Gość: Taktoja IP: *.proxy.aol.com 06.06.03, 02:47 Typowy przyklad probowania,w mysl nagietej litery prawa, wyeliminowanianie mniej zasobnej konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: WanKuwer Tak myslisz? IP: *.sympatico.ca 06.06.03, 04:05 A ja sadze, ze to sprytnie wymyslona promocja. Oczywiscie, ze chodzi o eliminowanie konkurencji, tej slabszej finansowo albo bez pomyslow. Co w tym zlego? Dokladnie tak samo AOL, z ktorego nadajesz, rozlozyl setki, a moze i tysiace innych firm oferujacych uslugi internetowe. Rozdawali za darmo wszystkimi mozliwymi kanalami miliony dyskow z oprogramowaniem i oferowali bezplatne podlaczenie na pol roku albo i dluzej. A moze i ty z tej oferty skorzystales? Widze, ze uskarzanie sie dziennikarzom na brutalnosc konkurencji albo nadmierne wymagania klientow wchodzi w mode. Pare dni temu w GW byl obszerny tekst o dostawcach hipermarketow, ktorzy musza sie podporzadkowac nowym regulom gry stwarzanym przez wielkie sieci handlowe. Paru dostawcow wylewa krokodyle lzy, ze klient najpierw mial wymagania, a potem ich porzucil. Darwinizm sie klania. Firmy, ktore umieja zaspokoic zadania hipermarketow zwiekszaja obroty i z reguly (nie zawsze, ale przewaznie) zarabiaja na tym niezle pieniadze. Pozdrowka znad Pacyfiku. Gość portalu: Taktoja napisał(a): > > Typowy przyklad probowania,w mysl nagietej litery prawa, > wyeliminowanianie mniej zasobnej konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Flores PWN chce od teraz grac fair? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 07:54 A czy eteczne bylo stworzenie kilka lat temu przez PWN "Wydawnictwa Szkolnego PWN" ktore ze wzgledu na podobienstwo nazwy wielu ludzi myli z "Wydawnictwami Szkolnymi i Pedagogoicznymi" czyli WSiPem? Odpowiedz Link Zgłoś
sioban Re: PWN chce od teraz grac fair? 06.06.03, 14:51 Jeśli uwazasz iż Wydawnictwa Szkole PWN można pomylić z WSiP to uważaj żeby gumy orbit nie pomyliły ci się z gumami unimil, może być nie przyjemnie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktoja Re: Tak myslisz? IP: *.proxy.aol.com 08.06.03, 23:46 Gość portalu: WanKuwer napisał(a): > A ja sadze, ze to sprytnie wymyslona promocja. Oczywiscie, ze > chodzi o eliminowanie konkurencji, tej slabszej finansowo albo > bez pomyslow. Co w tym zlego? Dokladnie tak samo AOL, z ktorego > nadajesz, rozlozyl setki, a moze i tysiace innych firm > oferujacych uslugi internetowe. Rozdawali za darmo wszystkimi > mozliwymi kanalami miliony dyskow z oprogramowaniem i oferowali > bezplatne podlaczenie na pol roku albo i dluzej. A moze i ty z > tej oferty skorzystales? > > Widze, ze uskarzanie sie dziennikarzom na brutalnosc konkurencji > albo nadmierne wymagania klientow wchodzi w mode. Pare dni temu > w GW byl obszerny tekst o dostawcach hipermarketow, ktorzy musza > sie podporzadkowac nowym regulom gry stwarzanym przez wielkie > sieci handlowe. Paru dostawcow wylewa krokodyle lzy, ze klient > najpierw mial wymagania, a potem ich porzucil. Darwinizm sie > klania. Firmy, ktore umieja zaspokoic zadania hipermarketow > zwiekszaja obroty i z reguly (nie zawsze, ale przewaznie) > zarabiaja na tym niezle pieniadze. > > Pozdrowka znad Pacyfiku. > > > Gość portalu: Taktoja napisał(a): > > > > > Typowy przyklad probowania,w mysl nagietej litery prawa, > > wyeliminowanianie mniej zasobnej konkurencji. Czy kapitalizm koniecznie musi miec "ugly face"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dodi Re: Tak myslisz? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 21:25 Moim zdaniem to raczej czyszczenie magazynów z czegoś, co się nie sprzedaje... Chyba, że nad Pacyfikiem to się nazywa promocja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Spór wydawców podręczników IP: 213.241.34.* 06.06.03, 09:09 Czy naprawdę intreresy wydawców muszą nas tak obchodzić? Nie ch oni sobie konkurują jak chcą o swoje pieniadze, ale niech nam tym nie zawracają głowy!!! Najpierw górale i firmy turystyczne walczyli o swój szmal, dezorganizując rok szkolny, a teraz wydawcy chcą wprowadzac jakieś ograniczsenia w darowiznach! Wasz szmal to Wasz problem panowie Wydawcy, nie nasz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Re: Spór wydawców podręczników IP: *.wawpie.ext.ids.pl 06.06.03, 09:52 Jestem dyrektorem liceum i oferta WSiP-u mnie nie dotyczy. Uważam, że ta oferta nawet jeżeli jest zgodna z literą prawa to ogranicza możliwość swobodnego wyboru programu i podręcznika przez nauczyciela. Pytam wszystkich obrońców "wolnego rynku podręczników": czy pozwolą Państwo uczyć swoje dzieci z gorszych podręczników, tylko dlatego, że kilkoro dzieci w klasie dostanie je za darmo? Oferta WSiP-u sprowadza się przecież do tego, że cena kompletu podręczników na 32 osobową klasę będzie o 12,5% (4/32) procent niższ. Może więc WSiP zamiast swojej akcji obniżyłby ceny podręczników o te 12,5% ? Pozdrawiam serdecznie Krzysztof Mirowski dyrektor LXVII LO Mokotowska, Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WanKuwer Drogi Dyrektorze, IP: *.sympatico.ca 06.06.03, 14:22 Gość portalu: km napisał(a): > Jestem dyrektorem liceum i oferta WSiP-u mnie nie dotyczy. > Uważam, że ta oferta nawet jeżeli jest zgodna z literą prawa to > ogranicza możliwość swobodnego wyboru programu i podręcznika > przez nauczyciela. Pytam wszystkich obrońców "wolnego rynku > podręczników": czy pozwolą Państwo uczyć swoje dzieci z > gorszych podręczników, tylko dlatego, że kilkoro dzieci w > klasie dostanie je za darmo? > Oferta WSiP-u sprowadza się przecież do tego, że cena kompletu > podręczników na 32 osobową klasę będzie o 12,5% (4/32) procent > niższ. Może więc WSiP zamiast swojej akcji obniżyłby ceny > podręczników o te 12,5% ? > Pozdrawiam serdecznie > Krzysztof Mirowski > dyrektor LXVII LO Mokotowska, Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tytus Re: Spór wydawców podręczników IP: *.citicorp.com 06.06.03, 14:32 Nie zgodze sie, ze jest to ograniczanie wyboru podrecznika. Czy WSiP wprowadzil obowiazek ich uzywania??? Jesli ktos nie chce ich uzywac, uwazajac je za zle to bedzie uzywal innych. A to, ze sa za darmo nie powinno byc kryterium wyboru. WSiP mial dobry pomysl - moze na nim zarobic a rownoczesnie pomoc najbiedniejszym. Jak komus to przeszkadza to moze wymyslic cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Spór wydawców podręczników IP: 213.241.34.* 06.06.03, 14:50 Panie Dyrektorze! Czy warto mieszać się w spór pomiędzy wydawcami o ich(!) pieniadze????? Jesli z tej ich konkurencji iles dzieci otrzyma książki za darmo to bardzo dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin@ruczaj.pl Re: Spór wydawców podręczników IP: *.ruczaj.pl 10.06.03, 21:54 Gość portalu: Zielicz napisał(a): > Panie Dyrektorze! > Czy warto mieszać się w spór pomiędzy wydawcami o ich(!) pieniadze????? > Jesli z tej ich konkurencji iles dzieci otrzyma książki za darmo to bardzo > dobrze!!! Ale to nie są ICH pieniądze. To są nasze pieniądze, podatników. Przeciez WSiP jest spółką z udziałem skarbu państwa !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Spór wydawców podręczników IP: 213.241.34.* 12.06.03, 07:46 Cały czas wyprowadza się tą spółkę do prywatyzacji!! Skądinąd, jako jedna z niewielu, przynosi ona skarbowi państwa zesk , a nie straty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WanKuwer Drogi Dyrektorze, IP: *.sympatico.ca 06.06.03, 14:53 Wolny rynek podrecznikow jest faktem dokonanym. To sie nie zmieni. Nie sadze aby Pan, dyrektor jednej z najlepszej w kraju szkol, tesknil za czasami, kiedy o wyborze podrecznikow decydowal ktos inny. O ile pamietam, w tamtych latach, kiedy Panscy poprzednicy nie mieli danych Panu dzis (takze przez wolny rynek) mozliwosci manewru, Panska szkola byla OK, ale az tak dobra - nie. Jej dzisiejszy sukces to takze wolny dobor nauczycieli, elastycznosc programowa, oraz autonomia w wyborze podrecznikow. Pan podejmuje swoje decyzje, WSiP swoje. Czyni Pan to, co w Panskiej ocenie jest najlepsze dla instytucji, ktora Pan kieruje. Podobnie szef WSiP-u. Nie jestem fachowcem od edukacji, ale mam wrazenie, ze podobna sytuacja istnieje w krajach, do ktorych grona aspirujemy. Gratuluje sukcesow. WanKuwer Gość portalu: km napisał(a): > Jestem dyrektorem liceum i oferta WSiP-u mnie nie dotyczy. > Uważam, że ta oferta nawet jeżeli jest zgodna z literą prawa to > ogranicza możliwość swobodnego wyboru programu i podręcznika > przez nauczyciela. Pytam wszystkich obrońców "wolnego rynku > podręczników": czy pozwolą Państwo uczyć swoje dzieci z > gorszych podręczników, tylko dlatego, że kilkoro dzieci w > klasie dostanie je za darmo? > Oferta WSiP-u sprowadza się przecież do tego, że cena kompletu > podręczników na 32 osobową klasę będzie o 12,5% (4/32) procent > niższ. Może więc WSiP zamiast swojej akcji obniżyłby ceny > podręczników o te 12,5% ? > Pozdrawiam serdecznie > Krzysztof Mirowski > dyrektor LXVII LO Mokotowska, Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Re: Drogi Dyrektorze, IP: *.net-serwis.pl 06.06.03, 20:37 Dziękuję za wyrazy sympatii Pragnę tylko wyjaśnić, że moja szkoła jeszcze więcej zawdzięcza wolności niż to się wydaje przedmówcy: LXVII LO powstało w 1991 r i źródłem naszego sukcesu jest wolność w oświacie, którą wtedy wywalczono, także za sprawą szkół niepublicznych. Pozdrawiam Krzysztof Mirowski dyrektor LXVII LO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktoja Re: Spór wydawców podręczników IP: *.proxy.aol.com 09.06.03, 04:14 Gość portalu: km napisał(a): > Jestem dyrektorem liceum i oferta WSiP-u mnie nie dotyczy. > Uważam, że ta oferta nawet jeżeli jest zgodna z literą prawa to > ogranicza możliwość swobodnego wyboru programu i podręcznika > przez nauczyciela. Pytam wszystkich obrońców "wolnego rynku > podręczników": czy pozwolą Państwo uczyć swoje dzieci z > gorszych podręczników, tylko dlatego, że kilkoro dzieci w > klasie dostanie je za darmo? > Oferta WSiP-u sprowadza się przecież do tego, że cena kompletu > podręczników na 32 osobową klasę będzie o 12,5% (4/32) procent > niższ. Może więc WSiP zamiast swojej akcji obniżyłby ceny > podręczników o te 12,5% ? > Pozdrawiam serdecznie > Krzysztof Mirowski > dyrektor LXVII LO Mokotowska, Warszawa To takie proste i logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktoja Re: Spór wydawców podręczników IP: *.proxy.aol.com 09.06.03, 04:09 Gość portalu: Zielicz napisał(a): > Czy naprawdę intreresy wydawców muszą nas tak obchodzić? Nie ch oni sobie > konkurują jak chcą o swoje pieniadze, ale niech nam tym nie zawracają głowy!!! > Najpierw górale i firmy turystyczne walczyli o swój szmal, dezorganizując rok > szkolny, a teraz wydawcy chcą wprowadzac jakieś ograniczsenia w darowiznach! > Wasz szmal to Wasz problem panowie Wydawcy, nie nasz!!! Jeden zyjacy czlowiek na swiecie nie mial by zadnych problemow z konkurencja i prawem. Dwoje zyjacych ludzi juz by musialo ustalic pewne reguly aby nie deptac sobie po pietach. Obecnie mamy okolo szesciu miliardow zyjacych ludzi na tym padole szczescia i nieszczescia. Jak by ten swiat wygladal bez ograniczenia samowoli tych silniejszych, madrzejszych i tych bez zadnych moralnych skrupulow? Ludzie nigdy nie beda idealni ale jak dlugo zyja powinni probowac, probowac, probowac.....nie ogladajac sie na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Spór wydawców podręczników IP: 212.160.235.* 09.06.03, 06:43 Po prostu uważam, że jedni wydawcy są warci innych i o to samo(szmal)im chodzi. Nie widzę powodu, żeby się mieszać w ich(!) spory o ten szmal.Tak samo jak nie będę się interesował wojną masła z margaryną, albo samej margaryny ze sobą. Dosyć jest ważniejszych problemów, nie sądzi Pan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktoja Re: Spór wydawców podręczników IP: *.proxy.aol.com 09.06.03, 20:09 Przypuszczam ze Pan zgodzi sie z okresleniem, " Mlodziez jest przyszloscia Narodu". Przy wyborze podrecznika ksztaltujaca nasze mlode pokolenie, nie cena ale jakosc powinna odgrywac dominujaca role. Jaki jest w tym interes przecietnego obywatela? To zalezy od poczucia obowiazku poszczegolnej osoby wzgledem przyszlosci narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Spór wydawców podręczników IP: 213.241.34.* 10.06.03, 08:55 W tym sporze nie chodzi o jakość , a o pieniądze!!!Jeśli Panu tak zależy na jakości to trzeba zmienić chory i biurokratyczny system dopuszczeń , który eliminuje bądź okalecza najlepsze i najcielawsze książki . Służy on głównie tzw. rzeczoznawcom i urzędnikom!!!Jak rynek to rynek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktoja Re: Spór wydawców podręczników IP: *.proxy.aol.com 10.06.03, 18:18 Oferowanie pewnej ilosci darmowych podrecznikow narzuca kupno tych samych podrecznikow dla wszystkich uczniow. Pytanie, czy to sa te najlepsza,w tej kategorii podreczniki na rynku czy nie? O ile chodzi o "chory i biurokratyczny system dopuszczen" it.p., podzielam panska opinie. Trzeba go zmienic. Niestety na to bedzie potrzeba kilku pokolen. Narazie probujmy jak najmadrzej glosowac na naszych "mezow stanu". P.S. Absolutnie nie probuje dyskryminowac przeciwko"Paniom Stanu". Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 Re: Spór wydawców podręczników 11.06.03, 19:05 Gość portalu: Taktoja napisał(a): > > Typowy przyklad probowania,w mysl nagietej litery prawa, > wyeliminowanianie mniej zasobnej konkurencji. Co za odkrycie - toć to widzać od lat "gołym okiem" . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taktoja Re: Spór wydawców podręczników IP: *.proxy.aol.com 12.06.03, 07:54 unsatisfied6 napisał: > Gość portalu: Taktoja napisał(a): > > > > > Typowy przyklad probowania,w mysl nagietej litery prawa, > > wyeliminowanianie mniej zasobnej konkurencji. > Co za odkrycie - toć to widzać od lat "gołym okiem" . O ile dla Ciebie nie ma sensu o tym pisac, to napisz cos ciekawego o czym nigdy nic nie bylo napisane. Napisz o czyms czego "gole oko jeszcze nie widzialo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Tomaszewicz Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 217.153.12.* 13.06.03, 15:19 W Polsce większość ludzi jest biedna. Ostatnio czytałam, że tych naprawdę bogatych jest zaledwie 100 tysięcy. Może tak naprawdę jest ich trochę więcej albo trochę mniej, ale pozostaje faktem, że dla większości rodziców zakup kompletu podręczników dla dziecka jest poważnym wydatkiem. Na szczęście istnieje jeszcze tak zwany drugi obieg, jak również, zapewne naganna, powszechna skłonność do kserowania co droższych pozycji, dzięki czemu większość dzieci chyba jednak, mniej lub bardziej pełny i aktalny, zestaw książek posiada. W tej sytuacji takie akcje jak ta WSIPu i Nowej Ery sprawiają dość przykre wrażenie. Jej organizatorzy wygłosili wiele pięknych zdań o sprawiedliwości społecznej, dbaniu o dzieciach z rodzin najuboższych, prospołecznym nastawieniu akcji... Tymczasem, o czym np. taki Pan Rurański z WSIPu zdaje się nie mieć zielonego pojęcia, owych czterech wybrańców nie stanowi zwykle całości biednych uczniów w danej klasie. Nie stanowi nawet połowy, nawet jednej trzeciej. Bo zwykle tak się to układa, że bieda sprzymierza się z biedą, w efekcie czego więcej będzie w wyniku tej akcje pokrzywdzonych niż "nagrodzonych". Proponuję zatem, żeby przedstawiciele owych "charytatywnych" instytucji osobiście wybrali się do "obdarowanych" szkół i wskazali palcem "uprzywilejowanych" uczniów. Reszta będzie dzięki temu pokrzywdzona odgórnie - zawsze to lżej... "Chcieliście wolny rynek, to go macie..." (stwierdził ostatnio Pan Rurański). Nie wiem, czy chcieliśmy, wiem, że mamy. Ale przecież nie przekreśla to faktu, że mogę podręcznik dla mojego dziecka kupić w księgarni lub antykwariacie, dostać, wypożyczyć z biblioteki lub (tak, wiem, że to naganne!) skserować. I nie życzę sobie, by szkoła, być może skuszona atrakcyjnością oferty, wymuszała na mnie sposób zaopatrywania moich dzieci w pomoce naukowe. Przypuszczam, że nauczyciele dla odmiany nie życzą sobie, aby ktoś za nich decydował (np. dyrekcja - nikogo oczywiście nie obrażając), jakich podręczników mają używać. Ponoć mamy w Polsce równe szanse, również w dostępie do edukacji. Dlatego dla odmiany życzę sobie, aby o równych szansach mojego dziecka nie decydowały względy marketingowe, aby mogło się uczyć nie z podręcznika najtańszego, lecz - zdaniem jego pedagogów - najlepszego. Nie kwestionuję jakości podręczników WSIPu i Nowej Ery, jednakże nauczyciel powinien używać podręcznika, z którym on i jego uczniowie potrafią się, nazwijmy to, zidentyfikować. I jeśli nie jest to podręcznik żadnego z tych dwóch wydawnictw, nie powinno się nauczycielom i uczniom niczego w tym względzie narzucać. "Moglibyśmy obniżyć ceny podręczników o 20%. Jednak zamiast tego zastosowaliśmy inny, sprawiedliwszy, mechanizm prospołeczny..." (powiedział niedawno Pan Rurański). Sprawiedliwszy? Jakoś nie jestem przekonana. Osobiście wolałabym, żeby WSIP obniżył ceny swoich podręczników. Wtedy na ich akcji skorzystaliby wszyscy uczący się oraz uczący z ich podręczników. Bezwarunkowo. Prospołecznie. A najlepiej by było, gdyby WSIP owe 6,5 mln zł rozdał. Wtedy Pan Rurański mógłby opowiadac o realizacji prospołecznej misji wydawnictwa. Przyznam, że gdy usłyszałam pierwszy raz o akcji WSIPu, nie mogłam zrozumieć, o co ten cały szum. Przecież to, że wspieranie szkół, nauczycieli, domów dziecka, bibliotek itd. jest typowe dla większych wydawnictw edukacyjnych, wiadomo nie od dziś. I choć jest to pewnie dla nich niezłą reklamą, pozwala też na faktyczną pomoc potrzebującym bez strojenia się w szatki fałszywego samarytanina. I wszystko jest w porządku, dopóki ktoś nie mówi, że nędzna szkapina to wyścigowa klacz,a bimber niczym się nie różni od markowego koniaku. Nie mylmy pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 213.241.34.* 13.06.03, 17:02 Lepiej zeby dostalo ksiazki za darmo 4 uczniow niz zaden! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Tomaszewicz Re: Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 217.153.12.* 16.06.03, 11:34 Gość portalu: Zielicz napisał(a): > Lepiej zeby dostalo ksiazki za darmo 4 uczniow niz zaden! A niech dostanie choćby jeden! Ale pod kilkoma warunkami: 1) Niech za to płaci wydawnictwo, a nie pozostali uczniowie. Inaczej mówiąc, niech się to dzieje bezinteresownie, a nie tylko wtedy, gdy nauczyciel zadeklaruje, że pozostali uczniowie KUPIĄ podręczniki (więc drugi obieg, "dziedziczenie" książek po rodzeństwie itp. odpada). 2) Niech się to nie odbywa kosztem obranej wcześniej i przynoszącej dobre efekty metody nauczania. Czyli najlepiej by było, gdyby dotyczyło nauczycieli, którzy tak czy owak z podręcznika danego wydawnictwa korzystają. 3) Niech się to nie nazywa akcją charytatywną. Bo w ten sposób krzywdzi się tych wydawców, którzy pomagają szkołom bez nadawania temu zbytniego rozgłosu (znam wydawnictwo, które daje za darmo podręczniki CAŁEJ klasie na WSZYSTKIE lata nauki i robi to BEZWARUNKOWO). Poza tym sugeruje się, że mamy do czynienia z jakąś odmianą pomocy szkołom, gdy tymczasem jest to zwykła akcja marketingowa typu "kup więcej, a kilka dostaniesz za darmo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 213.241.34.* 16.06.03, 12:09 Wydawcy chcą zarobić, a to co robią to marketing. I nie może być inaczej, bo wydawnictwa pracują dla zysku. Denerwuje mnie jedynie wytaczanie armat wolności nauczyciela przez wydawcó, którzy na taki marketing nie wpadli albo ich nie stać! BO AKURAT W TO, ŻE IM CHODZI O WARTOŚCI NI WIERZĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Tomaszewicz Re: Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 217.153.12.* 16.06.03, 13:09 Gość portalu: Zielicz napisał(a): > Wydawcy chcą zarobić, a to co robią to marketing. I nie może być inaczej, bo > wydawnictwa pracują dla zysku. Oczywiście. Inaczej nazywałoby się to wolentariat. Ty nie pracujesz dla zysku? Denerwuje mnie jedynie wytaczanie armat wolności > > nauczyciela przez wydawców, którzy na taki marketing nie wpadli albo ich nie > stać! > BO AKURAT W TO, ŻE IM CHODZI O WARTOŚCI NI WIERZĘ!!! A ja dla odmiany nie wierzę, że akcja "wsparcie na starcie" realizuje społeczną misję wsipu. I tak naprawdę tylko o to mi chodzi (jeżeli wyrażam się niejasno, to mi przykro) - że akcję marketingową, która się niczym od akcji typu 'kup dwa jogurty, a trzeci dostaniesz za darmo' nie różni, nazywa się akcją charytatywną, zapewnia wsparcie medialne itd. Bo to już niestety podpada pod nieuczciwą konkurencję - proponuję zapoznać się z oświadczeniami radców prawnych i minister Krystyny Łybackiej (www.wirtualnywydawca.pl). Jeśli zaś chodzi o domniemaną zazdrość innych wydawnictw - WSZYSTKIE mogą się do owej 'akcji' przyłączyć, niektóre zresztą już to zrobiły. Ale najwyraźniej dla pozostałych jest na tyle niejednoznaczna moralnie, że nie chcą tego robić. Powtórzę jeszcze raz - nie mam nic przeciw temu, że wydawnictwa rozdają swoje książki. Nie interesują mnie przyczyny, dla których to robią. Ale nie lubię, jak ktoś przeinacza pojęcia - marketing to marketing, a nie akcja charytatywna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zielicz Re: Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 213.241.34.* 16.06.03, 15:42 Nie mówmy o moralności gdy chodzi o pieniądze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 158.75.3.* 23.06.03, 15:07 Oczywiscie, że byłoby lepiej, aby wydawnictwo, zamiast szumnych akcji obniżyło ceny swoich podręczników. Niestety, w Polsce z podręcznikami nie dzieje się dobrze. Sporo szkół jest - przez swój wybór parę lat temu - uzależniona od wydawcy. Tak dzieje się z np. szkołami, które wybrały wyd. Didasko. Szkoła zamawia całe komplety, koszt podręczników do I klasy SP to 160 zł, do II-giej niewiele mniej. Z przerażeniem patrzę w przyszłość, gdy to za rok moja córka pójdzie do I klasy i znów będzie musiała mieć cały komplet nowy, bo nawet podręcznika nie da się kupić osobno. To przecież paranoja. Szkole w to graj - za pośrednictwo mają materiały dla nauczyciela za darmo, ale czy ktoś pomyślał o dzieciach, rodzicach? I jeszcze te piękne ekologiczne hasła w podręcznikach, a tymczasem rok w rok ja wyrzucam lekko licząc 5 kg makulatury samych podręczników po moim każdym dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Tomaszewicz Re: Nazywajmy rzeczy po imieniu IP: 217.153.12.* 25.06.03, 12:31 No właśnie - nikt nie myśli o rodzicach. I chyba również dlatego ta 'akcja charytatywna' jest tak mocno oprotestowana - sama zostawiłam swój list na stronie www.wirtualnywydawca.pl. Może i Pani to zrobi, im więcej takich głosów, tym większa szansa, że przemówimy komuś do rozsądku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś