jazzoo 21.03.07, 09:20 Zdazylo/udalo wam sie spotkac kogos z chusta na miescie? Podchodzicie i zagadujecie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marta_nie_martka Re: Chusty na miescie 21.03.07, 09:33 Mamy z chustami (kółkowymi) widuję tylko w kościele, z przyczyn oczywistych nie zagaduję, ale się do siebie uśmiechamy :) w wiązanej jeszcze nie widziałam. Odpowiedz Link
jazzoo Re: Chusty na miescie 21.03.07, 09:51 ja tez niewidzialam...zadnej niewidzialam:-( ale mam oczy szeroko otwarte na miescie...i sie rozgladam...hmmmm...chyba troche glupio wygladam chodzoc po miescie HAHAHA ;-) Odpowiedz Link
mdevine Re: Chusty na miescie 21.03.07, 09:50 Mój małż przyszedł kiedyś z pracy i opowiada :" Dziś przyszła do salonu kobieta z taką dużą torbą. Usiadła, zdjęła czapkę i rozpięła torbę. Wiesz, co tam było? DZIECKO!!!!!!! Myślałem, że zemdleję!!!!!" :-) Tak wyglądał pierwszy kontakt mojego małża z chustami, pani miała zapewne premaxxa lub coś na podobieństwo :- ) A małż zraził się do chust i teraz mam z nim małe problemy :-) Odpowiedz Link
doro73 Re: Chusty na miescie 21.03.07, 09:55 Mieszkam w małym(170 tys.mieszkańców)mieście i nikogo z chustą nie widziałam jeszcze. Ja mam chusta pl. i jak tylko się troszkę ociepli wyjdę z Bartkiem choćby na małe zakupki. Już widzę miny wszystkich przechodniów i babek w sklepie:-) Odpowiedz Link
nuit4 a nie jestes przypadkiem z Rzeszowa? 21.03.07, 17:58 bo ja jestem ;) i chodze w chuscie i tez jeszcze nikogo nie widzialam a po minach innych ludzi wnosze ze pierwszy raz widza dziecie w chuscie ;) Odpowiedz Link
starogardzka_mama małe? 21.03.07, 19:00 To jest małe? Moje ma 50 tyś i to nie całe jak się ostatnio okazało - wojaże zagrabaniczne. Też nikogo nie widziałam. Odpowiedz Link
visenna2 Re: Chusty na miescie 21.03.07, 09:57 Nie widziałam nikogo... Ale mnie ludzie zagadują:P Odpowiedz Link
agamamaani Re: Chusty na miescie 21.03.07, 10:42 no tylko moją siostrę widziałam.. z pouchem. i dziewczyny w promenadzie na chustowym spotkaniu.. :D a mnie też faktycznie ludzie zaczepiają i pytają o ten "wynalazek" :) Odpowiedz Link
kraxa u mnie na wsi nikogo nie widzialam 21.03.07, 10:53 Za to ja musze miec juz opinie niezle szurnietej- no bo nie dosc, ze Polka to jeszcze najpierw dziecko w statku kosmicznym wozi, to teraz wychodzi okutana jak cyganka ;-))) Z sympatia usmiechaja sie starsze panie, a wyfiokowane w wieku srednim robia raczej jakis dziwny grymas- ale moze to jest usmiech pobotoksowy ja nie wiem ;-DDD Odpowiedz Link
nuit4 Re: u mnie na wsi nikogo nie widzialam 21.03.07, 17:59 w jakim to statku kosmicznych dziecko wozisz? ;) Odpowiedz Link
mariken w stokke :)) mniaaammmmm 21.03.07, 21:43 moja siostra tez w czerwonym :DD joaska Odpowiedz Link
elafela Re: Chusty na miescie 21.03.07, 12:49 Ja nie, ale rzadko bywam w centrum, sama zaczęłam wychodzić jak się ociepliło, bo w kurtce i chuście trochę wielgachna bym była. -- Blog Miłoszka Odpowiedz Link
jazzoo Re: Chusty na miescie 21.03.07, 18:04 Teraz jak wiosna i cieplej to moze wiecej powychodzi na miasto z chustami.:-)) Wiecej chust dla ludzi!!:-)))))) Odpowiedz Link
agmani Re: Chusty na miescie 21.03.07, 13:04 Ja to akurat widuje regularnie, dzisiaj dwie ;) (akurat z wozkiem bylam, hehe), przy czym jedno wiazanie bylo ciekawe, nie znam go. Odpowiedz Link
benitaa2 Re: Chusty na miescie 21.03.07, 13:49 Nalie ja to cyba tylko Ciebie mogę spotkać z chustą. Chyba ,że się mylę... Odpowiedz Link
hodos Re: Chusty na miescie 21.03.07, 21:20 niestety nikogo nie spotkałam jeszcze ale niedługo to spotkam kilka na pewno;) Odpowiedz Link
rennya Re: Chusty na wsi 01.04.07, 13:58 Ja człowiek ze wsi i dopiero sensację będę wzbudzać - już nie raz pisałam o teściowej:):):) a co mówić o obcych ludziach:):):) Nikogo takiego nie widziałam w okolicy:) Odpowiedz Link
visenna2 ja mieszkam prawie na wsi:) 01.04.07, 14:11 Właśnie dziś wzbudziłam sensację w kościele. I sporo niemiłych rzeczy usłyszałam. Czasem mam ochotę na plecach sobie napisać "nosze bo lubię i .... wam do tego" :P Normalnie straciłam qrna cierpliwość... Odpowiedz Link
ithilhin Re: ja mieszkam prawie na wsi:) 01.04.07, 14:25 normalnie qurna sie nie nerwuj :-) ja wczoraj wystarszylam staruszke zawartoscia chusty :-) Odpowiedz Link
visenna2 :) 01.04.07, 14:53 No weź się nie denerwuj, łatwo powiedzieć;) Za pierwszym, drugim, dziesiątym razem komentarze uznawałam za zabawne:) Ale słyszałam już tyle, że mam po prostu dość. W takiej okolicy dziwnej mieszkam... Może ja też zacznę komentować np dziecko w wózku: w puchowym kombinezonie, pod polarowym kocykiem, i pokrowcem, na głowie czapka i kaptur, a na zewnątrz słońce jak cholera i ponad 20 stopni:P Takie obrazki nikogo nie dziwią, ciekawe czemu. Odpowiedz Link
agamamaani Re: :) 01.04.07, 20:22 visenna2 napisała: > > > Może ja też zacznę komentować np dziecko w wózku: w puchowym kombinezonie, pod > polarowym kocykiem, i pokrowcem, na głowie czapka i kaptur, a na zewnątrz > słońce jak cholera i ponad 20 stopni:P ja jestem chamska i komentuje.. dla dobra dziecka.. dla dobra malucha ostatnio zaczęam "bujać" cudzy wózek z wrzeszczącą zawartością w środku.. mama zajęta była przy starszaku na zjeżdzalni.. nie mogłam słuchać jak maleństwo cierpi ( darł sie ze 20 minut) i zaczełam jeździć cudzym wózkiem.. na szczęście dziękuję usłyszałam ( mama potem zainetersowała sie chustą jako aletrenatywą na krzyczenie malucha) Odpowiedz Link
anifloda Re: ja mieszkam prawie na wsi:) 01.04.07, 14:46 Nie ma sensu - spod chusty i tak nie będzie widać napisu ;-). Może opaska na czoło? Ja serio rozważam coś w rodzaju: "Tak, tam jest dziecko. Nie, nie udusi się." No ale tyle na czole mi się nie zmieści. Ostatnio na pytanie czy się nie udusi odpowiadam z rozbrajającym uśmiechem: "Mam nadzieję". A wracając do meritum, ja jeszcze nikogo w chuście nie spotkałam, ale to się wkrótce, mam nadzieję, zmieni :-)). Odpowiedz Link
visenna2 Re: ja mieszkam prawie na wsi:) 01.04.07, 14:56 Masz rację ze nie będzie widać... To może taki banner przyczepiany na plecach? A' la pelerynka... :PPP U mnie napis brzmiałby: "nie, nie przyzwyczai się i nie zaszkodzi jej na kręgosłup" :) Odpowiedz Link
andziulindzia Re: Chusty na miescie 01.04.07, 22:54 Widuję czasem moją koleżankę :) Tyle, że ja głównie po osiedlu i parku się kręcę. Ale namawiam znajome i mniej znajome panie ciężarne i podaję adresy internetowe (jak trafić na to forum też mówię) coby sobie pooglądali i sprawę przemyśleli. Zainteresowanie wzbudzam od dawna i już mi to przestało przeszkadzać: a to wózkiem podwójnym, a to wózkiem pojedynczym z doczepką, a to chustą. Mozna się przyzwyczaić, że ludzie się oglądają i komentują. Denerwuje mnie tylko jak komentują stojąc tuż przy mnie jakbym była głucha i głupia. Odpowiedz Link
ypsi79 Re: Chusty na miescie 02.04.07, 16:25 mi się jeszcze nie zdażyło, ale coraz więcej osób pyta o to jak mi się nosi Franka w chuście (są to najczęściej młode ciężarne), więc domyślam się że za parę miesięcy Poznań zapełni się chutofankami. Oby :) Odpowiedz Link
monidob Re: Chusty na miescie 03.04.07, 10:08 Witam, ja tu przypadkiem jestem (wspomnień czar) bo chuściarą to byłam jakieś 5 lat temu ale a propos "przychylnych" komentarzy to zdarzyło mi się pójść kiedyś do Caritasu oddać niepotrzebne graty noworodkowe z Młodą 2 czy 3- miesięczną w chuście - model chyba jeden z najprostszych taki cienki materiał z kólkiem do przewlekania ale sprawdzało się super. Panie caritasowe spojrzały na mnie z popłochem i przekonane że wózka nie mamy zaproponowały żebym sobie wybrała któryś z oddanych dla potrzebujacych. Za nic nie mogły pojąc że ja jak jakaś cyganka (cytat) sama z własnej woli i że to lubię i dziecko też. A co najśmieszniejsze wózek miałam wypasiony - jeden z najdroższych chyba wtedy ale ciężki jak nie wiem co, mieszkałam na 3 piętrze bez windy i szczerze go nie cierpiałam. A było to wszystko w Warszawie na osiedlu Bemowo. O innych przychylnych komentarzach typu dziecku skrzywią się plecki, udusi się , niewygodnie itd itp mogłabym chyba małą ksiązkę napisać. Dla wyjaśnienia - aktualnie dziecko ma 5 lat zdrowe jest i proste.Pozdrawiam. Odpowiedz Link