Dodaj do ulubionych

Boimy się mówić dyrekcji

IP: *.ght.iadfw.net 08.09.03, 21:18
ten artykul chyba wyjasnia wszystko
zmiany w szkolach nie zawsze poszly na lepsze
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość KAZDY SOBIE RZEPKĘ SKROBIE IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 12:01
      Taką mamy rzeczywistość, że każdy pilnuj tylko własnego nosa i
      włąsnych interesów. Ludzie nie widzą interesu wspólnego, wypinają
      się na cudze problemy. Efekt? Pojedynczą osobę łatwiej złamać niż
      solidarną grupę. Wynika z tego, że solidarni uczniowie grali na
      nosie gronu pedagogicznemu i nikt im nie podskoczył.
      Powinniśmy wszyscy przewartościować nasze relacje społeczne,
      przestać je opierać na wartościach typu "skóra, fura i komóra",
      szukać drugiego człowieka, a nie sposobu w jaki nalezy go oskubać.
    • Gość: Anka Re: Boimy się mówić dyrekcji IP: 12.96.204.* 09.09.03, 21:59
      Chodzi nie tylko o szkoly i uczniow.
      Podstawowym problemem jest presja nakladana na kazdego pracownika nie tylko
      nauczyciela. Zalozenie, ze w przypadku trudnosci nie wolno prosic o pomoc.
      Przez pol roku znosilam niekonczace sie przykrosci i szykany od podwladnego,
      ktory nie mogl przezyc ze duzo mlodsza od niego i w dodatku kobieta jest
      szefowa (jemu brakowalo wiedzy i kwalifikacji nawet na zajmowane stanowisko).
      Jego obrazliwe zachowania w stosunku do mnie, ciagle odmowy wykonywania
      polecen, nieautoryzowane zakupy oraz zastawianie pulapek typu rozkrecone
      krzeslo, byly wszystkim znane.
      Z innymi osobami mialam b. dobry kontakt.
      Gdy jednak zwrocialm sie o pomoc i mediacje do swojego przelozonego to po
      prostu mnie zdegradowano. Potem usilowano nawet usunac z pracy. W koncu stanelo
      na tym ze mam "dobrowolnie" przeniesc sie do innego dzialu. Pracownik ten nie
      byl nikim specjalnym, chodzilo wylacznie o ukaranie mnie za zawracanie glowy
      dyrekcji. Jego tez przeniesiono. Z kolei za to, ze konflikt stal sie glosny,
      zdegradowano mojego przelozonego.
      Jezeli bede miala kiedykolwiek podobna sytuacje to poki ktos nie zaatakuje mnie
      nozem o pomoc prosic nie bede.
      Nie dziwie sie wcale opisanym tu mlodym nauczycielkom - maja racje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka