solidna
26.03.07, 14:18
Drogie kolezanki, bylam dzis u pediatry z corka (4tyg) zamotana w podwojnym iksie. Jeszcze dobrze nie weszlysmy do gabinetu i zaczela sie "litania", ze caly ucisk idzie na kregoslup; ze kregoslup jeszcze niedojrzaly i mozna uszkodzic panewki i ble, ble, ble i tlumaczyla namietnie (choc szczegolow nie zapamietalam, bo nie ochlonelam po pierwszym ataku); ze teraz to moze wielkiej szody nie wiadac, ale jak Zuza bedzie dorosla to bedzie miala problemy z kregoslupem; ze owszem kiedys kobiety nosily w chustach, ale w pozycji kolyski i ze taka pozycja jest dobra dla kregoslupa a pionowo juz nie. Chusty nie przekresla jesli dziecko jest noszone w kolysce (domyslam sie, ze chodzilo doktorce o noworodka i wczesnego niemowlaka, bo duzego klocka w kolysce nie bardzo da sie nosic).
Jakbyscie mi tu w mogly napisac czy dr miala racje czy tez nie. Moze to juz kiedys bylo (nie mam czasu szukac) to podeslijcie linka.
Cos mi sie wydaje, ze jeszcze czeka mnie duzo tlumaczen, bo jednak chodze z dziecmi do lekarza czesciej niz raz na rok i czuje przez skore, ze sie beda "czepiac" chusty.
Jak Maciek po kontroli stawow biodrowych (czyli ok 6 tyg) mial spac na brzuchu to ta sama dr zabronila, bo niebezpieczne!!! A dziecieciu na brzuchu sie spalo najlepiej.