Gość: h.w.d.j.n.
IP: 169.204.214.*
20.10.03, 20:32
Od rana każdy jełop w tym kraju głosi swą wyższość od przeciętnej krajowej.
Choć wyniki narodowego testu "IQ" zasadniczo nie wpłyną na rzeczywistą
średnią , która wynosi 1 debil.I to jest jedyny fakt , który weryfikacji nie
podlega.
A teraz troszkę prawdy , której nie wydrukuje żadna kłamliwa Wyborcza ani
odmóżdżające naród wszelkiej maści telewizje.
We wczorajszym teście uczestniczył niecały 1% Polaków , najbardziej
wyedukowanych , mających dostęp do Internetu , czyli również
najzamożniejszych. Śmietanka narodu polskiego.To po pierwsze.
Jeśli ktoś miał kiedykolwiek do czynienia z testami Mensy , to śmiech go
pusty ogarnie na widok zaprezentowanego gówna , zwanego dalej "narodowym
testem inteligencji".Poziom podstawówki , zanudzić się można było na śmierć
oczekując na kolejne pytanie.To z grubsza po drugie.
Polacy to taki naród , co łyknie każdą ciemnotę.
Blondynki to takie stworzenia , co uwierzą w swą wyższość nad brunetkami.
Policjanci i tak nie uwierzą , że komuś wypadło lepiej. Tak samo jak Miller
nie uwierzy , iż Ziobro ma więcej niż zero.
Nie sposób jednak wmówić przeciętnemu przedstawicielowi nauk ścisłych , że
jego znajomość kilku podstawowych praw fizyki , umiejętność dodawania , ciut
spostrzegawczości i zrozumienie języka , którym posługuje się przez
kilkadziesiąt lat , stawia go na równi z Einsteinem.
Rozwiązywałem już test Mensy , mam certyfikat z podanym IQ , ale do tego z
pseudonarodowego testu to jeszcze daleka droga.
Choć pewnie niejeden orzeł będzie chciał wzlecieć na skrzydłach tego testu,
niektórzy stali już od rana na pasie startowym.
Chciałoby się zobaczyć jak odlatują , ale...