie pracownicy sa zatrudnieni na zero contract hours - i firma oszczedza na placeniu urlopow, i innych dodatkow
          • steph13 Re: go back home. 11.08.13, 22:32
            Nieslychana hipokryzja ze strony Labour jak ze to oni otworzyli angielskie rynki pracy dla nowych czlonkow EU w nadzieji, ze kupia ich wdzieczne glossy. Z tym, ze wiekszosc robotnikow z tej polki na szczescie nie klopocze sie wystepowaniem o brytyjskie obywatelstwo wiec glosu w wyborach miec nie beda. Kto wiec, moze election frenzy zmusi Cameron'a do praktycznego poparcia interesow obywateli tego kraju I zgrzeszenia przeciwko dyktatom Unii?
            • londynwarszawaparyz Re: go back home. 11.08.13, 22:47
              Po mnie to splywa bo Polka sie nie czuje. Mam wrazenie ze tyczy sie to innych Polakow a nie mnie. Takich co przyjechali korzystac z zasilkow wyludzac mieszkania z council, takich co nie znaja jezyka, co mowia slaowa na k... na okraglo, co zle reprezentuja Polske za granicami i wstyd mi za nich bo sama Polka jestem z krwi i kosci, tyle ze nie czuje ze to do mnie kierowane jest to wszystko. Raz spotkalam sie ze zwrotem Back to your country jakies dwa miesiace temu po klotni w kiosku i mowiac szczerze za sie telepalam z nerwow ale nie popuscilam i w moncu ostatecznie to tej pani w piety poszlo a nie mi :) Splywa to po mnie. Jestem Europejka. Bede Brytyjka za jakis czas, jak sobie wyrobie paszport :) Moje dziecko czuje sie nia momo ze urodzilo sie w Polsce. Zyje tu i mam sie dobrze. Czytam te artykuly i uwazam ze moga sie Somalii przyczepic czy innych narodowosci ale uwzieli sie na Polakow bo sa kozlem ofiarnym idealnym- biali, wiec rasizmu sie nie zarzuci, no i jest nas tu duzo. Z drugiej strony nie razi ich rozdawnictwo z systemu duzych domow i zasilkow oraz od reki wydawanych papierow uchodzccy tym, co tu nielegalnie na beczkach przyplyneli :)
    • onmytoes Re: go back home. 11.08.13, 23:44
      Nie czytam takich tekstow ani takich komentarzy i w zaden sposob nie czuje i nie mam zamiaru czuc jakiegokolwiek wstydu za to, ze jestem z Polski. Ani tez za to, ze jacys Polacy gdzies tam jakos sie zachowuja, "robia nam opinie, przynosza wstyd itp. Tak samo jak podejrzewam, ze wiekszosc Brytyjczykow nie czuje wstydu za to co ich rodacy wyprawiaja w innych krajach. Po prostu nie uznaje takiej zbiorowej, narodowej odpowiedzialnosci.

      Cos co drazni mnie jednak to hipokryzja, bo zaloze sie, ze wiekszosc z osob w tych komentarzach na codzien robi zakupy w Tesco, posiada iPhona made in China, nosi ciuchy z Nexta wyprodukowane przez dzieci w Bangladeszu i Kambodzy. Czy ceny w Tesco bylyby tak niskie gdyby nie pracowala tam tania sila robocza z Europy Wschodniej? Watpie.
      Bardzo latwo czepiac sie imigrantow i taniej sily roboczej jednoczesnie czerpiac z nich korzysci.
    • novalee1 Re: go back home. 12.08.13, 00:34
      Ja tez czuje sie nieswojo jak to czytam. Nie naleze do korzystajacych z benefitow i nie znajacych angielskiego Polakow,ale sam fakt ze jestem Polka nieraz jeszcze ktos mi wytknie.Juz moja siedmioletnia corka urodzona tutaj zaczela wytykac mi moj akcent:) To chyba nieuniknione ze bedac Polakami w Anglii niezaleznie w jakim srodowisku sie obracamy i jaki jest nasz status spoleczny itd. mozemy poczuc sie dotknieci w niektorych sytuacjach jak np. komentarze na w.w. artykul.
      • steph13 Re: go back home. 12.08.13, 10:32
        Go back home? Home is where the heart is, zywcem ze starej makatki kuchennej! My heart is here, therefore I am at home. W tym kontekscie latwo jest zadeklarowc sie po stronie 'my', brytyjscy obywatele o obcym pochodzeniu, zintegrowani I lojalni do nowego kraju, contra 'oni', czyli imigranci, z praktycznej potrzeby, ktorzy korzystaja z tego co UK im oferuje ale serce zostawili w starym kraju. Przyjawszy taki punkt widzenia, slogan nie odnosi sie do mnie I nawet mozna sie z nim w pelni zgodzic. Dlugie siedzenie na plocie potrafi byc niewygodne.
        • carmita80 Re: go back home. 12.08.13, 11:30
          steph13 napisała:

