kakot
23.06.07, 18:31
uprzejmie donoszę, że mam podaegi made by me. O. Napawam się. Jak zrobię zdjęcia, to się pochwalę dokładniej. Na razie drobne uwagi dla ewentualnych następnych szwaczek podegowych:
1. lepiej kupić gotową pikówkę, bo inaczej można szału dostać - szkoda czasu;
2. jeśli już musisz sama pikować, dołóż warstwę fizeliny albo innego sztywnika, pasy będą znacznie wygodniejsze. Ja tego nie zrobiłam i nie wiem, czy jednak nie poprawię, mimo całej szyciowej tego upierdliwości;
3. panel wielkości Twoich pleców (z maleńkim zapasem) to zupełnie wystarczający rozmiar;
4. szerokość pasów to minimum 12 cm, ale 15 cm to wcale nie przesada.
Aha: koszt mojego podega to około 12 zł żywą gotówką, w tym 2 zł szpulka nici, jedno stare prześcieradło (leżące już na półce "przyszłe szmaty") i kilka godzin pracy - przez to pikowanie, bo z gotowej pikówki szyłoby się raz-dwa :)