Gość: Frida
IP: *.fornfyndet.se
17.05.04, 18:40
Do wszystkich urodzonych przed 1980 (reszta nie ma tu czego szukać - paszoł
won!) - dowód na to, że dzisiejsze dzieci owijane są w WATĘ!
Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 40, 50, 60 i 70-
tych przeżyliście!
Dlaczego? A dlatego, że:
- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i
poduszek powietrznych,
- nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi
kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...),
- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami
z "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć, a ciekawość
to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?
- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla
każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych...
- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na
nartach albo wrotkach),
- wodę piło się z kranu, a nie hermetycznych butelek i temu podobnych...
- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i
dopiero podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o
hamulcach...
- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić
wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie,
- nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki
a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki,
(zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie...),
- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego
powodu nie skarżył do sadu. Sami byliśmy sobie winni...
- jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo
posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i
co? - i nikt nie był przesadnie gruby...
- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł...
- nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w
telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera
- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki!
- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez
telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas
przywozić i odwozić) - jak to było możliwe?
- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i
temu podobne
- i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły
- robaki nie żyły w naszych żołądkach, a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom
zbyt wielu oczu...
- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych
nauczycielskich narad...
- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że cos takiego
może się bardzo marnie skończyć...
Nasze pokolenia stworzyły tak wiele! może właśnie dlatego o czym piszę
powyżej
- bez obaw , z wolnością, siłą, konsekwencją, sukcesem i klęską, gotowością
na ryzyko i wiara w drugiego - to właśnie zawdzięczamy naszym rodzicom i
rodzicom naszych rodziców-i czasom naszego dzieciństwa i młodości...
I Ty tez do nas należysz!
***CONFIDENTIALITY NOTICE***
This communication (and any attachment) is confidential. It should only be
read by the person(s) to whom it is addressed. If you have received this
communication in error, please notify the sender by reply and delete this
communication.
*****************************************