          > Go back home? Home is where the heart is, zywcem ze starej makatki kuchennej! M
          > y heart is here, therefore I am at home. W tym kontekscie latwo jest zadeklarow
          > c sie po stronie 'my', brytyjscy obywatele o obcym pochodzeniu, zintegrowani I
          > lojalni do nowego kraju, contra 'oni', czyli imigranci, z praktycznej potrzeb
          > y, ktorzy korzystaja z tego co UK im oferuje ale serce zostawili w starym kraju
          > . Przyjawszy taki punkt widzenia, slogan nie odnosi sie do mnie I nawet mozna
          > sie z nim w pelni zgodzic. Dlugie siedzenie na plocie potrafi byc niewygodne.


          Coz, trudno sie nie zgodzic. Jednak dyskutantka powyzej tez ma racje gdy napisala ze latwo jest wieszac psy na emigrantach ktorzy pracuja za niskie stawki robiac tanie zakupy :/ kielbasa przedwyborcza dla mas, ktore lykaja tego rodzaju chlam bo sami sa za glupo aby myslec, laczyc fakty i wyciagac wnioski. A najbardziej pieja Brytyjczycy, ktorzy uwazaja sie za natives a nie maja pojecia o historii tego kraju w dodatku do pracy sie nie rwia ani kwalifikacji nie posiadaja, domy z councilu zamieniaja w slamsy i maja kupe dzieciakow ktore biegaja calymi dniami brudne po tych osiedlach, stada zyjace z zasilkow, nawet nie wiedza skad ta kasa sie bierze :/
          • steph13 Re: go back home. 12.08.13, 11:55
            carmita80 napisała:>
            > Coz, trudno sie nie zgodzic. Jednak dyskutantka powyzej tez ma racje gdy napisa
            > la ze latwo jest wieszac psy na emigrantach ktorzy pracuja za niskie stawki rob
            > iac tanie zakupy :/ kielbasa przedwyborcza dla mas, ktore lykaja tego rodzaju c
            > hlam bo sami sa za glupo aby myslec, laczyc fakty i wyciagac wnioski.

            Masz racje, z tym ze Tesco istnialo przed 2004 I nigdy nie bylo drogim, ekslyzywnym sklepem a zatrudnialo Brytyjczykow. W wyniku taniej emigranckiej sily roboczej Tesco nie tyle obnizylo ceny co zwiekszyli swoje zyski. Stad przecietny klient nie widzi w tym ukladzie zadnego benefit dla siebie ale dostrzega supermarket pelen cudzoziemcow, trudno nie zauwazyc, ktorzy potencjalnie odbieraja prac lokalnym rzeszom tubylcow bez zadnych kwalifikacji bo godza sie pracowac za nizsza stawke I mieszkac w kolchozach.

            >A najbardziej pieja Brytyjczycy, ktorzy uwazaja sie za natives a nie maja pojecia o hist
            > orii tego kraju .... ani kwalifikacji nie posiadaja

            Ani znajomosc historii kraju ani zadne prawdziwe kwalifikacje nie potrzebne sa do wykladania towaru na polki na nocnej szychcie - mysle, ze Polscy robotnicy tez specjalnie w tej kwestii nie przoduja


            > , domy z councilu zamieniaja w slamsy i maja kupe dzieciakow ktore biegaja caly
            > mi dniami brudne po tych osiedlach, stada zyjace z zasilkow, nawet nie wiedza s
            > kad ta kasa sie bierze :/

            Underclass ma podobne barwy niezaleznie od narodowosci. I chociaz zgadzam sie, ze 'two wrongs don't make a right', ale oni sa jednak u siebie czy nam sie to podoba czy nie.
            • carmita80 Re: go back home. 12.08.13, 13:13
              steph13 napisała:

              > ktorzy potencjalnie odbieraja prac lokalnym rzeszom tubylcow bez zadnych kwalifikacji bo godza sie pracowac za nizsza stawke I mieszkac w kolchozach.

