Dodaj do ulubionych

Mówi Anna Sobala-Zbroszczyk, dyr. II Społeczneg...

IP: *.imp.gda.pl 29.12.03, 10:22
Filozofia dzisiaj w języku potocznym ma znaczenie pejoratywne.
Jeśli
ktoś "filozofuje" tzn wymądrza się bez sensu. Z "filozofii" nie
ma żadnego
pożytku i potocznie jest przeciwstawiana ,rzeczą praktycznym i
pozytecznym.
W istocie filozofia nie jest królową nauk a jedynie pranauką.
Filozof był
kiedyś miłosnikiem mądrości czyli protoplastom dzisiejszego
naukowca. Dzis
filozof został sprowadzony do roli bezuzytecznego dziwaka.
Pradawny filozof -
pranaukowiec znał się na wszystkim i zajmował się wszystkim .
Dzis jest to już
niemozliwe i dlatego współcześni filozofowie podzielili się na
fizyków ,
chemików, matematyków. a także historyków , lingwistyków,
antropologów etc.
I tak niech pozostanie. Nalezy przy okazji lekcji matematyki
wspomnieć o
Talesie, lekcji fizyki o Archimedesie , lecji chemii o
Demokrycie. Na historii
prześledzić dzieje myśli greckiej na j. polskim mity greckie ale
wprowadzanie
przedmiotu filozofia to strata czasu i pieniędzy. Ja bym swoje
dziecko zabrał z
takiej filozofującej szkoły bo to nie ma sensu.
Nie wiem kto za tym stoi i komu na tym zalezy, ale w szkołach
pojawiły się ścieżki edukacyjne - niby nic złego dzieciaki o
rzeczach waznych powinny dowiadywać się jednocześnie na paru
przedmioach. Tyle ,że te ściezki edukacyjne to przede wszystkim
właśnie filozofia , ekologia no i oczywiście UE czyli szczyt
ideologii.
Nie ma czegoś takiego jak powiązanie fizyki z matematyką
odpowiednią ścieżką
ani chemii z fizyką czy biologią, a jest filozofia. Na siłę -
dosłownie na
siłe usiłuje się wprowadzać do programów np fizycznych
filozofię,
autorzy podręczników zostali zmuszeni do omawiania rozwoju
poglądów filozoficznych w dziejach ludzkości i na siłę wypisują
różne dziwolągi. Poczytajcie w podręcznikach z fizyki o
poglądach Arystotelesa. Podejrzewam ,że gdyby Arystoteles wstał
z grobu i przeczytał jakie miał poglądy to by zwariował. To
jest robione na zasadzie "TALES myślał ,że wszystko jest z wody".
Problem jest poważny ,wiedzy przybywa coraz więcej i szybciej, a
godzin edukacyjnych nie. Niestety ,po prostu nie ma czasu na
prezentacje wszystkiego co jest ciekawe i pasjonujące . Z bólem
należy dokonać cięć i uproszczeń. Nie ma czasu na dokładną
analizę poglądów starożytnych greków. Wystarczy ,że w
odpowiedniej klasie dzieciaki poznają tw. Talesa na matematyce i
prawo Archimedesa na fizyce. Wprowadzanie dodatkowego przedmiotu
filozofia + ściezka edukacyjna filozofia już w podstawówce to
nonsens o ile nie wyrafinowana gra jakiejś podziemnej
organizacji. Tu się przypomina chiński chwyt , którym chińczycy
ujarzmili mongołów. Wojownicze plemiona mongolskie najeżdżające
Chiny zostały w końcu okiełznane przez armie mnichów buddyjskich
wysyłanych z Chin dla ogłupiania mongołów.Mongołowie zamiast
produkować broń i ćwiczyć sztuki walki zajęli się medytacją,
dzwonieniem w dzwoneczki, studiowaniem buddy, zapalaniem
świeczek itp. To chyba do tego zmierza.

Obserwuj wątek
    • Gość: J. Kabaj Re: Mówi Anna Sobala-Zbroszczyk, dyr. II Społeczn IP: *.lt.pl / 10.0.0.* 17.01.04, 15:52
      Uczę filozofii od pięciu lat w jednym z lepszych liceów
      państwowych. Pozwala mi na to dyrektor, lecz tylko w jednym z 10
      oddziałów. Raz pod nazwą etyki drugim razem jako filozofię.
      Więcej nie może, bo pozostaje pod presją ważności pozostałych
      przedmiotów: matura, wymagania przy ubieganiu się o indeks czy
      zatrudnienie. Nie ma u nas jeszcze przekonania, że obycie z
      mądrościowym dorobkiem ludzkości i sprawność intelektualna,
      jakiej się nabiera przy obcowaniu z filozofią, to też znaczący
      kapitał na całe życie. Lecz to się zmienia. U nas, bo na
      Zachodzie władze wiedzą o tym od zawsze i tam cała młodzież ma
      zagwarantowany przez szkoły średnie dostęp do filozofii. Jak
      widać z tych wzmianek, pierwsze jaskółki pojawiają się i u nas.
      Wszak wszystkie wysiłki, które podnieść mogą średnią mądrości
      Polaków zasługują na poparcie, a irracjonalnych obaw trzeba
      będzie się w końcu wyzbyć. J. Kabaj
    • Gość: Ziemianin gościowi z Wegi IP: *.lt.pl / 10.0.0.* 17.01.04, 16:20
      Gość podpisujący się "delawega", co po francusku znaczy (przy
      drobnej tolerancji dla ortografii i pisowni) "z Wegi", dał wyraz
      nie tylko niskiego poziomu kultury językowej
      (pisząc "grecy", "chińczycy" czy "mongołowie"), lecz także
      ubóstwa ogłady filozoficznej. Nic więc dziwnego, że występuje
      przeciwko inicjatywie, która w przypadku zdobycia szerszego
      poparcia prowadziłaby do tego, że ludzie jego pokroju traciliby
      społeczny głos i znaczenie. Za to w życiu nie usłyszy -
      zalepiwszy sobie uszy woskiem - że istnieli kiedyś ludzie
      mądrzejsi od niego, i to ponad 2 tysiące lat temu, a wśród nich
      lekceważony przez niego Arystoteles. Lekceważony, bo oceniony w
      oparciu o błędy. A ja bym chciał się tylko tyle razy pomylić, co
      Arystoteles, mając w dorobku pozytywnym tyle zdań wytrzymujących
      próbę ponad dwu tysięcy trzystu lat, co On. Ziemianin
    • Gość: Zielicz Każdy przedmiot dobrze prowadzony uczy mysleć:-))))) IP: 212.160.235.* 18.01.04, 17:32
      kojarzyć etc.Problem jest tylko w tym czy warto mnożyć liczbę
      szkolnych przedmiotów uczonych po łebkach(jak jest duzo
      przedmiotów to na kazdy wypada bardzo mało godzin!)Nasz
      lcealista ma ich kilkanaście (minimum 13), a na Zachodzie
      (np.USA, Anglia)- 5-6, za to każdy w wymiarze 6- 10 godzin
      tygodniowo co rok!Skadinąd dlaczego filozofia, a nie
      psychologia,socjologia, ekonomia, więcej języków etc. I kosztem
      czego??????????????????????????????????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka