Sześciolatki do szkoły

29.04.02, 20:09
Ministerstwo Edukacji planuje obniżenie dolnej granicy wieku szkolnego. Od 1 września 2003 roku do
pierwszych klas wraz z siedmiolatkami ma pójść część sześciolatków. Jeden z wariantów projektu
przewiduje, że wtedy do szkoły poszłyby sześciolatki urodzone w pierwszym kwartale roku, w kolejnym
roku sześciolatki urodzone w pierwszym, a także w drugim kwartale itd. Kilka lat później obowiązkową
edukację rozpoczynałyby już wszystkie sześciolatki. Inny wariant zakłada, że najpierw obowiązkową
wcześniejszą naukę zaczną - w ramach pilotażu - tylko dzieci z wybranych gmin.
Co myślisz o projekcie ministerstwa?


    • tawananna Re: Sześciolatki do szkoły 29.04.02, 23:27
      Szczerze mówiąc sama poszłam do szkoły jako sześciolatka i do dziś tego nie
      żałuję. Jeżeli zaś chodzi o Wasze pytanie, myślę, że zależy to od sposobu
      realizacji programu nauczania. Dodano by jeszcze jedną klasę "poczatkową" czy
      może przesunięto cały cykl nauczania o jeden rok? Uważam, że metoda z
      kwartałami nawet jako rozwiązanie tymczasowe jest bez sensu. W ten sposób
      różnicowane byłyby szanse rówieśników. Przechodząc zaś do drugiego
      rozwiązania - akceptowalne, ale wyłącznie pod warunkiem, że taka akcja
      pilotażowa zostałaby przeprowadzona w zróżnicowanych miejscowościach (od
      wielkomiejskich szkół po placówki w małych wsiach). Obawiam się jednak, że
      takie rozwiązanie wywołałoby szereg protestów rodziców ("dlaczego moje dziecko
      ma iść do szkoły w wieku 7 lat, skoro w szole oddalonej o 10 km rozpoczyna
      naukę w wieku lat sześciu. W ten sposób odbieramy mu szansę!", "dlaczego niby
      mój syn ma iść do szkoły jako sześciolatek?!? Chcecie zabrać dziecku
      dzieciństwo?"). Proponowałabym raczej pozostawienie decyzji samym rodzicom,
      którzy wybieraliby, w jakim wieku ich dziecko ma rozpocząć naukę, sugerując
      się ewentualnie orzeczeniem Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej.Nie możemy
      bowiem zapominać, że dzieci rozpoczynające naukę mają bardzo różne
      umiejętności i możliwości i to, jednemu pomoże się rozwijac, innego może
      zniechęcić.
      • faxio Re: Sześciolatki do szkoły 30.04.02, 12:00
        Nikt nie będzie mógł powiedzieć, że jakiemuś dziecku odbiera się szansę, bo
        zawsze może z własnej inicjatywy zgłosić się z dzieckiem do Poradni Wychowawczo-
        Zawodowej. Jeżeli otrzyma zaświadczenie o gotowości szkolnej, to 6-ciolatek do
        szkoły będzie mógł iść.
        Natomiast z pewnością pojawią się głosy przeciwne obniżaniu wieku szkolnego.
        Zmiana sposobu prowadzenia zajęć w klasie pierwszej byłaby bardzo wskazana.

        Osobiście też zaczynałam edekucję w wieku 6 lat. Starsza córka poszła w moje
        ślady i będąc obecnie w kl.4 radzi sobie doskonale. Młodsza będzie kontynuowała
        rodzinną tradycję bez względu na reformę.

        Może jednak przy powszechnym obniżeniu wieku szkolnego powszechne powinny być
        również testy psychologiczne. Ale co zrobić z dziećmi, które ich pozytywnie nie
        przejdą?
    • Gość: jr Re: Sześciolatki do szkoły IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 17:53
      bardzo dobry pomysł.... ale dla wielu wtedy 18-tki będą kolidować z maturami....
    • evaww Re: Sześciolatki do szkoły 01.05.02, 20:36
      Jestem za! Ale to nie może być pierwsza klasa w dzisiejszym kształcie! Widzę
      nową klasę sześciolatków jako coś bliższego "zerówce". Dużo zajęć
      artystycznych, zabawy integracyjne, wszystko to, co jest naturalną potrzebą
      maluchów. Tylko wtedy będzie to "wyrównywanie szans", o którym tyle się mówi.
      I może warto zadbać o uregulowania prawne, które pozwolą odroczyć obowiązek
      szkolny nawet wtedy, gdy dziecko zacznie klasę pierwszą, ale nie będzie czuło
      się w niej dobrze! Teraz jest to niemożliwe i dziecko o dojrzałości psychicznej
      czterolatka musi kontynuować naukę. Z krzywdą dla siebie!

Pełna wersja