smok9691
25.08.07, 22:37
Witam. Od jakiś 3 tygodni zchorowałam na chorobe chustomania. W
wolnych chwilach, a mam ich zaledwie kilka min dziennie,
studiowałam, studiowałam i studiowałam. Juz mi sie po nocach to
wszystko sniło, miedzy karmieniami. Ale do rzeczy. Postanowiłam,że
chusta uratuje mi zycie, to nie wybryk, ale naprawdę wielka moja
potrzeba. Mam 8 tygodniową, wymagającą córeczke no i tetniacego
energią trzylatka. Oprócz tego dom na głowie, mąż całymi dniami w
pracy. Malutka w dzień śpi głównie na rękach, lub w wózku na
spacerze pod warunkiem,że idziemy szybkim marszem. No a trzylatek,
tez potrzebuje uwagi i zabawy z nim.
Kregosłup i ramiona mi wysiadają.
Mieszkam w UK, zgłebilam lekture, znalazłam panią kt, przywiozła mi
chuste Gypsy Mama 5 yardów, no i pokazała kilka wiązań. Dostałam tez
płytę z instruktarzem z Didymos. Tam wszystko wygląda tak pieknie,
te dzieciaczki takie spokojne, materiał sie nie plącze.
No opanowałąm juz 3 wiązania, koale, podwójny X i chyba pojedynczy
(nie wiem bo nazwy mam angielskie). Na kołyskę jakos nie mam odwagi,
bo moja dzidzia duża i jakoś mam stracha,ze nie ułoze jej jak należy
i sie zrazi.
No i wszystko pieknie, ale moj bobas jak sie spodziewałam, ma inne
zdanie niż ja. Pręży sie i wierzga włożona do chusty. Ja do tego
jeszcze niewprawiona, nie jestem pewna, czy materiał dobrze
rozciągam jej, czy nie jest zbyt zrolowany pod nózkami, same
wątpliwości, a moze wpija jej sie w nózki, a może jej za ciasno?
Generalnie sprawia wrażenie, jakby czuła sie ograniczona i chciała
sie oswobodzić.
Czy to kwestia przyzwyczajenia? A może ja robię cos nie tak. Wkładam
ja powoli, staram sie robic to jak jest w dobrym humorze, od razu
sie poruszam. Mamy na kącie pierwszy sukces -zasneła w koali, ale ze
smoczkiem. Ja jednak trzymałam jej głowkę, bo nie cierpi jak
naciągam materiał jej na główkę, a sama jeszcze nie trzyma tak
dobrze.
Mam tydzień czasu na przetestowanie i ewentualnie kupno.
No i problem mój to materiał mi sie skręca przy wiązaniu. To tez
kwestia wprawy? Czy może powinnam wybrać inny rodzaj chusty tzn
innej firmy. Hoppediz jest cięższy i grubszy, może lepszy pod tym
wzgledem?
Poradzcie coś dziewczyny, bo ja naprawdę potrzebuję tej chusty. Za 2
tygodnie młody idzie do przedszkola i chciałabym byc przez pierwsze
dni z nim. A z mała na rękach będe mało sprawna w tym przedszkolu.
Sorry za błedy i długosc postu