Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jadę do Pinzolo, proszę o rady

    06.08.09, 16:00
    dotyczące regionu
    gdzie najciekawsze trasy, co mozna sobie darować, który ośrodek w
    dolinie najlepszy..
    Towarzystwo mieszane, nieco dzieci i młodzieży, ale wiekszość jeździ
    dość dobrze.. Bylismy w Cavalese, Ortisei, Canazei.. i kilka razy w
    Austrii...
    Teraz (kryzys) jedziemy do regionu tańszego..
    Z góry dziękuję..
    jeep
    Obserwuj wątek
      • jabol_z_www.kochamnarty.pl Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady 07.08.09, 18:43
        a w jakim terminie jedziecie bo w grudniu i od połowy marca mogą być w samym
        Pinzolo problemy ze śniegiem
        • skyddad Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady 07.08.09, 18:59
          Zacznij od Pinzolo.Pozniej po koleji az dojdziesz do Marillewy.Sam ocenisz warto
          sprobowac wszystkie.Najbardziej atrakcyjne sa w Madonnie di Campiglio,przyjemna
          strona prawa czyli Groste a do jazdy to strona lewa tzw Fisowa.Bardzo milo i
          spokojnie czas uplywa.
          Pzdr.Sky.
          • Gość: Maciej Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.09, 13:08
            Mnie Groste nie przypadło do gustu - płasko, nudno i dużo ludzi.

            Cinque Laghi - mój nr 1 w Madonnie - długa czerwona trasa, szybka wygodna
            gondola i zdecydowanie mniej ludzi niż na Groste. Praktycznie na całej długości
            trasy jest objazd trudniejszych miejsc trasą niebieską - to dla słabiej jeżdżących.

            Nr 2 - Spinale. Poza czarną Spinale Diretissima, naprawdę trudną, sporo
            urozmaiconych tras o różnym stopniu trudności.

            W przyszłym roku miało być uruchomione połączenie Pinzolo z Madonną, to nawet
            nie musiałbyś ruszaj auta, ani wsiadać do skibusa, aby dojechać do Madonny.

            Co do Marillewy i Foldaridy - zależy kiedy jedziesz. Tam zawsze jest tłoczeniej
            niż w samej Madonnie, więc w okresach tłoku można sobie odpuścić. Jeśli nie
            będzie tłumów - warto zobaczyć, jest tam parę przyjemnych tras, ale
            infrastruktura na gorszym poziomie niż w Madonnie.

            Samego Pinzolo nie znam, nie jeździłem.
      • Gość: jeep Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady IP: 213.136.237.* 12.08.09, 10:42
        dzieki bardzo
        jedziemy na poczatku lutego 2010
        dzieci - młodzież - a więc warunkują nas ferie..
        jeep
      • ortodox Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady 13.08.09, 12:03
        Pinzolo, to chyba najsłabszy ośrodek w ramach skipasu skirama.
        Mieszkając jednak w samym Pinzolo trudno go pominąć. Słabsz jest chyba tylko Mt. Bondone i Pejo. Można jednak zawsze pojechać (bo chyba ciągle nie ma jeszcze połączenia wyciągowego) do MdC. Dalej chyba nie ma sensu, bo Marilevę i Folgaridę zalicza się z MdC. Na Passo Tonale i Paganellę jest chyba zbyt daleko, choć miejsca ciekawe. Chyba, że bardzo lubicie jeździć autem po górskich drogach i wcześnie wstawać. W sumie, dla przeciętnych narciarzy Pinzolo+MdC z przyległościami i małymi powtórkami ciekawszych miejsc wystarcza na 6 dni.
        pozdro.
      • Gość: jd Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady IP: *.prokom.pl 25.08.09, 12:56
        jeśli chodzi o Włochy to jeździłem w wielu ośrodkach np Cermis ze sławną
        Olimpią, Bellamonte, Moena st Urlich i Christina i jeszce pewnie w kilku wiec
        jakieś porównanie z Pinzolo mam. W Pinzolo byłem dwa razy. Pierwszy raz z
        ciekawości i troszke przypadkowo. Drugi raz z pełną premedytacją. I w tym roku
        zrobię to znowu. Tras rzeczywiscie nie jest za dużo ale kazdy znajdzie coś dla
        siebie. Dla kogoś kto nie lubi tłoku to doskonałe miejsce. Zdarzało mi się
        przyjść na stok koło 10- 11 i jeżdzić po nietknietym jeszcze sniegu, albo przez
        pół dnia być samemu na stoku.
        W knajpie na Dos Del Sabion (przepraszam jeśli kaleczę nazwy) ceny baaardzo
        zacne w porównaniu z innymi ośrodkami jak również ceny karnetów nie biją po
        kieszeni. Jeśli mnie pamięc nie myli skipas na 6 dni ok 120 euro. można dokupić
        dzięń lub wiecej na madonnie co nie podno zbytnio kosztów. Aczkolwiek osobiście
        z tego rezygnuje bo nie po to sie jedzie do Pinzolo, zeby znowu trafić do
        kombinatu narciarskiego typu madonna, czy Ortisei.
        • jeepwdyzlu Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady 25.08.09, 14:20
          znam cermis (i resztę doliny) i całą val gardenę
          dlatego troche sie martwię, czy w dolinie są trasy o podobnym
          stopniu satysfakcji narciarskiej i widokowej...
          karnety - chyba podrożały :-)
          i chyba potrzebuję skipasu na cała dolinę, wraz z madonną...
          dzięki za wszystkie uwagi
          jeep
      • Gość: robertdvfilm Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 23:11
        Wróciłem właśnie z Pinzolo i jest tam powiem krótko, rewelacyjnie. Jeżeli ktoś
        mówi że to jest słaby ośrodek to chyba jeździ na narty się lansować w znanych
        kurortach a nie skorzystać z pięknych tras znakomicie przygotowanych, a co
        najważniejsze prawie pustych. Byłem jeden dzień w Madonnie i potraktowałem ten
        wypad wycieczkowo, bo ludzi jest tyle, że można powiedzieć - jazdy tam nie ma.
        Jeśli chodzi o Pinzolo to jest wystarczająca ilość tras różnego rodzaju. Każdy
        znajdzie dla siebie odpowiedni stok i gwarantuję, że wróci zadowolony.
        • ortodox Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady 25.01.10, 23:55
          Gość portalu: robertdvfilm napisał(a):

          > Wróciłem właśnie z Pinzolo i jest tam powiem krótko, rewelacyjnie. > Jeżeli ktoś mówi że to jest słaby ośrodek to chyba jeździ na narty > się lansować w znanych kurortach a nie skorzystać z pięknych tras > znakomicie przygotowanych, a co najważniejsze prawie pustych.
          -----------------------------------------
          To ja, który lansuje się w kurortach ;)
          Jednak nie napisałem, że w Pinzolo jest beznadziejnie i źle.
          Nawet podobało mi się, co nie zmienia faktu, że jest to tylko 30km tras, z których jeszcze nie wszystkie zazwyczaj są czynne. Kiedy byłem tam w pierwszej połowie marca trasa A na sam dół była nieczynna od stacji pośredniej. Przygotowanie tras było też raczej średnie ( jak na warunki włoskie). Sporo kamieni na trasie H i F.
          Nic dziwnego, że nie było tłumów :) W praktyce pozostaje najbardziej zatłoczona ( szkółki itp) D z dobrą kanapą. Skromna L i niezłe B I C.
          W sumie coś ok. 20 km. Może i dla Ciebie to bez różnicy, czy tłuczesz tą samą trasę 10 czy 30 razy. Ja mam inne preferencje.
          Potwierdzam, gorzej jest tylko w Pejo i podobnie na Mt. Bondone.
          Jednak każde z tych miejsc jest warte odwiedzenia i pojeżdżenie choć kilka godzin( jeden dzionek).
          pozdro.
          • skyddad Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady 26.01.10, 06:17
            Witaj jeepwdyzlu,
            Kiedys spotakala mnie w Pinzolo bardzo ladna niespodzianka.Bedac na obiedzie w restauracji okraglak na Del Sabion jeszcze przed przebudowa,stoje w kolejce z tacka pelna znakomitego wloskiego zarcia i szukam wina.Nagle patrze a koledzy z kraju wszyscy sa skupieni przy szynkwansie czerwonym i tocza jak piwo ale wino i pija a placi sie za ostatnia szklane nie wypita ktora zostaje polozona na tacce.Dokonuje tej samej operacji i ide do kasy.kasjerka patrzy w oczy i sie smieje ze u nich wino jest tansze od wody.Tak szybko jak wtedy nigdy nie obrocilem karafki pol litrowej ´z winem czerwonym.
            Rausz mieli wszyscy znakomity.Co sie okazalo ze Polacy najwiecej wykupili zarcia gdzy po jednej porcji bylo za malo.Bylem pozniej w roku 2001 ale restauracja przebudowana i szynkwansy zniknely.Szkoda.
            Pzdr.Sky.
            • jeepwdyzlu Re: jadę do Pinzolo, proszę o rady 26.01.10, 10:09
              dzięki
              obiecuję że Wasze wrażenia uaktualnię :-)
              kupuje skiramę - w planach i pinzolo, i paganella , rzecz jasna
              madonna ale i tonnale :-)
              wszystko opiszę :-)
              jeep

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka