Dodaj do ulubionych

Regionalizmy Cieszyńskie ?

11.05.06, 23:20
Pytam o nazwy, z których korzystają Cieszyniacy?
Nie koniecznie o gwarę ( bo to osobny temat), ale
nazwy dzielnic, sklepów, szkół lub stare nazwy,
które dziś rozumieją już tylko Cieszyniacy.
Taki dialekt, język miejski.

Przykład dowcipny :
W Otwocku jest dzielnica Świder dziś Kuwejt,
a to z powodu 5 stacji paliw na nie dużej przestrzeni trzy
z nich niemal naprzeciw siebie.

PS. Oczywiście wątek dotyczy całego obszaru podległego
Cieszyńskiej stolicy.
Obserwuj wątek
    • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 12.05.06, 06:32
      W Goleszowie - Rybnik, Nowy Jork (stare nazwy sprzed 50 lat)
      W Ustroniu - Manhatan (!!!) urzędowa nazwa osiedla, Logier, Flachowice,
      Banszlówka,
      • kubek no tak ciągle zapominam, że 12.05.06, 09:31
        mamy na forum tylko jednego prawdziwego Cieszynioka.
        Inni chyba jednak nic z takich rzeczy nie znają?
        • alex.stela Re: no tak ciągle zapominam, że 12.05.06, 15:16
          kubek napisał:

          > mamy na forum tylko jednego prawdziwego Cieszynioka.

          Koledzy i koleżanki! Czy ten Pan nas chciał obrazić? :-)
          • nugrud Re: no tak ciągle zapominam, że 12.05.06, 18:42
            alex.stela napisał:

            > kubek napisał:
            >
            > > mamy na forum tylko jednego prawdziwego Cieszynioka.
            >
            > Koledzy i koleżanki! Czy ten Pan nas chciał obrazić? :-)

            Ja, uż mu dóm sie tak nagrować :|

            Ja sobie jakoś nie przypominam jakichś specjalnych nazw, które by znali tylko tutejsi. Co najwyżej dębowieckie "u Szypuły" (od dawnego właściciela, dziś się ten sklep inaczej nazywa), czy tam "Kogut" na Browarnej w C-niem dziś chyba Europa....
      • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 12.05.06, 11:18
        c.d Ustroń - Morbad, Kopiyniec, Kaczynówka, Sosynki, Łóm, u Paniyn, przi
        Szpitolku, c.d.n. jak popuści skleroza
        • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 12.05.06, 18:44
          czesiohill napisał:
          > u Paniyn

          Ciekawa nazwa, można wiedzieć od czego? ;P
          • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 13.05.06, 20:03
            Na razie nie wiem skąd nazwa, ale była to gospoda. Częsty bywalec, ktyóry by
            wiedział, niestety, już nie powie. Ale spróbuje sie dowiedzieć, to napiszę.
      • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 12.05.06, 13:49
        c.d. Ustroń - miejsca związane z pracą: Sypani, Majóntek, Hamer, Papiyrnia, no
        i sklepy (piszę fonetycznie)u Grinkrauta, u Szalberta, kwiaciarnia (sklep
        monopolowy a nazwa chyba od kwitu?), u Szaforza (kierownik sklepu mięsnego,
        który, jak pamiętam, zawsze okupował drzwi do sklepu, bo oprócz niego nic w nim
        nie było-rano sprzedał to co było do sprzedania i fertik). Fajnie się wspomina.
        • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 12.05.06, 20:37
          Ej u was to je biyda że tak musicie wspóminać.Hynaj kónsek za Olzóm je tako sekcja folklorystyczno-ludoznawczo kaj całe roki co istniejóm chodzóm po dziedzinach i spisujóm wszystko w piyrwotnym jynzyku.Każdóm głupote czy to je potoczek czy strumyczek czy kopieczek alebo kopiec i przisiółek aji kónsek gróntu jakigosikej siedloka np. w Cierlicku-świńsko krziwda. Je tego kupa a co najgłówniejsze w tym wszystkim że napisane jynzykym tego ludu.Czyli żodyn Dzięgielów ale Dziyngiylów Otrębów ale Otrymbów Kończyce ale Kóńczyce Brenna ale Brynno Ustroń ale Ustróń...A to żech doł przikład głupi nazwy dziedziny kieróm musi każdy znać inaczy was nie znóm.Jasne?
          • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 12.05.06, 23:06
            Tóż ja, nie Dębowiec yny Dymbowiec, ale Zamarski to Zamarski, ale uż jadym do Zamorsk, czymu tak - nie wiym, ale tak prawióm...
          • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 13.05.06, 20:12
            No i widzisz. Mosz recht, trzeja to wszystko spisać i żeby zostało dlo dziecek
            i wnuków. Sztwierć wieku nie miyszkołech w Ustróniu, to teraz jak żech sie tu
            przikludził spatki, a na hasło łod Kubka, na chónym se spóminóm. Myślym, że w
            Ustróniu pani kustosz muzeum - Lidia Szkaradnik - przełogrómno miłośniczka
            Ustrónio i Cisownicy na pewno kansi taki zapisane nazwy mo.
    • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 13.05.06, 21:25
      c.d. Ustroń - na dyć jo miyszkoł w Wielkich Dómach, dzisio sóm to ustróński
      slamsy. Kolarczykówka - tam chodziła na sanki dzieciarnia z SP2 i Górowo - tam
      chodziły dziecka z SP1. Kamiyniec - okolice rzeki Wisły, przed wałem na całej
      jej ustrońskiej długości. Wyrchowina - wzniesienie przed Kympóm - która jest
      wzniesieniem przed Małóm Czantorióm. Po lewej strónie Wyrchowiny była
      Garbusińsko - tam mieszkała p. Garbusińska, bardzo szanowana polonistka, a
      myśmy tam jeździli w zimie na sankach, a w lecie w stawie chytali kijanki.
      KUBEK - PROWOKATORZE - groźba nr 1 - przy następnym spotkaniu będziesz musiał
      wysłuchać tych ustrońskich opowieści !!!
      • nowa.forka Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 13.05.06, 21:41
        Mamlasy z tych opowieści to ja też bym pochytała.
        A czy ktoś mi może powiedzieć, ile jest niemieckiego w "Ustrońskim",
        "Cisownickim" i "Cieszyńskim" i jak to się ma do "Hanyskiego"?
        • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 14.05.06, 10:50
          nowa.forka napisała:
          > Mamlasy z tych opowieści to ja też bym pochytała.
          > A czy ktoś mi może powiedzieć, ile jest niemieckiego w "Ustrońskim",
          > "Cisownickim" i "Cieszyńskim" i jak to się ma do "Hanyskiego"?

          Mosz na myślunku germanizmy w gwarze? Kajsi kieryś dowoł linka do takij stróny po niymiecku kaj aji Niymcy prawili, że tukej gyrmanizmów je moc miynij. Dejcie ji tego linka bo jo uż czasu ni móm.
        • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 14.05.06, 19:11
          Faktycznie gdzieś na którymś forum było już to przerabiane. Mogę tylko
          powiedzieć, że germanizmy na pewno były używane w określonych miejscach.
          Ustrońskiej "sznuptychli" albo "fusekli" Kończanie nie rozumieją i ziopią się
          jak na popyrtanego ;-)
          • kserkses1 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 15.05.06, 12:21
            ustrońskiej?
            a u mnie się też tak mówi?!
            • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 15.05.06, 12:58
              No widzisz dokąd sięgają macki moje? ;-))) A powaznie, to wszystko zapewne
              zależy od migracji tubylców. Sąsiadka z pietra pochodząca z Małych Kończyc
              używała "s" tam gdzie myśmy mówili "ś" i wielu Kończan starszej daty tak do
              dzisiaj mówi.
              • kserkses1 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 15.05.06, 14:52
                może... Mama bywała w dzieciństwie na wakacjach u rodziny w Ustroniu...Może się
                przyuczyła... :)
                • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 06:55
                  Zagadka polityczna (tylko nie banuj przed przeczytaniem!!!) jak nazywa się
                  mieszkaniec Kaczyc? I jaki jest najlepszy (dla ułatwienia - ma coś wspólnego z
                  wiewiórką)
                  • kserkses1 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 09:31
                    Kaczyczanin ? Kaczyniec ? :) nie wiem...
                    a najlepszy... co?
                    / bo rano jest i nie kumam...:)/
                    • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 11:01
                      Kaczan. A dobry Kaczan, to mortwy Kaczan (jak mawiają Kończanie). A wiewiórka
                      to na przebudzenie - z kawału!? o "... zabiłem wiewiórkę i "sąsiada"". Wszyscy
                      pytają "dlaczego wiewiórkę?". No. Taka luźna skojarzynka mi się napisała w
                      trakcie.
                      • kserkses1 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 11:41
                        oj, to za mądre było na ósmą rano :)
                        ja tak za parę godzin zacznę łączyć fakty :)
                        • czesiohill :-) 16.05.06, 12:12
                          To były skojarzynki rozbudzanki
                          • kserkses1 Re: :-) 16.05.06, 12:24
                            masz...
                            jak widać zbyt subtelne jak na mój zniewolony kofeiną umysł...:)
                            /a jeszcze mnie do tego "heksenszus"(jakkolwiek to się pisze) dopadł ;)/
                            • snilek Re: :-) 16.05.06, 13:40
                              Współczuję. Znam ten ból :-( Możesz pokonkurować z Kserkiem w jedzeniu dużych
                              ilości kolagenu, to z czasem się zaleczy (widziałaś kiedy kocura chorego na
                              kręgosłup?)A za moje skojarzynki zostałem już parę razy wypisany z rodziny, tak
                              że ... One są rodzaju "co poeta miał na myśli pisząc ..."
                              • kserkses1 Re: :-) 16.05.06, 13:45
                                ta...
                                na kręgosłup chyba raczej chorują jamniki...
                                A kocury ni, bo wiedzą, że najzdrowsza pozycja to pozycja leżąca... Jak bym nie
                                musiała wstawać, to też by mnie nie bolał...
                                Diabli nadali z tą emancypacją :)
                                Ach.. leżeć teraz w pachnącym mirrą i kadzidłem haremie, słuchając szemrzącej
                                fontanny, z etatowym masażystą-eunuchem...
                                A tu brutalna rzeczywistść i jeszcze 2 godziny przy komputerze...
    • nowa.forka Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 13.05.06, 22:55
      Kubek, przychodzi mi jedna rzecz na myśl, która niekoniecznie dotyczy Cieszyna,
      ale sądzę, że w Cieszynie jest znana. Tak jak u nas wysyłało się szpinujących (a
      to wyjaśni Ci Kubkowa)gości do Tworek, a potoczniej: do Tworków, tak tu wysyła
      się ich do Rybnika. Pamiętam też kilka określeń mojej teściowej i sama jestem
      ciekawa, czy CIESZYNIACY też je znają (podaję je oczywiście fonetycznie):
      alfonsoskie spodnie, to huncwot, to przeciwno dziołcha, kupować u cygona,
      chodzili my do siedloka, chodzic na złodziejke, dać farorzowi, kościół farny,
      Stasiu tyś jest szumny, rzykać (ale tytaj to juz kompletnie nie wiem, jaka
      ortografia). Większość z nich to raczej gwara niż "miejska łacina". To tyle na
      razie.
      • stoik1 urocze : ) 14.05.06, 10:17
      • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 14.05.06, 11:00
        > alfonsoskie spodnie,
        Nie znóm, ni ma to jakosikej "alfonsowski galoty"?

        > to huncwot,
        Kómpletnie nie znóm.

        > to przeciwno dziołcha,
        Tukej sie prawi "dziełcha"

        > kupować u cygona,
        Ciekawe je, że kóńcówka -ować je, fakt, czynsto, znosz "pojczować"?

        > chodzili my do siedloka,
        Mój starzik był siedlokym, pokiyl sie kómuna nie zaczła... Siedlok to taki rolnik, co mo wiela pola...

        > chodzic na złodziejke,
        Nie znóm, isto cosi tu chodzi o kradzyni.

        > dać farorzowi, kościół farny,
        Znómy.

        > Stasiu tyś jest szumny,

        O mie starki prawiły "szykowny syneczek" ;)

        > rzykać

        Bardzo znane miyndzy Cieszyniokami.
        • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 14.05.06, 18:46
          Huncwót-smorgol,hultaj,migol...
          Szumny-szwarny,feszny,galant...
        • nowa.forka Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 15.05.06, 09:40
          Oj, to sie jeszcze wiele musze nauczyć. A to Wasze "ó" to kompletna magia dla
          mazowszanki :-)
          • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 15.05.06, 14:46
            Wciskaj wszędzie gdzie się da ,,ó,, i będziesz nasza.
            • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 15.05.06, 17:57
              Tyle, że trzeba pamiętać, że tutaj tego "ó" nie czyta się jak "u" tylko coś pomiędzy "o" a "u" :)
              • stoik1 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 15.05.06, 20:00
                jak dla mnie między 'o' a 'ó'
                ; )
                jak 'ni móm' for example
                • nugrud Re: "Ó" 15.05.06, 21:39
                  stoik1 napisał:

                  > jak dla mnie między 'o' a 'ó'
                  > ; )
                  > jak 'ni móm' for example

                  Oj, byś się zdziwił jak u niektórych 'ni móm' przechodzi w 'ni mum', zresztą dużo osób mówi jednak "koń" ale u wielu starszych osób słychać wyraźne "ó" - "kóń", inne przykłady: "aspóń", "Tómek". Z resztą "Czesi" się nie patyczkują i piszą "majum" (np. w tekstach propagandowych pisanych gwarą...).
                  • czesil Re: "Ó" 15.05.06, 23:47
                    Czesi mają tylko U.Zatem nic innego nie mogą napiasać.
                    • stoik1 Re: "Ó" 16.05.06, 13:39
                      z tego co mi wiadomo w gwarach z udziałem staropolszczyzny takie rozróznienia
                      jak ó do u czy ch do h są wychwytywalne; i jakieś inne dziwne dżwięki
                      • stoik1 hehe 16.05.06, 17:20
                        niechcący napisałem prawie to samo co czesiohill
                        przypadkiem zupełnym, nie mam ostatnio w ciągu dnia czasu studiować wszystkich
                        postów ; )
                        • czesiohill Re: hehe 17.05.06, 06:40
                          pisząc o innych dźwiękach miałeś na myśli to co ja? ;-)))
                          • stoik1 czyżbym pomylił cię z czesilem ? 06.06.06, 11:13
                            tak sobie teraz studiuję ten wątek i naprawdę ciężko się połapać
                            nawet już nie wiem do którego posta się odnosiłem ; )
              • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 06:44
                Podobno tylko w naszym regionie słychać wyraźną różnicę w mówieniu pomiędzy "u"
                i "ó" oraz pomiędzy "ch" i "h". Szkoda, że "rz" i "ż" nie wychodzi ;-). W
                czeskim chyba jest różnica w miękkości, że jedno jest trochę zbliżone do "ź" -
                Czesil - pomóż.
                • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 17:01
                  Jest specyfiką gwary cieszyńskiej że ,,u,, ,,ó,, ,,rz,, ,,ż,, ,,h,, ,,ch,, jest wyraźnie słyszalne w wymowie.
                  Tym którym wszczepiono gwarę od dziecka nigdy nie popełniali błędów w szkolnym dyktandzie.Dlaczego?Właśnie dlatego że fonetyka tego języka jest zarazem zgodna z pisownią.
                  Cieszyniok mówi Jerzy a nie Jeży.Dlatego pisze Jerzy
                  Cieszyniok mówi Halinka a nie Chalinka.Dlatego pisze Halinka.
                  .....
                  Dziecko wyposażone w bagażnik gwary cieszyńskiej będzie zawsze określało poprawną pisownię według wymowy.
                  Dziecko nie znające gwary cieszyńskiej stoi przed dylematem czy ważecha-w wymowie to warzecha-w pisowni czy też ważecha-w pisowni.

                  Jeśli zaś chodzi o język czeski to ř=rz ž=ż.Tu nie ma różnic w wymowie.Brakuje jednak opowiedników ł ą ę ś ć ń ź dź co powoduje iż nie da się przetłumaczyć w wersji fonetycznej z języka polskiego=gwara cieszyńska na język czeski-liteacki gdyż używa się innej kodyfikacji.Inaczej mówiąc brak odpowiedników fonetycznych w czaskim abecadle.Dlatego Czech nigdy nie będzie w stanie poprawnie wymówić mego imienia.Czesław dla niego jest to tylko Czeslav.
                  • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 18:27
                    czesil napisał:
                    > Jest specyfiką gwary cieszyńskiej że ,,u,, ,,ó,, ,,rz,, ,,ż,, ,,h,, ,,ch,, jest
                    > wyraźnie słyszalne w wymowie.
                    > Tym którym wszczepiono gwarę od dziecka nigdy nie popełniali błędów w szkolnym
                    > dyktandzie.Dlaczego?Właśnie dlatego że fonetyka tego języka jest zarazem zgodna
                    > z pisownią.

                    Nie wiem jak inni ale dyktanda mi zawsze szły dobrze ;)

                    > Jeśli zaś chodzi o język czeski to ř=rz ž=ż.Tu nie ma różnic w wymowie.Brakuje
                    > jednak opowiedników ł ą ę ś ć ń ź dź co powoduje iż nie da się przetłumaczyć w
                    > wersji fonetycznej z języka polskiego=gwara cieszyńska na język czeski-liteacki
                    > gdyż używa się innej kodyfikacji.

                    Z tym, że w gwarze nie ma zbyt wiele ą i ę bo te zamieniają się najczęściej na ón/óm i yn/ym, jest to raczej efekt wpływu języka literackiego w ostatnich kilkudziesięciolatach.

                    > Dlatego Czech nigdy nie będzie w stanie poprawnie wymówić
                    > mego imienia.Czesław dla niego jest to tylko Czeslav.

                    A widzisz, ale Lachy jeszcze tak :)
                    • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 21:17
                      W tych miejscowościach gdzie gwara ma jeszcze silne fundamenty będzie o wiele mniej popełnianych błędów na lekcjach polskiego niż w szkołach Polski centralnej.Za to daję głowę.
                      Jak już pisałem jest to spowodowane zbieżnością wymowy z pisownią.Huta to Huta a nie Chuta.

                      Oczywiście że w gwarze nie ma ą ę itp. ale chodziło o to że gwara cieszyńska ma kodyfikację polską którą nie da się bez uszczerbku na jakości przenieść w język czeski.

                      LAchy-nie jestem pewien czy by potrafili.Ł-jest dla nich nie do przełknięcia.Nie potrafią tak ukształtować usta i język by faktycznie brzmiało jak Ł.Nikt ich tego nie uczył a trzeba uczyć od dziecka.
                    • alex.stela Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 17.05.06, 08:49
                      Czy przypadkiem "Lach" nie oznaczał kiedyś Polaka?
                      • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 17.05.06, 15:00
                        Można tak powiedzieć.Była długa dyskusja na ten temat na FKC ale gdzie on jest?Muszę poszperać.
                        • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 17.05.06, 15:12
                          • Re: Lachy
                          czesil 26.04.06, 22:02 + odpowiedz


                          Lachami nazywano ludność zamieszkującą gęste lasy.Nazywali ich w ten sposób wałascy pasterze którzy przyszli na te tereny
                          później.
                          Lachy zamieszkiwali ziemie lubelskie sandomierskie bytomskie i dorzecze górnej Odry.
                          Lachami nazywano naród polski przez wschodnich sąsiadów.
                          Ludność laska nie nazywała samych siebie Lachami tak nazywali ją obcy.
                          Dopiero przyłączenie administracyjne Śląska Austriackiego do Moraw zaczęła się przyznawać do narodowości morawskiej.
                          Laši mluví nářečím podobným valašskému jež pak při Ostravici přechází ve sležštinu to znamená polštinu.Lid lašský praví o sobě
                          že mluvi moravský a nazýva sebe Valachem.Sousedy nazýva Lach.
                          Gwary laskie posunęły się nieco poza Ostrawicę na teren ŚC.Chodzi o całe frydeckie językowo diś laski.
                          W średniowieczu Opawszczyzna odzielona była ostro od Moraw pasmem gór i lasów.W kraju tym od początku państwowości polskiej do
                          XI wieku należał politycznie do Polski zatem ludność ta mówiła po Polsku.Dopiero konflikty w XII-XIII i oderwanie powodowało
                          czechizację.
                          Dialekt laski i śląski są kontynuacją języka dawnych przedpiastowskich skupisk etniczno-plemiennych.
                          Ciekawe światło na pochodzenie gwar laskich rzuca fakt że przybysze z Czech mają trudności w zrozumieniu ludzi mówiących po
                          lasku .Natomiast biznesmeni z okolic hulczyńsko-opawskich z zadowoleniem ostatnio stwierdzają że dzięki znajomości gwary laskiej
                          łatwo potrafią się porozumieć z handlowcami polskimi.

                          To jest króciutkie streszczenie jednego odcinka wspominanego przeze mnie autora Władysława Milerskiego umieszczonego w
                          czasopiśmie Zwrot.Jak narazie jest 11 części.Pierwszą część wydrukowano w nr.6 z 2005roku.Zapewne będą trudności z nabyciem
                          starszych numerów zatem proponuję zapytać w Książnicy Cieszyńskiej gdzie na pewno abonują ten miesięcznik.
                          • alex.stela Ciekawe 17.05.06, 15:17
                            "Laši" i "Valaši" to wyrazy pokrewne, czy tylko przypadkowa zbieżność?
            • nowa.forka Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 22:13
              A może być "u"? :-)
              • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 16.05.06, 22:46
                N i m o ż e ! ! !
                Yny óóóóóó.
                Ale dlo nowicjuszki dobre i to uuuuuuu.
                Sranda musi być he he he.
                A ha jeszcze z tymi germanizmami.W Cieszyńskim uchwyciło się właściwie tylko nazewnictwo fachowo-techniczne z racji nasycenia ciężkiego przemysłu.Dlatego nie wiertarka ale bormaszynka,śrubokręt-szrałbencjer....
                Germanizmy nie przedostawały się do ogólnego zbioru słów jakim jest staropolski na ŚC.
                Na Górnym-Pruskim było inaczej tam wypożyczenia z niemieckiego przedostawały się nawet do warstwy takiej która na ŚC została właściwie nietknięta.
                Swóje piętno odcisło tu naleciałości bohemistyczne-czyli czeskie.
                • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 18.05.06, 19:16
                  Podziwej sie, poznański pyry uż mogóm pisać "zaoszczyndzune", "wyglundały", "ekunomicznygo", możne tam też majóm pódobnie yny, że uż nie wyczuwajóm tego "ó"? :)
                  www.tutej.pl/cms.php?i=10916
                  • nugrud Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 18.05.06, 21:21
                    Jyndrysku, tam doprowdy isto nie chytujóm tego "ó", dalszy przikłod:

                    "młe stowki co się nazywajum oczka wodne, tyż kamlotami obłożune i wszelkum wodnum roslinnościum obsadzune."

                    Wiyncyj: www.tutej.pl/cms.php?m=412
      • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 14.05.06, 19:07
        chodzić na złodziejke - niekoniecznie "kradzenie" w tej dosłownej formie.
        Często chodziliśmy na złodziejkę na jabłka, ale rzadko wspinaliśmy się na
        drzewa, a najczęściej zbieralismy pod płotem. Na złodziejke znaczyło raczej iść
        zdobyć coś niedostępnego, bez krzywdy dla drugiego. Tak było na moim podwórku.
        Jak gdzie indziej, nie wiem. "Siedlok" u nas się nie używało, raczej "gazda".
        Szło się "na odrobek do gazdy", a ja cały boży dzień musiałem się bawić w
        bróździe albo na miedzy. Straszno nuda. Ale inaczyj nie było by na zime zimioków
    • alex.stela Dodam jeszcze to, co już było 15.05.06, 16:16
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36341&w=39742097&a=40179230
      • kubek Będzie trzeba tu jakiś porządek zrobić, bo już 15.05.06, 23:25
        nie wiem co jest w którym wątku;-)
        Nawet na początku miałem spisywać i taki mini słownik
        tu według waszych wskazówek tu zaprowadzić,
        ale czas mi ucieka i nie wiem jak go gonić ;-)
        • nowa.forka Re: Będzie trzeba tu jakiś porządek zrobić, bo ju 16.05.06, 09:59
          Kubek, to fajny pomysl jest! Chetnie pomoge, jesli masz jakis koncept.
          • kubek N.Forka jak się ten się rozkręcą to, 16.05.06, 14:59
            to nie będzie mini słowniczek Bractwa
            tylko cegła słownictwa z regionu.
            Już mam pomysł dziś spróbuję napisać tu i tam,
            i opowiem w czym rzecz 
      • alex.stela I jeszcze dodam, co już Stoik dodał poprzednio :-) 16.05.06, 14:56
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15232&w=10661455&a=10665683

        Wyciąg z archiwum :-)
        • dziura_kc Re: I jeszcze dodam, co już Stoik dodał poprzedni 05.06.06, 11:52
          Alex a wiesz gdzie jest sklep "U Muzyki"???
          Napewno wisz gdzie jest Czewony Kapturek
    • siwy22 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 04.06.06, 02:11
      Podarziło sie mi przeczytać całość Regionalizmów. Strasznie pieknie to wyoślił
      Czesil. Niech ci bedzie za to cześć i chwała.
      - Dialekty laskie oczywiście majóm dźwięk ł, ale na południu Moraw kole Małacek
      (Malacky)ł też znajóm.
      - Miesięcznik Zwrot (aji stare numera) możesz kupić w Zarządzie Głównym PZKO,
      kaj je aji jego redakcyja. Kosztuje chyba 20 czeskich korón sztuka. Faktycznie
      warto, bo rechtór-pyndzyjista Milerski pieknie objaśnio gwary laskie.

      • czesil Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 04.06.06, 10:27

        Jo wiym dyć tam chodzym każdy miesiónc po tyn Zwrot bo go abonujym.
        Od Milerskigo polecóm wydanóm z Kadłubcym Cieszyńska Ojczyzna Polszczyzna.Sóm tam skoro wszystki nazwiska stela .Tak że kiery che wiedzieć jeśli je stela niech to ziści w tej ksiónżce.Ale isto bydzie problem jóm kupić bo był mały nakład a wydano była też downo tymu.
        Zaproszóm na podobne forum o nazwie Księstwo Cieszyńskie kaj taki rzeczy opisujymy dość głymboko.Tu mosz link musisz sie zaregistrować ale to je formalność.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15232
    • lolo333 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 04.06.06, 06:36
      "u paniyn" - muszym poczkac, az sie wygramoli z wyra tyn, co to wiy.
      "kozi miasto" - to hermanice, ale podobno jyno staro kolonia, inni sie
      obrazajom, jak im tak powiysz.
    • lolo333 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 04.06.06, 08:21
      a wiec: "u panien" najpierw bylo "u pani" z racji właścicielki piszkiewiczowej.
      potem "u panien", bo pracowały tam zawsze kobiety, jednego razu dwie stare panny.

      ustroń, hermanice: "do sośnio" chodziło sie na grzyby lub na randki. wie ktoś,
      gdzie to jest?

      goleszów: "na osieku" - mieszkali moi dziadkowie.

      cieszyn: "cieszyńsko porcynkula"
      • czesiohill Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 07.06.06, 06:37
        "U paniyn" barmanką była też babcia mojej żony. A mój teść miał tam "swój
        krygiel z ciynkigo szkła". Do "sośnio" też chodziłem na randki ;-), to znaczy
        na poziomki. Tak nazywaliśmy ten lasek sosnowy nad Wisłą. W "Wielkich domach"
        się urodziłem i przeżyłem ponad 20 lat. Teraz to takie ustrońskie slamsy, dalej
        bez bieżącej wody i kanalizacji ze wspólnymi ubikacjami.
    • lolo333 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 04.06.06, 12:46
      a w "wielkich domach" w ustroniu mieszkali dziadkowie ze strony mamy.

      to się chyba nazywa nabijanie licznika, ale się poprawię - wszystko, co mi się
      jeszcze przypomni, spiszę na kartce, a potem podam na jeden raz.
      • kubek i licznik i kartka są istotne ! 05.06.06, 13:46
        • kubek licznik wydajniej pobudza innych do główkowania ! 05.06.06, 13:48
    • lolo333 Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 06.06.06, 10:41
      a "parchowiok" już był?
      to część lasu na trasie c-n/hażlach.
      • jaworowy Re: Regionalizmy Cieszyńskie ? 07.06.06, 01:33
        A kto wie, gdzie w Księstwie jest "Ameryka"?
        • stoik1 może karwina czy gdzieś tam ? 07.06.06, 08:27
          tak tylko strzelam
          • jaworowy strzelaj dalej 07.06.06, 18:49
            Pudło
            Dla ułatwienia dodam, że troszkę "wyżej".
            Dosłownie (jakieś 500 m n.p.m.)
            Przechodzi tamtędy czarny szlak PTTK
            • jaworowy strzelaj dalej 07.06.06, 18:51
              A może ktoś wie gdzie w Księstwie jest Kanada? ( w przeciwieństwie do Ameryki Kanada znajduje się na lewym brzegu Olzy)
              • nugrud Re: strzelaj dalej 07.06.06, 19:18
                Uwaga: W podanym dowiązaniu do innego wątka znajdują się szczegółe rozwiązanie zagadki.

                Spoiler:
                //
                Uwaga: W dalszej części artykułu znajdują się szczegóły fabuły lub zakończenia utworu.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15232&w=40663975&a=40676037//

                :P
                • jaworowy Re: strzelaj dalej 07.06.06, 23:01
                  Kanada się zgadza, a wygląda na to, że Ameryki w Księstwie są DWIE !!!
                  • jaworowy Re: strzelaj dalej 09.06.06, 23:01
                    Ameryka-przysiółek Cisownicy (albo Lesznej Górnej) położony na czarnym szlaku PTTK Schronisko pod Tułem - Mała Czantoria.
                    Chodzi dokładnie o miejsce w którym tuż przy szlaku znajuje się stary, nieotynkowany dom wokół którego panuje...łagodnie mówiąc...ten...tego...jakby to powiedzieć...bałagan.
                    A nazwa wywodzi się pewnie z tego, że stamtąd wszędzie jest strasznie daleko...
                    bo amerykańskiego ducha to tam nie ma, nie było i pewnie długo nie będzie :[
                    • teschen Re: strzelaj dalej 10.06.06, 00:40
                      Może beznamiętnie wymienię przysiółki, miejsca- to co mi wpadło ongiś do ucha:
                      Dymbowiec- Bagna lub Syberia, Herstówki, Podlesi
                      Hażlach- Czorne Doły, Strumyń,Górski,Czuchów,Rudów (dolina Piotrówki), Bzi (las), Karnowiec, Muróń (stawy), Pómnik, Czorne Doły, Babilón, no i Dymby...:)
                      Kostkowice- Samlowiec, Majóntek
                      Jabłónków- Lyski, Szigła, Bioło, Pod Zielónóm, Ameryka???
                      Wisła okolice Stożka- Czosnkula, Na Wyrchgróniu, Na polanie (chyba z 3 różne polany). Wisła to raj nazewnictwa, co dom to jakś nazwa- np tam gdzie Czosnkula, to mieszka Król Nafty... Kiedyś napiszę o ty więcej :)




                      • nugrud Re: strzelaj dalej 10.06.06, 13:59
                        Heh, czy to aby na pewno są nazwy, które znają tylko Cieszyniocy? Wiele z tych nazw to zgwarowane nazwy przystanków autobusowych :P
                        • teschen Re: strzelaj dalej 10.06.06, 18:29
                          Pewno nazwy takie jak Pómnik i Dymby można by do takich zaliczyć. Reszta myślę że się obroni :) Aczkolwiek masz rację że np. Podlesie, Babilon itd. dały nazwy przystankom autobusowym. Tak czy tak wychodzi na Twoje :)
                      • czesil Re: strzelaj dalej 11.06.06, 19:59
                        Tu tylko okruszynka profesjonalnej pracy badawczej.
                        schlesien.nwgw.de/board/viewtopic.php?t=118
                        • jaworowy a skąd to??? 11.06.06, 21:49
                          a skąd to jest wzięte?
                          • stoik1 czesil - znaczy jakieś zaolziańskie wydawnictwo 11.06.06, 21:58
                            • jaworowy jakieś zaolziańskie wydawnict 11.06.06, 23:46
                              :[ niewiele mi to mówi...
                              ale "nic to" jak mawiał Pan Michał, ten wątek też jest niezły :]
                              • jaworowy "sałasz dupne" 11.06.06, 23:46
                                Ktoś kojarzy gdzie to jest?
                                • stoik1 ja kojarzyłem ale słabo ; ) 11.06.06, 23:51
                                  więc znalazłem
                                  "Gwarę tych góralskich wiosek cechuje archaiczność zasobu słownictwa. Używane
                                  są jeszcze w niej wyrazy prasłowiańskie, jak np. w nazwie miejsca: „sałasz
                                  Dupne”, od prasłow. „Dupьnъ”, co znaczy: wypróchniały wewnątrz, pusty, próżny. "
                                  itd.
                                  www.ug.istebna.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=199
                                  • teschen Re: ja kojarzyłem ale słabo ; ) 12.06.06, 19:47
                                    "Spotykamy w gwarze terminy i zwroty mające swój źródłosłów aż na Bałkanach. ...czy też tak popularne określenie domu: „kuča” (kuczia), ma swój rodowód w Chorwacji." Ze słowem „kuča” to chyba dobrze wydedukowałem jak byłem w Chorwacji. Zbyt duża zbieżność tych wyrazów „kuča” czu u nas "kucza" (stary kiepski dom) żeby były sobie te wyrazy całkowicie obojętne. Ale mam nosa :)
                                    • jaworowy no ale dalej nie wiecie gdzie... 12.06.06, 22:37
                                      no ale dalej nie wiecie gdzie jest Sałasz Dupne... 8-)
                                      Dla ułatwienia dodam, że w paśmie Czantorii i Stożka
                                      Swoją drogą Istabna ma chyba najlepszą stronę www w powiecie...
    • stoik1 z dedykacją dla kubka... 22.08.06, 13:04
      kilka pożytecznych słówek, do dziś powszechnie używanych, przynajmniej w
      cieszynie; spisałem, co mi wpadło do głowy, pisownia chwilami nieco umowna;
      lecimy...

      marasić - bałaganić
      przikludzić - przyprowadzić ( zakludzić etc. )
      uwidzieć - zobaczyć
      dziwać się - patrzyć
      smolić - mówić od rzeczy
      nasmolić, nasrać ( kogoś ) - zdenerwować
      kurzić - palić papierosy ( cygaretle itd. )
      umrzić - umrzeć
      do rzici - do niczego
      pojczać - pożyczyć
      wadzić się - kłócić się
      lecieć, zalecieć - biegnąć
      krawal - awantura ( robić krawal )
      naprany - pijany
      (ł)ożralec - pijak
      gorzołka - wódka
      sranda - coś zabawnego
      cyganić - kłamać
      roki - lata ( np. dwacet roków )
      zmazany - brudny
      dziwoki - nienormalny, a też - szczęśliwy ( jak kierysi je cały głupi ze
      szczynścio )
      jo już je z tego głupi - nic już nie rozumiem
      fest - bardzo
      ganc - całkiem
      foter - ojciec
      synek, chłapiec - chłopak
      dziołcha - dziewczyna
      panoczek, paniczka - pan, pani ( raczej starszy/starsza, ale niekoniecznie )
      pierón, chachar - niepochlebne określenia ( ó = pomiędzy ó a o )
      słuszny - porządny ( o człowieku )
      miglanc - bystrzak ; )
      brać się - kończymy i idziemy, a 'bier się stąd' równie dobrze może się równać -
      spadaj

      etc., to się tak jakoś nasuwa na bieżąco : )




      • stoik1 wiem że to może nie do końca na temat... 22.08.06, 13:18
        ale jak już przyswoisz sobie regionalne nazwy, to trzeba je będzie jakoś
        poskładać do kupy ; )
        • kubek gdybyś był kobietą to bym się zakochał 22.08.06, 14:57
          Ostatnio czytałem "z naszej nolepy" Adama Wawrosza i jestem zachwycony.
          Zresztą co tu godoć dziękuje moc!
          • stoik1 nie jestem kobietą, ale czuję się doceniony : ) 22.08.06, 15:30
            to może jeszcze napiszę kilka odcinków, przynajmniej o tym, czego jestem mniej
            więcej pewien i co mniej więcej umiem wytłumaczyć...
            jak tak o tym myslę, to co chwila coś mi przychodzi
            hipnoza mogłaby pomóc ; )
            • kserkses1 kadźcie sobie, kadźcie - 22.08.06, 15:57
              a i tak najlepsze są rybiźle i "Strzelił pieron do sznytlocha"
              :)
              • stoik1 a co, nie wolno ? : ) 22.08.06, 16:10
                rybiźle to coś w rodzaju porzeczek ?
                • kserkses1 a wolno... ;) 22.08.06, 19:03
                  no ;)
                  Przy braku natchnienia zawsze możesz sobie przypomnieć naście zwrotek "Trzysta
                  koron w kapsie, jo cały dziwoki, jadym do Ostrawy..."
                  Trochę słówek się zbierze...
                  Gorzej z ortografią...
                  Znowu nie pamiętem - hajcować? czy miało być przez "ch"?
                  • stoik1 jak dla mnie - przez samo h, zdecydowanie 22.08.06, 19:50
                    • czesil Re: jak dla mnie - przez samo h, zdecydowanie 22.08.06, 21:17
                      Zatop w piecu aż tu mómy hyc.
                      • kubek Re: Zatop w piecu aż tu mómy hyc. 22.08.06, 21:23
                        I jak ja takie kruczki spotykam to normalnie,
                        mnie skręca z zazdrości.
                        Ja sobie bez wcześniejszego opisu ni w ząb nie poradził!

                        Wam jest za dobrze i nawet o tem nie wicie!
                        • albrecht1 Re: Zatop w piecu aż tu mómy hyc. 22.08.06, 22:08
                          A słyszeliscie, żeby np. sweter sie pluskoł?

                          To tak na dobranoc :)
                          • spark11 bajka na dobranoc 22.08.06, 22:44
                            ... to zaś było tak:
                            Chodzili se Pan Jezus z Apostołami po świcie i przyszli aże na sam Sląsk.
                            I tu prawie św.Pieter ujrzał w
                            piekarniku chleb.Tak mu zawoniało, że nie wytrzymał, urwał kęs i
                            wsadził po kryjomu do gęby. Pan Jezus to widzieli, ale nic nie padali na to,
                            ino wartko coś do św.Pietra rzekli. Ten zaś nie chciał się zdradzić i po
                            kryjomu wypluł pogryziony chleb.Potem zaś ugryzł, żuł i zaś Pan Jezus go coś
                            zapytali. No i tak to było parę razy, tak że doszło do tego, że św Pieter nic z
                            tego chleba nie miał, ino cały wypluł. No i z tego to wyplutego chleba -padają
                            ludzie- wyrosły grzyby.
                          • czesiohill Re: Zatop w piecu aż tu mómy hyc. 23.08.06, 06:00
                            No, moja Mama tak jeszcze mówiła, nie tylko o swetrze, ale w ogóle jak się coś
                            dzierganego (sztrykowanego, heklowanego) pruło. Materiał tkany się "targoł"
                            albo "drził"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka