mamarianka
09.02.13, 20:39
Hej Dziewczyny! Właściwie to piszę, żeby się trochę wyżalić. Chyba mam chustowego doła :/ Bardzo lubię nosić mojego synka, ale on w chuście śpi mi teraz tylko 15 min, czasem się uda 30 min, zanim zaśnie wyrywa się z chusty z wrzaskiem (jak już bardzo chce spać). Ładnie spał jak był noworodkiem, wtedy nie dawał się odłożyć i spał tylko w chuście i tak było właściwie do końca 3 m-ca, a nawet 4-tego, tylko że wtedy już czasem udawało się go uśpić w wózku. Teraz na spacerze budzą go np. biegające i krzyczące dzieci, przejeżdżający traktor, karetka, własna wrzeszcząca siostra... Skoro krzyczy w chuście i krótko potem śpi, zaczęłam chodzić na spacery z wózkiem. Nie było lepiej niestety :/ Drze się aż zaśnie, ale za to śpi dłużej, nawet ok. 1 h. W domu już od 2 m-cy usypiam w wózku i od takiego właśnie czasu mały ma wciąż 3 drzemki i wszystkie po 30 min (tylko czasem któraś jest dłuższa do 45 min). Przed każdym zaśnięciem krzyczy, raz mniej raz więcej ale jednak. Bardzo chciałabym wiosną wychodzić na spacery w chuście, ale jak tak dalej będzie to nie wiem. Miał ktoś tak? Jest na to jakaś rada? Mam jeszcze jeden problem, zimą jak jesteśmy tak naubierani i zakutani to nie wiem jak mu główkę asekurować jak zaśnie. Na czapkę nie naciągnę poły chusty, pomijając już to, że musiałabym się rozpiąć i odwiązać szalik. A wystarczą gwałtowne ruchy i mały się budzi... Jak Wy to robicie? Aha, zapomniałam dodać, że lepiej śpi zawiązany z tyłu w plecaczku, ale głowa mu się wtedy majta i nie wiem co z tym zrobić. Pocieszcie, pliz!