Dodaj do ulubionych

Chcecie wrocic do Polski?

26.11.06, 13:50
Ja chyba juz nie...Z poczatku chcialam,ale teraz mam tu rodzine,moj maz nie
mowi po polsku,jakos sobie juz tu poukladalam a do Polski teraz juz tylko w
odwiedziny.Tu latwiej mi sie zyje,chociaz mam rodzine a w Polsce mialam tylko
siebie na utrzymaniu.
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: Chcecie wrocic do Polski? 26.11.06, 14:34
      Nie.
      • azbestowestringi Re: Chcecie wrocic do Polski? 26.11.06, 14:39
        zdecydowanie nie. zwlaszcza w obecnej sytuacji politycznej. zgroza wstyd i
        hanba.
        predzej mnie do indii wywieje :)
        • dorotus76 Re: Chcecie wrocic do Polski? 26.11.06, 14:45
          Jeszcze nie wiemy :)
          Ale przez najblizszych 10 lat raczej nie:) a później jak sie przyzwyczaimy, to
          kto wie...czy tu nie zostaniemy.
          Ciężko narazie cos powiedzieć na pewno...
          pzdr
          • alusia255 Re: Chcecie wrocic do Polski? 26.11.06, 18:07
            Tak w ogole to nie chce ale nie wiem, czy akurat Angliia to moje miejsce na
            ziemi....??
            Chyba nie..
            Moze Nowa Zelandia lub Hiszpania...
            Ach.....
      • margolam Re: Chcecie wrocic do Polski? 01.12.06, 22:13
        hahahahahahahahahhahahahahahahahahhahahahaahahahahahaahhahahhahahahah
    • szymama Re: Chcecie wrocic do Polski? 27.11.06, 11:41
      ja bym chciala bardzo. mam w Polsce przyjaciol( niestety coraz mniej)i rodzine.
      Wrocilabym dzis, ale pod warunkiem, ze ja za moja prace ( w szpitalu) dostaje 5
      tys PLN na reke, i moj maz drugie tyle. Wystarczyloby nam w zupelnosci....za
      mniej nie wracamy:)
      • bibba Re: Chcecie wrocic do Polski? 27.11.06, 14:19
        nie. przyjechalam tu w 93, od tego czasu tyle sie w pl zmienilo, ze jak tam
        jade, czuje sie jak obcokrajowiec z plynna znajomoscia jezyka. ale oboje z
        mezem marzymy o starosci w pl.
      • justyna_be Re: Chcecie wrocic do Polski? 27.11.06, 15:09
        Cha! To chyba troche posiedzicie w UK ;)... Mi jakos nie chce sie wierzyc, ze
        place w sluzbie zdrowia tak drastycznie wzrosna... Moja musialaby wzrosnac ponad
        czterokrotnie, zeby dojsc do 5 tys.... A minister ma problemy z podniesieniem
        pensji o 30%.
        My pewnie kiedys wrocimy, ale kiedy? Za rok, dwa, piec? Najgorsze jest to, ze
        maz ma staly etat i mozliwosc rozwoju tu, a ja zaczeta specjalizacje w Polsce,
        tylko ze ja nas nie utrzymam w Polsce, jesli on nie znajdzie pracy, a tu nie
        mamy problemu z zyciem za jedna pensje.
        J.
    • pyza_uk Re: Chcecie wrocic do Polski? 27.11.06, 14:25
      Raczej nie. Mieszkam tu ponad 5 lat i jest mi dobrze. To raczej moj angielski,
      slabomowiacy po polsku maz co jakis czas wpada na genialne pomysly, ze mozeby
      sprobowac :0)
      Jesli sie stad wyprowadzimy to prawdopodobnie do OZ, a nie do PL.
    • poleczka2 Re: Chcecie wrocic do Polski? 27.11.06, 15:12
      Nie.
      • annamaria0 Re: Chcecie wrocic do Polski? 27.11.06, 17:21
        Raczej nie, ale chcialabym miec dom wakacyjny w polskich gorach. Anglia to tez nie moje miejsce na
        Ziemi, nie czuje sie tu szczesliwa, za duzo rzeczy mnie irytuje, martwie sie o przyszlosc. Chcialabym
        mieszkac w Skandynawii, ktora kocham, ale musialabym sie w tym celu rozwiesc, a na razie nie mam
        takiego zamiaru;-)
        • kiniasia6 Re: Chcecie wrocic do Polski? 28.11.06, 11:08
          Nie mam zamiaru - nie wiem czy UK bedzie docelowym miejscem wiem jedno napewno
          nie Polska - nie widze jak narazie przyszlosci tam dla moich dzieci a
          podstawwowym powodem jest to ze nie bylabym w stanie w PL - wynajac chaty ,
          pracowac i sama utrzymac dwoje dzieci ..
          • natina0 Re: Chcecie wrocic do Polski? 03.12.06, 15:17
            A ja marzę o powrocie kazdego dnia!cyba dlatego że nienawidze Angli!!!!wiem
            spytacie co tu w takim razie robię?rozsadek mnie trzyma i przyzwyczajenie do
            łatwego zycia.Nasz kraj(PL)nie jest w stanie nam nic dobrego zapewnić,jednak ja
            tesknię za cudnym Toruniem,starówką,ulubionymi sklepami,osiedlowym
            warzywniaczkiem:)znajomymi twarzami.Pominęłam najwazniejsze:cudowny i ciepły
            rodzinny dom i najblizszych.Jestesmy z mężem jak takie kołki sami ze
            sobą:(staramy się o dzidzie ale bez skutku:((((Szara ponura anglia,czerwone
            takie same domy i ci puści bez duszy i tradycji ludzie...chorujemy jedno przez
            drugie bo jestesmy psychicznie wykonczeni.
            • praxi Re: Chcecie wrocic do Polski? 03.12.06, 17:39
              Czuje bardzo podobnie do Ciebie i ... nadziwic sie niemoge, jak moze sie Anglia
              podobac???
              Mi tu jest ciagle zimno, smutno, samotnie i bardzo, bardzo zle.
              Nawet to, ze mamy mnostwo kasy nie wynagradza mi tesknoty za domem i za tym
              wszystkim o czym piszesz. Bo na co mi te wszystkie drogie przedmioty, ciuchy,
              sprzet, kosmetyki skoro najwazniejszych rzeczy brak??? Nie umiem sobie kupic
              szczescia funtami...
              Wole polska skromnosc, w zlotowkach liczona...

              To tylko druga strona medalu. Sa tez tu tacy, ktorzy marza o powwrocie i
              ktorych marzenie sie nie spelni szybko, jesli w ogolesie spelni...
            • vincentina2 Re: Chcecie wrocic do Polski? 03.12.06, 20:29
              ....mnie takze choroby wykanczaja,a szczegolnie dzieci cierpia i wiecznie na
              antybiotykach.
              Wracam z nimi do Pl na kuracje.
              I choc finansowo sie moze lzej zyje to nie zastapi to w zaden sposob naszej
              babci,dziadka i znajomych.
              a tu samotnie,maz wiecznie w pracy....
              PS.Tak,pyszne sa pierniczki ze sklepu ze starowki
              pozdr
        • tintaja Re: Chcecie wrocic do Polski? 08.12.06, 11:47
          Zdecydowanie nie :)
          Tyle ze w listopadzie/ grudniu deszczowym to ja zawsze marze o przeprowadzce na poludnie Francji.
    • jagienkaa Re: Chcecie wrocic do Polski? 03.12.06, 17:41
      ja bym chciała - ale u mnie się to wiąże z rozwodem.
    • aniaheasley Re: Chcecie wrocic do Polski? 03.12.06, 20:46
      Zawsze po tygodniu pobytu w Polsce nie moge sie doczekac powrotu do domu. A
      ostatnim razem juz po 3 dniach mialam dosyc. Nascie lat robi swoje.
      • kraxa "pusci ludzie bez duszy i tradycji" 04.12.06, 09:18
        Lomatko, nie wiem czy jest smieszno czy juz straszno-a myslalam, ze mrzonki o
        tym, ze Polska jest mesjaszem narodow odeszly razem z epoka romantyczna w
        literaturze ;-( Wspolczuje zatem, bo strasznie musi sie tak zyc, tylko
        dla "wygody"- konformizm to tez nie najglebsze uczucie ;-PPP
        • aniaheasley Re: "pusci ludzie bez duszy i tradycji" 04.12.06, 09:45
          No ale Polak jak nie cierpi to nie moze byc naprawde szczesliwy. Cierpienie w
          Anglii bez duszy i tradycji to zawsze juz jakis program na zycie.
          • eballieu Re: "pusci ludzie bez duszy i tradycji" 04.12.06, 15:37
            Polak i Zyd nie nadaje sie do emigracji. Nigdy nigdzie nie poszuje sie jak u
            siebie.
            Gdzie ja to przeczytalam?

            Nam po prostu brakuje czasami rodziny. Jestesmy tacy nienowoczesni, bo milo
            jest i fajnie spedzac czas ze znajomymi, ale oni nam akurat rodziny nie
            zastapia.
            Jestesmy tradycyjni i klasyczni pod tym wzgledem. Lubimy "wpadac" do
            rodzenstwa, rodzicow. Tesknimy. Ale nie jest to na tyle silne, by powstrzymalo
            nas przed przeprowadzka jeszcze gdzies w swiat, zanim wrocimy do siebie.
          • natina0 Re: "pusci ludzie bez duszy i tradycji" 07.12.06, 16:10
            no i na co wam te złosliwości?ja własnie w taki sposób spostrzegam angoli.od pn
            do pt w pracy ,w weekend pub.ot całe ich zycie.kiedy pytam jak swietuja boze
            narodzenie odpowiedz brzmi:Christmas tree and shopping.dla tych ludzi nic innego
            sie nie liczy,zadnych emocjii,wiezi rodzinnych.byle tylko do piatku,chlać ile
            sie da.
            • jaleo Re: "pusci ludzie bez duszy i tradycji" 07.12.06, 17:15
              natina0 napisała:

              > no i na co wam te złosliwości?ja własnie w taki sposób spostrzegam angoli.od
              pn
              > do pt w pracy ,w weekend pub.ot całe ich zycie.kiedy pytam jak swietuja boze
              > narodzenie odpowiedz brzmi:Christmas tree and shopping.dla tych ludzi nic
              inneg
              > o
              > sie nie liczy,zadnych emocjii,wiezi rodzinnych.byle tylko do piatku,chlać ile
              > sie da.

              A Twoim kolegom z pracy moze wydac sie dziwne, jak mozna byc tak opetanym przez
              zadze pieniadza, zeby porzucic kraj, w ktorym sie wyroslo, swoja rodzine i
              przyjaciol i prowadzic nieszczesliwe zycie w znienawidzonym kraju, bo wyznawane
              wartosci (rodzina, wiezi) okazaly sie niczym w porownaniu z uwielbieniem dla
              £££.

              I jedno i drugie (tzn. Twoje i moje) stwierdzenia sa niewatpliwie krzywdzace,
              chcialam tylko pokazac jak wszystko jest relatywne. Przypomniala mi sie ta
              przypowiesc o faryzeuszu w swiatyni ("Faryzeusz stanął i tak w duszy się
              modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści,
              cudzołożnicy, albo jak i ten celnik...").

              Ja mam gleboki szacunek do ludzi za to, ze w okresie Swiatecznym, ale nie
              tylko, daja bardzo, bardzo duzo pieniedzy i swojego czasu na cele dobroczynne,
              cos co w "glebokodusznej" Polsce sie jakos nie zakorzenilo. Jesli mozna sie
              sprzeczac, co to jest ten prawdziwy duch Swiat, to dla mnie wlasnie to sa
              Swieta.
              • kraxa jaleo "musze" sie zgodzic ;-) 07.12.06, 19:40
                Jakim trzeba byc zadufanym w sobie, albo aroganckim, zeby komus, kogo sie nie
                zna, zarzuca brak glebszych uczuc i jalowosc wiezi rodzinnych- no po prostu
                zgroza. Co do umilowania Brytyjczykow ( angoli ;-((( do alkoholu- no owszem,
                tez mnie to razilo- ale w sumie to chyba w Polsce ta "tradycja
                rodzinna"sprowadza sie do picia na umor i wszynania awantur w pierwszy dzien
                swiat ;-DDD Obswerwacje takie poczynilam jeszcze w czasach kiedy mieszkalam w
                bloku. Takich balang i awantur jak w swieta to przez caly rok nie bylo.

                A co do dobroczynnosci- absolutna racja Jaleo- gdzie indziej najmodniejszym
                miejscem na zakupy swiateczne bylby sklep Oxfamu, ktory oferuje prezenty "dla
                innych"? W Polsce na pewno nie, i nie chodzi tylko o roznice finansowe
                • jaleo Re: jaleo "musze" sie zgodzic ;-) 07.12.06, 20:58
                  kraxa napisała:

                  > Co do umilowania Brytyjczykow ( angoli ;-((( do alkoholu- no owszem,
                  > tez mnie to razilo- ale w sumie to chyba w Polsce ta "tradycja
                  > rodzinna"sprowadza sie do picia na umor i wszynania awantur w pierwszy dzien
                  > swiat ;-DDD Obswerwacje takie poczynilam jeszcze w czasach kiedy mieszkalam w
                  > bloku. Takich balang i awantur jak w swieta to przez caly rok nie bylo.

                  W sumie srednio na glowe to niewiele wiecej pija niz Polacy (a moze nawet tyle
                  samo - nie pamietam statystyk), ale sa inne zwyczaje - Polacy upijaja sie
                  zwykle w domach albo nawet gdzies tam samemu, natomiast tu sie przede
                  wszystkim "wychodzi" i to glownie dwa wieczory w tygodniu. Z mojego calkiem
                  samolubnego punktu widzenia, to drugie jest lepsze, bo jak nie mam ochoty
                  ogladac pijanych ludzi, to moge ich bardzo latwo uniknac, po prostu omijajac
                  pewne rejony miasta w pewnych porach - zwykle nie sa to zreszta rejony
                  rezydencjalne. Natomiast w Polsce z tego co pamietam, na porzadku dziennym
                  byli pijaczkowie zataczajacy sie w bialy dzien po osiedlach mieszkalnych i na
                  drogach (a raczej w rowach), cos takiego tutaj trudno napotkac. Musze rowniez
                  zauwazyc, ze jedyny raz kiedy widzialam w UK ludzi mocno podchmielonych w
                  supermarkecie, to byli to Polacy :-(
                  • annamaria0 Re: jaleo "musze" sie zgodzic ;-) 07.12.06, 21:02
                    Kraxa, gwoli scislosci, polskie fundacje nie prowadza sklepow (oprocz moze Caritasu) wg takiego modelu,
                    jak to robia charities tutaj, wiec nie mozna przeprowadzic bezposredniego porownania. Mam nadzieje, ze
                    to sie zmieni, i polskie organizacje charytatywne rowniez przejma bardziej nowoczesne i dynamiczne
                    sposoby zbierania funduszy.
                    • jaleo Re: jaleo "musze" sie zgodzic ;-) 07.12.06, 22:27
                      Oprocz sklepow charytatywnych mnostwo roznych innych rzeczy sie dzieje -
                      sponsorowanie roznych "wyczynow", aukcje, pieczenie i sprzedaz ciast, gotowanie
                      obiadow swiatecznych w przytulkach dla bezdomnych, i wiele, wiele innych.
                    • kraxa ten sklep Oxfamu to byl przyklad 08.12.06, 09:19
                      A przyklad z "polskiego podworka" to akcja zbierania zywnosci w supermarketach
                      przed swietami. Czasami przykro bylo patrzec jak dobrze ubrani ludzie, z
                      wypelnionymi po brzegi wozkami do wozka "zbiorkowego"wkladali nedzna paczke
                      kaszy czy najtansze wafelki. wiem, ze pewnie nie wszyscy tak robia, ale smiem
                      twierdzic, ze proporcje sa w POlsce zgola odwrotne niz w UK.
            • aniaheasley Re: "pusci ludzie bez duszy i tradycji" 07.12.06, 17:23
              Sa dwa wytlumaczenia dlaczego tak Ci Anglicy odpowiadaja na Twoje pytanie o
              Swieta:
              1.nie chca sie zwierzac z glebszych przezyc osobie ktora postrzegaja jako tak
              niesamowicie nastawiona na pieniadz, ze porzucila swoj kraj zeby tylko sie
              troche dorobic, ze nie ma sensu z nia rozmawiac o przezyciach duchowych

              2. pracujesz z recydywistami/marginesem, ktorzy rzeczywiscie nie maja glebi
              duchowej. No ale tak jest w kazdym kraju, w tej cudownej Polsce do ktorej
              tesknisz tez

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka