Dodaj do ulubionych

2 LO Batory

25.03.19, 06:40
Jakie macie opinie na temat tej szkoły? Bo szczerze mówiąc to co osoba to inna. Czyli że bardzo dobre ale... no właśnie słyszałam, że Batory "jedzie" na tym, że zbiera bardzo dobrych uczniów na wejściu, laureatów, finalistów, często próg wejścia, np do IB, to laureat (jak w zeszłym roku). I te dzieciaki są świetne już na początku, potrafią się uczyć więc nawet słaby nauczyciel nie musi wiele robić. Więc sukcesy szkoły są sukcesami zdolnych dzieci, którym nauczyciele nie przeszkadzają ale i specjalnie nie pomagają. Słyszeliście coś o tym?
A może w ogóle założyć wątek o opiniach o liceach? Pomocny w sytuacji nieograniczonego wyboru, jak w tym roku w Warszawie.
Obserwuj wątek
    • ankar_a Re: 2 LO Batory 25.03.19, 09:22
      Mam nadzieję, że link da się otworzyć i znajdziesz tam jakieś pomocne informacje:
      www.dropbox.com/sh/l1tdjpo3189bp72/AAA6Al7OLp6g_ZujT6nG3-Gja?dl=0&preview=Batory-zestawienie.pdf
    • amelcia1234 Re: 2 LO Batory 09.07.20, 20:21
      Mam 40 lat i choc minelo wiele lat gdy bylam w tej szkole, moje wspomnienia sa nadal zywe, a moj przypadek jest tez historia tej szkoly. Pisze, zeby Was uwrazliwic, ze nauczyciele nie sa bogami, ze w zyciu spotyka sie roznych ludzi, tez zlych, ale kazdy ma prawo i obowiazek (uczniowie tez!) walczyc o siebie, o sprawiedliwosc, o szacunek, o godnosc, bez wzgledu na to jaka sie dostanie ocene! A jesli walka jest skazana na przegrana, zawsze mozna cos zmienic, na przyklad odejsc ze szkoly i pojsc tam, gdzie beda cie godnie traktowali i bedziesz wazny jako czlowiek, bo to powinno byc norma!
      Pisze po wielu latach, poniewaz ostatnio zobaczylam zdjecia z rozdania nagrod dla nauczycieli za wspaniale zaslugi dla szkoly i rozpoznalam tam tych co mnie „uczyli“. W szkole bylam dwa lata i nie jest istotne, czy bylam zdolna, czy nie, inteligentna, czy nie, pewna siebie, czy nie. Spotkalo mnie wtedy od strony „pedagogow“, „nauczycieli“ , „wychowawcow“ to, czego nie da sie niczym usprawiedliwic: brak szacunku, ponizanie, niesprawiedliwosc, brak jakiejkolwiek pomocy, brak zyczliwosci, brak zainteresowania, a takze nieumiejetnosc przekazania wiedzy. Jakie wartosci i zasady moralne mialo to w ludziach budowac? Na jakich ludzi mielismy wyrosnac?
      Wpadlam w depresje, mialam stany paniki, zamknelam sie w sobie, zle sie uczylam, a uczylam sie caly czas (nawet w nocy), przed zajeciami wymiotowalam ze stresu, mialam korepetycje z wielu przedmiotow. W koncu bylam zagrozona niezdaniem i przepuszczono mnie tylko dlatego, ze powiedzialam, ze odchodze ze szkoly. Moj „wychowawca“ na pozegnanie, jedyne co do mnie powiedzial: „I tak nie potrafilas nawiazac kontaktow z ludzmi w klasie“. Chyba nie musze mowic co te slowa dla mnie znaczyly, kazdy to powinien wiedziec, zwlaszcza WYCHOWAWCA. Na koniec szkoly bylo tak zle, ze nie bylam w stanie sie skupic, ani uczyc, ani pisac. Pomogli mi moi korepetytorzy i za mnie napisali ostanie wypracowania, dostali za nie jedynki. Gdy zdruzgotana zapytalam: ALE DLACZEGO, ZA CO? Uslyszalam zdawkowe burkniecie: WSZYSTKO JEST TAM WYJASNIONE. Wypracowania byly pokreslone na czerwono, a na marginesie napis STYL. Co ja mialam sie z tego nauczyc? Jaka lekcje wyciagnac? Pamietam jak bylismy wyzywani od baranow, jak stalam przy tablicy rozwiazujac zadanie, i wpadlam w panike: 6x8?? Kiedy sie odblokowalam i rozwiazalam zadanie poprawnie, uslyszalam: „ Moim zdaniem nie poradzisz sobie na nastepnym sprawdzianie, siadaj, jedynka“. Podobnych historii mialam wiele.
      Powiem jedno: nigdy wczesniej i nigdy pozniej nie mialam problemow w nauce, nie mialam problemow w kontaktach z ludzmi i nie spotkalam sie z tak nieludzkim traktowaniem. Dzis wiem, ze wtedy bylam tez waznym czlowiekiem i to, ze odeszlam z tej szkoly uratowalo mi zycie. W innej szkole okazalo sie, ze nauczyciele moga byc wspaniali, pomocni, zainteresowani, zyczliwi, ciepli i potrafia dobrze uczyc.
      Dzis jestem architektem i muzykiem, znam kilka jezykow obcych, ale najwiekszym moim osiagnieciem jest to, ze nie stracilam wiary w siebie i w ludzi, szanuje ich, mam zasady moralne, jestem wrazliwa i staram sie byc dobrym czlowiekiem i pomagac cierpiacym. I do tego wszystkiego ta szkola sie nie przyczynila, ale mogla to wszystko zniszyc.
      Nie przestrzegam przed ta szkola, nie twierdze, ze wszyscy nauczyciele z tej szkoly sa tacy. Mowie tylko, ze to moja historia i ze nieetyczne traktowanie nie jest norma i nie powinno byc akceptowane, zwlaszcza jesli dotyczy mlodych, dorastajacych, ksztaltujacych sie ludzi. Jesli spotyka Was niesprawiedliwosc, nie wstydzcie sie o tym mowc, walczcie o swoja godnosc! A jak sie nie da, nie traccie zycia tam, gdzie Was nie chca.
    • kszasz Re: 2 LO Batory 03.08.20, 22:57
      Batory - temat rzeka i dużo skrajności... Ma bardzo dużo plusów: młodzież, budynek z ogrodem botanicznym (wkrótce), festiwale, wyjazdy, bardzo aktywna Rada Rodziców i jest sporo bardzo fajnej kadry nauczycielskiej, niektórzy wręcz kultowi - uczą, zarażają pasją i inspirują postawą. Natomiast zdarzają się też pojedyncze przypadki nauczycieli, którzy minęli się z powołaniem i z nie wiadomych powodów nikt tego nie widzi (w tym dyrekcja), a cierpi młodzież. Kuleje też komunikacja z Dyrekcją. trudno coś załatwić, nawet będąc przedstawicielem klasy. Ogólnie córka kocha tę szkołę i niedawno jak jej pytałam, czy wybrałaby ja ponownie, odpowiedziała bez wahania, że zdecydowanie TAK. Ja z pozycji rodzica mogę napisać, że jestem nią zmęczona i wiem, że moje zdanie podziela wielu rodziców.
    • Gość: gość_rodzic Re: 2 LO Batory IP: *.telnaptelecom.pl 06.05.21, 16:20
      Moje doświadczenie - rodzica:
      1. Pierwsza klasa. Biologia, Chemia od razu wymagała włączenia korepetytora, bo oczekiwania nauczyciela rozmijały się z wiedzą po gimnazjum. Okazało się, że oczekiwania w pierwszej klasie dotyczyły wiedzy np. z 2 klasy LO.
      2. Druga klasa: spory luz, brak problemów, sporo osiemnastek. Nauczyciele różni, zależy na kogo się trafi. Dziwny wymóg dyrekcji, aby zadeklarować dodatkowy przedmiot rozszerzony do nauki w trzeciej klasie, którego nie potrzebuje się na maturze. Ten niepotrzebny temat przeszkadza istotnie w trzeciej klasie przygotowywać się do matury.
      3. Nie należy liczyć na to, że nauka w szkole przygotuje do zdania matury tak, aby dostać się na wymarzoną uczelnię. Tu trzeba korepetycji.
      4. Języki - na bardzo miernym poziomie. Niektórzy nauczyciele podobno fajnie uczą, ale na takich nie trafiliśmy.
      5. Zszokował mnie fakt, że szkoła zrobiła próbne matury na bazie innych materiałów niż CKE. A gdy CKE opublikowało próbne matury, to okazało się, że nauczyciele nie chcą ich sprawdzać, bo cyt. "nikt im za to nie zapłaci". I faktycznie niektóre próbne matury nie zostały przeprowadzone, a inne jeśli nawet były to trzeba było prosić nauczyciela o ich sprawdzenie.
      6. Sprawdzanie prac pisemnych: niektórzy nauczyciele potrafią przetrzymywać nie sprawdzone prace tygodniami, tak że uczeń nie ma pojęcia na czym stoi. Ale są też tacy, którzy robią to szybko i pracują z dużym zaangażowaniem.
      7. W ciągu trzech lat z jeden z obowiązkowych przedmiotów na maturze prowadziło 5 nauczycieli. Bez korepetycji trudno było myśleć o maturze nawet na poziomie podstawowym.
      8. Klasy bardzo liczne (ponad 30 osób), stąd trudno o jakąkolwiek integrację na poziomie klasy. Raczej jeśli to w grupkach.
      9. Wymiana językowa z zagranicą nieudana. Ugościliśmy młodzież, która w ogóle nie chciała się zintegrować z naszą młodzieżą.
      10. Rada rodziców działa na poziomie szkoły i raczej nastawiona jest na inicjatywy ogólnoszkolne (np. remont auli) niż klasowe, ale wpłaty są oczekiwane od każdego.
      11. Zamożność dzieci zupełnie nie jest tematem. Młodzież jest wykształcona i kulturalna. Praca z takimi uczniami to z pewnością przyjemność dla wielu nauczycieli.
      12. Komunikacja z rodzicami mierna. Trzeba samemu szukać odpowiedzi. Wywiadówki ok, ale trzeba biegać między salami aby porozmawiać w dniu otwartym. W czasie pandemii nie było żadnej możliwości spotkania online. Jedynie indywidualnie email przez dziennik elektroniczny.
      • Gość: Piotr Re: 2 LO Batory IP: *.play-internet.pl 07.05.21, 18:49
        Moje doświadczenie rodzica.
        Syn zdawał maturę w w klasie mat-fiz i twierdzę ,iż to była dobra decyzja o wyborze tego LO bowiem.
        -szkoła bezpieczna zero przemocy ,narkotyków itp.
        -fizyka i matematyka na solidnym poziomie - matura rozszerzona na poziomie 80-95%
        -duża część uczniów aplikowała na uczelnie zagraniczne więc Iltsa zdawali na 7 i więcej
        -w szkole wśród uczniów jest szacunek do nauki i świadomość po co przyszli do tego LO
        -Syn po Batorym nie miał problemów by podjąć studia na informatyce na angielskim Uniwersytecie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka