Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy sezon

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 13:57
    Skoro wiosna wtargnęła do większości ośrodków i ruch na forum powoli zamiera -
    chciałbym zaproponować taki luźny temat: po jakich najtrudniejszych trasach
    jeździliście.

    Dla mnie numerem 1 na liście najtrudniejszych pozostała Tatrzańska Łomnica -
    ale nie byłem tam od lat kilkunastu i nie wiem, czy gdybym dzisiaj tam
    pojechał miałbym podobne odczucia.
    Obserwuj wątek
      • Gość: web Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 15:28
        a co znaczy dla ciebie trudna?
        Dla mnie nie stromośc, ale warunki na trasie. Jak jest lodowisko + tłum ludzi
        zbierających sprzęt po trasie - wtedy jest trudno. Moje narty nie lubia też
        mokrego, cięzkiego śniegu - więc najtudniej mi sie skręca na łatwych, dolnych
        odcinkach tras na przedwiosniu:)
        • Gość: Maciej Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.08, 19:47
          To klasyfikując wg ilości ludzi to najtrudniejsza jest Białka.

          Chodziło mi raczej o trasy, które są najbardziej strome, a nie o trasy, gdzie są
          złe warunki.
          • staruch5 Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 11.04.08, 20:52
            widze, ze juz sezon ogorkowy, ale sie wpisze.
            To trudno powiedziec i to bardzo subiektywne. Niby najstromsza w
            Austrii jest Harakiri w Penken, ale ta stromosc (podaja - matoly -
            78%, wiec chyba im chodzi o 38stopni, no bo w 51 st., to nie wierze)
            to jest na bardzo krotkim odcinku i trasa jest dosc szeroka.
            Trudniejsza mi sie wydaje Forcella Rosa w Cortinie, bo waska i
            lodowato muldzista czesto.
            Prawdziwe stromosci to sa tylko poza trasami. Ale ja tam rzadko
            jezdze.pzdr.
            • ewangelizator_carvingu Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 11.04.08, 22:49
              jest jeszcze kategoria tras oznaczonych rombami, coś wyzej od
              zwyklej czarnej, tzw skiroutes, wyznaczone lecz nieprzygotowane,
              taka jest własnie 11 w Obergurgl i uwazam ja za najtrudniejszą jaką
              przejechałem, mocno stroma to była własciwie na górze ale naprawde
              dała w kość,
              najbardziej strome miejsca jakie kojarze to krótkie ścianki na
              czarnych trasach - taka scianka jest np na samej górze lodowca w
              Kaprun, krótka ale stroma, potem od razu wpada sie na trase
              skicrossową ;) fajny zjazd ;) stromy jest kawałek czarnej na
              Picculin na Kronplatzu i to w najbardziej nieprzyjemny sposób tzn
              stromizna zwieksza sie coraz bardziej i jest taki moment ze jedzie
              sie po stromym i ciagle nie widać co jest za górką ;) jednak sam
              zjazd jest prosty kilkanascie skretów i po bólu, własciwe pamietam
              to miejsce głownie z powodu spektakularnego upadku koleżanki
              • staruch5 Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 11.04.08, 22:56
                cos nie kojarze. Na Kronplatzu sa 2 dlugie (5 km) czarne na sam dol
                po polnocnej stronie (Herneg i Sylvester) i jedyna inna czarna - to
                takie cos dosc daleko od samej kopuly, ale zeby tam bylo bardzo
                stromo to sobie jakos nie przypominam.
                • ewangelizator_carvingu Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 11.04.08, 23:04
                  no własnie jest czarna do Piculino - gondolki wychodzacej juz chyba
                  z doliny Badia
                  ta czarna jest dlatego czarna że na środku jest tam ścianka
                  rzeczywiscie dosć stroma, pamietam to miejsce własnie stad ze
                  kolezanka spanikowala widzac ze jest stromo, do tego potezne muldy i
                  poleciała w dół nie mogac sie zatrzymać, dotad mi wypomina ze
                  wyprowadziłem ja na manowce ;)
                  przypuszczam ze gdy było tam równiej mogles nawet nie zwrócic na to
                  uwagi bo to krótki odcinek a na dole jest długie wypłaszczenie
                  • staruch5 Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 11.04.08, 23:12
                    patrze bna mapke. To chyba jest 40 "Erta". Ja tam nie dotarlem...
                    Myslalem o 32R Pre de Peres.
                    No to kobite zalatwiles!
                    • ewangelizator_carvingu Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 12.04.08, 09:15
                      to jest 45 do dolnej stacji Picolino,

                      a wymieniona 40 i czerwona obok to bardzo przyjemne pokrecone trasy,

                      natomiast na 32 czarnej był ustawiony slolom, ale to jest własciwie
                      wariant czerwonej, tat rasa jest ukryta w cieniu Piz da ;) Peres i
                      nie rozmieka nawet gdy jest gorąco, zrobiłem na niej pare
                      kilometrów ;)

                      a skoro juz wakacyjne tematy to taka mysl mi sie nasuneła ogladajac
                      interaktywny plan Kronplatz na kronplatz.com - jest to najfajniejszy
                      interaktywna skimapka jaką znam, bardzo mi sie podoba w
                      przeciwieństwie do mapek innych dolomickich ośrodków na stronie
                      dolomitisuperski, które sa dla mnie słabo czytelne i zawsze szukam
                      zwyklego jpg
                      • ortodox Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 12.04.08, 10:51
                        Niestety, ciężko jest dyskutować o trudności trasy abstrahując od
                        warunków. Przecież to czynnik dodatkowo utrudniający zjazd. Jak do
                        tego dodamy dzikie tłumy i strażników muld, pomiędzy którymi trzeba
                        robić slalom, a na dodatek poziom widoczności, to okaże się, że
                        łatwa z pozoru trasa sprawia kłopoty. Będzie to więc zawsze bardzo
                        subiektywna ocena. Rzadko mamy okazję jechać w naprawdę idealnych
                        warunkach i wtedy żadna trasa nie jest straszna. Dodatkowo, jak już
                        zauważyliście trasy nie są jednakowo trudne i często mieszają się
                        łatwe kawałki z bardzo trudnymi.
                        Wracając do Plan de Corones ...to zdecydowania według mojej
                        subiektywnej najtrudniejsza jest 45 (Piculin). Zaczyna się łagodnie,
                        ale na znacznej długości jest bardzo stroma i pofałdowana. Poza tym
                        jest długa, a ja zawsze biorę trasy na raz, co sprawia spory kłopot.
                        Co prawda 1( Sylvester) i 4(Herrneg) są znacznie dłuższe, ale raczej
                        bardziej czerwone niż czarne. Z kolei 40(Erta) i 32R (Pre da Peres)
                        są bardzo krótkie i można wziąć jen niemal na bezdechu. Harakiri na
                        Penken w Zillertal, to rzeczywiście jakieś nieporozumienie, jednak
                        wydaję mi się, że jest tam te 51 st. ( max. nachylenie). Dodam
                        jeszcze Spinale Direttissima w MdC ... zwłaszcza w końcowym odcinku.
                        Przy złych warunkach jest to ściana płaczu. Cała trasa jest moim
                        zdaniem dość trudna i niezwykle ciekawa. Mocno pokręcona, stroma i
                        pofałdowana, a przy tym niezbyt szeroka. To jedna z najlepszych jaka
                        jechałem. Bardzo często o niespodziewanie narty tracą kontakt ze
                        śniegiem.
                        pozdrawiam
                        • Gość: web Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 13:38
                          strome.... Przy rewelacyjnych warunkach nie stwarzaja problemu. Na harakiri
                          spotkalam babkę, która ma 81 lat /znała dobrze Wande Rutkowską/. Zatrzymała sie
                          ona tam tylko raz i to pewnie dlatego, ze natknęła sie na narciarza
                          zeslizgującego sie bokiem.
                          Jest fajna ścianka na czarnej na Pitztalu, na kronplatzu zapamietałam ta trasę
                          FiS'owską - bo było lodowisko, W Cortinie - niezłe te ścianki u góry
      • Gość: Jozzo Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.dsl.bell.ca 13.04.08, 02:35
        To ineresjace pytanie, Tak n aprzestrzeni lat powiem tak.
        Najtrudniejsza trasa wcale nie jest najstromasz ale napewno jet ta
        trazsa ktra dala njwiecej w tzw kosc.
        Patrzac na to z tej petspektywy powiem tak. Dla mnie najtrudniejszym zjzadem/trada byl zjazd z Markowych Szcawin czarnym szlakiem
        po calym dniu na Babiej Gorzy. Dzien zaczal sie od podejscia z
        Przelenczy Krowiwarki [ o ile mnie pamiec nie myli na Markowe Szzcawiny potem na Babia Gore gzie spedzilismy wiekszosc dnia. Portem zjazd na herbatke [goralska ] na Mrakowych Szczawinach no i zjazd na
        tzw. kreche bo sie ciemnialo czarnym szlkiem w dol. Krety szlak pieszy wylodzony bez opcji na zatrzymanie czy wyhamowanie. Po calym ndniu byl to naprawde doc wymagajacy zjazd baz marginesu na wachania czy zatrezymania zwlaszcza ze jechailismy cala grupa jeden za druvim a wie cwypad jedego mogl spwodowac prblemy calej grupy.
        Stare czasy ale to bym zaliczyl do najtrudnieszych jako ze zmeczenie po calym dniu i swadomosc naraznia tych co jada za mna powdowalo znaczny wzros czynnika trudnosci.
        Ot moje trzy grosze w sprawie trudnosci.
        • ortodox Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 13.04.08, 14:25
          Ten twój typ, pasował by raczej do konkursu p.t. "najgłupszy zjazd".
          Jozzo, sorki za szczerość, ale taki już jestem.
          pozdrawiam ;)
          • Gość: Jozzo Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.dsl.bell.ca 13.04.08, 22:02
            W kategori narciarswa struksowego [tzn myslac kategoriami narciastwa
            sztruksowego]napewno masz racje.Wiec nie masz za co przepraszac.
            • Gość: web Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 12:16
              Do takich mniej odpowiedzialnych zjazdów mogę zaliczyć nasze wariacje w kociołku
              szrenickim. /tam jest park i nie wolno jeździć:)/ Pare skrętów w super warunkach
              i wpadało sie w zarośnietą przecinke leśną, gdzie najmłodsze pniaki miały z 20
              lat. Pędzilismy pomiedzy drzewami i wypadaliśmy ze skokiem na oblodzony mostek
              /skręt 90stopni/ na drodze do Łabskiego,
              • Gość: al9 a Stanisław Marusarz? IP: *.teleton.pl 14.04.08, 15:54
                i jego zeskok z kolejki w 1943 i zjazd po drzewach ...
                to nie była narciarstwo sztruksikowe :-)
                al
                • pretty01 Re: a Stanisław Marusarz? 14.04.08, 21:08
                  Gdzie można o tym poczytać?
                  • hankam Re: a Stanisław Marusarz? 15.04.08, 17:59
                    To znana historia, ktorą serwują w kolejce na Kasprowy. Na pewno
                    można gdzieś preczytać.
                    Narty miał Marusarz drewniane. Nie wiem, czy na drewnianych z
                    kandaharami ktoś by się dzisiaj tego podjal.
                    A swoją drogą, pare lat temu kręcono w Zakopanem film o
                    przedwojennym narciarstwie i szukano kogos, kto by wszedł i zjechał
                    z Koscielca, nawet na współczesnym sprzęcie. Nie było chętnych.
                    Nie wiem, czy to prawda, może to też taka zakopiańska opowieść.
                • Gość: o_andrzej Re: a Stanisław Marusarz? IP: *.cyf-kr.edu.pl 15.04.08, 19:03
                  > i jego zeskok z kolejki w 1943 i zjazd po drzewach ...

                  Zdaje sie, ze chodzi Ci o slynny zeskok z kolejki, tuz przed jej dojazdem do
                  gornej stacji. Tyle ze to byl Uznanski:
                  pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Uzna%C5%84ski
                  • Gość: al9 no jasne że Uznański :-)) IP: *.teleton.pl 16.04.08, 11:31
                    dzieki za sprostowanie
                    ale w skali 1 do 10 przyznacie że to była 11'tka
                    al
              • Gość: Jozzo Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.dsl.bell.ca 15.04.08, 05:44
                Bywalem Pod Labskim i pamietam zjazdy powroten ze Szrecy na tzw
                sage po lodoszreni czasmi z przewianym gipslem no ale to pestka.
                Mosteczki mowisz Hmmm Mielsmy taki zwyczaj / zasade ze w sobote nigdy nie
                pchalismy sie na Kasprowy jako ze p[ol Krakowa i ze 2/3 Warszawy tam sie
                zjezdzalo. Robilismy sobie wycieczki w rozne miejsca.
                Np na Rusinowa Polane - Gesia Szyje. Pamietam wygrzewanie sie w sloncy przy
                szlasach na Rusinowej A potem zjazd szlakiem lesnym z mosteczkami tez tyle ze 90
                stopni ale za to czasmi w kopnym albo mokrym sniegu. Pewnie teraz nie mozna bo
                parki, zakazy itp itd.
                Ale nic tak mi nie utwkilo w pamieci jak wsponiany zjazd z Makrowych Szczawin.
                Mozna to nzawac narciarstewm nierozsadnym i pewnie w dobie carvingow i sztruksu
                ma to jakis ses ale to bylo poprostu zwykle porzadne narciarstwo.
              • Gość: Jozzo Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: 70.51.118.* 21.04.08, 19:06
                Tak to brzumi OK, malo pamietam tamte rejony bylem tylko are razy
                Pod Labskim. Pamietam powroty ze Szrenicy pPod Labski na tzw., saga
                po lodoszreni i takie tam rozne zjazdy no bo w sumie na Szrenicy nudno
                poza sicianka nie ma gdzie jezdzic - o ile dobrze pamietam.
      • ewangelizator_carvingu Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 15.04.08, 20:26
        tutaj jest trudna trasa, co prawda nie narciarska.. ale w górach

        www.joemonster.org/filmy/8200/Sciezka-Krola-El-Caminito-del-Rey
        • staruch5 Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 15.04.08, 20:38
          nie cierpie trawersow, bo s astrasznie nudne!

          (cos mi tu zapachnialo Yukatanem,a na pewno Ameryka Poludnuiowa.)
          • ortodox Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 15.04.08, 21:13
            Wróćmy do najtrudniejszych TRAS NARCIARSKICH, bo zaraz zapodam Wam
            mój najtrudniejszy rejs żeglarski ;)
            pozdro.
            • staruch5 Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 15.04.08, 21:33
              mysle, mysle i przypomnialem sobie. Moze niech bedzie czarna w Alp
              d'Huez z samej gory przez tunel i potem hektar muld. Niezla byla.
              Zjechalem z corka (miala wtedy 7 lat) i na dole ktos tam gratulowal
              mojemu chlopakowi(!).
              • staruch5 Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy 15.04.08, 21:35
                dorzucam mapke, bo te rejony chyba sa mniej znane na forum.
                www.snow-forecast.com/resorts/Alpe-d-Huez/pistemap_full
              • Gość: Maciej Re: Najtrudniejsze trasy - w oczekiwaniu na nowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 22:52
                To moja córka (też 7 lat) w tym roku zaliczyła Nera Folgarida. Gdy widziałem
                Polaków pilnujących najstromszego odcinka, to stwierdziłem, że doskonale sobie
                radzi. Ale na Orti i Nera Marileva już pojechałem tylko ze starszą (10 lat) -
                młodsza już nie chciała.
          • ewangelizator_carvingu Caminito del Rey 16.04.08, 11:28
            tak wyglada jak Ameryka Południowa, a jest to ... Europa, a
            dokladnie Hiszpania - Malaga ;)
            • staruch5 Re: Caminito del Rey 16.04.08, 11:56
              aha. W Maladze bylem w 1991, ale tam nie lazilem.:-)
              Natomiast - zeby bylo narciarsko - bylem wowczas autem w Sierra
              Nevada. To hiszpanski osrodek narciarski. Smutno bylo, bo to byl
              wrzesien, ale na 2500 m npm byl swiezy snieg.
              • ortodox Re: Caminito del Rey 17.04.08, 13:28
                Do Malagi (miasta) będzie z Caminito del Ray jakieś 50 km górską
                drogą. Nic dziwnego, że tam nie trafiłeś. Obecnie jest to zamknięte
                dla zwykłych turystów, ale planują renowacje tej ścieżki i być może
                za parę lat będzie można znów oficjalnie ja przejść. Będzie to
                niewątpliwie spora atrakcja. W Sierra Nevada byłem w lipcu 1998 ...
                śniegu nie zastałem. Wszystko było zamknięte na 4 spusty.
                pozdro.
                • Gość: Maciej Re: Caminito del Rey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 13:38
                  A ja byłem w Sierra Nevada pod koniec lipca 1997 (ale tylko na 1 dzień) i było
                  widać na szczytach reszki śniegu.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka