Gość: Marek-Kanada
IP: *.sympatico.ca
05.12.02, 06:27
Mamy dwoje dzieci, ktore sa chore. Choroba corki juz jest
zdiagnozowana, opanowana, nigdy nie byla ona problemem w szkole
choc dzieci byly swiadkiem jej objawow.Tu musze bardzo pochwalic
qrweska szkole - wszyscy zachowywali sie bez zarzutu. Natomiast z
moim synkiem mam klopoty, ktore w pewnym stopniu moga byc grozne,
tyle ze mnej dramatyczne. Ma problemy ze znalezienim sie w grupie,
alienuje sie co jest jego obrona, a zarazem pragnie przyjazni i
akceptacji. Niedawno przeplakalem pol dnia, bo opowiedzial mi, ze w
qrweskiej szkole, pierwszej do ktorej tu chodzil dzieci wolaly za nim
Polack, Polack i nie akceptowaly go w ogole. Najgorsze bylo to, ze ten
fakt mial miejsce trzy lata temu i on sam sie z tym borykal.
Co robic?