Dodaj do ulubionych

O lekarzach- watek nr 5234 :-)))

26.03.07, 14:18
Drogie kolezanki, bylam dzis u pediatry z corka (4tyg) zamotana w podwojnym iksie. Jeszcze dobrze nie weszlysmy do gabinetu i zaczela sie "litania", ze caly ucisk idzie na kregoslup; ze kregoslup jeszcze niedojrzaly i mozna uszkodzic panewki i ble, ble, ble i tlumaczyla namietnie (choc szczegolow nie zapamietalam, bo nie ochlonelam po pierwszym ataku); ze teraz to moze wielkiej szody nie wiadac, ale jak Zuza bedzie dorosla to bedzie miala problemy z kregoslupem; ze owszem kiedys kobiety nosily w chustach, ale w pozycji kolyski i ze taka pozycja jest dobra dla kregoslupa a pionowo juz nie. Chusty nie przekresla jesli dziecko jest noszone w kolysce (domyslam sie, ze chodzilo doktorce o noworodka i wczesnego niemowlaka, bo duzego klocka w kolysce nie bardzo da sie nosic).
Jakbyscie mi tu w mogly napisac czy dr miala racje czy tez nie. Moze to juz kiedys bylo (nie mam czasu szukac) to podeslijcie linka.
Cos mi sie wydaje, ze jeszcze czeka mnie duzo tlumaczen, bo jednak chodze z dziecmi do lekarza czesciej niz raz na rok i czuje przez skore, ze sie beda "czepiac" chusty.
Jak Maciek po kontroli stawow biodrowych (czyli ok 6 tyg) mial spac na brzuchu to ta sama dr zabronila, bo niebezpieczne!!! A dziecieciu na brzuchu sie spalo najlepiej.
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: O lekarzach- watek nr 5234 :-))) 26.03.07, 14:24
      co do spania na brzuchu dziwię się tej lekarce, bo dzieci na brzuchu spać
      powinny jak najbardziej.. zdrowe to i na kolkę i na bioderka.

      co do noszenia w pionie..
      pisałam to juz masę razy.. neurolog powie ci co innego, ortopeda co innego.

      moje zdanie co do noszenia w pionie noworodków i malutkich niemowląt jest
      niestety podobne do zdania tej pani doktor.. uważam, ze dopóki stabilnie nie
      trzymają główki nie powinny być pionowo noszone nawet i na rękach..
      ale co osoba, to inne zdanie.
      ja swojego nosiłam do 4tego miesiaca w kołyskach potem pionowo w pouchach i
      wiązanej :)
      • mdevine Re: O lekarzach- watek nr 5234 :-))) 26.03.07, 16:36
        No właśnie to tak jest, że co roku (po kolejnych odkrywczych badaniach
        naukowców amerykańskich )pojawia się nowa teoria. Nasze mamy na pewno kładły
        nas spać na brzuchach, z kolei ja zetknęłam się z opiniami, że absolutnie, bo
        śmierc łóżeczkowa... Teraz najnowsze badania dowodzą, że żadna śmierć
        łóżeczkowa, że mają spać bąble na brzuszkach... Można zwariować, a jak tu ktoś
        mądrze kiedyś powiedział, ilu lekarzy, tyle opinii. Chyba najlepiej znaleźć
        złoty środek i po prostu nie nosić za długo, przez godzinę czy półtorej
        dziennie chyba nic się nie stanie, prawda? Zresztą... podobno leżenie płasko na
        plecach też szkodzi... :-) Idę zwariować.
    • visenna2 Re: O lekarzach- watek nr 5234 :-))) 26.03.07, 14:32
      Wiesz co, ja mogę powiedziec tylko o sobie - nosiłam na rękach tylko w pionie,
      nie miałam chusty.
      Zuza nie tolerowała pozycji poziomej, moze to dlatego że bardzo ulewała i
      wymiotowała, jak leżała to jej się jedzenie cofało:)
      Ja się nie bałam nosić pionowo i na pewno następnego będę tak nosic.
      • solidna Re: O lekarzach- watek nr 5234 :-))) 26.03.07, 14:46
        Visenna, niedawno zerknelam, ze nasze dzieci to z jednego roku sa:) Od jakiegos czasu mnie jednak bardzo interesuje, ile wazy twoja cora.
        • visenna2 Re: O lekarzach- watek nr 5234 :-))) 26.03.07, 15:15
          :)
          Zuza niby jest rocznik 2005, ale urodziła się 31 grudnia:) załapała się na sam
          koniec:)
          Ach, z tą wagą to masakra, aktualnie 15 kilo, mam nadzieję ze jak zacznie
          chodzić to schudnie... Wczoraj byliśmy u znajomych, ich dwulatek był mniejszy i
          chudszy od Zuzy:)
          • agamamaani Visenna 26.03.07, 15:25
            moja Ania waży niecałe 14 kilo a ma już prawie 3 lata ( w czerwcu skończy :)
            • visenna2 Re: Visenna 26.03.07, 15:42
              Mogę CI tylko pozazdrościć lekkiej córy:)
    • kakot noworodek i pozycje spania 26.03.07, 21:22
      Drogie moje, ku rozrywce i odprężeniu podaję skrót obowiązujących teorii nt. pozycji, w jakich noworodek w żadnym razie spać NIE POWINIEN:
      1. na pleckach, bo jak mu się uleje, to się zachłyśnie i nieszczęście gotowe;
      2. na brzuszku, bo to zwiększa ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej;
      3. na boczku, bo to bardzo szkodzi na bioderka.

      Mój pomysł: w takim razie pozostaje tylko odwieszać na noc za nogi, jak nietoperza. (czytelniczki bloga przepraszam za powtarzanie się, ale powyższe jest moim zdaniem kwintesencją problemu nadmiaru dobrych rad i zbawiennych teorii hodowlanych)
      • visenna2 Kakot, chylę czoła :) 26.03.07, 21:24
        No ujęłaś to najpiękniej jak można było :P
        respekt
        i zgadzam się z każdym słowem:))))
      • zaisa Kokot 27.03.07, 15:27
        Pięknie ujęte:)))
        Można zacytować na forum listopadowym (2006)? I gdzie się tylko da?
        • kakot Re: Kokot 27.03.07, 15:32
          jasne, zapraszam do źródeł: cotobedzie.blox.pl :)
        • zaisa Re: Kakot 27.03.07, 15:35
          Przepraszam za zmianę nicka. Aż się rumienię...
    • kakot Re: O lekarzach- watek nr 5234 :-))) 26.03.07, 21:23
      co nie zmienia faktu, że swoją nosiłam przez pierwsze miesiące na leżąco - w hamalu. Tzn na spacery, bo po domu wyłącznie w pionie, inaczej był dziki wrzask
      • lizzy9 Re: O lekarzach- watek nr 5234 :-))) 26.03.07, 22:34
        Moja pierwsza coreczka, ktora teraz ma 11 i pol lat, spala na pleckach, noszona
        byla w pionie od 3 tygodnia, bo tez ulewala i miala kolke, wtedy jeszcze o
        chustach nic nie wiedzialam, noszona byla w baby bjorn. Jest teraz zdrowa
        dziewczynka, bardzo szczupla, wazy 30 kg przy wzroscie 150 cm, w ogole nie
        choruje, duzo plywa i jest wysportowana. Moj synek, ma teraz 8 lat i 3
        miesiace, wazyl 4100 w dniu porodu, od pierwszego dnia jedyna pozycje jaka
        tolerowal przy spaniu, byla pozycja na brzuszku. Nadal spi na brzuchu i zadne
        dobre rady ortopedy, lekarzy maja sie nijak do jego preferencji spania. Tez
        jest zdrowy, choc do 7 roku zycia byl strasznym alergikiem, tez jest szczuply,
        bo teraz wazy 27 kg, a ma 134 wzrostu. Moje ostatnie dziecko ma sie urodzic
        przez cc za tydzien, zastanawiam sie jaki on bedzie, jakie beda jego
        preferencje... Mam juz dwie chusty, kolkowa oppmame i hoppa. Na samym poczatku
        planuje nosic mlodego w kolysce chusty kolkowej, a potem uzywac hoppa.
        Zobaczymy jak to bedzie w praktyce, pozdrawiam
      • guruburu Kakot 26.03.07, 23:01
        To samo chciałam napisać. A jeszcze widziałam odnośnik do artykułu z
        francuskiego magazynu pediatrycznego (tzn. dla specjalistów) na temat
        negatywnego wpływu na układ kosto-mięśniowy kładzenia dzieci do spania na
        brzuchu (tzn. non-stop) - to z końca lat 90tych, więc jeszcze chyba przed
        rozpowszechnieniem badań amerykańskich na temat śmierci łóżeczkowej i
        wprowadzonych w związku z nimi zaleceń. Niestety samego atykułu nie mam, więc
        nie wiem dokładnie o co chodziło. Zasadniczo uważam, że pozycja do spania, jak i
        i winnych sytacjach życiowych dzieci i nie tylko powinna być zmienna ;)
        Co nie zmienia faktu, ze nasza córka ok 1 czy 2 miesiąca życia kategorycznie
        odmówiła spania na plecach i przekręcona na brzuch zasnęła snem sprawiedliwych i
        od tego momentu w ogóle nie chciała nawet na plecach leżeć, tylko cały czas na
        brzuchu (tzn. w dzień też. A są dzieci, które nienawidzą leżenia na brzuchu, co
        martwi ich mamy - u nas było na odwrót :P). Teraz to spi jak popadnie, ale też
        na ogół na brzuchu - to taka dygresja - zalecenia zaleceniami, ale dzieci mają
        swoje zdanie...
    • nalie powtarzam... 27.03.07, 00:42
      właśnie ostatnio poniosło mnie i opisałam szczegółowo moje doświadczenia z
      lekarzami w tej sprawie. jak chcesz to zajrzyj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=59361195
      i zgodnie z tym co tam napisałam poszłam skonsultować to z innym specjalistą
      i... ten powiedział, że ninka nie ma żadnej wady kręgosłupa, żeby nie katować
      jej metodą vojty skoro dziecko tak bardzo się stresuje podczas jej stosowania,
      że jak chcemy możemy trenować na piłce-fistaszku i spokojnie chodzić na basen i
      co najważniejsze: NOSIĆ MAŁĄ JAK NAJWIĘCEJ W CHUŚCIE SKORO OBIE TO LUBIMY!
    • solidna Dzieki dziewczyny, 27.03.07, 11:23
      Wychodzi na to, ze (jak w wiekszosci przypadkow) nalezy kierowac sie intuicja, zdrowym rozsadkiem itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka