lola_22
17.06.07, 00:13
tate matyldy (po raz pierwszy z dzieciem w środku !) i to w miejscu
publicznym tzn. sklepie. Trzesacymi sie rekami bo umowa byla - ja ide do
przymierzalni a ty potrzymasz mala (na rekach..) a on , zeby go zamotac.
Zamotalam i pooooooszli ! Przymierzylam, dotarlam do kasy, zaplacilam a ich
nie ma. Wychodze przed sklep a tam dumny tata lansuje sie na prawo i lewo
grzejac swoje ego w żarze kobiecych i nie tylko spojrzen ! Mowie mu - no to
jestem moge ją wziąć a on "No co ty !" - dziecko odzyskalam dopiero
namawiajac go na przymiarke marynarki - nie miał wyjścia ;-D
Wrażenia z pierwszego noszenia:
- stwierdzil, ze moze nie musimy brac wozka na wakacje ;-D
- ja w duchu przyznaje sie do zazdrosci o chuste !!! Glupio sie czulam
podazajac za nim zachustowanym i niosac tylko torbe pieluchami i butelka ;-(
chyba czas na drugie - dziecko i chuste !