Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      pytanko o narty

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 20:43
    Witam mam pytanko otóż dostałem w spadku 2 kpl nart zjazdowych długość 190cm
    moje pytanie jest takie czy ja mając 175 cm długości bede mógł normalnie z
    nich korzystać otóż pytam bo ostatnią styczność z nartami miałem jakies 15lat temu
    foto
    1

    foto
    2

    foto
    3

    foto 4
    jeśli chodzi o sprawność nart to wsio jest OK trzeba tylko troszke
    podszlifować rdze na płozach i nasmarować wiązania mimo tego i tak ładnie sie
    zamykają i otwierają siła wiązań jest 3-10 DIN
      • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: pytanko o narty 09.11.09, 21:01
        Gość portalu: mklw napisał(a):

        > Witam mam pytanko otóż dostałem w spadku 2 kpl nart zjazdowych
        długość 190cm
        > moje pytanie jest takie czy ja mając 175 cm długości bede mógł
        normalnie z
        > nich korzystać otóż pytam bo ostatnią styczność z nartami miałem
        jakies 15lat t
        > emu
        naturalnie że będziesz mógł z nich korzystać
        - nikt Ci przecież nie zabroni
        - no i napewno nieboszczyk się ucieszy
        • Gość: mklw Re: pytanko o narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 21:12
          ale tak na poważnie prosił bym o jakieś rady odnośnie przygotowania ich do
          sezonu i czy osoba która nigdy nie miała styczności z nartami tez da rade czy
          instruktor u którego bedzie brała lekcje poprostu ją wysmieje z tymi nartami?
          • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: pytanko o narty 09.11.09, 21:17
            Gość portalu: mklw napisał(a):
            > instruktor u którego bedzie brała lekcje poprostu ją wysmieje z
            tymi nartami?

            jak będzie dobry instruktor to napewno nie wyśmieje ale zaprowadzi
            do wypożyczalni
            a jak u Was z butami ? też z tego okresu co narty?
            • Gość: mklw Re: pytanko o narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 21:25
              buty marki koflach
      • Gość: al-fredo Re: pytanko o narty IP: *.pools.arcor-ip.net 09.11.09, 21:10
        Jezeli ta stycznosc (przed 15 laty)polegala na jezdzie na nartach,
        to bedziesz mogl z nich rowniez korzystac /jezdzic na nich.
        Wszystkie inne stycznosci pozostaja bez zmian.
        pozdro
      • Gość: o_andrzej Re: pytanko o narty IP: *.ghnet.pl 09.11.09, 21:32
        Jesli pytasz powaznie, to daruj sobie te zabytki. Kup jakies wspolczesne narty
        dla sredniozaawansowanych w granicach 500-600 zl. Dlugosc pomiedzy podbrodkiem i
        nosem, promien skretu ok. 14-15 m. Firma niewazna.
        • Gość: mklw Re: pytanko o narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 21:59
          czyli mam sobie je darwaoć wcale ich ze soba nie wieźć do zakopca i wyzucić na
          śmieci?
          • aniouk Re: pytanko o narty 09.11.09, 22:34
            Na smieci nie wyrzucaj, moze cos z nich wymyslisz, albo oddaj komus kto
            kolekcjonuje, szkoda tak narty wyrzucac. Wez ze soba wygodne buty, a narty
            wypozycz (spytaj sie instruktora, wielu z nich ma umowy z wypozyczalniami i
            wtedy mozna ciut zaoszczedzic), jak bedzie potrzeba (pewnie instruktor
            wytlumaczy dlaczego) byc moze bedziesz musial wypozyczyc tez buty...
            Moja instruktorka miala taki ciekawy przypadek dwa lata temu...i poradzila
            swojemu 50letniemu podopiecznemu aby wlasnie wypozyczyl narty bardziej wspolczesne:)
            Zycze ekstra smigania ;)
          • Gość: o_andrzej Re: pytanko o narty IP: *.ghnet.pl 09.11.09, 22:51
            > czyli mam sobie je darwaoć wcale ich ze soba nie wieźć do zakopca i wyzucić na
            > śmieci?

            Wlasnie tak, tzn. nie zabierac ze soba, bo z wyrzuceniem moze byc problem. :) W
            mojej piwnicy mam trzy pary takich nart, w tym jedna naprawde wysokich lotow
            slalomke Volkla. Nie licz, ze wiazania sie do czegos przydadza. Procz muzealnej,
            nie maja zadnej wartosci.
            • ortodox Re: pytanko o narty 10.11.09, 08:54
              Dokładnie!
              Możesz powiesić je sobie na ścianę w piwnicy.
              Będziesz mógł popatrzyć na nie z sentymentem ( od czasu do czasu).
              Do jazdy może by się nadawały, ale co to byłaby za jazda ;)
              Szkoda zachodu i obciachu :)
              Kup lub wypożycz nowe narty, a buty ... lepiej mieć własne.
              Poczytaj na forum watki o przygotowaniu do sezonu. Sporo tu o tym pisaliśmy co roku. Może i przed tym sezonem powstanie jakiś taki watek. Przede wszystkim powinieneś zacząć ruszać się na świeżym powietrzu (bieg, spacery, gimnastyka, a także siłownia i basen.
              pozdro.
              • jeepwdyzlu obciach? Nieeeeee 10.11.09, 10:14
                ortodox pisze:
                Do jazdy może by się nadawały, ale co to byłaby za jazda ;)
                Szkoda zachodu i obciachu :)
                -------------
                Pozwolę sobie zgłosić zdanie odrębne..
                W lutym tego roku na Dantercepies (val gardena, selva) jeździła para
                Włochów własnie na takich nartach. Wywoływali furorę, wszyscy z dużą
                sympatia oglądali ich narty, prowokowali międzynarodowe dyskusje w
                bardzo radosnej atmosferze... Ich narty były JEDYNYMI na stoku, na
                które wszyscy zwracali uwagę :-))
                Jeżdzili wąziutko, pięknie i efektownie. Fakt - mieli we dwójkę
                prawie 200 lat, ale tym bardziej dawało to młodszym do myślenia...

                czyli - na pewno to nie jest obciach
                Pozdrawiam
                jeep
                • Gość: o_andrzej Re: obciach? Nieeeeee IP: *.cyf-kr.edu.pl 10.11.09, 10:43
                  :) Dlatego wciaz trzymam slalomki Volkla, dlugosc 2 m w piwnicy. Nawet je kiedys
                  podostrzylem. Ida jak brzytwa. Jakies trzy lata temu, juz jezdzac na karwingach,
                  przesiadalem sie na nie na chwile. Podobne wrazenie jak dla piechura spacer na
                  szczudlach. Kazdy skret wymagal powaznej pracy. Ale jaka stabilnosc w jezdzie na
                  wprost.
                • ortodox Re: obciach? Nieeeeee 10.11.09, 11:51
                  To nie jest zdanie odrębne. To całkiem odmienna sytuacja.
                  Czym innym jest paradować z gracją w pięknie odrestaurowanym zabytkowym oldmobilu, a zupełnie czym innym jest "uruchamiać na pych" pod blokiem starego zardzewiałego malucha :)
                  pozdro.
                  • Gość: Sky Re: obciach? Nieeeeee IP: *.fornfyndet.se 10.11.09, 15:20
                    Nadaja sie do zrobienia plotu problem jest jeden; musisz dokupic jeszcze
                    kilkanascie par.
                    Tak powaznie to skontaktuj sie z muzeum i przekaz.
                    Pzdr.sky.
                    • ortodox Re: obciach? Nieeeeee 10.11.09, 15:32
                      Do muzeum to może nie, ale z płotem ... to dobry pomysł ;)
                      Ktoś niedawno oferował takie narty na wagę.
                      Nie pamiętam, czy to było na allegro, czy tu na naszym forum.
                      Płot byłyby całkiem oryginalny. Malować nie trzeba :)
                      pozdro.
              • Gość: Jozzo Re: pytanko o narty IP: *.dsl.bell.ca 10.11.09, 15:41
                Masz troche racji ze nowa technologia to inne latwiejsze jezdzenie ale z drugiej
                strony nie bylbym taki orotdoksyjny.
                Spotykanm ludzi na stokach czasami powaznych jaby przeniesinych z innej epoki.
                Star narty, stroje tez z mininej epoki i pewnie bys pozazdroscil im umiejtnosci
                i fanu jaki maja z jazdy.

                Ja kiedys zegnajac sie ze sztachetami wzilem na je na dzien na stok - no i bez
                zalu wystawilem na smietnik.
                To samo ze slalomkami po 2 latach trzyman w tym jezdzenia intensywnie przez
                sezopn. Zabralem na stok na dzien i tez odpuscilem [oddalem za friko dla tych co
                nie maja za dobrze..

                Technologia sie zmienia i napewno warto to uwzglednic ale no wlasnie ale jak
                ktos ma sentyment do przeszlosci to nie nalezy tego
                dyskredytowac.

                • ortodox Re: pytanko o narty 10.11.09, 16:06
                  Gość portalu: Jozzo napisał(a):
                  > Spotykanm ludzi na stokach czasami powaznych jaby przeniesinych z > innej epoki. Star narty, stroje tez z mininej epoki i pewnie bys
                  > pozazdroscil im umiejtnosci i fanu jaki maja z jazdy.
                  ----------------------------------
                  Tylko to i to o czym pisze Jeep, to z zupełnie innej bajki jest.
                  Próba wykorzystania starych (sprzed 15-20 lat) nart w sytuacji opisanej w wątku tytułowym może tylko zniechęcić do narciarstwa.
                  Niepotrzebnie!
                  pozdro.
                  • Gość: Jozzo Re: pytanko o narty IP: *.dsl.bell.ca 11.11.09, 03:52
                    No i przedewszystkim moze byc niebezpiecznie bo np wiazanie moze puscic, peknac
                    w najmniej odpowiednim momencie [kiedys pekla mi pietka salomona - relatwynie
                    nowego - 3-4 lata i to na stoku w czasie zjazdu - glupie uczucie lata cale
                    jezdzielm na Marker/Tyrolia - no i poskusilo mnie na salomona - tak czy inaczej
                    dawne czasy - juraski park czy jak by to nazwac] a i stan nart moze
                    miec wiele do zyczenia i nigdy nie wiadomo kiedy moga zawiec
                    [dawno temu w czasach epoxy 3200 jadac pod wyciagiem no moze prawie pdo [
                    Goryczkowa] skaczac przes kosodrzewiny - strzelila [rozwartwila ] mie sie narty
                    co moze byc przyczyna dosc powaznych uszkodzeni ciala. Trzeba uwazac tak, ze
                    starymi nartami nigdy nic nie wiadomo.
          • Gość: yyy chcesz jechać do Zakopanego? Pomiłujże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.09, 00:12
            > czyli mam sobie je darwaoć wcale ich ze soba nie wieźć do zakopca i wyzucić na
            > śmieci?

            ja mam do Zakopanego 80 km, ale wolałbym sobie sam uciąć nogę niż tam jechać na
            narty, cała ta miejscowość to jedna wielka pomyłka za kasę nie mniejszą niż w Alpach
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja