Dodaj do ulubionych

Ukarani za dręczenie nauczyciela

    • Gość: rt Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.chello.pl 09.09.03, 10:45
      dzis w gazecie przeczytalem o rozwiazywaniu problemu przemocy w
      Niemczech-ale TAM NIE MA FALI!- co ztego ze jakis wariat rok
      temu zastrzelil kilka osob w Erfurcie-ariaci zdarzaja sie
      wszedzie...co innego gdy grupa zwyrodnialcow SYSTEMATYCZNIE
      zneca sie nad kims...w Polsce to niestety norma
    • Gość: Belfer Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.adsl.wanadoo.nl 09.09.03, 10:54
      Tutaj naprawde potrzebna jest pozadna kara ze strony wymiaru
      sprawiedliwosci!!! Co to jest "wyrzucenie ze szkoly"
      lub "zawieszenie w prawach ucznia"??? To zadna kara. Sprawa po
      jakims czasie ucichnie, a sprawcy, czujac sie bezkarni, moga
      wowczas dopuscic sie znacznie bardziej drastycznego czynu, np.
      morderstwa nauczyciela, ktore skrupulatnie nagraja! Ci ludzie
      juz powinni siedziec w areszcie!!! To degenaraci spoleczni!
      Dlatego szanowni pedagodzy torunskiego technikum - zastanowcie
      sie, jakie decyzje w tej sprawie podejmujecie. I tak samo
      wymiar sprawiedliwosci powinien surowo potraktowac tych
      zwyrodnialcow!!! Przeciez to jest przestepstwo! Tak samo
      rodzicom tych mlodych powinni byc wstyd, ze wychowali swoje
      dzieci na takich degeneratow. Pytanie tylko, czy czasami ci
      rodzice tez nie sa diablem podszyci, skoro ich dzieci daja taki
      przyklad na zewnatrz?
    • Gość: Al_torka Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.acn.waw.pl 09.09.03, 10:57
      To nie tylko uczniowie winnii!!!!!!!!! . Pewnie to rozgrywki
      miedzy nauczycielami zaowocowaly cicha akceptacja bezkarnosci
      szczeniakow. Anglista pewnie komus z nich sie narazil. Moze
      postawil dwoje synkowi miejscowego notabla lub coreczce kogos
      rownie waznego .Przykre ale znam to , z zycia szkolnego.
      • Gość: ms_t Wina zawsze leży po środku IP: *.gdynia.mm.pl 09.09.03, 11:24
        Wszyscy winią kogoś, ale najczęściej jedną stronę. Rodzice
        szkołę a szkoła rodziców a wina jak zawsze leży po środku.
        Pierwsze wzorce dzieci czerpią od rodziców. Jeśli my jako
        społeczeństwo tolerujemy różne formy łamania prawa od
        przechodzenia na czerwonym przez łapówkarstwo do jazdy po
        pijanemu to dajemy naszym dzieciom taki a nie inny przykład i
        wychowanie szkolne nic tu nie zmieni. Potem przychodzi czas na
        szkołę, szkoła uczy jak przetrwać w społeczeństwie i nie
        oszukujmy się nasze dzieci tylko naśladują to co widzą u nas na
        co dzień.

        Z jednej strony nauczyciele z powołania rzadko mają pole do
        popisu bo ogranicza ich dyrekcja i inni nauczyciele oraz
        rodzice. Niestety większość rodziców nie interesuje się nauką i
        problemami swoich dzieci no chyba, że rozwiązanie ogranicza się
        do lania bądź pogadanki. Najczęściej jest tak, że Ci rodzice
        którzy się naprawdę interesują losem swoich dzieci to Ci którzy
        nie mają z nimi większych kłopotów. Wiele dzieciaków nie boi się
        i nie szanuje swoich rodziców, ale rodzice wolą obarczyć winą
        szkołę niż zainteresować się gdzie popełnili błąd.

        Z drugiej strony szkoła jest pełna absolwentów uczelni, którzy z
        braku laku poszli uczyć do szkoły. Niestety duża część to
        nieudacznicy, którym nie udało się zdobyć żadnej innej pracy
        (zaznaczam, że to duża część, ale w prawie każdej szkole
        znajdzie się pojedyńcze przykłady doskonałych pedagogów) i
        wybrali nie karierę, ale wegetację w szkole.

        Jest też dyrekcja, która najczęściej zajęta jest zdobywaniem
        środków na egzystencję szkoły. Często niekompetentna bo
        wychowana w innym systemie nie potrafi sobie poradzić z
        problemem dzisiejszej młodzieży zwala winę na nauczycieli i
        Kartę Nauczyciela oraz rodzinę. Tak jest łatwiej.

        W końcu system, w który nie promuje zawodu. Cały nasz rząd
        promuje miernotę opóźniając nową maturę i inne sposoby
        weryfikacji pracy szkoły. Gdy mówię, że jestem nauczycielką
        widzę pogardę w oczach innych i wcale mnie to nie dziwi, bo sama
        nie potrafię szanować moich "kolegów" nauczycieli z przypadku,
        którzy nie potrafią uczyć a wręcz nie chcą wolą wegetować za
        swoją ławką.

        Winę ponoszą wszyscy.
        • Gość: Krystyna Re: Wina zawsze leży po środku IP: 212.182.26.* 09.09.03, 12:45
          Gość portalu: ms_t napisał(a):

          > Wszyscy winią kogoś, ale najczęściej jedną stronę. Rodzice
          > szkołę a szkoła rodziców a wina jak zawsze leży po środku.
          > Pierwsze wzorce dzieci czerpią od rodziców. Jeśli my jako
          > społeczeństwo tolerujemy różne formy łamania prawa od
          > przechodzenia na czerwonym przez łapówkarstwo do jazdy po
          > pijanemu to dajemy naszym dzieciom taki a nie inny przykład i
          > wychowanie szkolne nic tu nie zmieni. Potem przychodzi czas na
          > szkołę, szkoła uczy jak przetrwać w społeczeństwie i nie
          > oszukujmy się nasze dzieci tylko naśladują to co widzą u nas na
          > co dzień.
          >
          > Z jednej strony nauczyciele z powołania rzadko mają pole do
          > popisu bo ogranicza ich dyrekcja i inni nauczyciele oraz
          > rodzice. Niestety większość rodziców nie interesuje się nauką i
          > problemami swoich dzieci no chyba, że rozwiązanie ogranicza się
          > do lania bądź pogadanki. Najczęściej jest tak, że Ci rodzice
          > którzy się naprawdę interesują losem swoich dzieci to Ci którzy
          > nie mają z nimi większych kłopotów. Wiele dzieciaków nie boi się
          > i nie szanuje swoich rodziców, ale rodzice wolą obarczyć winą
          > szkołę niż zainteresować się gdzie popełnili błąd.
          >
          > Z drugiej strony szkoła jest pełna absolwentów uczelni, którzy z
          > braku laku poszli uczyć do szkoły. Niestety duża część to
          > nieudacznicy, którym nie udało się zdobyć żadnej innej pracy
          > (zaznaczam, że to duża część, ale w prawie każdej szkole
          > znajdzie się pojedyńcze przykłady doskonałych pedagogów) i
          > wybrali nie karierę, ale wegetację w szkole.
          >
          > Jest też dyrekcja, która najczęściej zajęta jest zdobywaniem
          > środków na egzystencję szkoły. Często niekompetentna bo
          > wychowana w innym systemie nie potrafi sobie poradzić z
          > problemem dzisiejszej młodzieży zwala winę na nauczycieli i
          > Kartę Nauczyciela oraz rodzinę. Tak jest łatwiej.
          >
          > W końcu system, w który nie promuje zawodu. Cały nasz rząd
          > promuje miernotę opóźniając nową maturę i inne sposoby
          > weryfikacji pracy szkoły. Gdy mówię, że jestem nauczycielką
          > widzę pogardę w oczach innych i wcale mnie to nie dziwi, bo sama
          > nie potrafię szanować moich "kolegów" nauczycieli z przypadku,
          > którzy nie potrafią uczyć a wręcz nie chcą wolą wegetować za
          > swoją ławką.
          >
          > Winę ponoszą wszyscy.
          Podpisuję sie pod Pani wywodem obiema rekoma. W szkole zaczęło sie żle działać
          od monentu kiedu to Dyrektorami masowo zaczęli zostawać nauczyciele W-F.
          Wiadomo siła w nogach a nie w głowie.W tej chwili jest to dobrze płatny stołek,
          więc się siedzi i udaje , że coś się robi. Jeżeli jest problem w szkole rodzice
          poproszą o spotkanie, zazwyczaj wysyła się v-ce Dyrektora albo czym prędzej
          ucieka z takiego zebrania, jeżeli się widzi, że rodzice mają rację.Jeżeli w
          mojej szkole anglistka przychodzi na co drugą godzinę, bo uczeń przyjdzie na
          korepetycje to odrobi zaległości. Szkoła umywa ręce i twierdzi ze to dom
          wychowuje. Ileż to złych przykładów, nieróbstwa, lekceważenia obowiązków dają
          nauczyciele swoim wychowankom. Zdarzają się również perełki,ale tych można
          zliczyć na palcach jednej ręki.
    • Gość: aquator Po wejściu do UE będą błagać o naukę angielskiego IP: 193.128.25.* 09.09.03, 10:59
      Ja na lekcje angielskiego wydaje ciężkie pieniądze ale jak ktoś
      oczywiście chce to moze w tym czasie zakladac nauczycielowi kosz
      na łeb.Nie martwi mnie to wcale bo im więcej takich matołów tym
      moim dzieciom będzie łatwiej znaleźć pracę na naszym bezlitośnie
      konkurencyjnym rynku.
      Założe się,że za 20-30 lat będą stali w kolejce do opieki
      społecznej - a tacy są teraz uhahani. Ha,ha,ha !
    • Gość: uczen Tak dreczycielom nauczycieli IP: *.armageddon.uspnet.usp.br 09.09.03, 11:00
      Pisze bo mi az rece opadaja...
      nikt sie nie ujal za uczniami ze
      my jesetsmy dreczeni przez nieprofesjonalnych
      nauczycieli,....Blady byl po
      prostu profesjonalny wiec stad afera;
      proponuje narodowa akcje dreczenia nauczycieli
      w odpowiedz na 300 lat dreczenia uczniow!
      Kazdy z nas byl uczniem!
      W Polsce szkola to dreczenie ucznniow!
      Pomniki dla dreczycieli z Torunia ktorzy w koncu
      pokazali ze uczen tez moze!
      Problem jest z dreczycielami nauczycielami,
      dreczyciele uczniowie to tylko reakacja!
      Co dzien nauczyciel zaklada kosz na smieci,
      bije w glowe dziennikiem lub gorzej, poniza
      wsrod kolegow smiejac sie....
      Pomniki bohaterom rewolucji Torunskiej!!!!
      • Gość: chwała Re: Tak dreczycielom nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 11:08
        Pomniki przygłupom,takim jak ty,tylko po to, aby można je było
        publicznie obalać.
    • Gość: nierzyczliffy Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: 195.245.213.* 09.09.03, 11:04
      Gość portalu: aloszka napisał(a):

      > hehe ja to bym tez tych nauczycieli ukarala... sa tak samo
      winni
      > jak Ci uczcniowie ..
      i co...
      to moze nauczycwele go gnebili???
      mam popozycje:
      zabijcie nauczycieli, niech gnoje same sie ucza!!!
      uczniuff najlepij w spokoju zostafic bo oni przeciez nie
      kcieli...
      anioleczki
      to tak samo im wyszlo...
      pszypadek to byl, no normalnie pszypadek
    • Gość: eva-monik Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 11:10
      Gość portalu: aloszka napisał(a):

      > hehe ja to bym tez tych nauczycieli ukarala... sa tak samo
      winni
      > jak Ci uczcniowie ..

      <<<Dyrektorka i nauczyciele z tej szkoly okazali sie skonczonymi
      kretynami bojacymi dudkami i snobami,dla ktorych nic nie znaczy
      kolezenstwo,solidarnosc jako grono pedagogiczne itd.Ci uczniowie-
      bezmozgowcy -TO DOKLADNIE POWIELONY WZORZEC W STRUKTURACH TEJ
      SZKOLY i POJETNE MLODE BESTIE !!!
    • Gość: uczen smierc nauczycielom IP: *.armageddon.uspnet.usp.br 09.09.03, 11:11

      jest nas wiecej uczniow. Jeden belfer na 30-40 uczniow
      czego sie boimy? Jak zwierzeta dajemy sie dreczyc jednemu,
      u tu mozna jak widac sie postawic! Mowia....nie potrafil
      ich kontrolowac jak bysmy byli psami....pokazmy im ze
      nie mozna nas kontrolowac jak psow!
      • Gość: studenci Re: smierc nauczycielom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.03, 11:18
        Dziecko, co ty w ogole piszesz?? komu i kiedy poprzewracalo sie
        z glowach?? za takie cos to przez lawke i witka po dupie albo
        linijka po lapach! kiedys tak bylo i nie bylo patologii w
        szkolach!! Gowniarstwo teraz ma za duzo praw a za malo
        obowiazkow, Nauczyciel za malo praw!
    • Gość: uczen dręczenie uczniow IP: *.armageddon.uspnet.usp.br 09.09.03, 11:36
      Kazda lekcja zawiera dreczenie uczniow, bowiem
      uczniowie nie maja zadych praw. Dobrze wiec ze
      nauczyciel byl dreczony choc jeden raz. Szkoda
      bo wydaje sie niewinny, ale to wlasnie takich wybieraja
      w kazdej klasie nauczyciele,... uczniow
      ktorych nikt nie obroni, ktorzy nadaja sie
      na posmiewisko i nauczycieli i innych uczniow.
      Jesli sie interesujemu dreczeniem niewinnych w
      szkolach to...uczniowie sa ofiarami...gwarantuje
      na kazdej lekcji w kazdej szkole

      U.
      • Gość: Tezuczen Re: dręczenie uczniow IP: 212.77.217.* 09.09.03, 11:45
        Swieta prawda!!! Nalezy sie tym oprawcom malutki rewanz.
        Gość portalu: uczen napisał(a):

        > Kazda lekcja zawiera dreczenie uczniow, bowiem
        > uczniowie nie maja zadych praw. Dobrze wiec ze
        > nauczyciel byl dreczony choc jeden raz. Szkoda
        > bo wydaje sie niewinny, ale to wlasnie takich wybieraja
        > w kazdej klasie nauczyciele,... uczniow
        > ktorych nikt nie obroni, ktorzy nadaja sie
        > na posmiewisko i nauczycieli i innych uczniow.
        > Jesli sie interesujemu dreczeniem niewinnych w
        > szkolach to...uczniowie sa ofiarami...gwarantuje
        > na kazdej lekcji w kazdej szkole
        >
        > U.
    • Gość: rafal Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.proxy.aol.com 09.09.03, 11:46
      "Swiete oburzenie" jakie zapanowalo w narodzie jest niezrzumiale.
      Cieszmy sie, ze jeszcze nie strzela sie w Polsce do nauczycieli
      jak do kaczek czy nie rzuca sie na nich z nozem (vide USA, RFN
      itp). Na to tez przyjdzie czas.
      Pomysly o zaostrzeniu kar czy dania wiecej praw nauczycielom tez
      Panstwo powinni sobie wybic z glowy, gdyz sa one SPRZECZNE z
      dyrektywami unijnymi o wychowaniu mlodziezy i o zadnemmu
      obostrzeniu przepisow nie moze byc mowy.
      Na to Panstwo niedawno wyrazili zgode.
      Prawa uczni nie sa tam bynajmniej mniejsze lecz wieksze.
    • Gość: Tomasz ZGNILIZNA JEST NA "GÓRZE" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.03, 11:52
      Jeśli powstała tak sytuacja, to w dużej mierze jest to zasługa
      tych, którzy kształtują naszą oświatę. Jednak władze oświatowe
      (kuratorium, ministerstwo) nie "czują" się odpowiedzialne za
      wynikły z ich polityki stan rzeczy. No bo co ich to tak naprawdę
      obchodzi ? NIC! Żeby tylko utrzymać stołek.
    • Gość: uczen Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: 200.232.137.* 09.09.03, 12:10
      Jeszcze raz,
      bo teraz ucichli nauczyciele,... poszli na lekcje?
      Kto jest dreczony codziennie w szkole sa uczniowie,
      niktw ich obronie sie nie pojawil....
      moje wspomnienia:
      Wybieranie tego samego ucznia na pytania ktorych
      odpowiedzi sie zna, i innnego ucznia
      na pytania ktorych odpowiedzi sie nie zna.
      Uczen do zlych pytan powinien byc tez wysmiewany
      przez klase...i wiekszosc jest
      zadowolona...taka jest rownowaga naszych lekcji.
      Czy taki uczen bedzie krytykowany ze nie
      postawil sie/ Ze nie naskazrzyl dyrekcji?
      jedyna szansa to oddac nauczyciela do sadu..
      ale to tylko gdyby uderzyl, wiec dobra ideia
      jest sprowokowac....

      I gdzie teraz sa ci nauczyciele?
      ktory nauczyciel mi powie ze nie poniza
      jakiegos ucznia aby zachowac autorytet?

      Moze Ci uczniowie, musieli
      ponizyc nauczyciela aby zachowac autorytet?

      U.







    • Gość: PER Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.chello.pl 09.09.03, 12:29
      obwinianie nauczyciela jest bezmyslne i podle. w liceum, do
      ktorego uczeszczaja na zajecia normalni ludzie, ow ponizany
      czlowiek jakos nie ma problemow ze swoimi uczniami natury
      wychowawczej, niezle sie wdrozyl jako anglista, nikt go tam nie
      upokarza... klasa, w ktorej wczesniej uczyl, to po prostu grupa
      zwyrodnialych bandytow, ktorym przeciwstawic sie moglby ktos w
      rodzaju Brudnego Harry'ego...i szczerze mowiac wlasnie spotkania
      na swej drodze kogos takiego tym smieciom z calego serca
      zycze... zero tolerancji dla przestepcow, ktorzy i tak w swym
      nedznym zyciu nic wartosciowego nie uczynia... osobiscie
      proponuje przerobic ich na karme dla psow, albo ich organy uzyc
      do przeszczepow... zadna inna z nich korzysc nie przychodzi mi
      do glowy.
    • Gość: uczen Bandyci to nauczyciele IP: 200.232.137.* 09.09.03, 12:36
      No....oni niszca nasze zycia...
      nie obwiniam Bladego...tylko ogolnie
      • Gość: sic Re: Bandyci to nauczyciele IP: 212.160.72.* 09.09.03, 12:39
        biedactwo życie ci zniszczyli no widzisz to może powinieneś
        zaskarżyć do sądu szkołe i nauczycieli z całej Polski że ci
        życie zniszczyli. Ale tak między nami znałem więcej bandytów
        wśród uczniów niż wśród nauczycieli
    • Gość: nauczycielka Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: tysiaclecia:* / 10.59.154.* 09.09.03, 12:39
      Kiedy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec dyrekcji i
      nauczycieli?Jeśli nie mieli problemu ze słuchem, to nikt, kto
      choć trochę zna szkolną rzeczywistość nie uwierzy, że "nic nie
      wiedzieli".Podczas lekcji w szkole najczęściej panuje cisza, z
      tej klasy musiał dochodzić okropny hałas.Dlaczego nikt na to nie
      zwracał uwagi?Podczas przerwy zapewne uczniowie innych klas z
      tego piętra poznali prawdę.Kiedy na drugiej lekcji hałas się
      powtórzył, jestem przekonana ,że półgłosem wymieniali
      spostrzeżenia.Uczący w sąsiednich klasach udawali, że wszystko
      jest w porządku?A dyrekcja?Nie zainteresowała się hałasem w
      szkole, za którą odpowiada?
      • Gość: uczen do nauczycielki IP: 200.232.137.* 09.09.03, 12:45
        o gdy dochodzi okropny halas ponizania
        ucznia prze nauczycielke... dyrektor
        przechodzi i mowi....lekcja jest w toku...
        Iles uczniow ponizyla? Iles zyc zlamala?
        To jak ksieza pedali,...nauczyciele w Polsce
        • Gość: nauczycielka Re: do ucznia IP: tysiaclecia:* / 10.59.154.* 09.09.03, 13:26
          Masz wiele racji , by tak pisać.Nieraz byłam świadkiem takiego
          zachowania .Jednak żaden z moich uczniów nie powiedziałby, że przechodziłam
          obok dziejącej się krzywdy obojętnie.Uczyłam w podobnej szkole i mimo mikrej
          postury nie spotkał mnie ze strony uczniów najmniejszy przejaw ubliżania.Nigdy
          też żadnemu z nich nie ubliżyłam.
          • Gość: uczen do nauczycielki IP: 200.232.137.* 09.09.03, 13:38

            > Masz wiele racji , by tak pisać.Nieraz byłam świadkiem takiego
            > zachowania .Jednak żaden z moich uczniów nie powiedziałby, że przechodziłam
            > obok dziejącej się krzywdy obojętnie.Uczyłam w podobnej szkole i mimo mikrej
            > postury nie spotkał mnie ze strony uczniów najmniejszy przejaw
            ubliżania.Nigdy
            > też żadnemu z nich nie ubliżyłam.

            O.K. same przyznanie racji na tych lamach to cos,
            brawo!!

            ale nie zmienia faktu... cale panstwo wrzy bo
            nauczyciel zostal ponizony i.....
            Nikt nie robi nic gdy na kazdej lekcji
            uczen jest ponizony....
            Nie mowie ze pozwy sadowe to wyjscie ale
            jakas odpowiedzilnosc jet konieczna...;
            Nauczyciel potrzebuje autorytetu, ale autorytet
            typu Stalin....juz nie dziala...

            Pytanie duze jest...

            Dlaczego temu wszystkiemu nie towazyszy duskusja n/t
            ponizania ucznia? To jest oczywiscie
            bardziej
            powszechny problem.

            u.


            • Gość: nauczycielka Re: do uczeń IP: tysiaclecia:* / 10.59.154.* 09.09.03, 13:53
              Moja odpowiedź na "duże pytanie" pewnie Ci się nie spodoba.Wyjaśnię problem na
              2 przykładach.1-nauczyciel narzucał uczniom prace dyplomowe, które
              wykorzystywał w budowanym przez siebie domu.Dowiedziałam się, zrobiłam aferę -
              a uczniowie w obawie o dyplom się wyparli. 2-na godzinie wychowawczej uczniowie
              poskarżyli sie na szykanowanie niektórych przez uczącą fizyki.Poprosiłam na
              lekcje dyrektora i ...okazało się, że nikt o niczym nie wie.Rozumiałam ich
              obawy, nie miałam nawet pretensji, że wyszłam na idiotkę, ale po maturze można
              było bez konsekwencji ( dla nich) nadać tej sprawie bieg ,niestety, tak się nie
              stało.
              • Gość: uczen Nauczycielko, nie placz! IP: 200.232.137.* 09.09.03, 14:09
                Nie mowie ze ty osobiscie jestes zla,....
                Pewnie tak i nie....jest chyba nie mozliwe
                poza uniwersytetem byc nauczycielem
                i nie wejsc w konflikt silowy....
                i w konflikcie silowym sa ofiary..
                uczniowie zazwyczaj...
                Ale,..pamietam jak w mojej podstwowce zboje (uczniowie
                przestepcy)
                podeszli do jednej nauczycielki i jeden z nich
                chcial ja zaprosic na radke,...,
                wszystcy wiedzielismy ze jesli powie "nie"
                to bedzie zgwalcona potem
                (miala do wyboru albo teraz lagodnie albo potem
                brzydko), nie wiem co zrobila,
                Zycie nie jest latwe innymi slowy.


                Zdazaja sie nauczyciele ktorzy nie ponizaja,
                wszystcy wiemy bo bylismy wszystcy uczniami.
                Ale twoja odpowiedz na duze pytanie jest osobista.
                Z wlasnego doswiadczenia...wszyscy wiemy ze
                w
                szkole nauczyciel naduzywa wladzy!

                u.




          • Gość: uczen Reguly czy bez regul IP: 200.232.137.* 09.09.03, 14:25
            W pewnym miejscu na swiecie (prawdziwym) gdy rodzic
            chce dac lanie dziecku dzwoni pod ustalony numer telefonu.
            Przyjezdza policjant i jest swiatkiem lania,
            aby potem dziecko nie moglo oddac do sadu rodzica.
            Nie jest to daleko od Polski,...czy juz sa wojewodztwa w Polsce
            ktore proponuja tego typu uslugi policji?
            Moze nastepni rozmowcy potwierdza.

            Szkola jak dom...rodzice ponizaja i
            dzieci robia bzikusy.....niemniej
            proporcja w szkole jest zla...
            nie ma milosci tylko jest 90% ponizania,
            i to robia nauczyciele....
            porownaj to se skandalami ksiezy pederastow...
            nauczyciele nad-wykorzystuja swoja wladze


            Przeciez to wszystcy wiemy, wszystcy bylismy
            uczniami

            u.
          • Gość: uczen A to nauczyciele sie znecaja IP: 200.232.137.* 09.09.03, 15:23
            Wszyscy ktorzy bylismy w szkole
            wiemy ze proces nauczania to proces
            ponizania...
            Nawet nauczyciele (jak "nauczycielka"
            ktora pokazala naprawde klase, zobacz wyzej)
            nie akceptuja tego,...
            Ktoregos dnia... sie szuka
            odwetu....najslabsi sa ofiarami,
            jak tez najslabsi sa ofiarami nauczyceli

            Problem tortur przez nauczycieli jest duzo
            powazniejszy
      • Gość: uczen Nareszcie nauczyciel pobity , a nie uczen ponizony IP: 200.232.137.* 09.09.03, 12:57
        nadal nikt nie wspomina o cierpiach
        uczniow (nas wszystkich) z rak chorych
        (wszystkich) nauczycieli.....
        Ja oczywiscie bylem pobity przez nauczycieli
        (dziennik w glowe, linijka w reke etc.
        (w podstawowce),
        chcialbym zeby siedzieli teraz za to,
        to bylo ladnych pare lat temu) to
        byla pewnoa forma zdyscyplinowania grupy.

        U.
    • Gość: nauczyciel biurokracja Łybackiej przeszkadza nauczycielom IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 12:47
      Łybacka jest niebezpieczna. Tworzy naiwnie dekretujące akcje,
      które tylko dociążają nauczycieli demoralizującą bezsensownością
      biurokracją. W 3ce pochwaliła się, że chciała dodać nauczycielom
      2 godziny na osobiste kontakty z uczniami, pewnie i pisać
      sprawozdania z tego. Ta księżycowość pomysłów- pozwolę sobie
      zauważyć- pasuje nawet do pretensjonalnego wyglądu zewnętrznego,
      fryzury itd. Ile czasu nauczyciele potracili na te legendarnie
      tłuste tomiska dokumentacji awansu zawodowego- na pewno kosztem
      uczniów.
    • Gość: al winne chore władze oświaty IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 13:07
      Łybacka jest niebezpieczna. Tworzy naiwnie dekretujące akcje,
      które tylko dociążają nauczycieli demoralizującą bezsensownością
      biurokracją. W 3ce pochwaliła się, że chciała dodać nauczycielom
      2 godziny na osobiste kontakty z uczniami, pewnie i pisać
      sprawozdania z tego. Ta księżycowość pomysłów- pozwolę sobie
      zauważyć- pasuje nawet do pretensjonalnego wyglądu zewnętrznego,
      fryzury itd. Ile czasu nauczyciele potracili na te legendarnie
      tłuste tomiska dokumentacji awansu zawodowego- na pewno kosztem
      uczniów.

      Nauczyciel jest obrońcą praw ucznia w czasie lekcji a nie kiedy
      tworzy fikcyjną górę papierów.

      a propos torunia, znęcania się nad nauczycielem

      1. zlikwidować plany wynikowe i inną kłamliwie demoralizującą
      FIKCJĘ, wymagania
      edukacyjne też nią są
      powyższe zresztą nie tylko młodym nauczycielom przeszkadza w
      normalnym przygotowaniu się do lekcji, żeby zrobić "charyzmę"...

      pracować z uczniami a nie uginać się pod głupią niepotrzebną
      biurokracją


      2. przywrócić obowiązek zwolnień lekarskich jako usprawiedliwień
      nieobecności
      3. jeszcze ważniejszy od zachowania jest ogólne NIEuczenie się
      uczniów- to jest
      uwłaczające dla nauczycieli
      4. po co się uczyć skoro to szkoły gonią za ucznien, bo za
      uczniem idą
      pieniądze z powiatów
      a studia prywatne? też liczy się płatnik czesnego a nie wyniki
      ze szkoły
      średniej

      5. opisowe oceny ze sprawowania dla najsłabszych i najlepszych

      nic się nie zmieni: Łybacka będzie tylko dostosowywać do UE i
      pilnować z charyzmą urzędasa kuratorium aby "nie umoczyć"
      nauczyciele uważają, że kuratoria i ministerstwo w ogóle nie
      czują praktyki życia szkoły

    • Gość: Walerian Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.ols.vectranet.pl 09.09.03, 13:47
      Dziennikarze TVN!
      Dziękuje Wam, że podjęliście ten temat. Myślę, że między zawodem
      dziennikarza a zawodem nauczyciela wiele jest wspólnego sensu.
      Dziennikarz musi działać w myśl pewnych reguł. Podobnie jest z
      nauczycielem. Uważam, że nie wolno bić dziennikarza, bo on
      spełnia konkretną społeczną rolę w zbiorowości demokratycznej. Z
      takich samych powodów nie można bić nauczyciela. A przynajmniej
      nie za to że starał się nauczyć języka angielskiego. Bo, co
      innego może być treścią jego lekcji? W opublikowanym filmie nie
      było dyskusji o np. znajomości ‘słówek’ itp. Tam były zachowania
      uczniów wyniesione z innych dziedzin życia. Czyli, z rodziny, z
      życia swojego środowiska, ze świata polityki itd.
      Ja jestem daleki od idealizowania nauczycieli, tak jak jestem
      daleki od idealizowania dziennikarzy. Ale każdy zawód ma swoje
      normy, zasady czy reguły. I tak jest np. z zawodami
      dziennikarza, lekarza czy nauczyciela. Rzecz w tym że każdy z
      tych zawodów musi się realizować w konkretnej przestrzeni
      społecznej. A ta przestrzeń musi być demokratyczna. Bo, jeżeli
      tak nie jest to wszystko jest chore. I myślę, że jest chora
      polska szkoła dokładnie tak jak chore jest polskie
      społeczeństwo. Wszyscy mówią o demokracji a działając mają na
      uwadze przede wszystkim własny interes. Dotyczy to – w tym
      przypadku - zarówno dyrekcji szkoły, grona pedagogicznego jak i
      rodziców, o uczniach nie wspominając.
      Mam proste pytanie: kto tu załamał reguły?
      A reguły są proste: nauczyciel naucza a uczniowie uczą się. To
      nie jest szkoła podstawowa, a więc – tak jak to nazywa mój
      przyjaciel, pedagog – „nieświadomy żywioł”. To jest szkoła
      średnia. Technikum.
      Wszyscy powinni dbać o to aby reguły były przestrzegane, bo
      inaczej społeczeństwo traci sens. I ze zbiorowości społecznej
      staje się – stadem.
      A co w tej sytuacji może zrobić szkoła, a ujmując rzecz
      konkretniej – nauczyciel języka angielskiego?
      I na koniec, chciałbym zwrócić uwagę na to iż ‘to’ zdarzenie
      miało miejsce na ostatniej lekcji w roku szkolnym. Podkreślam:
      na ostatniej lekcji. Czyli, wszystkie hamulce puściły.
      W mojej ocenie - wszyscy wiedzieli o tym co dzieje się na
      lekcjach angielskiego. I smutne jest to, że tą wiedzę uczniowie
      tak podle wykorzystali.
      Rodzice tych uczniów pewnie by powiedzieli, iż policjant jak
      widzi bandytę to powinien strzelać. Ale zmieniają zdanie wtedy
      gdy tym bandytą jest ich dziecko. I wtedy bandytą jest
      policjant. Smutne to.
      Rodzice mają - na ogół – 2- 3 dzieci. I z reguły – kiepsko z tym
      sobie radzą. A nauczyciel ma takich osobników ok. 30. I jak ma
      on sobie poradzić jeżeli nie zostanie wyposażony w
      odpowiednie ‘narzędzia’. A przynajmniej – we wsparcie rodziców.
      A pamiętajmy, że wszystkie dzieci muszą chodzić do szkoły. I
      ktoś ich musi uczyć. I nie zwalajmy wszystkiego na nauczycieli.
      Tak jak nie zwalajmy za cały bałagan w naszym kraju np.
      dziennikarzy.
      • Gość: uczen Dobra, ale 90% pracy nauczycieli to ponizanie IP: 200.232.137.* 09.09.03, 13:57
        >Uważam, że nie wolno bić dziennikarza, bo on

        A uczniowie odpytywani i osmieszani? A dziewczyny wyrzucane
        z lekcji bo maja makijaz nie tak, a chlopcy bo
        maja koszulki nie tak...
        kto to kontroluje? To jest widzi-mi-sie
        kazdego nauczyciela.
        To lamie zycia na zawsze bo mowimy o
        wzrastajacych ludzich
        i nie o 30-letnim angliscie. A propos makijazu, pamietam
        jak w mojej klasie sie to zdazylo ....dziewczyna nigdy
        juz w zyciu nie uzywala makijazu...bym oddal do sadu
        ta nauczycielke, nie? Owszem wydawalo sie nam wszystkim smieszne ale
        nauczycielka usankcjionowala ta smiesznosc.
        Wszystcy sie smielismy, ale tylko jak nauczycielka
        powiedziala ze to jest smieszny makijaz.
        Szkoda na cale zycie?


        > Wszyscy powinni dbać o to aby reguły były przestrzegane




        , bo
        > inaczej społeczeństwo traci sens. I ze zbiorowości społecznej
        > staje się – stadem.
        > A co w tej sytuacji może zrobić szkoła, a ujmując rzecz
        > konkretniej – nauczyciel języka angielskiego?
        > I na koniec, chciałbym zwrócić uwagę na to iż ‘to’ zdarzenie
        > miało miejsce na ostatniej lekcji w roku szkolnym. Podkreślam:
        > na ostatniej lekcji. Czyli, wszystkie hamulce puściły.
        > W mojej ocenie - wszyscy wiedzieli o tym co dzieje się na
        > lekcjach angielskiego. I smutne jest to, że tą wiedzę uczniowie
        > tak podle wykorzystali.
        > Rodzice tych uczniów pewnie by powiedzieli, iż policjant jak
        > widzi bandytę to powinien strzelać. Ale zmieniają zdanie wtedy
        > gdy tym bandytą jest ich dziecko. I wtedy bandytą jest
        > policjant. Smutne to.
        > Rodzice mają - na ogół – 2- 3 dzieci. I z reguły – kiepsko z tym
        > sobie radzą. A nauczyciel ma takich osobników ok. 30. I jak ma
        > on sobie poradzić jeżeli nie zostanie wyposażony w
        > odpowiednie ‘narzędzia’. A przynajmniej – we wsparcie rodzicó
        > w.
        > A pamiętajmy, że wszystkie dzieci muszą chodzić do szkoły. I
        > ktoś ich musi uczyć. I nie zwalajmy wszystkiego na nauczycieli.
        > Tak jak nie zwalajmy za cały bałagan w naszym kraju np.
        > dziennikarzy.
        • Gość: Walerian Re: Dobra, ale 90% pracy nauczycieli to ponizanie IP: *.ols.vectranet.pl 09.09.03, 14:11
          A Twój Ojciec oraz Matka, jak na to reagują? Rozumiem, że ‘wkładasz im kosz na
          głowę”. Poczekaj. Pożyjesz. I ktoś Ci ten kosz włoży na głowę.
          Myślę że dopiero wtedy to wszystko zrozumiesz.
          Tak ja. Zresztą.
        • Gość: Walerian Re: Dobra, ale 90% pracy nauczycieli to ponizanie IP: *.ols.vectranet.pl 09.09.03, 14:16
          Chciałbym zwrócić uwagę na to iż ‘to’ zdarzenie
          miało miejsce na ostatniej lekcji w roku szkolnym. Podkreślam:
          na ostatniej lekcji. Czyli, wszystkie hamulce puściły.
          W mojej ocenie - wszyscy wiedzieli o tym co dzieje się na
          lekcjach angielskiego. I smutne jest to, że tą wiedzę uczniowie
          tak podle wykorzystali.
        • Gość: Ubawiony setnie Re: Dobra, ale 90% pracy nauczycieli to ponizanie IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 09.09.03, 14:29
          Gościu portalu: uczen napisał(a):

          > kto to kontroluje? To jest widzi-mi-sie
          > kazdego nauczyciela.

          No i jest kijowo. Albo nie jest. I to jest R Z Y C I E.
          Poczekaj. Zobaczysz jak kijowo jest pod cela. Albo po zasiek.

          ROTFL^(i/e)
    • Gość: x To po prostu nieuczciwość IP: *.zsz-lezajsk.edu.pl 09.09.03, 14:45
      DOKŁADNIE TAK - skąd ja to znam?
      Sam od paru lat pracuję w wielkiej (ponad dwa tysiące uczniów)
      szkole średniej w małej miejscowości na Podkarpaciu. Są i
      narkotyki i inne sprawy, nie mówię nawet o korupcji dyrekcji
      (czy raczej jednego z dyr). Najgorsza jest straszna
      niekonsekwencja - dyrekcja i tzw "grono" ustala sobie przepisy,
      których samo nie egzekwuje - czy to statut szkoły, czy przepisy
      porządkowe. Zabawne jest też to, że dyr dosłownie zwala na
      nauczycieli odpowiedzialność za zachowanie ogółu uczniów, a nie
      pozwala wobec winnych uczniów na zastosowanie przepisów, które
      sam z nauczycielami wprowadził. Jeśli ktoś przychodzi pełen
      zapału prosto z uczelni (niepedagogicznej - co pwenie ma jakieś
      znaczenie), chce jeśli "nie zmienić cały świat", to przynajmniej
      aby wprowadzić konsekwencję właśnie - ale zasady są takie -
      uczniów (nawet tych, którzy w trzeciej klasie liceum zawodowego
      nie znają PODSTAW matematyki - liczba pi, proste potęgowanie)
      pcha się w górę. I wszyscy o tym wiedzą - i nauczyciele i
      uczniowie i odpowiednio do tego DOPASOWUJĄ swoje zachowanie.
      Tylko, że tego nie wyciąga się na wierzch - na wizytacjach, w
      prasie WSZYSTKO jest cudowne, szkoła ma wspaniałe wyniki...
      Młody człowiek jeszcze uczciwy ma dwie możliwości - albo
      pogodzić się ze smutną rzeczywistością środowiska, albo zmienić
      pracę.
      • Gość: uczen Jest trzecia IP: 200.232.137.* 09.09.03, 14:52
        Jest trzecia mozliwosc.... ty bedziesz dyrektorem
        tej szkoly za 20 lat, do tego czasu spedzisz 5 lat
        w wiezieniu za kurupcjie, gwalcenie uczennic
        i nie uczenie liczby pi...ale,....sam zaczales proces.
        Nie warto zaryzykowac?
    • Gość: andys Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.chello.pl 09.09.03, 15:03
      Wszystko przez nierówność sytuacji.Gdyby nauczyciel się bronił
      tak jak trzeba,to byłby oskarżony o znęcanie się
      nad"dziećmi",wyrzucony z pracy i skazany przez sąd.Gówniarzy
      nie powinni przyjąc do żadnej szkoły, a rodzice powinni ich
      ukarać tak ,żeby przez tydzień nie mogli usiąść , a obawiam
      się,że jeszcze użalają się nad "biednymi ,skrzywdzonymi
      dziećmi".Ciekawa jest też postawa dyrektorki szkoły-jaka
      dyrektorka tacy uczniowie.Współczuję nauczycielowi i pozdrawiam
      go.
    • Gość: Adam Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 15:04
      A kto ukarze tych wszystkich dyrektorów, którzy nie chcą
      wiedzieć, że cokolwiek złego dzieje się w ich szkołach?
      Zapytałem dziś byłego dyrektora szkoły średniej, jak by
      zachował się w takim wypadku. Odpowiedział, że miał taki
      wypadek, gdy nauczyciel się skarżył na złe traktowanie przez
      uczniów, ale on udowodnił temu nauczycielowi, że w takim razie
      nie nadaje się do pracy z młodzieżą. W tej sytuacji trudno
      dziwić się nauczylom, że nie zgłaszają takich wypadków, bo nie
      tylko nie uzyskają żadnej pomocy, ale jeszcze mogą stracić
      pracę.
    • Gość: aaron Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 15:25
      Czy ktoś chce wiedzieć który z uczniów i za jaka kasę sprzedał
      kasetę z wydarzeń TVN i Gazecie?
      • Gość: uczen Tak, place 1000zl IP: 200.232.137.* 09.09.03, 15:28
        Ale jedynie aby uzyc tego
        aby pokazac ze uczen jest glowna
        ofiara procesu
    • Gość: matka dwoch doroslych synow Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.adsl.hansenet.de 09.09.03, 15:27
      ja uwazam ze sa winni rodzice ktorzy powinni nauczyc dzieci od
      malego ze nalezy sie szacunek do starszych.A i nauczyciele
      powinni dzieci traktowac powaznie nie ublizac im.Kiedys byly w
      szkole lekcje wychowania teraz jest religia ktora uczy nie prawdy
      i wprowadza ludzi w blad, ktorzy nie odrozniaja dobra od
      zlego.Dziecko zeby wyroslo na dobrego czlowieka potrzebuje
      duzo,duzo poswieconego mu czasu i tyle samo milosci.Ale to juz
      jest przeszlosc.
      • Gość: uczen No wlasnie szkola bez milosci i z ponizeniem IP: 200.232.137.* 09.09.03, 15:32
        Wlasnie wlasnie, to pisalem, ze szkola jak dom;
        Sa klotnie i nawet ktos komus zaklada kubel
        smieci na glowe , ale w domu potem jest milosc
        szkola to tylko nienawisc (w naszej ponurej rze..)
        i ponizenie,
        U.
    • Gość: cysorz Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.chem.cornell.edu 09.09.03, 15:42
      Gość portalu: aloszka napisał(a):

      > hehe ja to bym tez tych nauczycieli ukarala... sa tak samo
      winni
      > jak Ci uczcniowie ..

      Zeby nie bylo watpliwosci, mam 55 lat i jestem belfrem: to nie
      ta mlodziez jest winna, tylko nauczyciele i to ich sie powinno
      w pierwszym rzedzie zwolnic z zakazem powrotu do zawodu. To tak
      jak z ogrodzeniem nad urwiskiem, ktore mialo byc a go nie ma:
      karzemy tych co spadaja za to, ze tam laza a nie tych co mieli
      te ogrodzenie postawic. Ale nie bojta sie nauczyciele, Lybacka
      nie da Was skrzywdzic, bo macie przeciez papiery, ze pokazano
      Wam jak takie "ogrodzenia" robic. To tylko drobny szczegol, ze
      nie potraficie.

      Najzabawniejsze, to to, ze belfry same sie sadza, ale nie
      dziwne bo w Polsce to typowe, prokuratorzy sie sami sadza,
      sedziowie, politycy i wychodzi na to, ze wszyscy jestesmy cool
      tylko inni sa be.
    • Gość: kazel Re: Ukarani za dręczenie nauczyciela IP: *.cbmm.lodz.pl 09.09.03, 15:49
      Dla mnie jest to nie do pomyślenia, aby w taki sposób dręczyć
      nauczyciela, a naukę w szkole średniej skończyłem niespełna
      kilka lat temu. Widać, że troche młodsze pokolenie odemnie nie
      widzi w nauczycielu żadnego autorytetu, tylko stawia go sobie
      jako przeciwnika i za wszelką cenę chce mu dopiec.
      Powinno byc tak, aby uczniowie, bez wzgledu na wychowanie jakie
      wynosza z domu, czuli respekt przed nauczycielem, bo jak nie
      będą się do pedagogów teraz odnosić z poszanowaniem, to później
      już do nikogo nie bedzie się przyzwicie odnosić.
      Moim zdaniem wina stoi tez postronie ustalających takie prawa
      ucznia, w których jest mowa o tym, że żaden uczeń nie moze być
      karany cieleśnie - BZDURA TOTALNA.
      Należałoby przełożyć przez kark badź głowę kantem drewnianej
      linijki, to zrobiłby się odrazu porządek i cisza na lekcjach.
      Jak myśle, zaraz podniesie się wrzawa, że dzieci nie wolno w
      żaden sposób krzywdzić, ale jak tu nie złoić jednego i drugiego,
      jak później jesteśmy swiadkami takich scen nagranych dla "hecy".
      Ze swojej strony dodam, że kilka lat temu jak byłem w szkole
      średniej, to tez nie było "różowo" z zachowaniem niektorych
      uczni. Jednak zamiast podjąć konkretne decyzje dotyczące
      traktowania ucznii, pozwolono im "na wszystko" i taki efekt mamy
      dzisiaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka