Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dolina Aosty 2009 relacja

    30.03.09, 21:34
    Dojazd zgodnie z planem. droga przyzwoita, choc deszczowa.
    Niedziela, zgodnie z prognoazmi, fatalna. Pelne zachmurzenie,
    podstawa chmur na wysokości 700 m npm. Opady. Nie było sensu meczyc
    się we mgle.
    Ale poniedziałek zaczal się wspaniale. Piekne slonce, przy
    bezchmurnym niebie, lekki mroz, brak wiatru. potem pojawil sie spory
    (60 km/h na szczycie) wiatr i niskie chmury, ale. było bardzo dobrze.
    Zwizytowaliśmy La Thuile La Rosiere. Dojazd z Aosty około pol
    godziny. na parkingu pustki.
    Warunki śniegowe znakomite. Śnieg glownie naturalny, troche świeżego
    opadu. temperatury lekko zimowe.Wszystko dziala. Niektóre wyciągi
    były wylaczone, ale to tylko takie, które się dubluja. one sa
    przeznaczone na wypadek dużej ilości chetnych. A chetnych brakowalo.
    Wiele razy jechałem sam po pustej trasie i nie spotykałem nikogo.
    Generalnie bardzo dobre warunki, fajne trasy i niezla pogoda. Dobry
    początek.
    Nie wiem, co dalej, bo prognozy niepewne.
    Obserwuj wątek
      • skyddad Re: Dolina Aosty 2009 relacja 31.03.09, 18:01
        Tak bedzie na srode;
        pila.it/meteo_3b.asp?l=e&id=75&s=i
        Pzdr.Sky.
        P.S mniejwiecej podobnie jest w calej dolinie Aosty.
        • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 31.03.09, 18:39
          no mam spore problemy z rozplanowaniem nartowania.
          Dzis byl Courmayeur. warunki sniegowe znakomite. Kombinujac na
          odpowiednich stokach CALY dzien mielismy super snieg. Co nie bylo
          latwe, bo temperatura na dole doszla do 15-16C po poludniu.
          Courmayeur mi sie podoba, znakomity widok na Mont Blanc. Do minusow
          trzeba zaliczyc mala ilosc tras (100km) i stosunkowo niskie
          polozenie - najwyzsza trasa jest na 2263 m npm.
          Ludzi starsznie malo. Prawie caly czas zjezdzalem po pustych
          trasach. pogoda bardzo dobra, choc prognozy ciagle niepewne.
          Czema mnie dluga jazda na Monte Rose i do Cervinii-Zermattu. Nie
          warto tak daleko jechac, gdy nie ma pogody i jest wiatr. No i tu
          jest klopot, bo najblizsze 2 dni zapowiadaja sie kiepsko.
          Prawdopodobnie powtorze La Thuile i zrobie Pile. I oby niebiosa
          dotzrymaly slowa, to piatek i sobota bedzie MR i C-Zermatt.
          • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 31.03.09, 18:49
            Buniu, kalkulator dziala! Cos mi wczoraj sie pierniczylo.

            La Thuile wyszlo slabo 41 km. To chyba malo wydajne wyciagi i sporo
            bylo przemieszczania sie.
            Dzis w Courmayeur bylo lepiej 68 km.
            Oby pogoda pozwolila poprawic te wyniki. Pozdrawiam
            • bunia78 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 31.03.09, 23:02
              Niezły wynik te 68 km w Courmayeur! Ja w tym roku średnio ok 40 km dziennie -
              ale i tak uważam to za niezły wynik po zeszłorocznej kontuzji. 1 dzień mi tylko
              wypadł ze względów pogodowych kiedy to o 10:15 skończyliśmy jeżdżenie, była to
              niestety Cervinia ale wietrzna z opadami i mgłą, że końca nart widać nie było. W
              tym roku Dolina Aosty to była głównie Pila - bo wiatry były tak duże, że nie
              miało sensu jechanie gdziekolwiek indziej, a Pila codziennie była w pełni
              otwarta (1 dzień Cervinia, 1 dzień La Thuile-La Rosiere).
              Pomimo ambitnych planów Zermatt nie wypalił -codziennie dzwoniliśmy do Cervini
              czy Klein Matti działa i codziennie taka sama odpowiedź -"sorry, too windy" -
              mam nadzieję, że Tobie się uda! Ale jedna smutna informacja - zdaje się, że
              Zermatt niestety do kalkulatora się nie zalicza - bynajmniej na zeszłorocznym
              karnecie tak było, że się urwało wyliczenie we Włoszech.
              Powodzenia w biciu rekordów (podziel się wynikami) i dobrej bezwietrznej pogody!
              Pozdrawiam!
              • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 01.04.09, 07:41
                dzieki.Rekordow raczej nie bedzie. "oj, nie ten juz wzrok...".
                Cala noc padalo i teraz pelne zachmurzenie, leje deszcz, podstawa
                chmur na 600 m npm. Jutro niewiele lepiej. Tragedia :-( :-( :-(
                Pzdr.
                • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 01.04.09, 19:34
                  No to już jest rozpacz! Nie po to się jedzie do Wloch na przelomie
                  marca i kwietnia, żeby był taki syf.
                  Niestety pech.
                  Dzisiaj pelne zachmurzenie i deszcz. Podstawa chmur 600 m npm,
                  czasem 800-900.
                  Pojechaliśmy do Pily. Kolej gondolowa wspaniala. To naprawde swietne
                  rozwiązanie.
                  Pogoda była tak zla, ze jedyna nadziej była jak najwyżej, czyli
                  kotly Couis. Nawet zobaczyłem w kamerce o 9-tej ze się troche
                  rozjaśniło i było widac na kilkaset metrow.
                  I tu rozpacz. Te „cazzo” z lenistwa zamknęli gorne krzesła a wiec i
                  gorne trasy. Mogli powiedziec, ze zagrozenie lawinowe. To jest haslo-
                  wytrych, bo nikt nie jest w stanie podważyć takiej diagnozy. Ale w
                  rozmowie powiedzieli mi, ze dbaja o moje bezpieczeństwo, a ponieważ
                  widoczność jest zla, to zamknęli gorne krzesła. No kupy się to nie
                  trzyma. wszak widoczność nizej tez była kiepska. Po prostu im się
                  nie chcialo. Jest malo ludzi i co będą w taka pogode pracowac. jak
                  można nie pracowac, no to…
                  Z takiego powodu, to w Austrii przez polowe sezonu by nie chodzily
                  wyciągi…
                  To bardzo zepsulo jazde. ponizej było za cieplo. Widoczność nie była
                  tragiczna, do 100m czasem. Dalo się jeździć. Najgorszy był
                  baaaaardzo cieply śnieg. Zatrzymywal znienacka i podstepnie.

                  Trudno mi wiele powiedziec o trasach i infrastrukturze. Ta ostatnia
                  raczej stara, choc było szybkie krzesło La Nuovo.

                  Było pare przebłysków słońca, ale generalnie syf.

                  Niestety, na jutro prognoza jest taka sama… To już jest porazhka do
                  quadratu!!!

                  Aha, przejechane tylko 32 km.
                  • bunia78 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 02.04.09, 00:02
                    Nie załamuj się - pogoda jest przewrotna, zwłaszcza w górach - może słonko
                    wyjrzy szybciej niż Ci się wydaje! Co do Pily - to infrastruktura jest tam
                    naprawdę nowoczesna - zwłaszcza porównując do Drogi Mlecznej! Tam to się ma
                    wrażanie jak by na potrzeby olimpiady zwieźli z całych Włoch stare wyciągi,
                    kanapy 6 osobowej nie uświadczysz! A jeśli już się zdarzy to jej prędkość jest
                    zawrotna (szybciej na piechotę się idzie) - ale to coś więcej na ten temat w
                    osobnym wątku napiszę. Co do Pily to polecam trasę nr 2 i chyba 12-13 i 17-18
                    oraz przypominam o darmowych pamiątkach typu ładny kalendarz i plakacik (przy
                    górnej stacji gondoli ostatnie drzwi za kasami - lub 1 jak się wraca z góry).
                    Pozdrawiam i słonka życzę!
                    Chyba la thuile ma na jutro niezłą prognozę:
                    www.ilmeteo.it/meteo/La+Thuile
                    i Courmayeur:
                    www.ilmeteo.it/meteo/Courmayeur
                    Ostrożnej jazdy!
                    • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 02.04.09, 08:16
                      dziekuje za slowa otuchy, ale rzeczywistosci nie da sie zaklac.
                      Leje jak z cebra, cala dolina we mgle - az zal jechac. Granica
                      desczu na 2200 2500 m npm w poludnie.
                      Wybieram Thuile.:-(
                      • Gość: krystian Re: Dolina Aosty 2009 relacja IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 02.04.09, 08:41
                        Współczuje Ci Staruch takiej pogody.Piatek i sobota powinna byc ok.
                        Chociaż prognozy na GFS się tak zmieniaja , że nie nadążam.
                        Całe południe alp pokryte w chmurach.Nie podobne to wszystko do
                        poczatku kwietnia.
                        • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 02.04.09, 18:49
                          Za taka jazde, jak dzis, to powinni placic. No nie można było
                          siedzieć w domu, wiec poszliśmy w nadzieji, ze może troche się
                          poprawi i ze może widoczność będzie bliżej 100 niż 50m.
                          Niestety, nic z tych rzeczy. Całkowity syf! Widzialność caly dzien
                          około 30-50m. często nie było widac poprzedniego krzesełka. Do tego
                          opad śniegu z wiatrem okolo 30 km/h. Ponadto mokre kanpy i spadajce
                          krople z gory krzesełka na wszystko. Jednym słowem absolutna
                          rewelacja.
                          Byliśmy w La Thuile. Nie było mowy o polaczneiu z Rosiere. czynne
                          były 2 krzesla i orczyk (no i oczywiście linowka).
                          Towarzyszyly nam zorganizowane grupy Angoli – dosc przyzwoite i
                          grzeczne!
                          Kalkulator wyliczyl mi 43 km. Sam w to nie wierze.
                        • staruch5 do krystiana 02.04.09, 18:52
                          dziekuje :-(
                          Sklamalbym mowiac, ze zawsze sledze prognozy pogody, ale nie
                          pamietam takiej sytuacji, jak obecna w rejonie poludniowych Alp
                          (polnocnych Wloch) - niz za nizem. przewidywania numeryczne (badz co
                          badz prawie perfekcyjne do 3 dob) zawodza na calego. prognoza na 5-6
                          dni do przodu zmienia sie codziennie o 180 stopni. Cos
                          niesamowitego, co za paskudna aura teraz. Jest mnostwo sniegu, to
                          fakt, ale zeby tyle paskudnych dni na pocztaku kwietnie? To chyba
                          nastarsi gorale tego nie pamietaja!
                          • Gość: krystian Re: do krystiana IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 02.04.09, 19:51
                            Jedziemy jutro na wieczor od Ischgl na weekend.
                            Pogoda zapowiadała sie super jeszcze dwa trzy dni temu.Ale z
                            prognozy na prognoze , patrzac na GFS zmienia sie to i to
                            bardzo.Sobota jeszcze w miare, ale niedziela moze byc słaba.I teraz
                            pytanie.Jechać?:)
                            • skyddad Re: do krystiana i starucha 02.04.09, 20:18
                              Panowie niestety to juz koniec.Temperatura bedzie tylko rosla.Wieje bardzo
                              cieply wiatr z poludnia,zamiata cala europe i Alpy.Gorace powietrze z samej Sachary.
                              Zamglenia i deszcze wystapia poniewaz wystepuje potworne odparowanie sniegu i
                              wystepuja roznice temperaturowe.Napewno dotrzymaja slowa i bedzie wszystko w
                              ruchu ale czy da sie jezdzic.Z opalaniem tez moze byc problematycznie.
                              Dzisiaj poludniowa Szwecja w ciagu dnia mielismy w sloncu + 22C a w cieniu +15C.
                              Jezdzilem trikke troche sobie "pokantowalem" bylo cudownie a potem spacer juz
                              be z ubrania tylko w kurteczce lekkiej letniej milo i cieplo z pyskiem
                              wystawionym do slonca.Caly nastepny tydzien w poludniowej Szwecji LAMPA. Na
                              swieta przewiduja powyzej 22C. Zaczyna wszystko juz puszczac paki i natura budzi
                              sie do zycia.
                              Staruch pamietaj najlepiej i bezpieczniej tydzien 3 i 4 w marcu.
                              Na kwietniu nie mozna nigdy polegac.Nawet Stubai ma +5C.
                              Pzdr.Sky.
                              • skyddad Re: do krystiana i starucha 02.04.09, 20:21
                                Jeszcze ciekawe spostrzezenie.Slonce nawet przy dlugim wystawianiu facjaty do
                                niego, nie pali jest mile a niebo klarownie czyste,czyli warstwa ozonu sie
                                odbudowala.
                                Pzdr.Sky.
                                • skyddad Re: do krystiana 02.04.09, 20:27
                                  Ischgl dzisiaj mial rano +3C i byl zamglonyopadow raczej nie bylo i nie sa
                                  przewidywane a wrecz przeblyski slonca.Pamietaj jak skoczy do +15do+18C to
                                  automatycznie zamykaja trasy i wyciagi stoja.Na odpoczynek mozesz jechac zawsze
                                  to wyrwanie sie z chalupy.
                                  Pzdr.Sky.
                              • staruch5 do skyddada 02.04.09, 21:15
                                no i znowu sie z Toba nie zgodze. Ja nie narzekam na to,ze goraco.
                                To byloby bez sensu. Tutaj na poczatku kwietnia moze byc
                                upal.Problem w tym, ze jest tak dlugo tak paskudnie. Nie jest
                                prawda, ze w polwie marca tutaj regularnie jest super pogoda, a w
                                kwietniu zla, a to sugerujesz.Pzdr.
                                • Gość: krystian Re: do skyddada IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 02.04.09, 21:25
                                  Ten sezon jest jakiś odwrotowy.
                                  Wszystko jest inaczej niż w latach poprzednich.W sezonie w
                                  Dolomitach było bardzo mało słonca.
                                  Staruch, jak myślisz, jaki wg Ciebie ten wekend?Warto walić tyle km
                                  do Ischgl?
                                  • staruch5 Re: do skyddada 02.04.09, 21:35
                                    to co teraz widac mowi, ze beda slabe opady od okolo 15tej w
                                    niedziele (moze sie to przesunac na wczesnije). Jezeli by to brac
                                    powaznie, to ja bym jechal. Sobota calkiem dobra i pol niedzieli tez.
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: krystian Re: do skyddada IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 02.04.09, 21:57
                                      Tak patrze na GFS i nie bardzo rozumie , skad maja byc te opady.Jest
                                      przecież wyż, niżu nie widac.Czy to z odparowywującego śniegu ,
                                      powstaną chmury deszczowe?
                                      W nocy przepowiadają temp minusową.
                                      • skyddad Panowie nie placzcie 03.04.09, 08:53
                                        Dzisiaj w calych Alpach Tzn srodkowy i zachodni Tyrol niebo piekne niebieskie
                                        temperatura od -1 do +2C. Widzialem jednego narciarza w Lirum Axamer. Reszta
                                        puchy najcieplej St.Anton. Bedzie lekki opad deszcu jutro prawie wszedzie a
                                        pozniej slonce z przeblyskami na niedziele,bez opadow. Staruch dzisiaj
                                        wystrzalowo a jak u Ciebie.
                                        Ischgl sloneczko +2C. Tylko Lech +12C.
                                        Staruch sprawdzilem teraz masz mgle ale za godzine zacznie opadac i bedzie dosc
                                        ladna pogoda z +2C czyli super nie zginiesz. Monterosa tez sie przeciera i
                                        bedzie slicznie gon tam.
                                        Pzdr.Sky.
                                        P.S unas na poludniu super niebieskie niebo rano byl przymrozek,temperatura
                                        rosnie i wciagu dnia dojdzie do 15C a wsloncu do 22C.Ludzie juz powyciagali
                                        wiosenne rzeczy i radosc swieta mamy miec w pieknym wyzu i okolo 22C.
                                        • Gość: krystian Re: Panowie nie placzcie IP: *.dzierzoniow.vectranet.pl 03.04.09, 09:01
                                          Sky , jechać?Wyjazd przewidziany na 21-22 , wiec jeszcze troche
                                          czasu zostało do podjecia dycyzji.
                                          • skyddad Re: Panowie nie placzcie 03.04.09, 16:23
                                            Do kiedy otwarty jest Ischgl?
                                            Trudno jest cos powiedziec teraz.Zimno z Arktyki gwaltownie maleje,tyle co
                                            zapasy zgromadzone w Alpach w postaci lodu i sniegu.
                                            Mozesz zaryzykowac najwyzej bedziesz najlepiej opalióny.
                                            Pzdr.Sky.
                                            • staruch5 piatek 03.04.09, 20:45
                                              Dzis miala być Monte Rosa. Rano zauwazylem, ze prognoza na sobote
                                              się odrobine popsula, wiec zmieniłem plany i w ten najlepszy dzien
                                              wybrałem Cervinie-Zermatt.
                                              O 9tej w SkiPassOfficie, doplata do skipassu aostianskiego. Pogoda
                                              idealna. Po świeżym opadzie pelna lampa. Troche kłębiastych chmur
                                              daleko na południu i były niegroźne.
                                              Odpuscilismy Klein Matterhorn. Od razu trasa pod Matterhornem do
                                              Furgg i potem do Furri. Gondola do stacji Gornergratbahnu i na
                                              Gornergrat. i tak dalej.
                                              Balem się o czas, ale było swobodnie. O 11:50 byliśmy na Rothornie,
                                              tam pare zjazdow i potem spokojnie z powrotem. W paru miejscach
                                              powtarzaliśmy ciekawsze trasy.
                                              Warunki śniegowe bardzo dobre. Tylko około 2000 m npm było troche
                                              ciapy. Na Klein Matterhornie byliśmy o 16:15. Tu niemila
                                              niespodzianka – nieczynna platforma widokowa z powodu „rewizji”.
                                              Szlag może człowieka trafic.
                                              Potem powolutku do Cervinii na 17:15.
                                              Piekny dzien, swietny śnieg, rewelacyjna pogoda.
                                              Sporo ludzi. Nie czulo się, ze to po sezonie. Najwięcej deutsche
                                              Sprache, 2 Polakow i troche Havrankow.
                                              • Gość: carbone71 Re: piatek IP: *.chello.pl 05.04.09, 00:19
                                                Cześć Staruch5,

