Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Mosorny Gron 19-20.III

    20.03.05, 22:47
    Witam, dopiero co wrocilem z 2 dniowego wypadu. Rano w sobote zdecydowalismy sie na Zawoje i Mosornego Gronia. Dojazd z Gliwic bez wiekszych problemow, nawet bylismy troche zmartwieni bo za Wadowicami to ostatnie splachetka sniegu zalegaly, Wisla, Sola i Skawa na bardzo wysokich poziomach ale bez zadnych utrudnien. No ale jak o 10 wjezdzalismy do Zawoi to juz sypalo sniegiem i calkiem calkiem wialo. Prosto na parking, ludzi srednio, pogoda bardzo zmienna - chmury, snieg, przejasnienienia, wiatr, mrozik.
    Pierwszy raz jezdzilem na Mosornym Groniu - na stoku zbity lod, niesamowicie twardo, dobrze, ze tydzien wczesniej ostrzylem te moje nartki. Wlasciwie to pokrywa stoku skladala sie z takiej lodowej kaszy o roznej frakcji, w wiekszosci mocno ubitej, pokazalo sie jedno duze przetarcie ale bylo ladnie zagrodzone. Na dlugich klasykach srednio jezdzilo sie po tym lodowych muldach ale to kwestia braku odpowiednich umiejetnosci, w pewnym momencie nawet bylo spoko ale meczylem sie na tym - musialem dawac odpoczac nogom.
    O 15 przerwa na ratraki ale musze stwierdzic, ze nic to nie dalo a wrecz pogorszylo sprawe - u gory usypano taka gore lodu i zostawiono tylko taki waski zjazd z wyciagu, poskutkowalo to wyjezdzeniem przez narciarzy prawdziwego lodowiska na samym poczatku - pozniej kupa muld, ktore szybko zrobily sie po ratrakowaniu - wytrzymalem cos do pomiedzy 19 a 20 i na kwatere:)
    Ogolnie w sobote ludzi nie bylo duzo, od razu zjazd w bramki i na krzeslo. Wlasnie, sprawa wyciagu, troche wolny, czesto zatrzymuje sie, przypuszczam, ze to guzdraly nie wiedza co robic na tasmie.
    W przerwie na ratrakowanie poszukalismy kwatery na 5 osob na jedna noc - dostalismy bez problemu i wlasciwie to za naszym pierwszym zapytaniem - bardzo fajne, wlasciwie wyszlo to tak, ze na 5 osob wynajelismy cale mieszkanko z dwoma pokojami, lazienka i kuchnia :)
    Wieczorem winko, troche piwka i spac, rano po 7 pobudka i juz atak na stok.
    A tam...sloneczko, niebieskie niebo (przez caly dzien!) i slicznie osniezona Babia Gora (jak ktos chce to mam pare fotek, moge podeslac) oraz super wyratrakowany stok - twardo i rowno, wygladal na dosniezony w nocy puszkiem. Skierowalem swoje kroki do wypozyczalni i wzialem sobie taliowane salomony (R 16 m i kat na 88 stopni) - wtedy dopiero zaczela sie jazda:) Nie bylo juz takie meczarni jak w sobote. Niestety szybko zrobilismy muldy - ta lodowa kasza nie trzymala sie podloza i najwieksze muldzisko bylo na samej gorze zaraz pod gorna stacja. Nizej bylo duzo lepiej i dalo sie doskonale i szybko mykac (przynajmniej jak dla mnie:) Ludzi jednak duzo wiecej jednak nie czekalo sie dluzej jak 2 minuty na swoja kolej. Pojezdzilem do 15 i dluzej juz nie moglem - uda odmawialy posluszenstwa, wiec to bylo juz koniec, poczekac na dziewczyny, ktore gdzies na stoku mialy error, na kwatere po rzeczy i w droge, w Suchej B. do Rzymu na kwasnice i do domu:)

    Ogolnie teraz juz o samej stacji:
    - drogo na wyciagu chociaz studenci maja znizke 15% co ratuje sytuacje:) - totalnie rozbilem bank wydajac sie na te karnety,
    - wg mnie calkowicie nie oplaca sie wykupywac tego wyciagu na punkty w weekend (w tygodniu jest jakas promocja),
    - droga wypozyczalnia, za jakies salomony nie pierwszej mlodosci musialem dac 30 zl na caly dzien ale same narty wydaly mi sie dobrze przygotowane,
    - restauracji przy wyciagu to tez drogo - ceny jak w schronisku gorskim gdzies na szczycie ale przynajmniej wygodnie - osobno dla niepalacych i palacych, co sobie cenie,
    - calkiem fajny stok jak na moje umiejetnosci, dwie bardziej strome czesci i troche wyplaszczenia - dla mnie ok, nie jest jednostajnie nachylony, ma znacznie pochylenia boczne w pewnych momentach ale dla mnie to nie jest wada a nawet urozmaicenie,
    - na + bezplatny parking ale na - ze nie utwardzony,
    - na - wolny wyciag ale i tak nie ma kolejek,
    - jak ktos niekoniecznie musi zwiedzac trasy to mozna sobie dobrze pojezdzic,
    - z tym ratrakowaniem to roznie, czasami sie uda, czasami nie...nie wiem od czego to zalezy.
    - na + piekny widok na Babia Gore.
    Ot to tyle:)
    Pozdrawiam.
      • Gość: Adek a szukałem wątku -) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 15:31
        No i jest.
        Jakos , nie mam przekonania do Zawoji.
        Z roznych powodów.
        Znajomi byli w Białce w sobote i ...warunki rewelacyjne.
        Jak bys kiedys jechał od Suchej , to jest mega skrót na 20 km .
        pzdr
        Adek
        • Gość: Colagen Re: a szukałem wątku -) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 16:20
          Hej murowany - wiecej chyba czasu poswieciles na pisanie niz jezdzenie. Nie
          badz Kaziem czy jakims Kubagrem bo to bajkopisarze ale dla staruszkow po 80-
          ce. pozdrowko wybacz nie chcialem urazic tym porownaniem
          • Gość: murowany Re: a szukałem wątku -) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 16:37
            heheh, no bo wczoraj jeszcze mialem checi...a dzis jestem totalnie wylaczony z zycia - to efekty chorej ambicji i jezdzenia do bolu nog. pozdrawiam!
        • Gość: murowany Re: a szukałem wątku -) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 16:43
          Witaj, bylem pierwszy raz w Zawoi, mnie podobalo sie.
          Straszono mnie sciaganiem przez gopr z wyciagu itp. sprawami ale bylo ok. Nawet poklocilem sie o ten naped awaryjny z jedna towarzyszka wyjazdu ale to tak jest z niektorymi babkami, ze bywaja niesamowicie zmierzle;/
          Pzdr
    Pełna wersja