Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    narty w USA

    03.01.03, 14:59
    Jezeli ktos ma zapotrzebowanie na info nt osrodkow narciarskich w stanach i
    canada to prosze pytac: info z pierwszej reki
    Obserwuj wątek
      • staruszek1 Re: narty w USA 04.01.03, 22:28
        jak oceniasz Whistler/Blackcomb. Czy jest naprawde takie dobre?
        • kubagr Re: narty w USA 05.01.03, 15:59
          staruszek1 napisał:

          > jak oceniasz Whistler/Blackcomb. Czy jest naprawde takie dobre?
          POd wzgledem terenu jest doskonale, czesc W-B jest na lodowcu. Jak trafisz na dobra pogode jest
          wspaniale. Wlasnie pogoda moze byc problemem: nie ze wzgledu na brak sniegu ale mozesz przez
          tydzien nie widziec slonca . No i pod koniec sezonu jest slashy: base jest na malej wysokosci, nie jak w
          Colorado czy Utah gdzie base jest pow 5 tys stop zwykle. W kazdym razie sa to bardzo dobre dwie gory i
          kazdy znajdzie cos dla siebie wlaczajac bardzo wymagajace tereny (nie zawsze "trasy") dla expertow.
      • perk Re: narty w USA 06.01.03, 05:08
        Choc, moim skromnym zdaniem, jest to najlepszy osrodek w
        Pln. Ameryce (pogoda jest najwiekszym problemen, jak to
        autor zauwazyl - nie tylko mgla, ale zimno i zlodowacialy
        snieg napedzany silnym wiatrem w zimie czesto zabija
        frajde), to nie umywa sie on do central narciarskich w
        Alpach.
      • marekcyzio A na wschodzie? 06.01.03, 13:49
        Co sadzisz o osrodkach na poludniowym wschodzie - North
        Carolina, Virginia, West Virginia, Tenessee? Np.
        Cataloochee, Sugar Mountain, Ski Beach, Apallachian Ski
        Mountain , Ober Gatlinburg?
        • kubagr Re: A na wschodzie? 06.01.03, 22:19
          marekcyzio napisał:

          > Co sadzisz o osrodkach na poludniowym wschodzie - North
          > Carolina, Virginia, West Virginia, Tenessee? Np.
          > Cataloochee, Sugar Mountain, Ski Beach, Apallachian Ski
          > Mountain , Ober Gatlinburg?
          Te nazwy sa tak egzotyczne jak Kilimandzaro.
          Z Middle Atlantic godne polecenia to Snowshoe (WV), 7springs (PA), Wisp (MA). Ja osobiscie bardzo
          lubie Blue Knob (www.blueknob.com) ale tylko wtedy gdy lower MOuntain is open. Szczegolnie Upper
          and Lower Extrovert and Lower 66 sa trasami bardzo trudnymi i muldziastymi. Vertical Snowshoe to
          1500 , 7springs and Wisp ok 650, Blue Knob 1180. Blue K jest zimnym miejscem zdecydowanie. Jest to
          jak Mad River (Mad River Glenn: ski if you can) of Pennsylvannia (Blue Knob: ski good or eat wood). 7
          spring and Wisp to takie sobie gorki ale (szczegolnie 7springs) z dobrymi warunkami : robia duzo sniegu.
          Snowshoe jest w tej chwili chyba najlepszym terenowo w tej czesci USA, zwlaszcza CapRun po prawej
          stronie gory.
          Bardziej na poludnie wysuniete tereny nigdy mnie nie przyciagaly ze wzgledu na kaprysne zimy, chociaz
          przypominam sobie ze o Sugar Mtn pisano W Ski Magazine
          • marekcyzio Re: A na wschodzie? 07.01.03, 03:41
            Niestety mieszkam daleko na poludniu (Georgia). Jeden wyskok na narty do
            Colorado lub Utah w roku mnie nie satysfakcjonuje a na wiecej wyskokow nie
            starcza urlopu i pieniedzy. Wiec pozostaje wszystko co osiagalne jest na
            weekend. Dotychczas zaliczylem Cataloochee i Ober Gatlinburg. Cataloochee to
            smiech a nie narty - plaska gorka i beznadziejny snieg (100% sztuczny -
            prawdziwy tam raz na 2-3 lata pada). Ober Gatlinburg jest zdecydowanie lepszy,
            choc duzo drozszy, a snieg tez sztuczny. Wg. opinii lokalnych "eskspertow"
            najlepszy jest Sugar Mountain - rzeczywiscie stromo, dlugie stoki i
            profesjonalnie przygotowany snieg (nawet czasem jest to mieszanina naturalnego
            i sztucznego). Nie bylem tam jeszcze bo to prawie 6 godzin jazdy ode mnie.

            W Ober Gatlinburg spotkalem ludzi z Chicago, ktorzy przyjezdzaja tam nie dla
            warunkow narciarskich, ale dla temperatur - na poludniu jezdzi sie na nartach
            w podkoszulku a i tak jest goraco (bylo +57F w dzien w cieniu).
            • staruch5 Re: A na wschodzie? 03.02.04, 16:52
              to Ty strasznie wygodny jestes!
              co to jest 6h i to pewnie 90% autostradami. my tu w Pl gromadnie jezdzimy po 10-
              15h w dolomity czy do Austrii. jezdzi sie tez do Francji ale to juz 2000km. za
              dobrze Wam tam!
      • paniel Re: narty w USA 07.01.03, 17:36
        Jaki jest wedlug ciebie najlepszy osrodek w okolicach Toronto. Mysle tu tez o
        Quebec czy polnocno-wschodnich USA. Jak dotad zwiedzilem okolice Toronto i nie
        wiem jak to mozna porownac do prawdziwych osrodkow narciarskich
        • mala-gapka Re: narty w USA 07.01.03, 18:21
          paniel napisał:

          > Jaki jest wedlug ciebie najlepszy osrodek w okolicach Toronto...
          czy polnocno-wschodnich USA. ..

          Najlepszy osrodek we wschodnich U.S.A. to tylko Killington.
          Jest to tez najwiekszy resort na wschodzie. Bardzo lubie rowniez Sugarbrush.

          pzdr.
          • kubagr Re: narty w USA 08.01.03, 03:52
            Mt Tremblanc jest niezly ale potrafi byc baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo zimno. Ogoilnie zgadzam sie z Paniel: Vermont i
            Caly poln-wschod to nie to co prawdziwe gory. Ale mozna pojezdzic w Smugler Notch. Sugarbush jest OK ja
            osobiscie nie lubie Killington: za latwy sorry. Jezeli chcesz prawdziwych doznac jedz do Mad River, VT. White Face
            z olymoiady w Lake Placid jest ok ale nic ekscytujacegto. Jezeli mozes pojedz na zachod: w tej chwili mozna dostac
            tanie bilety nawet do Aspen czy Jackson Hole. Ja na pocz pobytu pojechalem z Pittsburgh do Denver samochodem
            (24h non-stop ok 2500km). NIe polecam tego sposobu ale jak ktos jest zdesperowany......................

            mala-gapka napisała:

            > paniel napisał:
            >
            > > Jaki jest wedlug ciebie najlepszy osrodek w okolicach Toronto...
            > czy polnocno-wschodnich USA. ..
            >
            > Najlepszy osrodek we wschodnich U.S.A. to tylko Killington.
            > Jest to tez najwiekszy resort na wschodzie. Bardzo lubie rowniez Sugarbrush.
            >
            > pzdr.
      • staruszek1 heliski? 08.01.03, 08:54
        Jak to jest z tymi Heliski???
        Czy to zawsze musi byc bardzo drogie?? Czy sa tez mozliwosci uprawiania tego
        za "normalna" cene?
        Tu z Eropy mozna znalesc tylko kompletne propozycje do Canady typu: 8-10 dni
        pobytu z 15000-40000m roznicy poziomu za minimum 2800€
        staruszek jeden
        • kubagr Re: heliski? 08.01.03, 12:40
          staruszek1 napisał:

          > Jak to jest z tymi Heliski???
          > Czy to zawsze musi byc bardzo drogie?? Czy sa tez mozliwosci uprawiania tego
          > za "normalna" cene?
          > Tu z Eropy mozna znalesc tylko kompletne propozycje do Canady typu: 8-10 dni
          > pobytu z 15000-40000m roznicy poziomu za minimum 2800€
          > staruszek jeden
          Zwykle jest to 5-7 dni jazdy za ok 3,500$ do 5 tys. Czasami poza szczytem
          sezonu mozna cos tanszego. Konkurencja zreszta rosnie to ceny powoli sie
          unormuja. W to wliczone wszystko oprocz przelotu do , zwykle, vancouver
          Seattle albo Alaska. Mike Wiegele jest prekursorem HeliSkiing i jego firma
          jest najbardziej znana. W tej chwili we wszystkich prawie duzych osrodkach w
          Rockies oferuje sie jednodniowe wypady heli za ok 2oo$ wzwyz. Zamiast heli
          mozna tzw powder skiing: zwykle 10-12 luidzi , masz ratrak do dyspozycji ktory
          cie wywoziw dziewicze tereny. Nie jest to az tak jak Heli ale zawsze cos.
          Zaglebie Heli to okolice Kamploos British Columbia. Warunki sniegowe: opady
          roczne powyzej 500 inch co by w przeliczeniu na SI wychodzilo ok 12,5 m sniegu
          na sezon. sa miejsca do 3000 inch/year.

        • dzikakotka Re: heliski? 11.02.03, 11:37
          Niestety, heliskiing to droga impreza z dwóch choćby powodów powodów: 1)
          ekspoatacja helikoptera, 2) podróż do Kanady ( Ze względu na ochrone środowiska
          oraz na fakt że Alpy zajmują tak małą powierzchnie heliskiing nie jest tu
          rozpowszechniony). Tak, że "normalna" cena jest wysoka. Na imprezy
          heliskiingowe jeżdżą głównie entuzjaści, tacy, którzy połkneli bakcyla jazdy w
          puchu poza trasą. Zbieraja na to cały rok! Nie jest to tylko impreza dla
          jappies....
          Mój kolega był w TLH (Tyax)i wrócił pod dużym wrażeniem! Do helikoptera wchodzi
          8 osób (klientów), ale w dół na 4 osoby przypada 1 przewodnik. Wypróbował też
          MHG (Mica Heli Guides)gdzie do helikptera wchodzą grupy mniejsze - 4 osobowe.
          Co nieco o Tyax było w dodatku do Rzepy Moje Podróże, gdzieś przed Wigilią.
          W II poł marca 10 dniowa impreza z przelotem, zakwaterowaniem i pakietem
          heliskiingowym to ok 8 tys CAD. Zbieram grupę, wiec jeżeli jesteś
          zainteresowany to napisz!
          • kubagr Re: heliski? 12.02.03, 05:18
            dzikakotka napisała:

            > Niestety, heliskiing to droga impreza z dwóch choćby powodów powodów: 1)
            > ekspoatacja helikoptera, 2) podróż do Kanady ( Ze względu na ochrone środowiska
            >
            > oraz na fakt że Alpy zajmują tak małą powierzchnie heliskiing nie jest tu
            > rozpowszechniony). Tak, że "normalna" cena jest wysoka. Na imprezy
            > heliskiingowe jeżdżą głównie entuzjaści, tacy, którzy połkneli bakcyla jazdy w
            > puchu poza trasą. Zbieraja na to cały rok! Nie jest to tylko impreza dla
            > jappies....
            > Mój kolega był w TLH (Tyax)i wrócił pod dużym wrażeniem! Do helikoptera wchodzi
            >
            > 8 osób (klientów), ale w dół na 4 osoby przypada 1 przewodnik. Wypróbował też
            > MHG (Mica Heli Guides)gdzie do helikptera wchodzą grupy mniejsze - 4 osobowe.
            > Co nieco o Tyax było w dodatku do Rzepy Moje Podróże, gdzieś przed Wigilią.
            > W II poł marca 10 dniowa impreza z przelotem, zakwaterowaniem i pakietem
            > heliskiingowym to ok 8 tys CAD. Zbieram grupę, wiec jeżeli jesteś
            > zainteresowany to napisz!
            moze w przyszlym roku
            w tym w 2 tyg marca jestemw jackson ( wtym 1 dzien heki skiing) a wioec nie moge tak od razu leciec na heli
            powodzenia enyway
          • kubagr Re: heliski? 26.03.03, 13:45
            wlasnie zafundowalem sobie dzien heli skiing w Jakckson Hole: najlepsze narty
            jakie mialem w zyciu. Tearzz inwestuje w beacon, kupilem juz specjalne kije do
            jazdy w puchu: mozna w je tez w ciagu 10 sek zamienic w avalanche probe.
            najlepsza firma w avalanche rescue to chyba LIfe-Link. z beacons to chyba
            Orthovox: koniecznie universalny dzialajacy jako transmitter ale takze jako
            tracking device. dobrze z 2 antenami: wtedy precyzyjniej umiejscawia delikwenta
            zasypanego lawina. powinna sie tez miec lopate skladana i dobry zespol
            przetrenowany w avalanche awarness . MIke wiegele to firma ktora najwczesniej
            rozpowszechnila heli skiing: siedziba w blue river w canada. dodam ze roczny
            opad sniegu w tych rejonach : Kamploose dochodzi do 3000 (3tys!) cali:
            przemnoz przez 2.5 cm i wychodzi......................metrow

            > Niestety, heliskiing to droga impreza z dwóch choćby powodów powodów: 1)
            > ekspoatacja helikoptera, 2) podróż do Kanady ( Ze względu na ochrone
            środowiska
            >
            > oraz na fakt że Alpy zajmują tak małą powierzchnie heliskiing nie jest tu
            > rozpowszechniony). Tak, że "normalna" cena jest wysoka. Na imprezy
            > heliskiingowe jeżdżą głównie entuzjaści, tacy, którzy połkneli bakcyla jazdy
            w
            > puchu poza trasą. Zbieraja na to cały rok! Nie jest to tylko impreza dla
            > jappies....
            > Mój kolega był w TLH (Tyax)i wrócił pod dużym wrażeniem! Do helikoptera
            wchodzi
            >
            > 8 osób (klientów), ale w dół na 4 osoby przypada 1 przewodnik. Wypróbował też
            > MHG (Mica Heli Guides)gdzie do helikptera wchodzą grupy mniejsze - 4 osobowe.
            > Co nieco o Tyax było w dodatku do Rzepy Moje Podróże, gdzieś przed Wigilią.
            > W II poł marca 10 dniowa impreza z przelotem, zakwaterowaniem i pakietem
            > heliskiingowym to ok 8 tys CAD. Zbieram grupę, wiec jeżeli jesteś
            > zainteresowany to napisz!
            • jacekh2 Re: heliski? 06.05.03, 15:20
              bardzo prosze o kontakt w sprawie heliski w kanadzie i na alasce
              tel kom 502 73 73 43 lub jacek_hincz@spsa.com.pl
      • swiatlo Mt Shasta czy Tahoe 08.09.03, 23:24
        Prosze bardzo.
        My z Oregonu, nasi znajomi z LA. Chcemy razem pojechac gdzies na narty tak aby
        gdzies to bylo mniej wiecej posrodku.
        Najbardziej posrodku to dwie opcje: Mt Shasta w pln Kaliforni, albo ktorys ze
        osrodkow nad Lake Tahoe.
        Oczywiscie Tahoe dostarcza wiecej atrakcji, ale Shasta bylaby blizej. Czy
        znasz, albo czy masz cos do powiedzenia na temat nart na Mt Shasta? Z tego co
        wyczytalem, to jest tam zbyt mala wysokosc stoku (1400 ft) oraz stosunkowo mala
        powierzchnia do zjazdow. Nie mam jednak wiadomosci na temat jakosci sniegu i
        warunkow atmosferycznych tam panujacych. No i w ogole niezaleznej opinii kogos
        kto juz tam jezdzil.
        Czy masz cos do powiedzenia na ten temat?
        • backpacker Re: Mt Shasta czy Tahoe 21.09.03, 03:38
          Jesli chodzi o odleglosc to niewatpliwie Tahoe.
          Ale najlepsza gora w zachodnim US to Mammoth. W corocznych rankingach zajmuje 1
          lub 2-gie miejsce wymieniajac sie z Whistler.
          Sezona zaczyna sie w listopadzie a konczy w czerwcu. Tyle ze to daleko od Oregonu.
          Od LA zaledwie 5 godzin.
        • Gość: Szybki Re: Mt Shasta czy Tahoe IP: *.proxy.aol.com 03.02.04, 02:43
          Ja czesto przebywam w Lake Tahoe, w Squaw Valley,Northstar lub Alpine Meadows
          na polnocnej stronie Tahoe.
          Na poludniowej stronie Tahoe to Heavenly Valley.
          Sa rowniez mniejsze miejsca lecz odradzam.Pozd.z Kaliforni.
          PS. Jade na narty w srode.
        • Gość: Szybki Re: Mt Shasta czy Tahoe IP: *.proxy.aol.com 03.02.04, 02:51
          Ja czesto przebywam w Lake Tahoe, w Squaw Valley,Northstar lub Alpine Meadows
          na polnocnej stronie Tahoe.
          Na poludniowej stronie Tahoe to Heavenly Valley.
          Sa rowniez mniejsze miejsca lecz odradzam.
          Squaw Valley jak rowniez Heavenly Valley sa olbrzymie miejsca i swietne zjazdy
          dla wszystkich.
          Widok z tych gor jest wspanialy(lake Tahoe). Pozd.z Kaliforni.
          PS. Bede w Squaw Valley w srode i czwartek.
      • bozena73 Re: narty w USA 28.01.04, 14:50
        Wlasnie ze znajomymi chcemy sie wybrac do Mt. Tremblant, juz kilka razy
        probowalismy cos zarezerwowac ale tam dostac rezerwacje w tym kurorcie
        narciarskim graniczy chyba z cudem. Moze polecilbys mi jakis sprawdzony
        osrodek gdzie byloby milo i przytulnie? I tak z ciekawosci, ile kosztuje ski
        pass na jeden dzien? (chodzi mi o US$)
        W Lake Placid bylismy na Sylwestra i przezylam szok, 68 dolarow za jedna
        osobe, wydaje mi sie ze co sezon ceny ida w gore, tym razem nawet nie
        oferowali pol dnia bo to byl holiday weekend. A warunki byly najgorsze jakie
        pamietam, niestety...

        Z moich ulubionych to jest Gore Mountain, blisko Lake George, tam najczesciej
        jezdzimy..A moim marzeniem jest wyjazd do Austrii lub do Wloch..podobno tam
        nieporownywalnie lepiej niz w Stanach...mowie o atmosferze i w ogole calosci..
        Moze ktoregos dnia tam zawitam..
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka