abiela
19.01.07, 22:20
Mam czternastomiesięczną córcię, którą nosiłam w didymosie właściwie od
urodzenia. Od kilku miesięcy mamy ergo i didymos poszedł w kąt. Kupiliśmy
ergo, gdy mała miała 10 miesięcy i wyjeżdżaliśmy na żagle do Grecji. Tam
właśnie ergo wiele razy uratował mi skóre, gdy w nocy była szybka akcja z
orkanem i malucha trzeba było szybciutko wziąć na plecy albo brzuch. Teraz
myślę didymosa sprzedać i przy ewentualnym kolejnym maluchu hoppediza kupić:)
Choruje teraz na beco:)
Pozdrawiam wszystkie "nosicielki" i "nosicieli"!