mykewa
09.12.04, 14:57
Postanowiłam opisać swój problem na forum licząc, że być może ktoś miał
podobny i mi doradzi.
Rok temu kupiłam w galerii Mokotów kurtkę puchową firmy Claire.
Niedawno uprałam ją wg przepisu na metce i pojawiły się na niej ochydne żółte
zacieki. W sklepie powiedzieli mi, że to nie pierwsza taka reklamacja, ale
nie uznają mi jej, bo nie mam kwitka.
Dowiedziałam się, ze przyczyną plam jest prawdopodobnie fakt, że producent
nie oczyścił piór przed wypchaniem kurtki i te zacieki to ptasi łój.
Zwróciłam się z reklamacją do głównego przedstawiciela Claire.dk na Polskę -
olali mnie. Wysłałam maila do Danii do siedziby głównej firmy - odesłali mój
list do Claire Polska.
czy ktoś z Was miał może podobny problem? Nie udowodnię, ze kupiłam kurtkę
akurat w Galerii mokotów (zgubiłam kwitek), ale mogę udowodnić, ze kurtka
jest firmy Clair, z zeszłorocznej kolekcji. Gdyby chodziło tu o tshirt czy
bluzę pewnie dałabym spokój, ale kurtka kosztowała 600zł - trochę za dużo jak
na ciuch na jeden sezon.
Będę wdzięczna za rady.
Ewa