                                                Ja w ostatniej chwili w piątek 27/03 o 23.00 zmieniłem plany z Dolomitów na Serfaus-Fiss-Ladis i porównując Twoje opisy z moimi odczuciami nie żałuję. Oprócz niedzieli 29/03, która i w Tyrolu była paskudna (mgła i snieg), reszta dni to czyste słońce i niestety podwyższająca się temperatura. Miałem karnet też na Kaunertal, tak na wszelki wypadek, ale co z tego, kiedy drogę na lodowiec zamknięto na 3 dni z powodu lawin, i to wtedy, kiedy właśnie tam chciałem jechać.Tak więc 6 dni spędziłem w Serfaus, i gorąco polecam ten ośrodek, 130 km ze 185 km tras powyżej 2000 m npm. Nie spotkałem żadnych Polaków, w ogóle mam wrażenie, że ośrodek nieznany wsród naszych, za to bardzo popularny wśród Niemców i Holendrów.
                                                Jeśli ktoś jest bardziej zainteresowany Serfaus-Fiss-Ladis,służę informacjami.
                                                • Gość: wl Re: piatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 17:15
                                                  Byłem w Feichten 28.03 do 4.04. W niedzielę Kaunertal mgła i śnieg.
                                                  W poniedziałek lodowiec zamknięty po opadach i jeżdziliśmy w
                                                  Fendels. Wtorek Kaunertal i piękne słońce. We środę na ten sam
                                                  karnet na Pitztalu, piękna pogoda. W powrotnej drodze objazd, bo
                                                  zeszłą lawina na drogę. Czwartek znowu Pitztal, droga uprzątnięta po
                                                  lawinie- stają samochody i ludzie pstrykają fotki. Na Pitztalu po 13
                                                  zachmurzenie i śnieg. W piątek ponownie Kaunertal zamknięty, bo
                                                  ciepło i schodzą lawiny, więc do Fendels, piękne słońce, do 11
                                                  beton, a potem chyba kilkanaście stopni ciepła. Tak, że Kaunertal
                                                  był zamknięty w pon. czw. i piątek. Na S-F-L przymierzam się już od
                                                  3 lat, może w przyszłym roku.
                                                • Gość: Orni Re: piatek IP: *.dclient.hispeed.ch 05.04.09, 18:20
                                                  A nie zauwazyles, ze w F-S-L trasy zajzdowe prowadza lekko pod göre?
                                                  To ma byc niby taki zart, ze tam sa same latwe trasy
                                                  Bylem tam raz caly tydzien i za duzo satysfakcji nie mialem, ale
                                                  dla poczatkujacych jest to w sam raz
                                                  Co mi sie podobalo to to metro poduszkowe...
      • Gość: tomek... Re: Dolina Aosty 2009 relacja IP: *.radixkom.pl 05.04.09, 01:57
        witam,

        prosze o radę, chiałbym wyjechać w poniedziałek na 5 dni. Gdzie
        byłoby najlepiej pojechac? Czy mogę prosić o opnię panów staruch5 i
        skyddad? Będę bardzo wdzięczny. Chyba przede wszystkim powyżej 2000m
        czytając Wasze relacje..

        pozdrawiam i z góry dziękuję za opienie.
        Tomek
        • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 05.04.09, 19:44
          Na wstepie malutkie sprostowanie. W 1. dzien w La Thuile zrobilo mi
          sie 63 km (a nie 41 – jak pisalem). Nie wiem, skad byl ten blad. To
          ma sens, bo wszystkie 3 dni dobrej jazdy (4. byl w Zermatt, ale tam
          kalkulator nie dziala) wyszly podobnie (63, 68 i 61 km).

          Co bylo w sobote?
          Ano mialo byc spore zachmurzenie wszystkimi pterami chmur i nawet
          opad od 14tej. Nic z tego! Zachmurzenie bylo, ale u podnoza gor.
          Opadu nie bylo do 18tej.
          Z Aosty do Champoluca bylo ponad 70 km. To jest sporo i tzreba
          zaciecia, zeby pojechac. Po drodze bylo pusto, tzn. po opuszczeniu
          doliny Aosty w Verres.
          Caly dzien byla calkiem ladna pogoda. Bardzo slabiutki wiaterek,
          pelno slonca.
          Z Champoluca kilkoma gondolami i krzeslami do krzesla Betaforca.
          Bylo sporo „lodu”, czyli betonu mocno pofaldowanego. Z Betaforci
          bardzo dobra trasa do Sw. Anny i dalej do Stafal. Niesttey w Stafal
          dlugie chodzenie z nartami. Nastepnie bardzo dluga gondolka na Passo
          Salati. I to jest najwyzsze miejsce.
          Wspaniala byla trasa z Passo Salati, zwlaszcza w strone Alagni. Ma
          2.5 km (tyle ma krzeslo). Swietna jazda. Tam jest jeszcze inne
          krzeslo, ale bardzo wolne. Sa slady po starej kolei linowej – chyba
          na Punta Vittoria. Budynki stacji porazaja brzydota!
          Chcielismy posiedziec w Cimalegnie. Informacje Skyddada okazaly sie
          nieprawdziwe. Nie ma posredniej stacji linowki na Passo Salati (od
          Alagni). A trasa niebieska do Cimalegni zamknieta. Zal.
          Pozjezdzalismy ta dluga trasa i powolny powrot. Zjazd do samej
          Alagni nie mial sensu – bylo za cieplo (w dolinach nawet +16C).
          Ogolnie – trasy bardzo ladne, dlugie, pieknie poprowadzone wsrod
          skal (czasami). Naprawde ladny osrodek. Infrastruktura stara.
          W powrotnej drodze w Gressoney la Trinite (Stafal) jakies 400 m po
          asfalcie z nartami. Skandal! A na mapie jest „Tapis roulant”! Nic z
          tych rzeczy! Po takim spacerze wszyscy byli zagotowani i w linowce
          bylo bardzo nieswiezo...
          Zaskoczyla mnie spora ilosc ludzi. Mozna powiedziec, ze bylo duzo
          ludzi. Najwiecej Wlochow, ale tez Angole, troche Havrankow.
          Zakonczylismy o 17tej. Warto bylo. Ale tej nuty wyalienowania,
          egzotyki czy samotnosci - tak wychwalanej przez Sky’a – a ni sladu!
          I to koniec narciartswa w tym sezonie (?)

          Potem kolacja w Aoscie i powrot przez Duzego Bernarda. Szwajcarie i
          RFN. W Krk na 12ta w poludnie. Droga pusta i zadnych przeszkod
          korkowych, czy pogodowych.
          Wyjazd na 4 z plusem. Tylko ta nieszczesna sroda i czwartek zepsuly
          calosc.
          Pozdrawiam czytajacych :-)
          • Gość: web Re: Dolina Aosty 2009 relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 16:18
            staruch - a grotę lodową zwiedziłeś - jest do niej wejście poniżej klein
            matterhornu, ale jak słońce daje po oczach to można przegapić.
            • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 06.04.09, 16:48
              tym razem nie. Widzialem ja chyba w 2005 roku. poza tym te groty sa
              bardzo podobne. Widzialem takowe w 1998 roku w Alpe d'Huez i Deux
              Alpes.
              • skyddad Re: Dolina Aosty 2009 relacja 07.04.09, 19:00
                Staruch aby przezyc groze gor i piekno i samotnosc to trzeba wybrac sie w
                styczniu na spokojnie a nie zaliczac metry i kilometry i byc ujajajny na 102.W
                takim stanie to czlek marzy o kapieli i zmianie ubrania,poczucie piekna wylatuje
                z potem do gory.
                Cimalegna posiada stacje posrednia mysmy sie nie zrozumieli i stad przeklamanie.
                Przyznam sie szczerze ze nigdy nie jezdze w gory aby zaliczac wszystko tylko
                wlasnie przezywac i z zyc sie znimi i cieszyc sie zyciem i widokami.Dlatego
                jezdze obladowany aparatami i lornetka.
                Pzdr.sky.
                • staruch5 Re: Dolina Aosty 2009 relacja 07.04.09, 19:21
                  zabrzmialo troche jak zarzut.
                  Jezeli lubimy narciarstwo trasowee, to korzystamy z przygotowanych
                  tras. jedni siedza w knajpach inni jezdza, ale upajac sie staniem na
                  wyratrakowanym stoku w tlumie jezdzacych jest bez sensu.
                  Jak chcesz sie upajac pieknem gor i samotnoscia, to przerzuc sie na
                  skitour. to jest najlepsze rozwiazanie.
                  Ja juz mialem sporo skitouru w mlodosci w Pl. Sporo tez sie
                  nadeptalem stokow i jezdzilem bez zadnych wyciagow. teraz
                  odreagowywuje. Ale zastanawiam sei nad jakims skitourem tez.

                  Pewnie nieslusznie spodziewalem sie ciszy w Monte Rosie. A tu ludzi
                  bylo pelno i grala glosna muzyka puiszczana przez liczne ekipy dj-
                  ow. Nie tak mialo byc... Zrobiles mi apetyt na cos zupelnie innego.
                  Na pewno w styczniu jest luzniej. Ale nie zwsze moge jechac w
                  styczniu.

                  Gdybym chcial zaliczac kilometry, to zainstalowalbym sie na dzien
                  przy wydajnym krzesle i zrobil 80-100 km. To, ze jezdze wiecej od
                  Ciebie, nie znaczy, ze jezdze dla kilometrow... Ja zwiedzam, a
                  dystans sam sie robi.
                  Pzdr.
                  • staruch5 Rsupelmencik do uwagi Skydadda 07.04.09, 19:26
                    jeszcze:
                    w narciarstwie sztruksowym jest mnostwo czasu do upajania sie
                    gorami. Kazdego dnia na 7 godzin pobytu na trasach 6h spedzamy na
                    wyciagach, a tylko 1h na jezdzie w dol. Mnie to w zupelnosci
                    wyastarczy, zeby sie nagapic i naupajac :-)
                    Najlepiej mi sie upaja na krzesle, najgorzej -w linowce :-(
                    • Gość: serec Re: Rsupelmencik do uwagi Skydadda IP: 195.184.82.* 07.04.09, 19:38
                      Ja trochę Starucha rozumiem. Mam tak samo, widoki oglądam z wyciągów. Jak już jestem na trasie, to wtedy szybko w dół...
                      Zastanawiam się nad wyjazdem 13-dniowym. Być może wtedy wstawałbym trochę później i jazda byłaby z większą iloscią przerw (nie jestem jednak tego pewien...).
                      Do kontenplacji świetnie nadaje się skitour, narty śladowe. Terenów u nas dostatek. Np. przereklamowane latem Bieszczady, zimą są przepiękne i całkiem ciche.
                      Staruch, wyjazd jednak się udał z krajowej perspektywy? Powiem szczerze że z relacji wyglądało to trochę gorzej... Prognozy sparwdziły się..., ale tylko dla Europy Środkowej.
                      • staruch5 serec 08.04.09, 09:30
                        1. tez rozwazam jazde inna, niz do tej pory. Miezkalem w bardzo
                        dobrym apartamencie za 200 € za parke. To naprawde malo. Mysle sobie
                        na przyszlosc o wyjedzie na 2 tygodnie i wtedy jakis karnet 10
                        dniowy (z dniami nie po kolei). Wtedy mzona by zrobic luzniejszy
                        taki wyjazd, zwiedzanie. Zobaczymy

                        2. no wyjazd udal sie dobrze. wszystko - oprocz pogody - bylo na 5+.
                        Pogoda niestety dala mocno popalic. Jeszcze te sobote i niedziele
                        (28 29 marca) to przezylem jakos, ale sroda i czwartek (!) to bylo
                        absolutne przegiecie pogodowe. To chyba sie tam (prawie) nigdy nie
                        zdarza. Te dni byly zupelnie stracone widokowo, a narciarsko - tez.
                        Zreszta nadal prognozy dla Aosty sa kiepskie, cieplo i deszcz...
                        Pozdrawiam.
                        • staruch5 jeszcze do sereca 08.04.09, 09:48
                          moge dla Ciebie wyluszczyc, czemu uwazam, ze wszystko (oprocz aury)
                          bylo na 5+.

                          Droga w obie strony bez jakichkolwiek problemow. Wyruszylem w piatek
                          o 17tej. Obiadokolacja w Zgorzelcu. Potem RFN, A4, A72, A9, A6, A5 i
                          Bazylea. Szwajcaria do tunelu Duzego Bernarda i Aosta. Pusto i
                          spokojnie, czasem lekki deszczyk. Koncowka w deszczyku tez.
                          Powrotna - tak samo. Wyjazd o 20tej w sobote z Aosty. Krk na 12ta.
                          Bardzo maly ruch. Swietna pogoda.

                          Apartamnet zgodnie z przewidywaniami, zadnych niemilych
                          niespodzianek. Obawialem sie, ze beda chciec kaucji. Tego nie lubie,
                          bo potem moze sie okazac, ze cos "zepsulem" i nie zechca oddac (mam
                          takie wspomnienia z Francji). Wlascicielka mila. Widok z balkonow
                          swietny. To bylo jakies 100 m wyzej od doliny, a wiec juz nie w
                          dolku, a dojazd wygodny.

                          Zakupy we wloskich sklepach - to lubie, zwlaszcza jakies wloskie
                          specyjaly.
                          Mile 2 kolacje w knajpach - tez to lubie we Wloszech.

                          Z malym trudem znalazlem jedyna w dolinie stacje z LPG i tankowalem
                          tam kilkakrotnie. Stacja zupelnie jak u nas (jakas buda, zbiornik
                          i "pan Edzio").

                          Dojazdy do miejscowosci bez problemow, drogi przejezdne. miejsc na
                          parkingach w brod.
                          Bardzo dobrze sie czuje we wloskim ruchu ulicznym. Przeginam tak jak
                          oni i nikt nie trabi. To antyskandynawia.

                          Warunki sniegowe wysmienite. ZADNYCH kamieni, nigdzie!
                          Ludzi na stokach malo. Stoki swietmnie przygotowane, puste.
                          Kolejki chodzily od przed 9tej, do 17tej.
                          No i mile towarzystwo naszych przyjaciol.
                          Coz, tylko ta pogoda...
                          Pozdrawiam.
                          • skyddad Tydzien 15 czyli Wielki 11.04.09, 19:59
                            Monterosa.
                            Pogoda dopisala na 102.Jazda byla fantastyczna do godziny 14.00 a o 15 prawie
                            niemozliwa za mieko.Raniutko kazdego dnia zmrozone wszystko na kosc.Dopiero
                            teraz mozna bylo sie napawac widokami,z pewnych miejsc widac Doline Aosty
                            wszystko jak na dloni.Przez lornetke jak w fotoplastikonie. Pobyt byl
                            udany.Wyciagi chodza do niedzieli wlacznie.
                            Jest to krotki opis podany przez mojego przyjaciela ktory spedzil te pare dni.
                            Pzdr.Sky,.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka