Dodaj do ulubionych

Proszę o wsparcie dla żółtodzioba

25.08.07, 22:37
Witam. Od jakiś 3 tygodni zchorowałam na chorobe chustomania. W
wolnych chwilach, a mam ich zaledwie kilka min dziennie,
studiowałam, studiowałam i studiowałam. Juz mi sie po nocach to
wszystko sniło, miedzy karmieniami. Ale do rzeczy. Postanowiłam,że
chusta uratuje mi zycie, to nie wybryk, ale naprawdę wielka moja
potrzeba. Mam 8 tygodniową, wymagającą córeczke no i tetniacego
energią trzylatka. Oprócz tego dom na głowie, mąż całymi dniami w
pracy. Malutka w dzień śpi głównie na rękach, lub w wózku na
spacerze pod warunkiem,że idziemy szybkim marszem. No a trzylatek,
tez potrzebuje uwagi i zabawy z nim.
Kregosłup i ramiona mi wysiadają.
Mieszkam w UK, zgłebilam lekture, znalazłam panią kt, przywiozła mi
chuste Gypsy Mama 5 yardów, no i pokazała kilka wiązań. Dostałam tez
płytę z instruktarzem z Didymos. Tam wszystko wygląda tak pieknie,
te dzieciaczki takie spokojne, materiał sie nie plącze.
No opanowałąm juz 3 wiązania, koale, podwójny X i chyba pojedynczy
(nie wiem bo nazwy mam angielskie). Na kołyskę jakos nie mam odwagi,
bo moja dzidzia duża i jakoś mam stracha,ze nie ułoze jej jak należy
i sie zrazi.
No i wszystko pieknie, ale moj bobas jak sie spodziewałam, ma inne
zdanie niż ja. Pręży sie i wierzga włożona do chusty. Ja do tego
jeszcze niewprawiona, nie jestem pewna, czy materiał dobrze
rozciągam jej, czy nie jest zbyt zrolowany pod nózkami, same
wątpliwości, a moze wpija jej sie w nózki, a może jej za ciasno?
Generalnie sprawia wrażenie, jakby czuła sie ograniczona i chciała
sie oswobodzić.
Czy to kwestia przyzwyczajenia? A może ja robię cos nie tak. Wkładam
ja powoli, staram sie robic to jak jest w dobrym humorze, od razu
sie poruszam. Mamy na kącie pierwszy sukces -zasneła w koali, ale ze
smoczkiem. Ja jednak trzymałam jej głowkę, bo nie cierpi jak
naciągam materiał jej na główkę, a sama jeszcze nie trzyma tak
dobrze.
Mam tydzień czasu na przetestowanie i ewentualnie kupno.
No i problem mój to materiał mi sie skręca przy wiązaniu. To tez
kwestia wprawy? Czy może powinnam wybrać inny rodzaj chusty tzn
innej firmy. Hoppediz jest cięższy i grubszy, może lepszy pod tym
wzgledem?
Poradzcie coś dziewczyny, bo ja naprawdę potrzebuję tej chusty. Za 2
tygodnie młody idzie do przedszkola i chciałabym byc przez pierwsze
dni z nim. A z mała na rękach będe mało sprawna w tym przedszkolu.
Sorry za błedy i długosc postu
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: Proszę o wsparcie dla żółtodzioba 26.08.07, 08:32
      hej.
      a z jakiego materialu jest ta Gypsy Mama? Czy to chusta tkana czy elastyczna?
      moze moglabys wyprobowac tez tkana skosnokrzyzowa (z takiego materialu jak m.in.
      hoppediz, didymos, girasol) i ozbaczyc czy Ci nie bedzie bardziej odpowiadac?
      poza tym dziecko tez sie musi oswoic z nowa sytuacja.
      a pole mozesz naciagnac jak zasnie :-) - w koncu pierwszy sukces za Wami.

      w ocenie wiazan pomagaja zdjecia - mozesz jakies zrobic?
      • smok9691 Re: Proszę o wsparcie dla żółtodzioba 26.08.07, 12:26
        hej, Ta Gypsy Mama jest chyba tkana, na załaczonej metce jest hand-
        dyed cotton gauze. Nie jest elastyczna napewno. Jest cieńsza niz
        hoppediz, bo maiałam okazje dotykać. Zaleta tej co wypożyczylam jest
        jej lekkosc. Nie mam jednak żadnego doświadczenia z innymi. Z resztą
        to moje pierwsze kroki w chustowaniu. No ale mamy drugi sukces. Mała
        dzis znów zasneła i spała przy mnie godzinę, wiec chyba niewygodnie
        jej nie było? No przyznam,że z pomoca smoczka. Ale zwykle o tej poze
        to aby spała, musiałabyc noszona, odkładana zaraz sie wybudzała.
        Zdjęcia mam, tylko musze zgrac na kompa, jak będę miała troszkę
        czasu to przeslę. Cieszyłam sie tym małym sukcesem jak gwizdek. a
        spała w kieszonce, rączki wolne, a główkę podparłam jej jak zasneła.
        Pozdrawiam
        • buns super:) 26.08.07, 12:56
          hej, ja wprawdzie niej jestem tak doświadczona jak Gosia (Ithilhin), noszę od
          ponad 3 miesięcy dopiero, ale za to noszę praktycznie non stop (z mężem na
          zmianę). Też używamy smoczka (i miewam z tego powodu wyrzuty) i też pomaga
          zasnąć - potem zostaje wypluty:) My najczęściej Agę (6m) w koalę wiążemy.
          pozdrawiam i powodzenia z kolejnymi wiązaniami:)
        • lola_22 o smoczku i chustach tkanych 26.08.07, 15:45
          moja corka tez czasami potrzebowala smoczka by usnac w chuscie -
          wydaje mi sie, ze to ze wzgledu na bliskosc piersi i zpach mleka -
          to lekko dezorientujace ze jest tak blisko jak podczas karmienia a
          nic do ssania nie ma wiec smoczek robil za atrapę.
          Natomaist co do chust to tez moge poradzic jedynie w oparciu o
          wlasne doswiadczenia - zarowno w hoppie jak i w vatanai (tez
          skośnokrzyżowy a jednoczesnie bardzo cienki) zdarzało sie ze mala
          zasypiala na "dzieciola w półruchu" tzn wyprostowana i odchylona do
          tylu - dopiero jak oczy sie zamykaly "wiotczała" i dawala sie
          mocniej opatulic i przykryc glowke tak by byla ona podtrzymywana
          przez pas chusty.
          Czytajac Twoje opisy wydaje mi sie, ze dziecko po prostu sie
          przyzywczaja do nowej sytuacji i wszystko wskazuje, ze idzie Wam
          dobrze. Nie sadze, by fakt, ze gypsy nie jest tkana diagonalnie az
          tak przeszkadzał - to tylko male utrudnienie dla wiazacego -
          zwracaj uwage na sposób wiazania, rozciagaj pod kolankami, opatulaj
          rónowmiernie na pleckach a dzien dwa i zobaczysz, ze mala sie
          oswoi.
          ---------------------------------
          ***vatanai***ellaroo***
          zamotana ma już...
        • visenna2 Re: Proszę o wsparcie dla żółtodzioba 27.08.07, 10:34
          Jeśli masz problemy z wiązaniem to wybierz raczej chustę tkaną
          splotem skośnokrzyżowym - Didymos, Hoppediz, Girasol, BB-slen.
          Masz pewnie Bali Baby Breeze, to jest cienka chusta, lekka, dobra na
          lato, ale trzeba sie przyłożyć do wiązania, bo nie otula dziecka tak
          dobrze jak skośnokrzyżowe chusty.
    • smok9691 Re: Proszę o wsparcie dla żółtodzioba 26.08.07, 18:02
      wielkie dzieki dziewczyny za wsparcie. Młoda własnie spi przy mnie,
      bez smoka :) w chuscie
      Narazie czuję sie niepewnie. No i mam tydzień na podjecie decyzji,
      co kupic. Nie wiem czy ten materiał jest ok, nie wiem czy
      skosnotkana? Jak juz wydać te 40-50 F to chciałabym dobrze je
      zainwestowac. Zaleta tej co mam jet to,ze cienka jest, zmiesci sie
      do torebki (wiekszej nie malenkiej), ale marszczy mi sie to, nie
      wiem, czy rozprostowany materiał na pleckach powinien byc zupełnie
      na płasko? Moze w Hoppedizie dziecko ma wiekszy komfort? To co mam
      nie jest jakos specjalnie miłe w dotyku...
      No to usiadłam i mała sie juz wierci, bo przestało ja bujać.
      Jeszcze raz dzieki za wsparcie, czekam na dalsze opinie dotyczace
      materiałów. pozdrawiam
      • visenna2 Re: Proszę o wsparcie dla żółtodzioba 27.08.07, 10:39
        Ta chusta ktorą masz zacznie byc miła w dotyku dopiero po kilku
        praniach:)
        Miałam taką i nosiło mi sie całkiem dobrze, zwłaszcza w upały, ale
        na dłuższe noszenie wolę zdecydowanie chusty skośnokrzyżowe (moja
        corka jest bardzo cięzka).
        Jeśli zależy Ci na lekkości to polecam Vatanai - naprawdę bardzo
        miękkie, lekkie i cienkie, ale tez bardzo wygodne, nawet przy
        cięższym dziecku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka