ferder
05.07.09, 21:27
Ogólne wrażenia z dwutygodniowego pobytu w tym hotelu mam dobre.
Zastrzeżenia mam do polskiej animatorki , która nic nie zrobiła dla
licznej gromadki polskich dzieci z naszego turnusu. Nie wykazła
żadnej inicjatywy i zaangażowania , aby chociaż cząstka animacji
była poprowadzona po polsku i by nasze dzieci bawiły się równie
dobrze jak angielskie.
W hotelu najliczniejszą grupą są angielskie rodziny, w drugiej
kolejności Polacy, potem Niemcy, Hiszpanie. Jest spokojnie i
bezpiecznie. Obsługa miła i uczynna.
Jedzenie: śniadania typowo angielskie tj. jajka , kiełbaski(
niesmaczne), bekon, pieczywo tylko jasne, 4 rodz. płatków
śniadaniowych, francuskie bułeczki, dżem, masło, napoje z automatu.
Jestem osobą , która jada produkty pełnoziarniste , więc w pewnym
sensie czułam się zozczarowana brakiem nazwyklejszych choćby płatków
owsianych . Moje dziecko też nie było zachwycone śniadaniami i
często wychodziło głodne. Reszta posiłków była w porządku, chociaż
nie rewelacyjna i niezbyt urozmaicona. Przeszliśmy 1 dniową
niestrawność , która udzieliła się też i innym Polakom. Trudno
powiedziec od czego.
W barze przy basenie już po śniadaniu serwuje się hamburgery,
tosty , hot-dogi, frytki, napoje zimne i gorące z automatu, piwo,
lody niby Nestle, ale mdłe w smaku. Czyli fast-food, którym zajadali
się Anglicy. Mojemu dziecku nie smakowało .
Pokoje: po remoncie, etetyczne, czyste, sprzątane 5 x tyg.,
Baseny: w sumie na terenie całego ośrodka 5, my korzystaliśmy z 3;
czystośc oceniam na 4-.
Warto korzystać z wycieczek organizowanych przez rezydenta: polecam
tę na północ i na południe wyspy,:sami zwiedziliśmy fundację Cesara
M.i akwarium. Zwiedzanie Gór Ognia indywidualnie jest zabronione i
nie ma sensu ,bez pilota, podobnie jak jaskiń.
warto zabrać pieniądze na zakupy w perfumerii Charlie i elektroniki -
ceny dużo niższe niż w Polsce.
Opłaca się wersja all. inc., gdyż ceny w okolicznych sklepach b.
wysokie. Np. jogurt Danone naturaly 0,90 Eur, paczuszka chleba
pełoziarnistego (5 kromek) ok. 3 eur, słodycze dla dzieci dużo
drozsze niz w Polsce.
Wyspa Lanzarote sama w sobie urokliwa i niezwykła . Chociaż pierwsze
wrażenia wzrokowe po wylądowaniu mieliśmy mieszane.
J.