Gość: miauuu
IP: *.chello.pl
20.12.05, 21:49
witam:)pozniwaz tak czytajac wasze posty widze,ze niektorzy moze tam
jada,chetnie podzile sie jakimis uwagami.byalm w apsso w zeszlym roku,snieg
nie padal w ogole ale na trasach byl;)najwyrazniej napadal wczesniej-bylam w
lutym. samo passo jest calkiem w porzdaku,tylko powedzmy,nie powinno w nim
byc tych..blokowisk..ale trudno.w miasteczku sa dyskoteki,wparwdzie troche
smieszne, sa miejsca zeby cos zjesc,jakies sklpeiki.a narty- no coz, ja
spodziewalam sie ciut wiecej,bo glowna"platforma"do jzdzenia w tonale to
jeden szeroki stok,po koleji poustawiane sa wyciagi,kolejek wlasciwie nie
ma,tylko w okolocach barow ;),no poza tym szkolki z dzieciaczkami.fajne sa 2
skrajne trasy,dluzsze i ciekawsze po prstu.nie ma drzew!natomaist po drugiej
stronie widac kursujaca gondele na lodowec-presene.zeby tam wjechac trezba
zaliczyc wiec gondolke,pozniej krzeslo, pozniej na lodowcu orczyki,sam
lodowiec jest nieiwelki chyba,ale dla mnie to ze jezdzilam na lodowcu to bylo
cos takiego..niesamowotego,jakas magia...;)zjazd trasa paradiso do
tonale,przepiekna trasa czarna,trudna w niektorych momnetach bardzo,ale cud
miod i orzeszki.z passo mozna tez doejchac,najpierw nartostrada ppozniej
wyciagami do ponte di legno,stoki tam sa bardziej strome,czesto zacienione bo
w lesie,wiec tez oblodzone,ale z drugiej strony to milo sobie w lesie
pojezdzic,jakos mi szczyrk przypominaly;)w sumie - nie mam porownania do
innych wloskich osrodkow,w lutym znow jade w dolomity,gdzie indziej,ciekawe
jak bedzie.a co wy sadzicie o tonale?pozdrawiam:)