abepe
20.08.07, 10:30
Wzięliśmy w piątek dzieciaki i pojechaliśmy do Teatru Leśnego na
Jaśkowej Dolinie w Gdańsku na koncert grupy Darka Oleszkiewicza.
Kacper w chuście sobie spacznie chrapał. W czapce, kapturku i
chuście na uszach nie groźne mu były ostre dźwięki skrzypiec
Krzesimira Dębskiego i saksofonów Piotra Barona i hałas bębnów
Czerwińskiego. Mogłam się wreszcie bezkarnie, bez budzenia sensacji
pobujać w rytm muzyki (na ulicy to pewnie głupio wygląda jak się
kołyszę:)) , zwłasza podczas duetów Agi Zaryan z kontrabasem:))Mniam
mniam muzyka. Jak się Kacper przebudzał - spacerowałam sobie z boku
sceny, żeby się utulił do snu:))
Ale i tak najbardziej dumni jesteśmy z czterolatka Grzesia.
Wytrzymał 1,5 godziny muzyki z jednym tylko kryzysem (czas był na
sen). A przeciez to nie był żaden smooth jazz. Nasz synek:))