              No wlasnie, tylko potncjalnie im te prace odbieraja. A stawka za wykladanie towaru nizsza niz ustawowa byc nie moze i trudno ta prace wycenic na wiecej bo jak widac ani znajomosci jezyka ani kwalifikicji ni potrzeba wiec emigranci ni godza sie pracowac za nizsza stawke tylko sa chetni do pracy.


              > Ani znajomosc historii kraju ani zadne prawdziwe kwalifikacje nie potrzebne sa
              > do wykladania towaru na polki na nocnej szychcie - mysle, ze Polscy robotnicy t
              > ez specjalnie w tej kwestii nie przoduja

              Nie chodzi mi o to, tylko o wyciaganie kwestii narodowsoci tak jakby istanialo cos takiego jak rodowity Anglik ;)
              Jakby znali hostorie to by wiedzieli ze ich przodkowie naplywali tu ponad 1000 lat,i nadal sie tak dzieje.


              > Underclass ma podobne barwy niezaleznie od narodowosci. I chociaz zgadzam sie,
              > ze 'two wrongs don't make a right', ale oni sa jednak u siebie czy nam sie to p
              > odoba czy nie.

              Sa u siebie tak samo jak ja, tu zyje to pracuje i tu place podatki i to wcale nie male. Jesli sie nie chce pracowac bo latwiej brac zasilki to trzeba przynajmniej wiedziec skad sie te poniadze co tydzien na koncie biora, przymnknac jadaczke i siedziec cicho.
              • steph13 Re: go back home. 12.08.13, 13:43
                carmita80 napisała:
                > No wlasnie, tylko potncjalnie im te prace odbieraja. A stawka za wykladanie tow
                > aru nizsza niz ustawowa byc nie moze i trudno ta prace wycenic na wiecej bo jak
                > widac ani znajomosci jezyka ani kwalifikicji ni potrzeba wiec emigranci ni god
                > za sie pracowac za nizsza stawke tylko sa chetni do pracy.

                Ale moznaby uzyc argumentu, ze gdyby emigrantow tu nie bylo w takich ilosciach , to Tesco zmuszone byloby placic lepiej I moze znalezliby sie chetni do pracy wsrod rodzimej ludnosci.


                > Nie chodzi mi o to, tylko o wyciaganie kwestii narodowsoci tak jakby istanialo
                > cos takiego jak rodowity Anglik ;)

                Chyba nie mowisz tego na serio? Jaknajbardziej istnieja rodowici Anglicy, z krwi I kosci, od bardzo wielu pokolen. Nota bene corka mi sie wydaje za maz w taka wlasnie rodzine, family tree siegajace XVI wieku ogladam jak podrecznik do historii. W ich otoczeniu wiekszosc rodzin ma podobne pedigree ale fakt, nikt nie pracuje w Tesco. Moj sasiad, prosty gosc ale krew czysto angielska od zarania, moj boss I wszyscy wspolpracownicy (nie high end employment) podobnie, tak tylko dla przykladu z najblizszego otoczenia.

                > Sa u siebie tak samo jak ja, tu zyje to pracuje i tu place podatki i to wcale
                > nie male. Jesli sie nie chce pracowac bo latwiej brac zasilki to trzeba przyna
                > jmniej wiedziec skad sie te poniadze co tydzien na koncie biora, przymnknac jad
                > aczke i siedziec cicho.

                O tyle bardziej sa u siebie, ze oni jak I ich przodkowie urodzili sie tutaj. Sadze rowniez, ze gdyby tysiace angielskiej underclass zwalio sie raptem do Polski na podobnych warunkach, to Polacy nie byliby bardziej tolerancyjni. To kwestia mentalnosci uformowanej przez dekady szczodrego welfare system I wczesniej czy pozniej mentalnosc bedzie musiala ulec zmianie pod presja rzeczywistosci ekonomicznej. Jestesmy na dobrej drodze.




                > Jakby znali hostorie to by wiedzieli ze ich przodkowie naplywali tu ponad 1000
                > lat,i nadal sie tak dziej
              • jaleo Re: go back home. 12.08.13, 13:50
                carmita80 napisała:

                > Nie chodzi mi o to, tylko o wyciaganie kwestii narodowsoci tak jakby istanialo
                > cos takiego jak rodowity Anglik ;)
                > Jakby znali hostorie to by wiedzieli ze ich przodkowie naplywali tu ponad 1000
                > lat,i nadal sie tak dzieje.

                No teraz to sie popisalas wiedza ;-)
                Oczywiscie ze istnieje "cos takiego" jak rodowity Anglik, dokladnie w takim samym stopniu jak rodowity Francuz, rodowity Niemiec czy rodowity Polak. No chyba, ze wyznajemy opinie, ze nikt nie jest rodowity (bo miglracje ludnosci dotykaja 100% narodow, Brytyjczycy nie sa wyjatkiem ani jakims szczegolnym przykladem).
          • yumemi Re: go back home. 12.08.13, 13:16
            Co do historii kraju, rzadko spotykam Polaków którzy maja pojęcie o historii Polski :-))
            Za to owszem Anglicy których znam maja o swojej historii całkiem dobre pojęcie :-))
    • podkocem Re: go back home. 12.08.13, 12:28
      Mnie to wcale nie rusza, smieję im się w twarz - zwłaszcza kiedy czytam wypociny ignorantów, którym się wydaje, ze Polska leży w Europie wschodniej.
      • mama-123 Re: go back home. 13.08.13, 01:44
        Mysle, ze ta Europa Wsch to od "bloku wschodniego" pochodzi.Przynajmniej sie tak ludze. Moze tez nam Polakom wydaje sie to oczywiste, ze kazdy powinien wiedziec, ze to Polska lezy w samym srodku Europy.
        Co do niewiedzy, to mnie rowniez zaskakuje to, ze w UK uznaje sie Nil za najdluzsza rzeke swiata, a nie Amazonke, ale moja kolezanka (podobniej jak ja geografka) twierdzi, ze tego sie juz nie zmieni i trza to zaakceptowac, ze tu wierzenia sa inne.
        • jaleo Re: go back home. 13.08.13, 09:27
          mama-123 napisała:

          > MysleMoze tez nam Polakom wydaje sie to oczywiste, ze kazdy powinien wiedzi
          > ec, ze to Polska lezy w samym srodku Europy.

          Eastern Europe to nie jest okreslenie polozenia geograficznego! To jest zbiorcze okreslenie panstw lezacych za historyczna zelazna kurtyna.

          "Central Europe" nikt nie uzywa, bo to jest sztucznym tworem, niby co te panstwa maja wspolnego historycznie, kulturowo?

          Mnie zawsze smieszy jak Polacy zaczynaja sie pienic i wymachiwac szabelka jak tylko uslysza Eastern Europe, kompletnie bez zrozumienia skad to okreslenie pochodzi. Moze jeszcze zacznijcie tlumaczyc wszystkim, zeby nie uzywali okreslenia West Indies, to te wyspy nie leza wcale w zachodnich Indiach :-D

          A juz najsmieszniejsze jest to pomstowanie od ludzi, ktorzy mimo, ze mieszkaja w tym kraju latami, nadal nazywaja Szkotow, Walijczykow czy nawet Irlandczykow Anglikami, a cala wyspe Anglia (mialam nawet taki madry cytat kiedys w sygnaturce). No, ale przeciez my Polacy to tacy wielcy znawcy geografii i historii :-D
          • a74-7 Re: go back home. 13.08.13, 10:54
            jaleo napisala :
            "A juz najsmieszniejsze jest to pomstowanie od ludzi, ktorzy mimo, ze mieszkaja w tym kraju latami, nadal nazywaja Szkotow, Walijczykow czy nawet Irlandczykow Anglikami, a cala wyspe Anglia (mialam nawet taki madry cytat kiedys w sygnaturce). No, ale przeciez my Polacy to tacy wielcy znawcy geografii i historii "
            Kajam sie , bo czesto zdarza mi sie uogolniac i popelniam ten blad.
            W 70tych potocznie wyjezdzalo sie " do Anglii" i tak mi zostalo ;-D


          • podkocem Re: go back home. 13.08.13, 10:54
            Blok wschodni, blok wschodni. Te czasy minęły dawno temu i każdy z tych krajów poszedł już swoją drogą. Tak, POlska, Czechy, Słowacja to europa środkowa, obecnie wrzucanie tych państw do jednego worka np z Białorusią to nieporozumienie.
            • a74-7 Re: go back home. 13.08.13, 11:45
              blok wschodni pozostanie na dlugo "blokiem wschodnim " tak jak GB potocznie -"Anglia"
              I tu raczej nie tupala bym z oburzenia nozkami :-D
              • jaleo Re: go back home. 13.08.13, 11:57
                No nie wiem, Polsce kulturowo blizej do Bialorusi niz np do Austrii (ktora tez scisle geograficznie mowiac jest w Europie Srodkowej)
        • messier31 Nil v. Amazonka 14.08.13, 15:45
          mama-123 napisała:

          > Co do niewiedzy, to mnie rowniez zaskakuje to, ze w UK uznaje sie Nil za najdlu
          > zsza rzeke swiata, a nie Amazonke, ale moja kolezanka (podobniej jak ja geograf
          > ka) twierdzi, ze tego sie juz nie zmieni i trza to zaakceptowac, ze tu wierzeni
          > a sa inne.

          A czy w Polsce jest inaczej? Zdziwilabym sie :-)
          Mozesz podac link do wiarygodnego zrodla, ktore podaje, ze Amazonka jest na 100% dluzsza od Nilu? Z gory dziekuje
    • oolijull Re: go back home. 12.08.13, 13:48
      no właśnie - jestem u siebie czy jednak nie? ;)
      na chłopski rozum mi się zdaje że tak, od prawie dziewięciu lat regularnie odprowadzam podatki, pracuję legalnie, na charity czasem się dorzucam ;), mam tu dom, już jakieś jeśli nie korzenie to korzonki :D więc śmiem twierdzić że jestem u siebie, pracy nikomu nie zabieram bo bezczelnie uważam że mimo gorszej sytuacji niż lata temu - jeśli ktoś chce pracować to pracuje.
      A jeśli ktoś pracować nie chce, to przyjemnie mieć wymówkę że to przez Polaków, tę europę wschodnią i trzeci świat (taki koment też wczoraj znalazłam).
      Nie czuję się winna. Pracuję uczciwie odkąd szkoły pokończyłam, i mam prawo godnie żyć na terenie unii europejskiej choćby.
      Też mnie te Stany ciągną, troche na zasadzie że to jak wyprawa na marsa trochę ;) Może kiedyś...
    • e-vil Re: go back home. 13.08.13, 13:50
      Jako, że pracuje w Tesco i przyjechałam z rekrutacji pozwolę sobie skomentować ;)
      Nie, nie ruszają mnie takie komentarze, bo widzę jak wygląda praca w moim sklepie - na nocnej zmianie tylko młodzi Polacy lub starzy Anglicy (dobiegający/dorabiający do emerytury). Młodzi Anglicy to rzadkość i ich praca zazwyczaj się kończy po krótkim czasie - managerowie wolą widzieć w pracy obcokrajowca, który jest sumienny niż swojego rodaka, który dzwoni w sobotnią noc, że jest chory (a potem zamieszcza zdjęcia na FB z wypadu do klubu). Z drugiej strony już od dłuższego czasu podczas naboru nowo-zatrudnieni to Anglicy właśnie.

      Co do umowy o pracę stawki nie są złe i obowiązują jednakowe dla wszystkich (nie ma podziału Anglik/Polak) - co roku jest podwyżka (o 2-3 pensy na godzinę - ale jest). Teraz w dobie kryzysu jedynie zmieniły się warunki zatrudnienia i Tesco daje umowy flexi, gdzie kiedyś praktycznie od ręki dawali stały kontrakt.
      • monstroteratum.furiosum Re: go back home. 14.08.13, 00:58
        >który dzwoni w sobotnią noc, że jest chory (a potem zamieszcza zdjęcia na FB z wypadu do klubu)<

        To i tak dobrze, ze dzwoni - u nas (nie Tesco) w 90% to my musielismy dzwonic i pytac czy szanowny/a pan/pani raczy sie pojawic w pracy :/
    • yumemi Re: go back home. 14.08.13, 09:53
      marninor napisała:

      > tak sobie myślę że dużo zależy od poczucia własnej wartości/kompleksów... ktoś
      > kto zna swoją wartość nie oburzy się na "europe wschodnia"bo wie ze to część hi
      > storii itd. czy też nie wytyka że "to przez tych polsków on pracy nie ma"... na
      > jwiększe oburzenie i głosy o dyskryminacji mam wrażenie że są wśród "polskiej e
      > lity" która tu żyje jakby pana boga za nogi złapała za najniższą stawkę w fabry
      > ce gdzie przyjmują bez języka... a wśród tubylców najwięcej antyimigranckich na
      > strojów szukać u tych którym się zwyczajnie pracować "nie opłaca"... jestem po
      > lką -nie wstydzę się tego, nie czuję się gorsza z racji tego że jestem imigrant
      > ką...

      Dobrze napisalas. Jak dla mnie temat tego watku jest tak odlegly ze w ogole do mnie nie dociera zeby mialo to cos wspolnego z moim zyciem. Tak samo to ze gdzies tam Anglik mieszka w Hiszpanii i zeruje na systemie hiszpanskim i nie zna slowa po hiszpansku. Watpie czy reszta Anglikow sie tym przejmuje:)))
      Ja wiem ze zawodowo jestem tutaj niezbedna bo ciagle mam nowe oferty pracy:))) No i mam trzy obywatelstwa wiec ciezko mi siebie klasyfikowac:))
      • panixx Re: go back home. 14.08.13, 15:10
        Nie czytam takich komentarzy, ludzie pisza anonimowo i jad wylewaja, gdyby mieli podpisac sie imieniem i nazwiskeim, to by juz inaczej pisali.
        Jestem dumna ze swojego pochodzenia, pracuje w UK, jestem doceniana. Opowiadam o PL o dobrcyh i gorszych stronach. Za nacigaczy i kretaczy wstydze sie, natomiast chwale sie znajomymi, ktorzy cos tu osiagneli.
        • robak.rawback Re: go back home. 14.08.13, 23:40
          tak sobie czytam teraz no i nie moge sie nie posmiac -
          not a soft touch hahaha

          Mark Harper, the immigration minister, said: “No EU national has unrestricted access to the UK, they must be working, studying or self sufficient. Those who are tempted to come here to try and abuse public services should know that we are not a soft touch.”
          He added: “We are focusing on cutting out the abuse of free movement between EU member states and addressing the pull factors that drive European immigration to Britain.
          “Across government, we are working to ensure that our controls on accessing benefits and services, including the NHS and social housing, are among the tightest in Europe to protect the UK from abuse.”

          www.telegraph.co.uk/news/uknews/immigration/10243709/New-wave-of-immigrants-begins.html
          • kalina_19 Re: go back home. 15.08.13, 07:50
            Mysle ze obrazaja polakow bo jestesmy biali.pakistan walczy zabija I wiadomo co robi .afryka niedasz rady przegadac w bus sa nie kulturalni sa hamscy czuja sie w uk jak u siebie itp itp.niec niemoga ich obrazac bo to zaraz rasizm...szkoda gadac az przykro bo my tacy niejestesmy.i p.s wyjezdzajac z polski nigdyniebylam zle nastawiana do innych ludzi .. no coz ....
            • steph13 Re: go back home. 15.08.13, 08:19
              kaliana, ale jestes zastraszajaco glupia! Zenujaca wypowiedz osoby o zasklepionych horyzontach I zaskakujacym braku umiejetnosci sklecenia zdania w jezyku ponoc ojczystym. Strach rowniez pomyslec, ze wedlug takiej filozofii zycia mozesz wychowywac az trojke dzieci!
              • agnes_6891 Re: go back home. 15.08.13, 09:05
                Przyganial kociol garnkowi :-) A Twoje " zastraszajaco glupia" to niby poprawnie zbudowane wyrazenie? Chyba mialas na mysli "przerazajaco"? Bo to dwa zapelnie inne znaczenia i nie stosuje sie ich zamiennie. Poza tym sama z ta niemal faszystowska duma z czystosci pochodzenia rodziny Twojej corki nie jestes lepsza :-)
            • monstroteratum.furiosum Re: go back home. 16.08.13, 02:47
              Az sie chce powiedziec: Go back home. Do tych kulturalnych, dajacych sie przegadac w autobusie Polakow. Moze ci wroci dobre nastawienie do innych ludzi tak brutalnie tutaj odebrane przez te okropne pakistany i afryki (sic).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka