Sześciolatek, prawie uczeń

IP: proxy / 217.153.35.* 28.01.03, 16:30
Co zrobić, gdy moje dziecko chodzi do przedszkola poza swoim
rejonem, lecz aby mogło w tym samym przedszkolu pozostać w
zerówce (od września tego roku) przedszkole poprosiło mnie
bardzo grzecznie o zameldowanie się, choć fikcyjne, gdzieś w
rejonie???? Przyznam, że naprawde bardzo nie chciałabym mu
zmieniać środowiska, a w szkole, do której pójdzie za dwa lata,
nie ma zerówki.
    • Gość: Barka Re: Sześciolatek, to uczeń IP: *.speed.planet.nl 30.01.03, 16:42
      Mieszkamy w Holandii, gdzie do szkoly idzie sie od 5 roku zycia.
      To bardzo dobre rozwiazanie. Moj syn uwielbia swoja szkole,
      nauczycielke i zajecia. Wnosza wiele do jego, i naszego zycia.
      Ze mna i moimi Przyjaciolmi bylo inaczej. Szkola byla rodzajem
      kary. Tylko za jakie grzechy?! No ale co kraj, to inny rodzaj
      edukacji.
    • Gość: Majka Re: Sześciolatek, prawie uczeń IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 17:44
      Czy "zerówka" będzie płatna? Jeśli tak, to która (szkolna czy
      przedszkolna) i ile?
      Jeśli przedszkolna będzie płatna a szkolna nie , to
      znowu "wyrównywanie szans" stanie się fikcją. Nastąpi za to
      selekcja dzieci pod względem finansowym.
      • Gość: ola Re: Sześciolatek, prawie uczeń IP: 158.75.3.* 03.09.03, 13:26
        Co to znaczy płatna? Wszędzie się płaci za podręczniki itp., niezależnie czy w
        szkole czy w przedszkolu. Różnice są tylko takie, że niektóre (większość)
        przedszkoli prowadzi zerówkę w formie pobytu całodziennego (z posiłkami,
        zajęciami dodatkowymi itp.), a do niektórych przedszkoli (oraz szkół) dziecko
        sie doprowadza na kilka godzin (same zajęcia). Stąd różnica w opłatach za
        zerówki w przedszkolu i szkole.
    • Gość: ela Re: Sześciolatek, prawie uczeń IP: *.gdynia.mm.pl 03.09.03, 09:50
      Moje dziecko ma zaszczyt być w tym roku sześciolatkiem i
      uczęszcza do zerówki w przedszkolu. Zalecana ilość dzieci w
      grupie przez Ministerstwo jest 25, a w naszym jest 28 do 29.
      Czy z taką ilością dzieci nauczycielka jest w stanie się
      zapoznać i czegoś nauczyć - mam wątpliwości!?.
      • Gość: ola Re: Sześciolatek, prawie uczeń IP: 158.75.3.* 03.09.03, 13:28
        Gość portalu: ela napisał(a):

        > Moje dziecko ma zaszczyt być w tym roku sześciolatkiem i
        > uczęszcza do zerówki w przedszkolu. Zalecana ilość dzieci w
        > grupie przez Ministerstwo jest 25, a w naszym jest 28 do 29.
        > Czy z taką ilością dzieci nauczycielka jest w stanie się
        > zapoznać i czegoś nauczyć - mam wątpliwości!?.

        Pytanie tak retoryczne, że nawet Ministerstwo na nie nie uznaje za stosowne
        odpowiedzieć...
        • Gość: grażka Re: Sześciolatek, prawie uczeń IP: *.toya.net.pl 03.09.03, 21:10
          W zerówce przedszkolnej pensum dydaktyczne to 22 godziny + 1-2 godziny na
          religię.
          System działa następująco:
          Rodzic ma prawo do 5 godzinnego, bezpłatnego pobytu dziecka w przedszkolu
          (dawne tzw. minimum programowe, teraz określa się to realizacją podstawy
          programowej).

          Płaci się za pobyt ponad 5 godzin - czesne zależne od gminy, różne na terenie
          kraju. Przy zerówce w szkole dzieci po zakończeniu zajęć w "0" przebywają
          pewnie na świetlicy szkolnej. Jeśli dziecko korzysta z wyżywienia, rodzice
          płacą za posiłki - lub przynosi kanapki z domu. Ale dziś czytałam, że w
          Kilecach rodzice tych "bezposiłkowych" dostarczaja także herbatę i cukier - co
          jest skądinąd słuszne, bo tak płaciłyby za to inne dzieci - bowiem koszt wsadu
          do kotła i przygotowania posiłków rodzice ponoszą w całości.

          Oddziały sześciolatków finansuje organ prowadzący - gmina. Dlatego żąda się
          zameldowania na terenie gminy - bo na dziecko zerówkowe nie ma subwencji
          oświatowej. I dlatego gminy nie chcą finansować pobytu "obcych" dzieci - chyba,
          że gmina, na terenie której dziecko mieszka będzie płacić za dziecko gminie
          prowadzącej przedszkole. I tak byłoby idealnie, bo słyszałam, że w jednej z
          gmin, gzdie takiego porozumienia nie osiągnięto, zażądano takich wpłat całego
          kosztu - od rodziców - ponad 500 zł.

          Czy ilość godzin jest wystarczająca? To zależy od wielu czynników: organizacji
          pracy przez nauczyciela, dzieci, wyposażenia placówki itd; czasem praca z takim
          oddziałem to "orka na ugorze"...
Pełna wersja