Dodaj do ulubionych

zachowania dziecięcia w chuście...

21.06.07, 18:00
otóż jestem mamą najuśmiechniętniejszej dziewczynki świata...
(to na razie wstęp)
biorę chustę, też się uśmiecha, szczególnie jak mówię jej, że zaraz mama ją
złapie i zwiąże i nie odda nikomu,a na dodatek wywlecze z domu -

natomiast w momencie włożenia w chustę, o ile nie buntuje się przeciwko
unieruchomieniu główki połą albo nie zaczyna wołać o święty spokój i spanie,
moje dziecię staje się najpoważniejszym myślicielem, jakiego ziemia nosiła

z rzadka udaje się zagadać ją do uśmiechmiechnięcia - Maja siedzi sobie i o
ile nie zaśnie, łypie oczkami i rozsiewa spokojniutką powagę całą sobą

wiem, że jej dobrze - Maja wrzeszczy, jak jej coś nie pasuje
(zresztą chusta u nas działa też jako uspokajacz)

jak Wasze dzieci zachowują się w chustach???
wyczytałam, że Buns ma uśmiechniętego kwiatuszka w chuście i się
zastanowiłam :)
Obserwuj wątek
    • buns Re: zachowania dziecięcia w chuście... 21.06.07, 18:14
      Hej, Moja Aga nie zawsze takim czarusiem jest:) Chociaż śmieszek z niej niezły.
      Czasami za to wygląda jak mały Myśliciel, podobnie jak Twoja Maja:) To chyba
      zależy od dnia i nastroju:) Aha, a jak byłam na spotkaniu z teściami (bez mojego
      M) to się po raz pierwszy i jedyny - jak do tej pory - w chuście rozpłakała;)Co
      nie znaczy że mam strasznych teściów (wręcz przeciwnie, tylko były to jedne z
      pierwszych wyjść chustowych i ja się trochę stresowałam). POZDROWIENIA DLA
      TWOJEJ DZIEWCZYNKI:)
    • scharon Re: zachowania dziecięcia w chuście... 21.06.07, 18:17
      jak dostalismy chuste idzielnie zaczelismy praktykowac noszenie to myslalam ze
      junior bedzie sobie swiat ogladal - a co go wsadze to od razu spi jesli otwiera
      oczy to tylko na chwilke

      nic nie robi tylko spi i spi :))
    • kajkasz1 Re: zachowania dziecięcia w chuście... 21.06.07, 18:38
      To Wy nie wiecie, że nasze dzieci w chustach KODUJĄ. Ja mam wrażenie, że Kubek
      włącza nagrywanie albo zapisuje dane na twardym dysku. Jak mam go z przodu to
      do mnie się nie uśmiecha, ale za to do obcych bab w kolejce to już owszem. Za
      to z tyłu potrafi zaśmiewać się do łez jak robimy "a kuku".
    • lidkamamakuby Re: zachowania dziecięcia w chuście... 21.06.07, 18:41
      Mój czaruje kobietki, uśmiecha się do ekspedientek, do ludzi w kolejce.
      Generalnie on jest tez z tych bardzo roześmianych dzieci, ale w wózku te
      uśmiechy nie są tak częste... ja to przypisuje temu, że w chuście czuje się
      bezpieczniej, jest pewniejszy, że nikt obcy go na ręce nie weźmie i w związku z
      tym bardziej zrelaksowany:)
    • bubasio Re: zachowania dziecięcia w chuście... 21.06.07, 18:59
      mój jest też poważny ,nawet się do mnie nie uśmiechnie ani nie reaguje na to co
      mówię do niego ,za to do innych kobiet szczerzy bezzębne dziąsełka (eh ci
      faceci ;p)
      no i najlepiej to mu się śpi ,więc za dużo tych uśmiechów nie zdąży rozdać :)
      • guruburu Re: zachowania dziecięcia w chuście... 21.06.07, 21:20
        Tak jak napisała Kajkasz - dzieci kodują. Są blisko, co zaspokaja ich potrzebę
        bezpieczeństwa a równocześnie mogą spokojnie obserwować otoczenie. Z czasem
        będą komentować ;)
        • mysia125 Re: zachowania dziecięcia w chuście... 21.06.07, 23:37
          Z czasem
          > będą komentować ;)

          dobrze, ze w jezykach egzotycznych dla otoczenia ;)

          --
          Kasia & Felix (23/01/2005)
          • mysia125 cytaciki 21.06.07, 23:41
            Paćś! Tam wózek jedzie! Mała dzidzia w wózku, Felik duzi w siucie :)

            Mama, paćś ( pokazuje na szybe) ładna siuta moja!

            -Mama, kocham moćno!
            + a tatę kochasz?
            -Tak, kocham. Tatę kocham. Moćno.
            Kici-kila kocham, moja siuta kocham :)

            ****
            siuta= chusta
            kici-kila = kot Tequila

            --
            Kasia & Felix (23/01/2005)
            • guruburu Re: cytaciki 22.06.07, 00:47
              :D
              Słodkie.
              Emma to nadaje i tak w języku egzotycznym dla wszystkich poza mną i częsiowo
              mężem, chyba że dużo onomatopei akurat produkuje ;)
              • guruburu Re: cytaciki 22.06.07, 18:32
                Mysia weszła mi na ambicje posiadając tak dobrze zindoktrynowane dziecko, więc
                dziś przepytałam córkę...
                (dzieć na plecach, idziemy ulicą)ja: a chustę lubisz?
                dzieć: ne
                ja: a czemu nie?
                dzieć: ne
                ja (w myślach): - acha 'nie bo nie' :/
                ja: a czym byś wolała jeździć?
                dzieć: brrrr (i wskazuje palcem na motor zaparkowany po drugiej stronie ulicy)!
                ja: acha... no ale to jeszcze musisz trochę poczekać.

                :P Na pocieszenie - u nas teraz standartowo wszystko na nie :D.
                • ithilhin Re: cytaciki 22.06.07, 22:06
                  hi hi, zly moment wybralas na zeznania, skoro wszystko na nie jest :-)
    • bodzinka Re: zachowania dziecięcia w chuście... 22.06.07, 08:06
      moje dziecie, choc chustujemy sie dopiero do tygodnia, jak widzi ze mama bierze
      chuste i zaklada ja na siebie to az kwiczy z radosci.Karolek w ogole smieszek
      jest na calego, ale jak widzi chuste to dopiero jest radosc:)Ostatnio jak
      babcia trzymala go na rekach a mama chuste zakladala, to dziecie moje glowa do
      przodu chcialo do chusty wlezc:)Choc czasem jak jest spiacy to w trakcie
      spaceru zadazy mu sie zamarudzic, wtedy robimy zmiane pozycji i maly spi slodko
      sobie wtulony w cycusie:)(mamy chuste z chusta.pl)
    • anifloda Re: zachowania dziecięcia w chuście... 22.06.07, 08:53
      Konstanty w domowym zaciszu jest delikatnie mówiąc malkontentem. Właściwie co tu
      kryć, jest złośnikiem i histerykiem. Jego rekord na podłodze bez płaczu to
      jakieś 5 minut, ryczy, jak mu wypadnie zabawka i jak mu się poda nie tę zabawkę,
      którą sobie upatrzył, jak łyżka za wolno lub za szybko trafia mu do buzi, a
      także bardzo często bez żadnego uchwytnego powodu. Za to w chuście przechodzi
      metamorfozę i staje się reklamą macierzyństwa. Chcesz matko pozmywać naczynia?
      Proszę bardzo, posiedzę sobie na plecach i pokontempluję. Zajmie to godzinę? Nie
      szkodzi, godzinę też posiedzę. Jedziemy gdzieś tramwajem w tłoku i upale? Nie
      szkodzi, popatrzę sobie na ludzi, pouśmiecham się, wyciągnę do nich rączki i
      będę sobie gaworzył. Chcesz matko przećwiczyć nowe wiązanie? Proszę bardzo.
      Będziesz mnie tarmosić, zawiązywać, rozwiązywać, oglądać się w lustrze? Nie ma
      sprawy.

      Ludzie mnie zaczepiają i chwalą, jakie mam grzeczne dziecko i pogodne dziecko,
      tylko czemu tak biedaka w tej szmacie męczę? ;-)
      • alfika Re: świetne dzieciątko :))) 22.06.07, 09:59
        a komentarze ludzi baaaaardzo adekwatne :)))))))
      • zulam3 Re: zachowania dziecięcia w chuście... 22.06.07, 20:30
        Anifloda możemy sobie uścisnąc wirtualnie ręce (albo poklepać się ze
        współczuciem po plecach) ;) bo mój najmłodszy taki sam. Niestety wyskoki
        zdarzają mu się i w chuście, co jest argumentem na "nie" dla chustoopornych,
        sceptycznie słuchających że "w wózku byłoby JESZCZE gorzej"... Natomiast
        chuście zawdzięczam że w ogóle można go odłożyć lub przebywać w jego
        towarzystwie bez stoperów w uszach, i z dnia na dzień jest coooraz lepiej.
        Najczęściej jednak zamotany-mina skupiona, niespieszne ćlamkanie materiału albo
        sen. Uśmiechy głównie właśnie do mnie face to face.
        • anifloda Re: zachowania dziecięcia w chuście... 22.06.07, 21:22
          Zulam, poklepuję ze współczuciem! A ile ma Najmłodszy? Ja się ciągle łudzę, że
          Młody wyrośnie. Wystarczyłoby mi, jakbyśmy mogli zjeść z mężem obiad przy stole,
          a nie na zmiany i żebym się mogła ubrać bez ryku (to ostatnie trudno zrobić z
          dzieckiem w chuście ;-).
          • zulam3 Re: zachowania dziecięcia w chuście... 22.06.07, 22:06
            Trzy miesiące, i ja powiem szczerze, to jest mocno frustrujące-nie dość że tą
            tkaniną okręcona, to jeszcze czasem dodatkowe atrakcje wprowadzać trzeba.
            Dlaczego to dziecię zdarzyło mi się na końcu, a nie na początku, miałabym dla
            niego full czasu... A tak muszę marudzenia małego czasem zignorować żeby
            starszymi się zająć.
            A propos zachowań w chuście, to mój wrzaskun niedawno wkurzył się wyjęty z 2x
            do fotelika samochodowego, i zamiast jak zwykle obwieszczać głośno swoje
            niezadowolenie światu uspokoił się (nieco) jak mu materiał koło buzi ułożyłam.
            • anifloda Re: zachowania dziecięcia w chuście... 22.06.07, 22:13
              To tak specjalnie! Jakby Kostek był pierwszy, to bym już chyba więcej dzieci nie
              miała ;-))). Pocieszę Cię, że w wieku trzech miesięcy Kostek też czasami
              bojkotował chustę (np. na pewnym pamiętnym spacerze z Ewold), a teraz jest dużo
              lepiej i chusta jest gwarancją ciszy. Może Twój egzemplarz też tak będzie miał?
              Tylko niestety od czasu do czasu trzeba dziecię wyjąć ;-).
              • zulam3 Re: zachowania dziecięcia w chuście... 22.06.07, 22:21
                Pewnie że specjalnie, ja już jestem ponadststystyczna w liczbie dzieci ;)
                No, mam nadzieję że chusta zrobi swoje (i tak już robi) i będzie coraz lepiej!
                Chyba sobie jakąś drugą kupię żeby mi do wszystkich ciuchów pasowały :)
    • noli Re: zachowania dziecięcia w chuście... 23.06.07, 07:01
      Moj Adaśko trochę się buntuje jak już jest włożony w chustę (najczęściej 2x).
      Ale my dopiero się docieramy. Jak go włożę staje się "sztywny" - odchyla się do
      tyłu i czasami nawet postękuje i popłacze. Trwa to chwilkę i zaraz potem
      ślicznie usypia :)
    • kruszynka301 Re: zachowania dziecięcia w chuście... 23.06.07, 10:33
      trudno mi pisać o jakielkolwiek reakcji 2-miesiecznej Izy na chustę, bo malutka momentalnie zasypia, i śpi, dopóki jej nie wyjmę, niezależnie, czy chodzimy godzinę, czy 3 godziny;))))
      • aniuki Re: zachowania dziecięcia w chuście... 23.06.07, 14:50
        Mam identyczne obserwacje :)))
        Córeczka 2 miesiace i 1 tydzień.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka