Gość: Anika
IP: *.elsnet.pl
03.03.08, 21:36
Dziś obejrzałam sobie "Samo życie" rozbawiło mnie po pachy ;)
szczególnie tak życiowe zdawanie prawka. Jakaś szurnięta Tamara
najpierw pisała egzamin teoetyczny na kartce ( byc może to jakas
opcja "specjalna" dla uczulonych na monitor); później wyjechała na
miasto, gdzie jej instruktor siedział z przodu (nie było kamer, a
egzaminator siedzial gdzies z tylu ;D) by na koniec dojechac na plac
i zdawac manewry !! Zbiła wszystkie pachołki, gdyż podnieciła sie
informacją, że ktos tam będzie miał dziecko (tak tak w miedzyczasie
odebrała telefon) o ironio ZDAŁA.
Czepiam się, czy ja zdawałam w innym wymiarze ...